03/09/2026
Zaczęłyśmy od włosów, które mocno się plątały, a samo rozczesywanie było wyzwaniem.
Dlatego pierwszym krokiem była odbudowa lipidowa — żeby zmniejszyć tarcie, przywrócić włosom poślizg i przygotować je do dalszej części zabiegu. ✨
Cel? Mniej puszenia, więcej blasku i zdrowszy wygląd, ale bez utraty lekkości i objętości. Do tego mocno przerzedzone końcówki, które również chciałyśmy jak najlepiej zdyscyplinować.
Dlatego nie zastosowałam jednego produktu na całej długości. Dwa różne preparaty, dobrane do potrzeb poszczególnych partii włosów — lżej tam, gdzie ważna była lekkość, i intensywniej tam, gdzie włosy potrzebowały większego wygładzenia.
Efekt? Włosy miękkie, błyszczące, lekkie i zdecydowanie bardziej zdyscyplinowane. 🤎
Bo indywidualnie dobrany zabieg to nie jeden produkt na każde włosy.