24/03/2026
Pierwsza wizyta u fizjoterapeuty to niemałe przeżycie .
Jak wygląda i jak się do niej przygotować - przeczytacie poniżej 🙂
🍼 Najlepiej gdyby maluszek był wyspany , najedzony i w dobrym humorze 🩵 W praktyce różnie bywa - zazwyczaj nie jest idealnie.
Dobrze , żeby maleństwo nie jadło przynajmniej 30 - 40 min przed wizytą. Jednak wiadomo , że człowiek głodny = człowiek zły. Dlatego zawsze warto mieć ze sobą mleko , w razie wielkiego głodu, możemy poratować nieszczęśnika i…polepszyć humorek!
Komfortowe ubranko także jest w cenie. Zwłaszcza takie , które z łatwością można zdjąć i założyć . Dobrze sprawdzają się kopertowe bodziaki - których nie trzeba zakładać przez głowę.
Jeśli maluch ma swoją ulubioną : zabawkę , misia , pieluszkę, przy której się uspokaja to warto ją zabrać ze sobą.
O zapasowym pampersie nie muszę wspominać , czasami bodziak też się przydaje - zwłaszcza , że przy niektórych wygibasach coś niecoś może uciec z pieluchy 🙈
Gdy po drodze ululacie swoją pociechę (a dobrze wiemy , że samochód i spacer działają cuda) , nie musicie jej od razu budzić po przyjściu do gabinetu. Wystarczy , że zadbacie o komfort termiczny. W pierwszej kolejności czeka nas rozmowa , a ta pozwala na dodatkowe 10 minut drzemki 💤
Zabierzcie ze sobą dokumentację medyczną , wypis ze szpitala , opinie od specjalistów oraz książeczkę zdrowia.
🍼 Jak wygląda sama wizyta?
Otóż zasadniczo składa się ona z 4 części : wywiadu , obserwacji aktywności spontanicznej dziecka , badania fizjoterapeutycznego , uzupełnienia dokumentacji medycznej oraz zaleceń.
Jednak ostatecznie jej przebieg zależy od małego pacjenta 🙂
🤍Wywiad - jest bardzo ważnym elementem diagnozy , dzięki niemu możemy wiele dowiedzieć się o funkcjonowaniu dziecka, jego stanie zdrowia i potencjalnych czynnikach ryzyka , które mogą wpływać na rozwój. Zawsze zadaję pytania o poród i karmienie piersią . Czasem mam wrażenie , że kobiety się nimi stresują. Kochane mamy , absolutnie Was nie oceniam- nie bójcie się. Wiem doskonale , że każdej z Was zależy na dobru maleństwa , a droga macierzyństwa bywa kręta.
🤍 Obserwacja aktywności spontanicznej niemowlęcia - zwykle odbywa się w ubranku. Kiedy maluch nie jest zestresowany , albo zły , że ktoś próbował przełożyć mu bodziaka przez głowę, pokazuje znacznie więcej. Chcę zaobserwować wszystkie jego umiejętności ! Wbrew pozorom wcale nie skupiam się tylko na tym w czym tkwi problem. Szukam mocnych stron dziecka 🔍
🤍 Badanie fizjoterapeutyczne - ta część badania odbywa się już tyko w pampersie. Oceniam symetrię , napięcie mięśniowe , zakres ruchu w stawach, szukam napięć powięziowych w ciele. Podczas badania wykorzystuję metody diagnostyczne , oparte na badaniach naukowych, takie jak: Ocena Globalnych Wzorców Ruchowych metodą Prechtla (możecie przeczytać o niej w starszych postach 🙂 , badanie HINE (Hammersmith Infant Neurological Examination) oraz skalę Alberta. W badaniach tych m.in sprawdza się reakcje ułożeniowe , ale spokojnie nie ma wśród nich pozycji odwróconych z głową w dół (chociaż i te wykonane przez doświadczonego terapeutę są bezpieczne i mają dużą wartość diagnostyczną). W przypadku deformacji czaszki dokonuję pomiarów kraniometrem.
🤍Zalecenia - najczęściej dotyczą sposobów noszenia i podnoszenia maluszka. Jest to czas, w którym odpowiadam również na Wasze pytania. Często zadaję proste ćwiczenia do wykonania w domu. Wszystko zależy od potrzeb malucha i tego jak sprawnie uda nam się przeprowadzić badanie . Jeśli maleństwo jest już wykończone , z pomocą przychodzi nam Mariola (lalka terapeutyczna , nieco upiorna , ale niezastąpiona w sytuacjach kryzysowych). Czasem zdarza się , że nie zdążymy wszystkiego omówić i przećwiczyć na jednej wizycie, zwłaszcza gdy bobas nie jest skory do współpracy. Wówczas dostajecie podstawowe zalecenia do wdrożenia w domu , a na ćwiczenia umawiamy się na kolejną wizytę. Nie jest to równoznaczne z regularną terapią.
Musimy mieć świadomość , że taka wizyta , zwłaszcza dla bardzo małego dziecka to duże wyzwanie. Już sama podróż to przygoda. A do tego nowe miejsce , nowa ciotka , nowe zapachy, dotyk innych rąk , liczne obroty , zmiany pozycji…to naprawdę bardzo duża ilość bodźców. Maluchy bardzo często są po prostu zmęczone , nawet „tylko” samym badaniem.
Drodzy rodzice , nie odwlekajcie wizyty u fizjoterapeuty. Jak mówi stare porzekadło: „ lepiej zapobiegać niż leczyć”. Wczesna interwencja , zazwyczaj skraca czas terapii, przynosi lepsze rezultaty i zapobiega wtórnym zaburzeniom. Utrwalone nieprawidłowe wzorce ruchowe są trudniejsze do wyprowadzenia. Warto zweryfikować czy nasza pielęgnacja , na pewno jest przyjazna dla maluszka 👩🏻🍼
Gdyby okazało się , że jednak nie…to spokojnie , nie nakrzyczę na Was , po prostu pokażę jak 😉