Rodzę z Magdą

Rodzę z Magdą Z troską o mamę, dziecko i Waszą bliskość.

Towarzyszę kobietom w jednej z najważniejszych podróży życia.💕
Położna | Doula | Doradca Laktacyjny🤱🏼
Wspieram w ciąży, porodzie i połogu - także w porodzie domowym.

Z cyklu dobranocka:MAMO, W POŁOGU NIE MUSISZ OGARNIAĆ ŚWIATA. 🤍Wiesz, co bardzo często obserwuję u kobiet w połogu?Że ki...
11/08/2026

Z cyklu dobranocka:

MAMO, W POŁOGU NIE MUSISZ OGARNIAĆ ŚWIATA. 🤍

Wiesz, co bardzo często obserwuję u kobiet w połogu?

Że kiedy wracają do domu z maleństwem, zamiast pozwolić sobie na odpoczynek… zaczynają ogarniać.

Dom.
Starsze dzieci.
Obiad.
Pranie.
Gości.
Telefon.
Zakupy.
I jeszcze oczywiście dziecko.

Bo przecież „nie można tak leżeć bezczynnie”.
Można.
A nawet czasami właśnie trzeba.

I nie piszę tego po to, żeby Cię ocenić.
Jeżeli robiłaś to w swoim połogu prawdopodobnie po prostu nie wiedziałaś, że możesz inaczej.

Może nikt Ci nie powiedział, że połóg to nie czas na wracanie do normalności.

To czas na stworzenie nowej normalności.

Twoje ciało właśnie wykonało ogromną pracę.

Urodziłaś dziecko.

Organizm się regeneruje.

Hormony szaleją.

Macica się obkurcza.

Ty uczysz się swojego maleństwa.

A jeśli chcesz karmić piersią, dochodzi jeszcze jedna ogromna rzecz budowanie laktacji.

I właśnie wtedy często widzę kobietę, która jest… pustym naczyniem.

Chce dawać.
Chce karmić.
Chce być dobrą mamą.
Chce być dobrą żoną.
Chce zadbać o starsze dzieci.
Chce, żeby w domu było czysto.
Tylko że z pustego naczynia naprawdę trudno coś nalać.

Najpierw trzeba napełnić CIEBIE.

Dlatego w pierwszych tygodniach po porodzie naprawdę nie potrzebujesz kolejnego zadania na liście.

Potrzebujesz kogoś, kto zrobi Ci herbatę.

Kogoś, kto poda Ci obiad.

Kogoś, kto zabierze starsze dziecko na spacer.

Kogoś, kto rozwiesi pranie.

Kogoś, kto powie:
„Ty zostań z dzieckiem. Ja zajmę się resztą.”

Bo właśnie tak powinno wyglądać wsparcie kobiety w połogu.

Mama troszczy się o dziecko.
A wszyscy wokół troszczą się o mamę.

I chcę Ci powiedzieć jeszcze jedną ważną rzecz.
Nie musisz być idealna, żeby dobrze przeżyć połóg.

Nie musisz leżeć przez całą dobę.

Nie musisz robić wszystkiego „książkowo”.

Nie każda kobieta będzie miała możliwość odpoczywania tyle, ile potrzebuje.

Ale jeśli masz wybór…
wybierz siebie.

Zamiast kolejnego prania — połóż się z dzieckiem.
Zamiast sprzątania — odpocznij.
Zamiast przyjmowania gości — zamknij drzwi i śpij.
Zamiast zastanawiać się, co powiedzą inni — zapytaj siebie:
„Czego ja teraz potrzebuję?”

Bo czasami konsekwencje tego, że mama przez pierwsze tygodnie próbuje być dla wszystkich, przychodzą dopiero później.

Przemęczenie.
Brak sił.
Trudniejsza regeneracja.
Problemy z karmieniem.
Poczucie, że „nie daję rady”.
A przecież tak często nie chodziło o to, że mama nie dawała rady.

Ona po prostu za długo dawała z siebie wszystko, nie dostając nic w zamian.

Dlatego, mamo, jeśli jesteś właśnie w połogu pozwól sobie być zaopiekowaną.

A jeśli Twój połóg już minął i czytasz to z myślą:
„Kurczę… ja też wtedy wszystko robiłam…”
To proszę, nie obwiniaj się. ❤️

Zrobiłaś wtedy najlepiej, jak potrafiłaś.

Dzisiaj możesz tylko wiedzieć więcej.
I następnym razem możesz zrobić inaczej.

Bo połóg nie jest egzaminem z tego, jak dużo jesteś w stanie wytrzymać.

To czas, w którym ktoś powinien zaopiekować się Tobą, żebyś Ty mogła spokojnie zaopiekować się swoim dzieckiem.

I właśnie tego chciałabym dla każdej kobiety.

Nie perfekcyjnego połogu.

Tylko zaopiekowanego połogu. 🤍

Magda
położna | Rodzę z Magdą

07/08/2026

🌸 Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią Dzień 7.

I chyba właśnie dzisiaj nie chcę już mówić o tym, ile razy przystawiać, co jeść, czego nie jeść, jak pobudzać laktację, kiedy sięgnąć po laktator i co zrobić, kiedy pojawiają się problemy.
O tym wszystkim już było.

Dzisiaj chcę powiedzieć coś prostszego.

Mamo… Twoje karmienie nie musi być idealne.
Ale nie powinno być samotne.

Bo czasem za udanym karmieniem nie stoi żadna magiczna metoda.

Stoi ktoś, kto w nocy przyniesie Ci wodę.

Ktoś, kto powie:
„Daj mi dziecko, a Ty odpocznij.”
Ktoś, kto nie zapyta:
„Ile masz mleka?”
tylko:
„Czego teraz potrzebujesz?”

Stoi położna, która zamiast powiedzieć „taka Twoja uroda”, poszuka przyczyny.

Doradczyni laktacyjna, która nie oceni, tylko pomoże.

Partner, który nie powie: „Przecież możesz podać butelkę”, tylko zapyta:
„Jak mogę Ci pomóc, żeby było Ci łatwiej?”

I czasem stoi też sama mama, która po wielu trudnych dniach mówi:
„Spróbuję jeszcze raz.”

Dlatego kończąc ten tydzień, nie chcę Was namawiać do karmienia piersią za wszelką cenę.

Chcę Was namawiać do czegoś ważniejszego.
Do tego, żeby żadna kobieta nie musiała rezygnować z karmienia dlatego, że zabrakło jej wiedzy, pomocy, czasu, spokoju albo zwyczajnie… kogoś obok.

Bo karmienie piersią to nie konkurs.

Nie ma medalu za najdłuższe karmienie.

Nie ma nagrody za wyłączne karmienie.

Nie ma też wstydu, kiedy Wasza droga wygląda inaczej, niż sobie wymarzyłaś.

Jest mama. Jest dziecko. Jest ich historia. ❤️

A my położne, doradcy laktacyjni, partnerzy, rodziny i całe społeczeństwo możemy zrobić jedną naprawdę piękną rzecz.

Możemy sprawić, żeby ta historia miała wsparcie.

I może właśnie to jest najlepsza promocja karmienia piersią.

Nie presja.

Nie straszenie.

Nie ocenianie.

Tylko wiedza, obecność, pomoc i szacunek. 🌿

Bo czasami, żeby kobieta mogła karmić tak długo, jak chce…
wystarczy, że ktoś nie pozwoli jej zostać z tym samej. 🤍

Dziękuję, że byliście ze mną przez ten cały tydzień.

Za każde przeczytane słowo, komentarz, udostępnienie i rozmowę.

A przede wszystkim dziękuję Wam, Mamy.

Za to, że każdego dnia próbujecie zrobić dla swoich dzieci najlepiej, jak potraficie. ❤️

Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią dobiega końca.

Ale wsparcie dla mam nie powinno kończyć się razem z nim. 🌸

Ostatnio dotarło do mnie coś bardzo trudnego...Nie istnieje idealne miejsce do rodzenia.I prawdopodobnie nigdy nie będzi...
06/08/2026

Ostatnio dotarło do mnie coś bardzo trudnego...

Nie istnieje idealne miejsce do rodzenia.

I prawdopodobnie nigdy nie będzie istnieć.

Nie dlatego, że brakuje dobrych lekarzy czy wspaniałych położnych. Wręcz przeciwnie. Znam wielu lekarzy i wiele położnych, którzy codziennie robią wszystko, aby kobieta czuła się bezpiecznie i rodziła z godnością.

Ale nawet najlepszy lekarz i najlepsza położna nie pracują w próżni. Są częścią zespołu. Częścią miejsca. Częścią systemu.

I właśnie dlatego atmosfera, relacje między personelem, sposób komunikacji i nastawienie całego otoczenia mają ogromny wpływ na poród.
Jedna osoba może chcieć dać rodzącej czas. Może chcieć chronić jej intymność. Może wierzyć w fizjologię porodu.

Ale jeśli wokół nie ma zrozumienia, jeśli pojawia się pośpiech, rutyna, brak zaufania czy wzajemne uprzedzenia tej jednej osobie naprawdę trudno jest to zmienić.

Jest jeszcze coś, co od lat obserwuję i co bardzo mnie smuci.
Obecność douli czy prywatnej położnej zbyt często działa jak płachta na byka.
Zamiast pomyśleć: „Świetnie, ta kobieta ma jeszcze jedną osobę, która będzie ją wspierać”, pojawia się napięcie. Czasem dystans. Czasem rywalizacja. Czasem potrzeba udowodnienia, kto ma rację.

A przecież my nie przychodzimy do szpitala walczyć.

Nie przychodzimy oceniać.

Nie przychodzimy odbierać komukolwiek kompetencji.

Przychodzimy być przy kobiecie.

Bo to ona jest najważniejsza.

I boli mnie, że czasem dorośli zapominają, po co tam wszyscy jesteśmy.

Co musiałoby się wydarzyć, żeby naprawdę istniało idealne miejsce do rodzenia?

Nie wystarczy wyremontować oddziału.
Nie wystarczy kupić nowoczesny sprzęt.
Nie wystarczy napisać kolejnych procedur.

Musiałaby zmienić się kultura pracy.
Musielibyśmy przestać patrzeć na siebie przez pryzmat stanowisk, tytułów i ambicji.

Lekarz nie musiałby obawiać się współpracy z położną.

Położna nie musiałaby udowadniać swojej wartości.

Doula nie byłaby traktowana jak intruz, ale jak osoba, która wnosi dodatkowe wsparcie emocjonalne dla rodzącej.

Musielibyśmy nauczyć się ufać sobie nawzajem.

Rozmawiać ze sobą z szacunkiem.

Pamiętać, że sukces porodu nie ma jednego autora.

To nie jest sukces lekarza.
To nie jest sukces położnej.
To nie jest sukces douli.

To jest sukces kobiety, która po latach będzie mogła powiedzieć:
„Czułam się bezpieczna. Byłam wysłuchana. Byłam zaopiekowana.”

Może właśnie dlatego przestałam szukać idealnego miejsca do rodzenia.

Zaczęłam szukać ludzi, którzy potrafią współpracować.

Bo dopóki ego będzie ważniejsze od kobiety, dopóty nie będzie idealnych porodówek.

A ja nadal będę marzyć o tym, żeby kiedyś jedynym celem całego zespołu było jedno pytanie:

„Co dziś możemy zrobić, żeby ta kobieta urodziła najlepiej, jak to tylko możliwe?”

Czy Wy też macie poczucie, że największym wyzwaniem nie są dziś ściany szpitala, ale relacje między ludźmi, którzy w nim pracują?

Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią.Dzień 6🌿 „Samo się nic nie zrobi.”Jednym z najczęstszych, a jednocześnie naj...
06/08/2026

Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią.

Dzień 6🌿 „Samo się nic nie zrobi.”

Jednym z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej bolesnych błędów po porodzie jest… czekanie. Czekanie podszyte zmęczeniem, niepewnością i nadzieją, że „jakoś to będzie”.

„Poczekam, aż mleko samo się pojawi.”„Może jutro będzie go więcej.”„Może piersi same zaczną produkować.”„Nie będę się męczyć, bo tam i tak nic nie leci…”

Tyle że laktacja tak nie działa. I choć bardzo byśmy chciały, żeby wszystko wydarzyło się naturalnie i bez wysiłku, organizm potrzebuje jasnego sygnału działania, a nie oczekiwania.

Jeśli dziecko z różnych powodów nie może skutecznie ssać, jest słabe, śpiące albo odseparowane od mamy, nie zostawiaj tego „na później”. Nie czekaj, aż coś się samo poprawi. W tej delikatnej, pierwszej fazie naprawdę liczy się czas. Sięgnij po laktator i zacznij stymulować piersi nawet jeśli wydaje się, że to za wcześnie, za mało, za trudno.

Bo Twoje ciało nie zgaduje. Ono reaguje na sygnały.

➡️ Jeśli nie ma dziecka przy piersi – niech tym sygnałem będzie laktator, Twoje ręce, Twoja obecność i troska.➡️ Im szybciej rozpoczniesz stymulację, tym większa szansa na stabilną, dobrą laktację w kolejnych dniach i tygodniach.➡️ Mleko nie „spływa samo z siebie” ono powstaje w odpowiedzi na regularne opróżnianie i pobudzanie piersi.

Na początku nie chodzi o ilość. Nie chodzi o to, żeby od razu zobaczyć pełną butelkę mleka i poczuć ulgę. Czasem to tylko kilka kropel siary – gęstej, złotej, niezwykle cennej. Czasem ledwie wilgoć na końcówce laktatora. I to jest w porządku.

Bo te kilka kropel to nie „mało”. To pierwsza, najważniejsza odpowiedź Twojego ciała. To początek. To sygnał życia, odporności i bliskości, którego Twoje dziecko tak bardzo potrzebuje.

🌍 Światowy Tydzień Karmienia Piersią to dobry moment, żeby przypomnieć sobie coś ważnego: laktacja nie dzieje się w próżni. Ona potrzebuje Twojej obecności, Twojej reakcji i Twojego działania. Czasem dziecka przy piersi, a czasem w trudniejszych chwilach Twoich rąk, cierpliwości i dobrze użytego laktatora.

✨ Bajka na dobranoc…Dawno, dawno temu była sobie mała kapsułka.Taka niepozorna. Nie obiecywała cudów. Nie miała czarodzi...
05/08/2026

✨ Bajka na dobranoc…

Dawno, dawno temu była sobie mała kapsułka.
Taka niepozorna. Nie obiecywała cudów. Nie miała czarodziejskiej mocy. Nie rodziła za kobietę. Nie zabierała bólu. Nie sprawiała, że poród trwał pięć minut.

A jednak... kiedy trafiała do odpowiednio przygotowanego organizmu, mogła stać się jednym z wielu małych elementów, które pomagały kobiecie przejść przez największy wysiłek jej życia.
I tu kończy się bajka. ❤️

Bo poród naprawdę jest ogromnym wysiłkiem. Często porównuję go do przebiegnięcia maratonu. Organizm pracuje na najwyższych obrotach. Mięśnie wykonują ciężką pracę przez wiele godzin. Kobieta poci się, oddycha intensywniej, zużywa ogromne ilości energii i składników mineralnych.

Jako położna od lat obserwuję, że o powodzeniu porodu często nie decyduje jeden wielki czynnik, ale wiele drobnych elementów: poczucie bezpieczeństwa, bliskość, odpowiednie nawodnienie, możliwość swobodnego ruchu, wsparcie emocjonalne… i czasami również dobrze dobrana suplementacja.

Dlatego od dłuższego czasu w moim porodowym plecaku jest H-500.

Dlaczego właśnie on?

🌿 Magnez bierze udział w produkcji energii w każdej komórce organizmu. Wspiera prawidłową pracę mięśni i układu nerwowego oraz pomaga zmniejszyć uczucie zmęczenia. Podczas wielogodzinnego porodu ma to ogromne znaczenie.

🌿 Potas odpowiada za przewodzenie impulsów nerwowych, pracę mięśni oraz utrzymanie równowagi elektrolitowej. To właśnie dzięki odpowiedniemu poziomowi potasu mięśnie mogą pracować sprawniej.

🌿 Witamina C chroni komórki przed stresem oksydacyjnym, który nasila się podczas dużego wysiłku fizycznego. Wspiera również naturalne procesy regeneracji organizmu.

🌿 Bor to składnik, o którym mówi się zdecydowanie za rzadko. Wspiera metabolizm magnezu, wapnia i witaminy D oraz uczestniczy w wielu procesach enzymatycznych. Nie jest „zastrzykiem energii”, ale pomaga organizmowi efektywnie wykorzystywać to, co jest mu potrzebne do prawidłowego funkcjonowania.
I właśnie ta współpraca wszystkich składników najbardziej mnie przekonuje.

Czy H-500 sprawi, że poród będzie bezbolesny?

Nie.

Czy wykona pracę za rodzącą kobietę?

Oczywiście, że nie.

Ale z mojego doświadczenia widzę, że u wielu kobiet jest wartościowym wsparciem podczas tak ogromnego wysiłku. Często słyszę, że czują się silniejsze, mają więcej energii i łatwiej przechodzą przez kolejne godziny porodu.

Dlatego polecam go kobietom, które są pod moją opieką. Nie dlatego, że wierzę w cuda. Polecam go dlatego, że wierzę w mądre wspieranie organizmu wtedy, kiedy wykonuje jedną z najtrudniejszych i jednocześnie najpiękniejszych prac wydając na świat nowe życie. 🤍

☀️ Jak dajecie radę z maluszkami w te upały? 🥵👶Więcej karmień? Chłodniejsze kąpiele? Cień i spacery tylko rano lub wiecz...
05/08/2026

☀️ Jak dajecie radę z maluszkami w te upały? 🥵👶

Więcej karmień?

Chłodniejsze kąpiele?

Cień i spacery tylko rano lub wieczorem?

Jestem ciekawa, jakie macie swoje sprawdzone sposoby. ❤️

Podzielcie się w komentarzach, może Wasze doświadczenia pomogą innym rodzicom. 🌿

Z cyklu Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią: Dzień 5.🌿 Wczoraj rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest częste przyst...
05/08/2026

Z cyklu Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią: Dzień 5.

🌿 Wczoraj rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest częste przystawianie dziecka do piersi i jak organizm reguluje produkcję mleka. Po tym poście dostałam wiadomość z prośbą, żebym napisała również o diecie mamy karmiącej. To bardzo ważny temat, więc dziś właśnie o tym. 🤱💛

Mleko mamy powstaje z... mamy.

Produkcja mleka to ogromny wysiłek dla organizmu. Każdego dnia potrzebujesz odpowiedniej ilości energii, białka, zdrowych tłuszczów, węglowodanów, witamin i składników mineralnych. To właśnie z nich Twój organizm buduje wszystko, czego potrzebuje do prawidłowej laktacji.

🥩 Dbaj o odpowiednią ilość białka: mięso, ryby, jaja, nabiał, rośliny strączkowe.

🥑 Nie bój się zdrowych tłuszczów: awokado, oliwa z oliwek, orzechy, pestki, masło, tłuste ryby morskie. Warto również zadbać o odpowiednią ilość kwasów omega-3 dobrej jakości.

🥔 Wybieraj wartościowe węglowodany: kasze, ryż, ziemniaki, pieczywo na zakwasie.

🥦 Jedz dużo warzyw i owoców, najlepiej sezonowych i jak najmniej przetworzonych.

☀️ Zadbaj o odpowiednią podaż witaminy D3, a suplementację zawsze dobieraj do swoich potrzeb i aktualnych zaleceń.

💧 Pamiętaj o regularnym nawodnieniu. Nie musisz pić "na siłę", ale warto mieć wodę zawsze pod ręką i pić zgodnie z pragnieniem. Woda najlepiej w postaci izotoniku z cytryną czy solą kłodawską.

🌱 Niektóre mamy wspierają laktację kozieradką i lucerną (alfalfą). U części kobiet mogą być pomocne, jednak pamiętajmy, że podstawą dobrej laktacji jest częste i skuteczne opróżnianie piersi.

🍽 Jak może wyglądać przykładowy dzień mamy karmiącej?

🥚 Śniadanie: jajecznica z 3 jaj na maśle klarowanym, pół awokado, pomidor, ogórek i kromka dobrego chleba na zakwasie.
🥩 Obiad: pieczona wołowina lub indyk, ziemniaki albo kasza, duża porcja surówki z sezonowych warzyw i oliwą z oliwek.
🧀 Przekąska: jogurt grecki lub skyr z garścią orzechów albo twarożek z warzywami.
🐟 Kolacja: pieczony łosoś lub makrela, sałatka z warzyw, oliwa z oliwek.

Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o to, aby większość Twoich posiłków naprawdę odżywiała organizm.

🥕 I jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi...

Marchewka to nie zawsze po prostu marchewka.

Warzywa i owoce różnią się jakością, sposobem uprawy, czasem od zbioru do sprzedaży i zawartością składników odżywczych. Jeśli masz możliwość, wybieraj produkty sezonowe, lokalne i świeże. Często warzywa kupione u lokalnego rolnika czy w warzywniaku będą miały lepszy smak i świeżość niż te, które przebyły długą drogę do sklepu. Nie oznacza to jednak, że produkty z dyskontów są złe najważniejsze jest, aby w ogóle jeść warzywa i owoce każdego dnia.

⚠️ Nie eliminuj produktów z diety na własną rękę.
Jeżeli podejrzewasz alergię u dziecka lub planujesz wykluczyć jakiś produkt, skonsultuj to ze specjalistą. Niepotrzebne diety eliminacyjne mogą prowadzić do niedoborów u mamy i utrudniać prawidłowe odżywienie organizmu.

❤️ Pamiętaj...

Twoje dziecko potrzebuje mleka. A mleko potrzebuje zdrowej, odżywionej mamy. To jeden z najpiękniejszych powodów, aby zadbać również o siebie. 💕

🌸 Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią Dzień 4Nie ma lepszego sposobu na dobry start laktacji niż... bliskość.Wie...
04/08/2026

🌸 Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią

Dzień 4

Nie ma lepszego sposobu na dobry start laktacji niż... bliskość.

Wiem, że po porodzie wiele mam marzy o tym, żeby szybko wstać, wziąć prysznic, odpisać na wiadomości, przyjąć odwiedziny i pokazać wszystkim swoje maleństwo.

Ale jeśli mogę dać Wam jedną radę jako położna, to będzie właśnie ta...

Przez pierwsze dni odpuść wszystko, co może poczekać.

Połóż się z dzieckiem.
Przytul je.
Patrz na nie.
I pozwól mu być blisko.

Bo właśnie wtedy dzieją się rzeczy, których nie widać gołym okiem.

Kontakt skóra do skóry to nie tylko piękny moment do rodzinnego zdjęcia.

To jeden z najważniejszych elementów budowania laktacji.

Dziecko słyszy bicie Twojego serca.

Rozpoznaje Twój zapach.

Czuje ciepło Twojej skóry.

A Twój organizm dostaje sygnał:
„Możemy produkować mleko.”

Dlatego tak ogromne znaczenie ma również pierwsze przystawienie do piersi.

Nie po to, żeby noworodek od razu wypił dużą ilość mleka.

Ale po to, by uruchomić ten niezwykle precyzyjny mechanizm, który stworzyła natura.

A potem...

Karmienie na żądanie.
Nie według zegarka.
Nie co trzy godziny.
Tylko zawsze wtedy, kiedy dziecko daje sygnał, że tego potrzebuje.

Bo każda chwila przy piersi to kolejny impuls dla organizmu mamy.

Im częściej dziecko ssie pierś, tym więcej informacji otrzymuje organizm:
„To mleko jest potrzebne. Produkuj dalej.”

Dlatego w pierwszych dobach nie bój się, że dziecko "ciągle jest przy piersi".
To nie oznacza, że masz za mało mleka.
Najczęściej oznacza, że Wasze ciała uczą się siebie nawzajem.
To właśnie wtedy laktacja się rozkręca.

I jeszcze jedna ważna rzecz...
Nie spiesz się.
Nie musisz być idealną gospodynią.
Nie musisz przyjmować wszystkich gości.
Nie musisz udowadniać, że świetnie sobie radzisz.
Połóg to nie czas na sprzątanie.
To nie czas na gotowanie trzech obiadów.
To czas na regenerację.
Na odpoczynek.
Na zakochanie się w swoim dziecku.
Im więcej bliskości.
Im więcej spokoju.
Im częściej dziecko będzie przy piersi...
Tym łatwiej Wasze organizmy odnajdą wspólny rytm.
Bo laktacja nie potrzebuje perfekcji.
Potrzebuje mamy, dziecka i czasu. 🤍

💬 A Ty? Czy po porodzie pozwoliłaś sobie naprawdę odpocząć i być blisko swojego dziecka, czy czułaś presję, że musisz szybko wrócić do codziennych obowiązków?

Adres

Czarnieckiego 3/4
Połaniec
28-230

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Telefon

+48690465596

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rodzę z Magdą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Rodzę z Magdą:

Skróty

Udostępnij