28/04/2026
„Zaskoczyli wszystkich wiedzą o Katyniu - nagroda za którą mówi sama historia”
Dzisiejsze spotkanie w Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym w Pakości było czymś znacznie więcej niż pokazem, było naturalną konsekwencją tego, co wydarzyło się wcześniej.
Można powiedzieć: nagrodą.
Ale od początku:
Jak wiecie państwo od 13 kwietnia w sali ślubów pakoskiego USC prezentowana była wystawa katyńska, którą odwiedzały różne grupy od uczniów od klas 7 wzwyż, seniorów, urzędników... Wiele grup społecznych. Każda z nich miała swoją chwilę zatrzymania się nad historią tam. Posłuchania wykładu, pozadawania pytań, udziału w dyskusjach. Było to żywo poprowadzone przez kustosza wystawy.
I ze wszystkich tych grup to właśnie uczestnicy COM wyróżnili się najbardziej.
Nie była to bierna ich obecność tam. To było przeżywanie historii. Pytania, komentarze, pamięć szczegółów, emocje i o dziwo wiedza o Katyniu. Rozumiecie osoby, które na co dzień wymagają jakieś firmy pomocy i opieki rozwalają system. To sprawiło, że na tle innych grup ich obecność była absolutnie wyjątkowa.
I właśnie to stało się impulsem do dzisiejszego wydarzenia.
Zaproszenie do COM Pakość osób zajmujących się rekonstrukcjami było formą uznania - odpowiedzią na ich zaangażowanie, uważność i sposób, w jaki potrafią obcować z historią.
Podczas spotkania pokazano repliki broni z czasów II wojny światowej, omówiono umundurowanie, pokazano uczestnikom bardzo konkretne kwestie: różnice między kaburą a ładownicą, podstawy uzbrojenia (pistolet a karabin), realia działań wojennych i podziemia, produkcję broni w warunkach konspiracyjnych, a także różnice między uzbrojeniem różnych armii. Pojawiły się też mniej oczywiste wątki, jak wygląda ryngraf. Czym się różni "wyklęty" od " niezłomnego". Każdy mógł brać broń do ręki, oglądać, przeładowywać, robić sobie zdjęcia.
Rekonstruktorzy to osoby, które przez lata pełniły służbę w różnych formacjach i instytucjach państwowych, a dziś mogą czytać, zgłebiać, rozwijać swoje pasje historyczne i to oni nadali spotkaniu szczególną autentyczność i głębię. Jaroslaw Popowski i Jacek Wesolowski to o nich mowa, członkowie grupy rekonstrukcyjnej Reduta Kujawska. Dziękuję panowie 👊
Całość spotkania nadzorowała kustosz i historyk Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu Pani Magdalena Basińska osoba o wielkiej wrażliwości i sile, dzięki której to wydarzenie miało nie tylko wymiar edukacyjny, ale też głęboko ludzki.
Uszanowanie ♥️
Ale najważniejsze znów wydarzyło się po drugiej stronie.
Uczestnicy COM po raz kolejny pokazali ogromną ciekawość, koncentrację i wiedzę. W rozmowach i pytaniach widać było coś więcej niż tylko zainteresowanie, była tam uważność, pamięć i intuicja, która zaskakiwała. A niektórzy na pytanie co to za broń potrafili celnie odpowiadać i sam w duchu mówiłem "niesamowite."
I tu pojawiała mi się myśl:
Są ludzie, o których mówi się czasem „stare dusze” nie w sensie dosłownym, ale jako określenie kogoś, kto patrzy głębiej, czuje mocniej i rozumie więcej, niż można by się spodziewać.
Patrząc dziś na uczestników COM, trudno było tej myśli całkiem nie dopuścić.
I zostaje refleksja… że czasem to nie formalne role, ale sposób przeżywania historii decyduje o tym, kto naprawdę zostawia w niej swój ślad. 💪
Zaciekawiło? 👍