13/09/2026
Wrzesień zdecydowanie nie należy do miesięcy, za którymi potrafię nadążyć. 🌪️ Tempo jest ekspresowe, planów przybywa, a ja momentami sama zastanawiam się, kiedy właściwie zdążyłam to wszystko zaplanować. 😅
A jednak – w tym całym szaleństwie ogromnie doceniam każdy dzień. Nowe doświadczenia, cudownych ludzi, mnóstwo wiedzy i poczucie, że krok po kroku jestem dokładnie tam, gdzie chcę być. ❤️
Nawet dzisiejszą niedzielę spędziłam w pracy – ale w tak ciekawej i przyjemnej formie ratownictwa, że trudno było narzekać. 😉
A teraz… do brzegu. Bo jutro zaczyna się coś, na co naprawdę długo czekałam. ✨
Już 14–15.09.2026 biorę udział w szkoleniu z IFS – Internal Family Systems, czyli Systemu Wewnętrznej Rodziny. 🧠❤️ I właśnie tym szkoleniem oficjalnie rozpoczynam swoją drogę do certyfikacji w tym nurcie.
IFS zakłada, że nasza psychika nie jest jednym, jednolitym „ja”, ale systemem różnych części – tych zranionych i wrażliwych, tych, które próbują wszystko kontrolować, oraz tych, które w sytuacji przeciążenia reagują szybko i impulsywnie. Wśród nich są Wygnańcy, Menedżerowie i Strażacy. 🛡️💔🚒
Najbardziej fascynuje mnie jednak idea Self – spokojnego, empatycznego i pełnego ciekawości rdzenia, który może nauczyć się słuchać tych wszystkich części, rozumieć ich potrzeby i prowadzić je z większą uważnością. ✨
Patrzę na oficjalne wymagania certyfikacji i wiem, że przede mną długa, intensywna droga – dużo nauki, praktyki, pracy z klientami, superwizji i ciągłego rozwoju. Ale zamiast się tym przerażać… nie mogę się doczekać. ❤️
Jutro zaczynam kolejny ważny rozdział. I mam ogromną wdzięczność, że mogę rozwijać się w kierunku, który naprawdę mnie interesuje. 🌱✨
Kto z Was zna już model IFS? A może ktoś pracuje w tym podejściu?
Chętnie poczytam Wasze doświadczenia. 👇