Od-Nowa

Od-Nowa Nasz Ośrodek uzależnień OD-NOWA znajduje się 20 km od Warszawy, w zacisznym, bezpiecznym miejscu Skuteczna pomoc w leczeniu uzależnień.

Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień OD-NOWA został stworzony po to, by wspierać osoby uzależnione od alkoholu, narkotyków i leków oraz ich rodziny w procesie wychodzenia z nałogu i budowania nowego, pełnowartościowego życia.

08/09/2026

🪤 Wpadka po terapii – dlaczego osoba wraca do picia?

Powrót do picia rzadko zaczyna się od pierwszego kieliszka – najczęściej zaczyna się dużo wcześniej, od stopniowego zaniedbywania trzeźwości.

➡️ Jedną z przyczyn jest rezygnacja z mitingów, kontaktu z terapeutą czy ludźmi, którzy wspierają zdrowienie – bo „przecież już sobie radzę”.
➡️ Drugą pułapką bywa pycha: przekonanie, że terapia załatwiła problem i teraz można już samemu kontrolować swoje życie.
➡️ Kolejna to lekceważenie sygnałów ostrzegawczych – narastającej złości, samotności, stresu, zmęczenia czy myśli o alkoholu.
➡️ Niebezpieczny jest również powrót do dawnych miejsc, ludzi i zachowań, które wcześniej były związane z piciem.
➡️ Czasem pojawia się też fałszywe poczucie kontroli: „tyle czasu nie piję, więc jeden kieliszek niczego nie zmieni”.

Dlatego po terapii nie wystarczy po prostu nie pić – trzeba nadal dbać o swoją trzeźwość i korzystać z tego, czego nauczyła terapia.
❗️ A jeśli wpadka już się wydarzyła, nie warto zamieniać jej w rezygnację – trzeba jak najszybciej wrócić po pomoc i ponownie zacząć działać.

31/08/2026

Co może pomóc w zerwaniu z nałogiem ?

Na podstawie relacji osób, które wyszły z uzależnienia od alkoholu, narkotyków, leków, hazardu czy innych nałogów, można zauważyć, że powtarzają się te same elementy. Rzadko jedna rzecz wystarcza. Najczęściej skuteczna jest kombinacja kilku działań.
🔴 Przyznanie przed samym sobą, że jest problem

Wiele osób mówi, że to był najtrudniejszy, ale najważniejszy krok. Dopóki ktoś uważa, że „panuje nad sytuacją”, zwykle nic się nie zmienia.

🔴 Prośba o pomoc
Osoby trzeźwiejące często podkreślają, że przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy przestały walczyć samotnie. Pomoc terapeuty, lekarza, grup wsparcia czy bliskich daje dużo większe szanse na trwałą zmianę.

🔴 Zerwanie z dawnym środowiskiem
Zmiana znajomych, miejsc i codziennych nawyków była dla wielu kluczowa. Trudno wyjść z nałogu, codziennie przebywając tam, gdzie wszystko przypomina o używce.

🔴 Terapia i praca nad sobą
Wielu ludzi mówi, że uzależnienie było próbą ucieczki od bólu, lęku, samotności czy niskiego poczucia własnej wartości. Sama abstynencja nie rozwiązuje tych problemów – dlatego terapia pomaga dotrzeć do ich źródła.

🔴 Grupy wsparcia
AA, NA i inne grupy często pojawiają się w wypowiedziach osób, którym udało się utrzymać trzeźwość. Spotkanie ludzi z podobnymi doświadczeniami daje poczucie, że nie jest się samemu.

🔴 Zmiana codziennych nawyków
Regularny sen, aktywność fizyczna, zdrowe jedzenie, nowe hobby i plan dnia pomagają zmniejszyć ryzyko nawrotu.

🔴 Unikanie zasady „tylko raz”
Wiele osób wspomina, że nawrót zaczął się od jednej decyzji: „napiję się tylko raz”, „wezmę tylko jedną tabletkę”. Z czasem wracały stare schematy.

🔴 Cierpliwość
Zdrowienie nie dzieje się w tydzień. Wiele osób mówi, że pierwsze miesiące były trudne, ale z czasem głód i chaos emocjonalny słabły.

🔴 Znalezienie sensu życia
Rodzina, dzieci, wiara, pomaganie innym, pasja lub nowe cele – osoby, które utrzymują trzeźwość przez lata, często mówią, że potrzebowały czegoś, dla czego warto żyć bez nałogu.

🔴 Akceptacja, że uzależnienie to choroba przewlekła
Wielu trzeźwiejących podkreśla, że nie „wyleczyli się raz na zawsze”. Dbają o swoją trzeźwość każdego dnia, tak jak osoba z inną chorobą przewlekłą dba o swoje zdrowie.
Najczęściej powtarzające się zdanie w relacjach osób, które wyszły z uzależnienia, brzmi w różnych wersjach tak:
✅ „Największa zmiana zaczęła się nie wtedy, gdy przestałem brać lub pić, ale wtedy, gdy przestałem uciekać przed sobą.”

To dobrze oddaje doświadczenia wielu osób. Samo odstawienie substancji jest bardzo ważne, ale trwała zmiana zwykle wymaga także pracy nad emocjami, relacjami i sposobem życia.

13/08/2026

⚠️ Nie ma jednego skutecznego „sposobu na alkoholika”.
Wiele osób próbuje ratować bliskiego:
– 🗣️ przekonywaniem,
– 🚫 wylewaniem alkoholu,
– 👀 ciągłą kontrolą,
– 🙏 kolejnymi prośbami i obietnicami.
Niestety takie działania bardzo rzadko prowadzą do trwałej zmiany.
Co naprawdę warto zrobić?
– 🧠 potraktować alkoholizm jak chorobę, a nie „zły charakter”,
– 🚧 przestać wyręczać osobę uzależnioną i pozwolić jej ponosić konsekwencje swoich decyzji,
– 🤝 wspierać leczenie, ale nie przejmować odpowiedzialności za trzeźwość drugiej osoby,
– 👩‍⚕️ skorzystać z pomocy specjalistów i wspólnie opracować plan leczenia.
Najważniejsze?
Nie da się wygrać z uzależnieniem samą kontrolą czy siłą argumentów. Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy osoba uzależniona otrzyma profesjonalną pomoc i podejmie świadomą decyzję o rozpoczęciu leczenia.

27/07/2026

Choroba alkoholowa, to choroba demokratyczna, gdyż może wkraść się do każdego domu, do życia każdego człowieka. Ona nikogo nie pyta, czy ma pieniądze, czy ma status społeczny, czy ma wykształcenie. Po prostu przychodzi i dotyka ludzi.
Bardzo często spotykam się z tym, że ludziom wydaje się, iż alkoholik to ten stereotypowy, brudny, smierdzący, zaniedbany człowiek, stojący pod sklepem z butelką w ręku. Taki obraz mamy często zakorzeniony w głowach. Ale prawda jest zupełnie inna.Tych ludzi wystających pod sklepem jest od 6 do 8 % w całej populacji ludzi uzależnionych od alkoholu, więc gdzie jest jakieś 92 czy 94 % ludzi pijących?
Hmm... ?
A więc alkoholizm nie ma jednej twarzy. Więc to nie są tylko ludzie stojący pod sklepem. To także ludzie wysoko funkcjonujący. Prezesi, dyrektorzy, lekarze, nauczyciele, prawnicy. Nie ma takiego zawodu ani takiego środowiska, ani takiej grupy społecznej w którym nie byłoby osób zmagających się z problemem alkoholowym.
Co więcej, właśnie w tych wysoko funkcjonujących środowiskach chorobę często najtrudniej zauważyć, lub zwrócić na nią uwagę. Bo jak powiedzieć prezesowi dużej firmy:
-Ma pan problem?
Przecież od niego zależy wiele osób, osiąga sukcesy, zarządza, funkcjonuje. A jednak uzależnienie nie patrzy na stanowiska ani osiągnięcia.
Ja sama żyłam z osobą pijącą.
Kiedy mówiłam:
-Masz problem. Jesteś uzależniony od alkoholu, słyszałam odpowiedź:
-Nie, ja nie probemu. Nie jestem alkoholikiem, ani pijakiem, ja pod żadnym sklepem nie stoję.
Wtedy odpowiadałam:
• To, że pijesz sterylniej niż inni, nie oznacza, że nie masz problemu. To nie oznacza, że nie jesteś uzależniony.

Alkoholizm to choroba demokratyczna. Tak się o niej mówi, ponieważ nie wybiera. Nie interesuje jej, kim jesteś, ile zarabiasz, jakie masz wykształcenie czy jaką pozycję społeczną zajmujesz.
I zakończę to słowami, które w niedzielę usłyaszałam:
" Możemy pływać różnymi stylami. Każdy z nas może pochodzić z innego środowiska, mieć inne doświadczenia, inne możliwości i inne życie. Ale kiedy ta choroba wtargnie do naszego życia, wszyscy toniemy jednakowo. Wszyscy, bez wyjątku. Wtedy nie ma znaczenia, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Wobec uzależnienia upadamy tak samo ".

23/07/2026

Alkohol – legalny narkotyk, o którym wciąż myślimy inaczej

„Ja? Narkotyki? Nigdy w życiu! Ja tylko piję alkohol.”

To zdanie słyszałem w gabinecie terapeutycznym wielokrotnie. Gdy pytam pacjentów, czy używali narkotyków, często odpowiadają z przekonaniem:

– „Absolutnie nie. Nigdy bym tego świństwa nie ruszył.”

Po chwili okazuje się jednak, że od lat nadużywają alkoholu.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo w naszej kulturze alkohol został oddzielony od tego, co nazywamy „narkotykami”. W powszechnym rozumieniu narkotyki to coś nielegalnego, niebezpiecznego i kojarzonego z marginesem społecznym. Alkohol natomiast jest obecny na weselach, świętach, spotkaniach rodzinnych i imprezach firmowych. Można go kupić niemal na każdym rogu.

To jednak nie oznacza, że działa inaczej.

Alkohol jest substancją psychoaktywną. Oddziałuje na mózg, zmienia świadomość, wpływa na emocje, myślenie, zachowanie i zdolność podejmowania decyzji. Może prowadzić do rozwoju uzależnienia, wywołuje objawy odstawienne, powoduje wzrost tolerancji, a jego długotrwałe używanie niszczy organizm oraz relacje z bliskimi.

Czy nie są to właśnie cechy, które przypisujemy narkotykom?

Różnica polega głównie na tym, że alkohol jest legalny i społecznie akceptowany. To kwestia historii, kultury i prawa, a nie tego, że jest „bezpieczniejszą” substancją.

Gdyby etanol został odkryty współcześnie i pojawił się jako nowa substancja zmieniająca świadomość, wywołująca uzależnienie, uszkadzająca mózg, wątrobę, serce i zwiększająca ryzyko wielu nowotworów, trudno sobie wyobrazić, by został odebrany jako coś całkowicie nieszkodliwego.

Dlaczego tak mocno o tym mówię?

Nie po to, by kogokolwiek zawstydzać czy obrażać.

Nie po to, by osoby uzależnione od alkoholu poczuły się gorsze.

Wręcz przeciwnie.

Mówię o tym dlatego, że zmiana sposobu myślenia często jest pierwszym krokiem do zmiany życia. Dopóki ktoś uważa, że „alkohol to nie to samo”, łatwiej mu bagatelizować problem. Łatwiej mówić: „Przecież nie biorę narkotyków.”

A przecież uzależnienie nie pyta, czy substancja jest legalna. Nie interesuje go, czy kupujesz ją w sklepie, czy na ulicy. Liczy się to, jak wpływa na Twój mózg, organizm, relacje i codzienne funkcjonowanie.

Co więcej, alkohol odpowiada za ogromną liczbę chorób, wypadków, przemocy domowej, rozpadu rodzin oraz przedwczesnych zgonów. W wielu aspektach jego społeczne konsekwencje są większe niż w przypadku wielu nielegalnych substancji.

Może więc warto przestać pytać, czy coś jest „legalne” albo „nielegalne”.

Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:

Czy ta substancja odbiera mi wolność?

Bo właśnie utrata wolności jest jednym z najważniejszych znaków rozwijającego się uzależnienia.

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zniewolić.”
(1 Kor 6,12, Biblia Warszawska)

Te słowa, choć zapisane dwa tysiące lat temu, doskonale oddają istotę uzależnienia. Problem nie zaczyna się wtedy, gdy sięgasz po substancję. Zaczyna się wtedy, gdy substancja zaczyna sięgać po Ciebie.

20/07/2026

Abstynencja jako pierwszy krok w leczeniu uzależnienia

Jak łatwo się domyśleć, abstynencja to warunek konieczny do spełnienia, jeśli postanawiamy rozpocząć leczenie uzależnienia. Nie jest ona jednak równoznaczna ze zdrowieniem z alkoholizmu. Abstynencja stanowi bowiem pierwszy krok na drodze ku wolności emocjonalnej i fizycznej. Jest niezbędna podczas terapii alkoholowej, ale w żaden sposób nie leczy z uzależnienia i nałogowych zachowań.

Rozpoczęcie abstynencji może być problematyczne i wymagać przeprowadzenia u osoby uzależnionej profesjonalnego detoksu. Jest to proces usuwania z organizmu osoby uzależnionej wszelkiego rodzaju toksyn nagromadzonych w okresie przyjmowania substancji psychoaktywnych. Podczas odwyku osoba uzależniona jest m.in. nawadniana, a do jej organizmu zostają dostarczone odpowiednie witaminy i minerały.

Podczas detoksu obecny jest lekarz i w razie potrzeby może udzielić osobie uzależnionej pierwszej pomocy. Nagłe odstawienie alkoholu może spowodować m.in. atak padaczki lub inne, niebezpieczne objawy zespołu abstynencyjnego.

Abstynencja jako sposób na kontynuowanie picia

Abstynencja dla osoby uzależnionej może również stanowić… sposób na kontynuowanie odurzania się substancjami psychoaktywnymi. Często zdarza się, że konsekwencje nałogowego picia alkoholu są już na tyle poważne, że uzależniony musi zrobić sobie przerwę na regenerację organizmu. W takich przypadkach abstynencja nie ma nic wspólnego z chęcią leczenia czy zmiany swojego życia. Jest wymuszona przez okoliczności i zazwyczaj prowadzi do jeszcze gorszego ciągu alkoholowego lub narkotykowego.
Abstynencja bywa także „narzędziem w rękach” mechanizmu iluzji i zaprzeczania. Uzależniony, pragnąc udowodnić sobie i otoczeniu, że w pełni kontroluje przyjmowanie substancji psychoaktywnych, postanawia nie pić przez dany okres czasu. Wytrwanie w abstynencji ma stanowić niezbity dowód na to, że nie jest uzależniony.

Oczywiście, nie jest to prawda. Osoba bez problemu uzależnienia nigdy nawet nie wpadnie na pomysł „przerwy” w piciu ani nie będzie odliczać dni bez alkoholu czy bez innych substancji.

Czym jest trzeźwienie dla osoby uzależnionej?

Abstynencja jest warunkiem koniecznym podczas trzeźwienia. Czym jednak jest samo trzeźwienie? Już wiemy, że nie jest to równoznaczne pojęcie z abstynencją. Trzeźwienie to szereg różnorodnych zmian zachodzących w człowieku, który postanawia zmienić swoje życie i uwolnić się od uzależnienia.

Trzeźwienie polega przede wszystkim na nauce:

• rozpoznawania i efektywnego wyrażania oraz przeżywania swoich emocji i uczuć,

• reagowania na sytuacje stresowe i trudne,

• pozbywania się napięcia emocjonalnego w zdrowy sposób,

• regulowania swoich emocji i uczuć bez środków zmieniających świadomość,

• nawiązywania relacji interpersonalnych i bliskich związków z ludźmi,

• prowadzenia świadomego życia pełnego wdzięczności i spokoju,

• utrzymywania abstynencji i radzenia sobie z głodami alkoholowymi i narkotykowymi.

Trzeźwienie to także nieustanny rozwój osobisty i poznawanie samego siebie oraz odkrywanie swoich zainteresowań i pasji. To także ustalanie na nowo wartości, którymi chcemy kierować się w swoim życiu.

Podczas trzeźwienia pacjent wprowadza zmiany praktycznie w każdej sferze swojego życia. Abstynencja jest w tym procesie niezbędna, nie stanowi jednak czynnika wyzwalającego zmiany same w sobie. Konieczna do tego jest praca własna osoby uzależnionej, jej motywacja i chęć wprowadzenia trwałych zmian w swoim życiu.

Na czym polega leczenie

Leczenie uzależnienia od alkoholu obejmuje wiele oddziaływań terapeutycznych, dzięki którym możliwe jest właśnie trzeźwienie. Co istotne, nie odbywa się ono w próżni i samotności.

Na leczenie uzależnienia składają się takie formy pomocy, jak:

• całodobowy pobyt w ośrodku leczenia uzależnień,

• psychoterapia indywidualna,

• psychoterapia grupowa,

• grupy samopomocowe np. AA, NA,

• zajęcia na oddziale dziennym leczenia uzależnień,

Podczas leczenia uzależnienia od alkoholu celem terapii jest zarówno utrzymywanie całkowitej abstynencji, jak i nieustanne trzeźwienie. To wprowadzanie pozytywnych, trwałych zmian w funkcjonowania psychicznych, fizycznym i społecznym osoby uzależnionej.

Dlaczego sama abstynencja nie leczy alkoholizmu?

Kiedy wiemy już, czym różnią się abstynencja i trzeźwienie, odpowiedź na to pytanie wydaje się o wiele prostsza i bardziej sensowna.

Sama abstynencja nie leczy alkoholizmu, bo nie jest procesem (tak jak trzeźwienie), a stanem – często krótkotrwałym. Zaprzestanie przyjmowania substancji zmieniających świadomość nie wprowadza w naszym życiu znaczących zmia. Oczywiście, jesteśmy trzeźwi w sensie fizycznym.

Wciąż jednak mamy „pijane myślenie”, wciąż oddziaływają na nas mechanizmy uzależnienia (iluzja i zaprzeczanie, rozproszone Ja, nałogowe regulowanie uczuć), wciąż nie znamy innych sposobów na radzenie sobie z emocjami. Nadal nie potrafimy w efektywny sposób rozładowywać gromadzącego się w nas napięcia i frustracji.

Warto przypomnieć, że uzależnienie od alkoholu lub innej substancji albo nałogowego zachowania jest przede wszystkim chorobą emocji i dotyczy sfery funkcjonowania psychicznego. Zaprzestanie picia lub brania narkotyków nie rozwiązuje w żaden sposób problemów, które doprowadziły do tego, że się uzależniliśmy i zaczęliśmy w nałogowy sposób regulować nasze emocje.

Abstynencja bez terapii uzależnienia – co się wtedy dzieje?

Abstynencja bez podjęcia terapii uzależnienia jest dość powszechna, zwłaszcza podczas pierwszych prób zerwania z nałogiem. Osobie uzależnionej wydaje się, że z nadużywaniem alkoholu poradzi sobie sama, a jej jedynym problemem jest właśnie substancja, od której stała się zależna. Logiczne wydaje się więc podjęcie abstynencji, by trudności związane z nałogiem zniknęły. Nic bardziej mylnego.

Co dzieje się, gdy przestajemy pić, brać narkotyki czy grać w gry hazardowe, ale nie podejmujemy terapii ani nie uczęszczamy na spotkania grupy AA. Czyli nie trzeźwiejemy, nie wprowadzamy znaczących zmian w swoim życiu i nie pracujemy nad swoim rozwojem?

Objawami abstynencji bez uczestniczenia w terapii uzależnienia jest:

• rosnące napięcie nieznajdujące ujścia,

• frustracja, złość i agresywne zachowania,

• przygnębienie i słabnąca motywacja do unikania alkoholu,

• brak perspektyw, sensu i misji w życiu,

• zastępowanie picia alkoholu innym nałogowymi zachowaniami,

• „picie na sucho” – uczestniczenie w libacjach bez spożywania alkoholu,

• dalsze okłamywanie bliskich, manipulowanie, niedotrzymywanie słowa,

• rozgoryczenie i żal, bo przecież bez alkoholu „miało być lepiej”, a nie jest,

Sama abstynencja staje się więc kulą u nogi – osoba uzależniona nadal cierpi, a jej otoczenie w dalszym ciągu ma do czynienia z człowiekiem rozgniewanym, smutnym, manipulującym i nieobecnym.

Co więcej, okresy utrzymywania abstynencji bez właściwej terapii uzależnienia dowodzą osobie uzależnionej, że pomimo swoich starań, nie jest ona szczęśliwsza bez alkoholu – po co więc miałaby z niego rezygnować? W konsekwencji osoba uzależniona wraca do nałogowego picia, przekonana, że to nie alkohol stanowi problem w jej życiu. Przecież nie piła i było tak samo źle, prawda?

Wspomniana sytuacja bardzo odwleka rozpoczęcie wielotorowego leczenia uzależnienia, w którym abstynencja jest niezbędnym (ale tylko jednym) filarem zdrowienia z nałogu.

Abstynencja i trzeźwienie – jak mądrze je połączyć?

Aby wyjść z uzależnienia, konieczna jest zarówno całkowita abstynencja, jak i rozpoczęcie długotrwałego procesu trzeźwienia. Jak mądrze je połączyć?

W przypadku uzależnienia chemicznego abstynencję warto rozpocząć od detoksu. Gdy organizm zostanie odpowiednio odtruty i nawodniony oraz poradzi już sobie z pierwszymi objawami zespołu abstynencyjnego, należy rozpocząć oddziaływania terapeutyczne.

Proces zdrowienia, czyli trzeźwienie, będzie w naturalny sposób podtrzymywał abstynencję uzależnionego. W toku leczenia nauczymy się m.in. reagować na głód alkoholowy czy rozpoznawać zbliżający się nawrót choroby.

Abstynencja i trzeźwienie będą się więc wzajemnie uzupełniać. Pamiętajmy, że tak jak utrzymywanie stałej abstynencji nie jest możliwe bez trzeźwienia, tak proces zdrowienia i wprowadzania zmian w swoim życiu nie jest możliwy bez całkowitego zaprzestania używania substancji zmieniających świadomość.

Chcesz rozpocząć leczenie uzależnienia od alkoholu, narkotyków zapraszamy
Ośrodek Terapii Uzależnień OD-NOWA

ul. Wspólna 7
05-254 Ostrówek k/Warszawy

tel: +48 730 90 90 93
tel: +48 503 90 90 93

19/07/2026

Po co iść do ośrodka uzależnień?
To pytanie słyszę bardzo często.

Nie po to, żeby ktoś Cię oceniał.
Nie po to, żeby powiedzieć Ci, jak masz żyć.
I na pewno nie dlatego, że jesteś słaby.

Do ośrodka idzie się po to, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy.

To miejsce, w którym możesz zrozumieć, skąd wzięło się uzależnienie, nauczyć się radzić sobie z emocjami, odbudować poczucie własnej wartości i odzyskać wpływ na swoje decyzje.

Jako terapełta uzależnień każdego dnia widzę ludzi, którzy przychodzą pełni lęku i wątpliwości. Widzę też, jak z czasem odzyskują nadzieję, uczą się żyć bez nałogu i zaczynają wierzyć, że zmiana jest możliwa.

Proszenie o pomoc nie jest oznaką porażki. To jeden z najodważniejszych kroków, jakie można zrobić.

Jeśli zastanawiasz się, czy terapia jest dla Ciebie – być może już samo to pytanie jest sygnałem, że warto dać sobie szansę.

🌿 Zdrowienie zaczyna się od jednej decyzji. Resztę możesz zrobić krok po kroku – nie musisz być w tym sam.

18/07/2026

🔴Picie mężczyzn 🧔‍♂️
🔴Picie kobiet👩
Niby to samo a jednak inaczej 😉
-Mężczyzna częściej pije głośno. -Kobieta częściej pije po cichu.
On:
👉odreagowuje alkoholem stres,
👉ukrywa emocje pod agresją
👉 „mam wszystko pod kontrolą”,
👉często bagatelizuje problem.
Ona:
👉częściej pije w samotności,
👉ukrywa butelki i własne cierpienie,
👉uśmiecha się do ludzi, choć w środku się rozpada.
🔴Mężczyzna częściej niszczy świat wokół siebie.
🔴Kobieta częściej niszczy samą siebie.
Ale finał uzależnienia jest podobny:
🔥pustka,
🔥wstyd,
🔥lęk,
🔥utrata siebie.
Najbardziej przerażające jest to, że wielu ludzi uzależnionych nadal 🔺„normalnie funkcjonuje”.
🔺Chodzą do pracy.
🔺 Robią zakupy.
🔺Wychowują dzieci.
I jednocześnie każdego dnia powoli toną w uzależnieniu.
-Uzależnienie nie zawsze wygląda jak dno. Czasem wygląda jak zwykłe życie… które od środka już się rozpada i wyniszcza……

15/07/2026

UKRYTY ALKOHOLIZM
Nie każdy człowiek uzależniony od alkoholu traci pracę.
Nie każdy śpi na ławce.
Nie każdy pije od rana.
Nie każdy wygląda jak ktoś, kto „ma problem”.

Czasem alkoholizm ma dobrą pracę, eleganckie ubrania, rodzinę, firmę, samochód i zadbane mieszkanie...

Pije wieczorami.
Pije „tylko po pracy”.
Pije „dla relaksu”.
Pije „tylko w weekendy”.
Pije drogie alkohole, więc uważa, że to coś zupełnie innego niż uzależnienie.

Rano wstaje, bierze prysznic, zakłada garnitur albo robi makijaż i idzie do pracy. Zarabia, załatwia sprawy, odbiera dzieci ze szkoły, prowadzi firmę, spotyka się z ludźmi.
Z zewnątrz wydaje się że funkcjonuje...

Właśnie dlatego ukryty alkoholizm może rozwijać się przez wiele lat.
Nie ma jeszcze spektakularnej katastrofy. Jest za to coraz mniej życia bez alkoholu.
Alkohol staje się nagrodą, znieczuleniem, sposobem na sen, redukcję napięcia, samotność, stres, złość, smutek i nudę. Człowiek nie pyta już: „Czy dziś wypiję?”, lecz: „Kiedy wreszcie będę mógł/a się napić?”.

Często używa się określenia „alkoholik wysokofunkcjonujący”.
To określenie jest wyjątkowo nietrafione...
Bo człowiek uzależniony nie funkcjonuje wysoko. On jedynie przez pewien czas skutecznie ukrywa swoje picie.
Może nadal pracować, zarabiać i sprawiać wrażenie osoby odpowiedzialnej, ale jednocześnie coraz gorzej funkcjonować emocjonalnie, relacyjnie, zdrowotnie i moralnie.
Może odnosić sukcesy zawodowe, a w domu być nieobecny, drażliwy, nieprzewidywalny albo agresywny.
Może świetnie zarządzać firmą, ale nie umieć zarządzać własnym napięciem bez alkoholu.
Może spełniać obowiązki, ale nie być naprawdę obecny w swoim życiu.
Dlatego trafniej byłoby użyć określenia:
osoba uzależniona, która nadal utrzymuje część swoich ról społecznych.
To nie jest wysokie funkcjonowanie. To funkcjonowanie okupione coraz większym kosztem.
Określenie „wysokofunkcjonujący” może być niebezpieczne, ponieważ brzmi niemal jak pochwała. Jakby uzależnienie miało swoją bardziej elegancką, lepszą, bezpieczniejszą odmianę.

Nie ma bezpiecznego alkoholizmu.
Jest tylko uzależnienie, którego konsekwencje są już widoczne, oraz uzależnienie, którego konsekwencje są jeszcze skutecznie ukrywane.
Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze.
W środku pojawia się jednak:
— drażliwość, gdy nie można wypić,
— napięcie i niepokój,
— problemy ze snem,
— kłopoty z pamięcią i koncentracją,
— ukrywanie ilości wypijanego alkoholu,
— bagatelizowanie konsekwencji,
— wymyślanie okazji do picia,
— coraz większa tolerancja,
— poczucie winy następnego dnia,
— obietnice: „od jutra ograniczam”,
— i kolejne złamane słowo dane samemu sobie czy rodzinie...

Ukryty alkoholizm często rozwija się pod osłoną sukcesu.
Człowiek mówi:
„Przecież pracuję”.
„Przecież dbam o rodzinę”.
„Przecież nie piję codziennie”.
„Przecież mogę przestać, kiedy chcę”.
„Przecież inni piją więcej”.

Ale o uzależnieniu nie świadczy wyłącznie ilość alkoholu.
Liczy się także to, jaką funkcję alkohol pełni w życiu.
Czy stał się głównym sposobem regulowania emocji? Czy bez niego trudno odpocząć, zasnąć, rozluźnić się, bawić, rozmawiać albo po prostu wytrzymać ze sobą?
Można nie pić przez kilka dni i nadal być uzależnionym.
Można mieć pracę, rodzinę, pieniądze i pozycję społeczną, a jednocześnie stopniowo tracić wolność, zdrowie, bliskość i kontakt z samym sobą.
Uzależnienie zaczyna się znacznie wcześniej niż społeczny upadek.
Zaczyna się wtedy, gdy człowiek przestaje pić dlatego, że chce, a zaczyna pić dlatego, że coraz trudniej mu bez alkoholu funkcjonować.

Najbardziej niebezpieczny etap to często nie ten, gdy wszyscy już widzą problem.
Najbardziej niebezpieczny jest ten, gdy problem widzi prawie każdy — oprócz osoby, która pije.

Alkoholizm długo potrafi nosić maskę normalności.
Ale maska nie zatrzymuje choroby.
To, że życie jeszcze się nie rozsypało, nie oznacza, że wszystko jest w porządku...

Nie pytaj więc, czy ktoś „jeszcze funkcjonuje”. Pytaj, ile już stracił, ile krzywdy wyrządził i jak długo otoczenie będzie nazywać katastrofę normalnością. Alkoholizm nie staje się mniej groźny tylko dlatego, że potrafi dobrze się maskować...

Adres

Ulica Wspólna 7
Ostrówek
05-254

Telefon

+48730909093

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Od-Nowa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Od-Nowa:

Skróty

Udostępnij