Małgorzata Orłowska - psychoterapeuta, psycholog, seksuolog

Małgorzata Orłowska - psychoterapeuta, psycholog, seksuolog Jestem Psychoterapeutką CBT, Psycholożką, Seksuolożką z wykształcenia i z zamiłowania.

31/07/2026

🌻🎸To mój drugi Pol’and’Rock, a w tym roku odbywa się 32 edycja.

I wiecie co? Pomyślałam, że czasem sami odbieramy sobie szansę na nowe doświadczenia. Bo wydaje nam się, że coś nie jest dla nas.

A później okazuje się, że było warto.

Polecam Pol'and'Rock Festival .🤟

Dzień dobry ;)
31/07/2026

Dzień dobry ;)

Zdarza Ci się pomyśleć: „I tak mi się nie uda”, zanim jeszcze spróbujesz?Mnie też czasem pojawia się taka myśl. Szczegól...
28/07/2026

Zdarza Ci się pomyśleć: „I tak mi się nie uda”, zanim jeszcze spróbujesz?

Mnie też czasem pojawia się taka myśl. Szczególnie wtedy, gdy coś jest dla mnie ważne, nowe albo wiąże się z oceną innych. Paradoksalnie im bardziej nam na czymś zależy, tym łatwiej wyobrazić sobie porażkę i zacząć szukać powodów, żeby odłożyć działanie.

Taka myśl może brzmieć jak fakt. Tymczasem najczęściej jest przewidywaniem, próbą ochrony przed rozczarowaniem, wstydem albo poczuciem, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Czasem więc rezygnujemy, zanim zdążymy sprawdzić, co naprawdę byłoby możliwe.

A brak działania zaczynamy traktować jako potwierdzenie: „Wiedziałam, że sobie nie poradzę”.

Nie chodzi o to, żeby przekonywać siebie, że wszystko na pewno się uda. Bardziej pomocne może być powiedzenie sobie: „Nie wiem, jaki będzie rezultat, ale mogę zrobić pierwszy krok”.

Możemy się pomylić, to okej. Możemy czegoś jeszcze nie umieć, to też okej. Możemy potrzebować więcej czasu, pomocy albo kolejnej próby. To wszystko jest okej. Błąd nie równa się porażka. Błąd pokazuje jedynie, czego jeszcze potrzebujemy się nauczyć.

Nie musisz czekać, aż lęk zniknie. Niekomfortowe emocje mają zdolność przekonywania nas, że dyskomfort, który niosą jest prawdziwy i pozostanie z nami na zawsze. Przypomnij sobie chwile z przeszłości, które były trudne emocjonalnie. Co wtedy myślałeś?

Dobrze jest przeżywać emocje świadomie, a one są z natury chwilowe. Jak fale: wznoszą się i opadają. Gdy nauczymy się zauważyć emocje bez angażowania się w nie, ustawi to nas na solidym gruncie. Możesz się bać i mimo to działać, tj.: bój się i rób. Mów o swoim lęku, nie musisz udawać, że go nie ma.

Czyli zauważaj, czuj, bój się, działaj, mów, szukaj wsparcia.

A wtedy znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że mieli podobnie, dodadzą wsparcia i otuchy.

Nie czekaj na pewność siebie (ona nie zrobi się sama). Raczej zrób jedną małą rzecz mimo wątpliwości. Nie za jakiś czas. Nie w przyszłości. Teraz jest dobry moment. Teraz żyjesz.🧡

Co odkładasz z obawy, że może Ci się nie udać?

Są książki, które czyta się szybko. I są takie, przy których co jakiś czas trzeba się zatrzymać, bo jedno zdanie urucham...
24/07/2026

Są książki, które czyta się szybko. I są takie, przy których co jakiś czas trzeba się zatrzymać, bo jedno zdanie uruchamia więcej myśli niż cały rozdział. Tak miałam ze „Złościsz się na mnie?” Meg Josephson.

Autorka opisuje zjawisko określane jako fawning, czyli nadmiernego dopasowywania się do innych, unikanie konfliktów i rezygnowanie z własnych potrzeb po to, żeby zachować relację, nie zostać odrzuconymi przez innych.

Może to wyglądać bardzo niewinnie. Ktoś jest zawsze miły, wyrozumiały, pomocny i „bezproblemowy”. Przeprasza, zanim jeszcze usłyszy zarzut. Po rozmowie długo analizuje każde zdanie. Zauważa najmniejszą zmianę tonu głosu i od razu zastanawia się, czy zrobił coś nie tak. Mówi „tak”, choć wewnętrznie czuje sprzeciw, bo cudze niezadowolenie wydaje się trudniejsze do zniesienia niż własny dyskomfort.

U części osób taki sposób funkcjonowania powstał wtedy, gdy spokój i bezpieczeństwo zależały od umiejętności odczytywania nastrojów innych, niewywoływania problemów i szybkiego łagodzenia napięcia.

To, co kiedyś pomagało przetrwać, w dorosłym życiu może jednak utrudniać bliskość. Człowiek pozornie dopuszcza innych do siebie, ale jednocześnie pilnuje, żeby nie pokazać zbyt wiele. Stara się zasłużyć na akceptację, zamiast sprawdzać, czy w danej relacji naprawdę może być sobą.

Znam osoby, które mówią: „Nikogo nie potrzebuję, ze wszystkim poradzę sobie sam/sama”. Czasem za taką samodzielnością nie stoi wyłącznie siła, ale doświadczenie, że kiedy naprawdę potrzebowało się drugiego człowieka, nikogo nie było. Dystans staje się wtedy bezpieczniejszy niż ryzyko kolejnego rozczarowania.

Najbardziej zostało jednak ze mną zdanie:

„Ludzie mogą wyjść nam naprzeciw tylko tak daleko, jak wyszli naprzeciw sobie samym.”

Czasem przez wiele lat czekamy, aż ktoś nas przeprosi, uzna wyrządzoną krzywdę albo wreszcie zrozumie, czego przez niego doświadczyliśmy. Wydaje nam się, że dopiero wtedy będziemy mogli ruszyć dalej.

Tylko ,że nie każdy potrafi spotkać się z własnymi emocjami, zobaczyć konsekwencje swojego zachowania i przyjąć odpowiedzialność. To nie usprawiedliwia krzywdy. Może jednak pomóc przestać uzależniać własne zdrowienie od tego, czy druga osoba kiedyś się zmieni.

Ta książka jest o granicach, bliskości i odzyskiwaniu kontaktu ze sobą. O tym, że można przestać stale sprawdzać emocje innych i zacząć zauważać własne. I że prawdziwa więź nie wymaga ciągłego dopasowywania się ani rezygnowania z siebie.

Polecam szczególnie osobom, które czują się bezpieczne głównie wtedy, gdy są miłe, pomocne i nie sprawiają nikomu problemu. ❤️

Dzisiaj jedna z moich nastoletnich pacjentek zrobiła pracę osobistą. Za jej zgodą mogę pokazać Wam jej fragment. Patrzę ...
13/07/2026

Dzisiaj jedna z moich nastoletnich pacjentek zrobiła pracę osobistą. Za jej zgodą mogę pokazać Wam jej fragment.

Patrzę na nią i myślę o jednym.

Drodzy Rodzice, bądźcie uważni!

Nie każde dziecko, które się uśmiecha, naprawdę czuje się dobrze.
Nie każdy nastolatek powie: „Mamo, tato, nie radzę sobie”.
Czasem usłyszycie tylko: „Nic.”, „Daj mi spokój.”
„Jest okej.”

A w środku może toczyć się zupełnie inne myśli:
„Jestem beznadziejna.”
„Znowu wszystko zepsułam.”
„Nigdy nie będę wystarczająco dobra.”

Trzeba uważności, żeby dostrzec te myśli.
To nie są „głupie myśli” ani „okres dojrzewania”. Dla młodego człowieka są prawdziwym cierpieniem.

Nie musicie mieć zawsze właściwych słów.
Nie musicie od razu wszystkiego naprawiać.

Czasem wystarczy usiąść obok i powiedzieć:
„Widzę, że ostatnio jest Ci trudno. Jestem. Kiedy będziesz gotowy, chętnie Cię wysłucham.”

To jedno zdanie może znaczyć bardzo dużo dla Twojego dziecka. Bo z nastolatkami (i dorosłymi też) niekoniecznie chodzi o rozwiązanie problemu, ale poczucie, że jest bezpieczny, ważny i nie jest z nim sam.
Czasami takie zdanie staje się początkiem czegoś bardzo ważnego.

🤍 Dziękuję mojej pacjentce za zaufanie i zgodę na publikację tej pracy. Mam nadzieję, że pomoże ona choć jednemu rodzicowi spojrzeć na świat swojego nastolatka z większą uważnością.

Nie zabiegaj o aprobatę innych.Im bardziej potrzebujesz, żeby inni Cię zaakceptowali, tym łatwiej zgadzasz się na rzeczy...
05/07/2026

Nie zabiegaj o aprobatę innych.

Im bardziej potrzebujesz, żeby inni Cię zaakceptowali, tym łatwiej zgadzasz się na rzeczy, których wcale nie chcesz.

Mówisz „tak”, choć czujesz „nie”.
Milczysz, żeby nikogo nie urazić.
Przepraszasz za swoje potrzeby.
Zmieniasz siebie, żeby zasłużyć na czyjąś sympatię.

Problem w tym, że potrzeba aprobaty nigdy nie zostaje nasycona. Na chwilę poczujesz ulgę, ale za moment znów zaczniesz zastanawiać się:
„Czy na pewno mnie lubią?”
„Czy dobrze wypadłam?”
„Czy nie powiedziałam czegoś głupiego?”

To nie jest pewność siebie. To życie uzależnione od cudzych ocen.

Zdrowa samoocena nie polega na tym, że wszyscy Cię akceptują. Polega na tym, że potrafisz zaakceptować siebie nawet wtedy, gdy ktoś Cię nie wybiera, nie rozumie lub się z Tobą nie zgadza.

Nie każdy musi Cię lubić.
Nie każdy musi Cię rozumieć.
I to naprawdę jest w porządku.

Bo Twoja wartość nie rośnie od pochwał i nie maleje od krytyki.

Jeśli zauważasz, że często uzależniasz swoje decyzje od opinii innych, zatrzymaj się i zadaj sobie jedno pytanie:

„Czy robię to dlatego, że naprawdę tego chcę, czy dlatego, że boję się czyjejś reakcji?”

To pytanie może być początkiem ❤️



Jeśli zmagasz się z niską samooceną, lękiem przed oceną lub trudnością w stawianiu granic, psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) może pomóc zrozumieć źródło tych schematów i stopniowo je zmieniać.

To, co z zewnątrz wygląda jak lenistwo, brak motywacji czy odkładanie wszystkiego na później, nie zawsze jest tym, czym ...
25/06/2026

To, co z zewnątrz wygląda jak lenistwo, brak motywacji czy odkładanie wszystkiego na później, nie zawsze jest tym, czym się wydaje.

Czasami za prokrastynacją stoi lęk.

Lęk przed porażką.
Lęk przed oceną.
Lęk przed krytyką.
A czasem nawet lęk przed sukcesem i związanymi z nim oczekiwaniami.

Unikanie przynosi chwilową ulgę, ale jednocześnie wzmacnia przekonanie, że nie poradzisz sobie z wyzwaniem. W efekcie problem narasta, a poczucie sprawczości maleje.

Dlatego w terapii poznawczo-behawioralnej często nie czekamy na motywację. Zaczynamy od małego kroku. To właśnie działanie bardzo często buduje motywację, a nie odwrotnie.

Warto pamiętać, że nie każda prokrastynacja wynika z lęku. Może być związana również z ADHD, depresją, wypaleniem, przeciążeniem czy innymi trudnościami psychicznymi. Jeśli jednak odkładanie zadań powtarza się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto przyjrzeć się temu bliżej.

💬 Czy zdarzyło Ci się odkładać coś nie dlatego, że „Ci się nie chciało”, ale dlatego, że obawiałeś się porażki lub oceny?

Dlaczego nie jesteś w stanie czerpać przyjemności z życia?Pracujesz na pełen etat tj. 40 godzin tygodniowo, do tego dzie...
14/06/2026

Dlaczego nie jesteś w stanie czerpać przyjemności z życia?

Pracujesz na pełen etat tj. 40 godzin tygodniowo, do tego dzieci, obowiązki, zakupy. Zostaje Ci niewiele czasu na wypoczynek, a kiedy masz mało czasu, rezygnujesz z zajęć, które sprawiają Ci przyjemność. W wyniku stresu i braku przyjemności Twój nastrój się obniża. Im bardziej przygnębiony się stajesz, tym bardziej cierpi na tym Twoje poczucie własnej wartości i maleje wiara w możliwość czerpania przyjemności z tego, co dawniej cieszyło.

🍀„Największym wyzwaniem życia jest to, jak czerpać z niego przyjemność.”
~Nathaniel Branden

Czerpanie przyjemności z życia jest umiejętnością, której jako dorośli musimy się nauczyć lub którą musimy odzyskać i wzmacniać. Dzięki niej jesteśmy w stanie doświadczać siebie na wiele różnych przyjemnych sposobów, zachować równowagę emocjonalną oraz wzmocnić poczucie własnej wartości.

Wskazówki co do czerpania przyjemności:

~ Zwracaj uwagę na świat fizyczny. Mniej uwagi poświęcaj swoim myślom. Spacerując poczuj na skórze wiatr albo promienie słońca. Patrz i słuchaj.

~ Zanim przystąpisz do danej czynności, nastaw się na to, że sprawi Ci ona przyjemność. Wskaż trzy jej przyjemne aspekty.

~ Zapytaj siebie: „Co mogę zrobić, żeby ta czynność sprawiała mi większą przyjemność?”.

~ Jeżeli się obawiasz, że czynność, którą chcesz wypróbować, nie będzie Cię cieszyć, rozbij ją na mniejsze kroki. Nagródź się słowami np. „Dobra robota!”.

~ Sprawdź, czy Twój plan jest zrównoważony. Czy możesz tak rozłożyć czynności z grupy „muszę to zrobić”, żeby starczyło też miejsca na te z kategorii „chcę to zrobić”?

~Masz ograniczony czas, więc mądrze nim gospodaruj. Nie musisz robić czegoś, czego nie lubisz, tylko dlatego, że jest to właściwe.

Co może cieszyć?

• Pierwsza kawa rano.

• Bycie pierwszym w kolejce do dopiero co otwartej kasy w zatłoczonym sklepie.

• Poranek, gdy trzyletnie dziecko śpi do 8:20.

• Wiadomość z serwisu: „Nie ma problemu. Naprawa zostanie wykonana w ramach gwarancji”.

• Gorący prysznic po zimnym dniu.

• Pies, który wyczuwa, że jest Ci smutno, i podchodzi się przytulić.

A Ciebie co ostatnio ucieszyło? Może była to doba książka, ulubiony zapach kwiatów w wazonie, rozmowa z bliską osobą albo chwila spokoju tylko dla siebie? Napisz w komentarzu. 🌿

Inspiracja: Glenn R. Schiraldi, Jesteś kimś więcej, niż myślisz

Czy aktywność fizyczna może wpływać na zdrowie psychiczne?Coraz więcej badań pokazuje, że tak.Regularny ruch oddziałuje ...
04/06/2026

Czy aktywność fizyczna może wpływać na zdrowie psychiczne?

Coraz więcej badań pokazuje, że tak.

Regularny ruch oddziałuje nie tylko na mięśnie, serce czy kondycję. Wpływa również na funkcjonowanie mózgu. Zwiększa jego ukrwienie, poprawia dostarczanie tlenu i składników odżywczych, wspiera neuroplastyczność oraz stymuluje produkcję BDNF- białka odpowiedzialnego za rozwój, regenerację i prawidłowe funkcjonowanie neuronów.

Badania wskazują również, że aktywność fizyczna może pomagać organizmowi lepiej radzić sobie ze skutkami przewlekłego stresu. Jest to szczególnie istotne, ponieważ długotrwale podwyższony poziom kortyzolu może negatywnie wpływać na obszary mózgu odpowiedzialne za pamięć i regulację emocji.

🧠Ruch wpływa także na aktywność serotoniny, dopaminy i noradrenaliny - neuroprzekaźników związanych z nastrojem, motywacją i odczuwaniem przyjemności.

Nie oznacza to, że aktywność fizyczna leczy depresję. Nie zastępuje psychoterapii ani farmakoterapii, gdy są potrzebne. Może jednak stanowić ważny element profilaktyki oraz wspomagać proces zdrowienia.
Najważniejsze? Nie chodzi o perfekcyjny trening. Chodzi o to żeby zrobić trening. Korzyści przynosi aktywność dopasowana do możliwości, stanu zdrowia i aktualnej kondycji danej osoby.

📚 Źródła:
Saran T., Mazur A., Łukasiewicz J. (2021). The significance of physical activity in the prevention of depressive disorders. Psychiatria Polska.
Gieroba B. (2019). Wpływ aktywności fizycznej na zdrowie psychiczne i funkcje poznawcze. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu.
malgosia.orlowska

Adres

Wojska Polskiego 6/2
Ostróda
14-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Małgorzata Orłowska - psychoterapeuta, psycholog, seksuolog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Małgorzata Orłowska - psychoterapeuta, psycholog, seksuolog:

Skróty

Udostępnij

Kategoria