16/07/2026
Są takie momenty w życiu, kiedy serce mówi: „spróbuj”, a głowa odpowiada: „zostań tam, gdzie jest bezpiecznie”...
Tak zaczyna się rozwój... a nie rozwijasz się dlatego, że przestajesz się bać, ale dlatego, że uczysz się działać pomimo strachu...
Strefa komfortu nie jest zła... ale to poza nią czekają lęk, niepewność, drżące ręce, przestrzeń na odkrywanie własnej siły, sprawczości i możliwości, o których wcześniej nawet nie myślałaś...
Podejmowanie nowych zadań, wchodzenie w nowe sytuacje, mierzenie się z wyzwaniami... to wszystko wymaga odwagi...
A za każdym razem, gdy robisz coś, co jeszcze wczoraj wydawało się zbyt trudne, Twój mózg zapisuje ważną informację: „Potrafię sobie poradzić”. Często z takich doświadczeń rodzą się pasje, a każda z nich zaczyna się od momentu, w którym decydujesz się zrobić coś, czego wcześniej nie robiłaś...
Pierwszy trening. Pierwsze zajęcia. Pierwsza próba. Pierwsze: „nie jestem pewna, czy dam radę”...
I właśnie tam, gdzieś pomiędzy ekscytacją a lękiem, zaczyna się rozwój...
Uczysz się czegoś znacznie ważniejszego niż nowych umiejętności - cierpliwości do siebie, tego, że nie musisz być perfekcyjna od pierwszego dnia, że potknięcia nie są porażką, ale częścią procesu, który Twój mózg interpretuje w kontekście kolejnych doświadczeń: „poradziłam sobie”, „spróbowałam mimo obaw”, „jestem silniejsza, niż myślałam”...
To rodzi wiarę w siebie, zwiększa motywację, poczucie sprawczości... Podnosisz sobie poprzeczkę nie dlatego, że musisz coś komuś udowodnić, ale dlatego, że zaczynasz dostrzegać własny potencjał... Odkrywasz, że granice, które uważałaś za własne, były jedynie granicami Twojego lęku...
Dlatego warto od czasu do czasu zrobić coś, co lekko przyspiesza bicie serca, bo chociaż po drugiej stronie strefy komfortu często nie czeka spektakularny sukces, to z pewnością spotkasz tam kobietę, którą się staniesz jeśli dasz sobie szansę...
A ja, choć różne życiowe sytuacje wymagają ode mnie opuszczenia emocjonalnej strefy komfortu, mogę Ci śmiało powiedzieć, że czasem kilka(dziesiąt) centymetrów nad ziemią uczymy się o sobie więcej niż przez lata "bezpiecznego" szukania wymówek dla własnych obaw...