05/01/2026
⛰️O sile przekonań
🟢Na górskich rozdrożach często kierujemy się kolorem szlaków. Zdarza się, że ktoś zakłada, że kolor szlaku informuje o tym, „jak trudna” będzie trasa. Tymczasem w oznaczeniach pieszych szlaków górskich kolor mówi głównie o funkcji trasy — o tym, czy jest główna, łącznikowa, dojściowa — a niekoniecznie o tym, ile wysiłku, lęku czy napięcia dana droga w kimś uruchomi.
🟢Ten mit (przekonanie) bywa zaskakująco trwały. Można pójść za kolorem automatycznie, bez sprawdzania, co on naprawdę oznacza, jaki jest profil terenu, długość trasy czy nasze aktualne możliwości. Znak zaczyna działać jak gotowa interpretacja rzeczywistości, a nie jak informacja do własnego rozeznania.
🟢Z wewnętrznymi przekonaniami bywa podobnie. W analizie transakcyjnej mówimy o decyzjach i przekazach, które wchłonęliśmy bardzo wcześnie w rozwoju — często bez ich rozumienia, za to w odpowiedzi na konkretne warunki życia. One też były kiedyś użytecznymi „oznaczeniami”: mówiły, jak się zachować, czego unikać, którędy iść, co wtedy było potrzebne, żeby sobie poradzić.
🟢Problem pojawia się wtedy, gdy w dorosłym życiu nie sprawdzamy już, co te „kolory” naprawdę oznaczają. Gdy podążamy za przekonaniami nie dlatego, że są aktualne, ale dlatego, że stały się oczywiste, traktujemy je jak niepodważalne oznaczenia rzeczywistości: „tak po prostu jest”, „tak się robi”, „inaczej się nie da”.
🟢W orientowaniu się w drodze nie chodzi więc o odrzucenie znaków, ale zdolność zatrzymania się i podjęcia decyzji z uwzględnieniem tego, co w nas reaguje, czego się o sobie nauczyliśmy w terenie i tego, co teraz jest dla nas ważne na szlaku – tak, aby było w tym miejsce i na poczucie bezpieczeństwa, i na otwartość na nowe widoki.
👉 Do refleksji:
Jakie przekonanie w Twoim życiu działa jak kolor szlaku — uruchamia się automatycznie, choć nie zawsze sprawdzasz, co dziś naprawdę za nim stoi?