Pani Psycholog

Pani Psycholog „Nie możemy wybrać naszych emocji, ale możemy wybrać, co z nimi zrobimy.”

09/06/2026

Okres buntu u rozpaczy... czyli o wpływie na sytuacje.

Są momenty w życiu zawodowym, kiedy przechodzimy przez wewnętrzny okres buntu. Złościmy się na sytuacje, które nie układają się zgodnie z naszym planem. Walczymy z decyzjami innych ludzi, z ograniczeniami rynku, z okolicznościami, na które nie mamy wpływu.

Pojawia się frustracja. Potem rozczarowanie. Czasem nawet rozpacz.

To naturalne. Każdy z nas chce wierzyć, że ciężka praca daje pełną kontrolę nad rezultatem. Tymczasem rzeczywistość przypomina nam, że wpływ i kontrola to nie to samo.

Nie mamy wpływu na wszystkie decyzje, które zapadają wokół nas. Nie mamy wpływu na każdą utraconą szansę, zmianę stanowiska czy niespodziewany zwrot zawodowej drogi.

Mamy jednak wpływ na to, co zrobimy z emocjami, które się pojawiają.

Bunt bywa potrzebny – pokazuje, że coś jest dla nas ważne. Rozpacz również niesie informację – mówi o stracie, której doświadczamy. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy zmienić to, czego zmienić nie możemy, zamiast skierować energię tam, gdzie nadal mamy sprawczość.

Dojrzałość nie polega na rezygnacji z marzeń. Polega na odróżnieniu tego, co jest w naszych rękach, od tego, co od nas nie zależy.

Czasem największym aktem odwagi nie jest dalsza walka z rzeczywistością, lecz zaakceptowanie jej i wykonanie kolejnego kroku mimo niepewności.

Bo nawet wtedy, gdy nie mamy wpływu na sytuację, wciąż mamy wpływ na kierunek, w którym pójdziemy dalej.

Wątpliwości i kryzys ĆWICZENIE 2MAPA KRYZYSUCel: oswojenie kryzysu i nadanie mu formy.Instrukcja:Narysuj swoją aktualną ...
17/04/2026

Wątpliwości i kryzys

ĆWICZENIE 2

MAPA KRYZYSU
Cel: oswojenie kryzysu i nadanie mu formy.

Instrukcja:
Narysuj swoją aktualną sytuację jako mapę (to nie musi być ładne):

gdzie jesteś teraz?
co Cię przytłacza (np. jako burza, ściana, mgła)
gdzie są „wyspy spokoju” (jeśli są)

Pytania pomocnicze:

Co w tym kryzysie jest najtrudniejsze?
Czy jest w nim coś, co próbuje mi coś powiedzieć?

Zwalniam…W czasie, kiedy świat na chwilę przycicha, a między zapachem mazurka a dźwiękiem rozmów przy stole pojawia się ...
02/04/2026

Zwalniam…

W czasie, kiedy świat na chwilę przycicha, a między zapachem mazurka a dźwiękiem rozmów przy stole pojawia się przestrzeń — zwalniam.

Zwalniam nie tylko dlatego, że są święta. Zwalniam, bo widzę, jak bardzo na co dzień żyję w trybie „muszę”, „szybciej”, „więcej”.

Wielkanoc to moment odradzania — nie tylko w przyrodzie. Psychologicznie to też dobra okazja, żeby zadać sobie pytanie:co we mnie potrzebuje dziś zatrzymania, a co — nowego początku?

Zwalniam, żeby zauważyć swoje emocje. Bo kiedy pędzę, łatwo je zagłuszyć. A one nie znikają — tylko czekają, aż znajdę dla nich chwilę.

Zwalniam, żeby być bliżej ludzi.Nie „obok”, nie „przy okazji”, ale naprawdę — w kontakcie. Bo relacje nie rozwijają się w pośpiechu.

Zwalniam też wobec siebie.I przypominam sobie coś ważnego:nie muszę zasłużyć na odpoczynek. Mam do niego prawo.

Może właśnie na tym polega ta cicha, wewnętrzna zmiana —że zamiast ciągle zaczynać od nowa na zewnątrz,pozwalam sobie coś odnowić w środku.

I może to wystarczy.

Wesołych Świąt! 🐣

ĆWICZENIE - CO JEST JESZCZE MOJE? Cel: oddzielenie tego, co autentyczne, od tego, co „narzucone”.Instrukcja:Podziel kart...
27/03/2026

ĆWICZENIE - CO JEST JESZCZE MOJE?

Cel: oddzielenie tego, co autentyczne, od tego, co „narzucone”.

Instrukcja:
Podziel kartkę na dwie części:

„MOJE”
„NIE MOJE (ale długo myślałem/am, że tak)”

Zapisuj spontanicznie:

przekonania („muszę być silny”, „powinienem dawać radę”)
cele
oczekiwania wobec siebie

Pytania pomocnicze:

Które z tych rzeczy naprawdę czuję, a które „powinienem czuć”?
Co by zostało, gdybym przestał/a spełniać cudze oczekiwania?

27/03/2026

Są momenty, kiedy wszystko zaczyna się chwiać.

Kiedy to, co jeszcze niedawno było pewne, nagle przestaje takie być.
Kiedy pojawiają się pytania:
*„Czy to ma sens?”*,
*„Czy dam radę?”*,
*„A jeśli to wszystko była pomyłka?”*

Wątpliwości potrafią być ciche, ale uporczywe.
Nie krzyczą — raczej szepczą codziennie trochę bardziej, podkopując grunt pod stopami.

Czasem przychodzi też rezygnacja.
Nie jako wielka decyzja, ale jako zmęczenie.
Jako brak siły do dalszego „próbowania jeszcze raz”.

I choć często traktujemy kryzys jak coś, czego trzeba się jak najszybciej pozbyć —
to właśnie on bywa momentem zatrzymania, które jest potrzebne.

Bo kryzys nie zawsze oznacza, że coś się kończy.
Czasem oznacza, że coś przestaje być Twoje.

Może to nie Ty zawodzisz —
może to droga, którą wybrałeś, już do Ciebie nie pasuje.

Może nie trzeba bardziej się starać, tylko… inaczej spojrzeć.

Daj sobie prawo do wątpliwości.
Daj sobie przestrzeń na zmęczenie.
Daj sobie czas, żeby nie wiedzieć.

Bo to właśnie w tym „nie wiem” często zaczyna się coś najbardziej prawdziwego.



Dziś ważny dzień - DZIEŃ WALKI Z DEPRESJĄ
23/02/2026

Dziś ważny dzień - DZIEŃ WALKI Z DEPRESJĄ

23.02 – Dzień Walki z Depresją

⁉️ Kiedy objawy powinny zaniepokoić? ➡️ Warto zwrócić szczególną uwagę, gdy:
✔️ Objawy trwają co najmniej 2 tygodnie i nie mijają.
✔️ Występują większość dni.
✔️ Nasilają się zamiast słabnąć.
✔️ Utrudniają codzienne funkcjonowanie (szkoła, praca, relacje).
✔️ Osoba wycofuje się z życia społecznego.
✔️ Pojawiają się myśli o śmierci lub samookaleczeniu (to sygnał pilny) ⚠️

Drugi tydzień w ramach akcji DEPRESJA - ROZUMIEM - WSPIERAM... Kolejny jeszcze przede mną. I dlatego - żeby nie siadły m...
16/02/2026

Drugi tydzień w ramach akcji DEPRESJA - ROZUMIEM - WSPIERAM... Kolejny jeszcze przede mną.

I dlatego - żeby nie siadły mi baterie - postanowiłam zadbać o swoją duszę 📚

Depresja jest chorobą...
Dajmy o siebie 💪, szukajmy wsparcia,.prośmy o pomoc.


głowa

14/02/2026

Macie tak, że ledwo tydzień się zaczął a już macie dość?
Mój poprzedni był właśnie taki 🫣
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Zdarzenia z tygodnia zainspirowały mnie do napisania tego posta.

🧠 Czy na pewno wiesz, co się wydarzyło?

Ktoś nie odpisał na wiadomość.
Znajoma przeszła obok bez uśmiechu.
Szef powiedział: „Musimy porozmawiać”.
I w naszej głowie zaczyna się historia.
„Jest na mnie zła.”
„Coś zrobiłam nie tak.”
„Na pewno chodzi o mój błąd.”
Problem w tym, że bardzo często nie reagujemy na fakty, lecz na ich interpretację.

🔎 Fakty vs. opowieści
W nurcie poznawczym psychologii zakłada się, że to nie same wydarzenia wywołują emocje, lecz znaczenia, jakie im nadajemy.
To, co myślimy, staje się filtrem.
A filtr bywa zniekształcony przez wcześniejsze doświadczenia, lęk, niską samoocenę czy utrwalone przekonania.
Przykład:
Fakt: „Nie odpisał przez 3 godziny.”
Interpretacja: „Ignoruje mnie.”
Możliwa alternatywa: „Jest zajęty.”
Emocja pojawia się nie po fakcie — lecz po interpretacji.

🪞 Skąd biorą się nasze przekonania?
Często są jak ciche zdania w tle:
„Nie jestem wystarczająco dobra.”
„Ludzie i tak odchodzą.”
„Muszę być perfekcyjna, żeby mnie akceptowano.”
Te przekonania działają jak soczewka – sprawiają, że dostrzegamy to, co je potwierdza, a ignorujemy to, co im przeczy.
I zaczynamy wierzyć, że to rzeczywistość.
Podczas gdy to tylko jedna z możliwych interpretacji.

💬 Pytania, które warto sobie zadać
Jakie są fakty, a jakie są moje domysły?
Czy istnieje inne, równie prawdopodobne wyjaśnienie?
Gdyby ta sytuacja dotyczyła kogoś, kogo kocham — co bym mu powiedziała?
Czasem największą ulgę przynosi nie zmiana sytuacji…
ale zmiana sposobu patrzenia.

🌱 Refleksja
Nie mamy pełnej kontroli nad tym, co się wydarza.
Ale możemy uczyć się zauważać, kiedy to nasze przekonania dopowiadają historię.
A może dziś warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić:
czy reaguję na rzeczywistość — czy na własną interpretację?



Dzieci przy hotelowym stole – kilka refleksji psychologaPodczas wakacyjnych wyjazdów często obserwuję dzieci w hotelowyc...
08/01/2026

Dzieci przy hotelowym stole – kilka refleksji psychologa
Podczas wakacyjnych wyjazdów często obserwuję dzieci w hotelowych restauracjach. To przestrzeń pozornie neutralna – jedzenie, rozmowy, gwar. A jednak właśnie tam bardzo wyraźnie widać to, co na co dzień bywa niezauważone.
Widzę dzieci, które jedzą w ciszy, wpatrzone w ekran telefonu, podczas gdy dorośli zajęci są rozmową lub własnym talerzem. Widzę też dzieci, które nie potrafią usiedzieć na miejscu – kręcą się, przeszkadzają innym gościom, prowokują reakcje rodziców. Czasem słyszę podniesiony głos, czasem szybkie: „zjedz w końcu”, „nie przesadzaj”, „uspokój się”. Rzadziej – spokojne towarzyszenie, ciekawość dziecka, rozmowę.
Z perspektywy psychologa posiłek to coś znacznie więcej niż jedzenie. To moment regulacji emocji, budowania relacji i uczenia się zasad społecznych. Dla dziecka to często jeden z niewielu momentów w ciągu dnia, gdy ma szansę na pełną uwagę dorosłego – nawet jeśli trwa to tylko kilkanaście minut.
Dziecko, które „niegrzecznie” zachowuje się przy stole, bardzo często nie robi tego przeciwko rodzicowi, ale w odpowiedzi na swoje potrzeby: zmęczenie, nadmiar bodźców, głód uwagi, trudność z samoregulacją. Hotelowa restauracja to dla wielu dzieci środowisko bardzo obciążające – hałas, zapachy, ludzie, brak znanych rytuałów.
Warto zadać sobie pytanie:
czego to dziecko teraz potrzebuje?
czy mój spokój pomoże mu bardziej niż kontrola?
czy stół jest miejscem walki, czy spotkania?
Nie chodzi o idealne zachowanie ani o „grzeczne dzieci”. Chodzi o wystarczająco dobre relacje, w których dorosły jest przewodnikiem – spokojnym, uważnym i elastycznym.
Czasem największą zmianą nie jest nowa metoda wychowawcza, ale decyzja, by na chwilę zwolnić, odłożyć telefon i naprawdę być przy stole razem.
A jak to wygląda u Ciebie – czym jest wspólny posiłek w Twojej rodzinie: obowiązkiem, polem napięcia czy momentem bycia razem?



16/12/2025

Adres

Połaniec

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pani Psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria