05/08/2026
Wakacje w pełni, odpoczywamy, resetujemy się ale w świecie ciągle coś się dzieje. Tym razem w świecie psychologicznym, naszym rodzimym, mam na myśli dyskusję wokół wypowiedzi znanej psycholog Ewy Woydyłło. Pewnie coś tam czytaliście, pewnie coś tam słyszeliście. Od dawna obserwuję Panią Ewę, czytałam nawet kilka jej książek. Podziwiam, ją że jak na swój wiek ma tyle energii i jest tak pracowita. Doceniam jej dorobek i szanuję jako psychologa. Od dłuższego jednak czasu obserwuję, że Pani Ewy jest jakby za dużo w mediach, za dużo wszędzie a jej wypowiedzi stają się coraz bardziej z punktu widzenia eksperta a nie obserwatora. Kiedy jednak stajemy się ekspertami od cudzego życia, kiedy wiemy lepiej co czuje i myśli druga osoba to …no cóż, nie jest to już ani neutralne, ani profesjonalne. Takie wypowiedzi stają się inwazyjne, oceniające, krzywdzące a przede wszystkim niepotrzebne. Każdemu może się zdarzyć zapędzić w życiu. Wtedy robimy krok do tyłu, jeden krok, drugi krok…może trzeci. Mniej gadania więcej słuchania, więcej oddawania innym, nie wymądrzania się. Jak dobrze jest nie wiedzieć . Mówienie w stylu „ wydaje mi się” lub „ być może „ zamiast, że coś jest lub ktoś jest - to dobra praktyka każdego psychologa.