14/08/2021
Hej, dzisiaj mam dla Was (moim zdaniem) bardzo dobry tekst pochodzący z r/SWResources (materiały dla r/SuicideWatch) o tym, jak rozmawiać z osobą w kryzysie samobójczym.
Specjalnie dla Was przetłumaczyłam go na język polski. Zdania w kwadratowych nawiasach to moje dopiski.
🔹Jeśli kogoś interesuje oryginał, znajduje się on pod tym linkiem:
https://www.reddit.com/r/SWResources/comments/igh87/concerned_but_dont_know_what_to_say_here_are_some/
🔹O tendencjach samobójczych i tym, jak działają, pisaliśmy już tutaj, polecam:
https://www.facebook.com/zaburzONE/posts/117084037153853
🔹Pisaliśmy też o samookaleczeniach:
https://www.facebook.com/zaburzONE/posts/118268520368738
🔹Oraz o ocenie ryzyka samobójstwa:
https://www.facebook.com/zaburzONE/posts/127753732753550
➡️ A poniżej moje tłumaczenie i formatowanie (aby było czytelniej):
- - -
Jesteś zaniepokojony, ale nie wiesz, co powiedzieć? Oto kilka prostych, sprawdzonych strategii rozmawiania z osobami w kryzysie.
🔹Nie ma jednego "właściwego" sposobu na rozmowę z kimś zmagającym się z myślami samobójczymi.
W ostatecznym rozrachunku liczy się szczera troska, która może przybierać różne formy. Jednak jeśli nie jesteś pewny, jak taką rozmowę prowadzić, poniższe rady mogą okazać się pomocne.
➡️ Unikaj rad i rozwiązań
🔹Ludzie w kryzysie zwykle nie czują, że zmiana jest możliwa.
Wszystko, co jest poprzedzone "powinieneś" może sprawić, że poczują się jeszcze bardziej bezsilni. Często też czują się nie warci pomocy. "Rozwiązywanie" ich problemów i "doradzanie" może wzmocnić te uczucia i pogorszyć sytuację.
🔹Jest to ciężka sytuacja, ponieważ osoby w kryzysie często zupełnie nie dostrzegają wszystkich opcji, jakie naprawdę mają.
Wtedy i TYLKO wtedy, gdy osoba taka pokaże Ci, że osiągnęliście bliskie porozumienie [że czuje się rozumiana] (patrz poniżej), wskazanie tych opcji może być naprawdę pomocne, jednak jest spora różnica między "powinieneś zrobić" a "mógłbyś zrobić".
"Myślałeś może o (...)?" lub "Co myślisz o zrobieniu (...)?" i podobne też są okej. Dobrze jest wskazać coś, co było skuteczne w Twoim przypadku, jednak przedstaw to jako PRZYKŁAD czegoś, czego mogą (lub nie, jeśli nie chcą) spróbować.
🔹Jeśli osoba taka sama spyta Cię o rady, możecie wspólnie przedyskutować wady i zalety różnych rozwiązań.
🔹Jeśli martwisz się, że ktoś może naprawdę zrobić sobie zaraz krzywdę - nie czekaj, sam zacznij działać (np. wezwij karetkę), nie każ jej tego robić samej.
➡️ Słuchaj, empatyzuj i nie oceniaj.
🔹Gdy osoba taka mówi przykre rzeczy na temat swój lub inny, może to brzmieć jak prawda w jej perspektywie (przez jej doświadczenia), nawet jeśli obiektywnie tak nie jest.
Zwróć uwagę na emocje, które (pośrednio lub nie) wyraża w swoich wypowiedziach. Możesz "połączyć" się z tą osobą na poziomie emocji (empatyzować) i odłożyć na bok rozmowę o "faktach".
🔹Przykłady:
Jeśli mówi ona "Jestem bezużytecznym zlepkiem mięsa. Świat byłby lepszy beze mnie" - proste zaprzeczenie może wywołać poczucie niezrozumienia i bycia "wewnętrznie nie takim".
Zamiast tego, możesz powiedzieć "Martwi mnie myśl, że czujesz się tak źle z samym sobą. Chciałbym pomóc Ci poczuć się lepiej." To respektuje jej emocjonalne doświadczenia i okazuje Twoją sympatię i troskę bez stwierdzania, czy jej samoocena jest trafna, czy nie.
Jeśli mówi "Wszyscy są źli dla mnie", możesz powiedzieć "To musi być ciężkie, kiedy każda interakcja jest bolesna". To pokazuje, że widzisz jej ból, ale nie oceniasz (ani nie potwierdzasz ani nie kwestionujesz) jej stwierdzenia o tym, jak jest traktowana.
🔹Nie kwestionuj tego, jak zła jest sytuacja, w której osoba się znajduje.
Nie chodzi tutaj o faktyczne okoliczności, a o jej uczucia, a tych nie możesz zmierzyć. Wiadomość, jaką przekazujesz przez "Nie jest tak źle!" brzmi dla niej "Kompletnie nie rozumiem, przez co przechodzisz.".
🔹Opisywanie zachowań samobójczych jako egoistycznych jest jeszcze gorsze.
Nastawienie samobójcze zwykle zawiera silne przekonanie, że "Mogę ulepszyć świat poprzez usunięcie się z niego". Mówienie takiej osobie, jak bardzo jej śmierć zrani innych, wzmacnia jej poczucie osobistej porażki.
🔹Nigdy nie używaj tzw. "toksycznej pozytywności" [jak "będzie dobrze", "myśl pozytywnie", itd].
Jeśli uważasz, że byłoby dobrze, gdyby ta osoba po prostu przestała użalać się nad sobą, znosić nadużycia lub tkwić w przeszłości, to nie jesteś odpowiednią osobą, aby pomóc, nawet jeśli masz rację.
🔹Każde słowo, jakie mówisz osobie w kryzysie, musi opierać się na przekonaniu, że robi ona wszystko, co w jej mocy, aby sobie pomóc.
Jeśli w to tak naprawdę nie wierzysz, znajdź jej kogoś innego, z kim może porozmawiać.
➡️ Spotkaj się z nią w miejscu, gdzie aktualnie przebywa.
🔹Najlepsze, co możesz dać takiej osobie, to doświadczenie bycia prawdziwie wysłuchanym i zrozumianym.
W większości telefonów zaufania dla samobójców budowanie poczucia zrozumienia zajmuje większość szkoleń komunikacyjnych.
Naturalnym wydaje się próba wyciągnięcia takiej osoby z ciemności, w której przebywa. W praktyce jednak prawie zawsze odnosi to negatywny skutek.
To, co faktycznie działa, to po prostu dołączenie do niej w tym mroku i zaoferowanie nieoceniającej, wspierającej obecności. Jest to tak proste, że może wydawać się, że nic nie robimy, ale może być również tak trudne, że nie możemy sobie wyobrazić, jak możemy zrobić to dobrze.
🔹Czasami osoba w kryzysie może nie być chętna do rozmowy.
Powiedz, że po prostu chcesz zrozumieć i że nie będziesz próbował niczego sugerować, dopóki sama nie będzie tego chciała i/lub nie będzie usatysfakcjonowana Twoim poziomem zrozumienia problemu.
🔹Twój styl zadawania pytań może mieć duże znaczenie.
Zadawanie pytań otwartych ("Jak się czujesz?") zamiast zamkniętych ("Jesteś smutny czy zły?") zapewni jej możliwość wyrażenia wszystkiego, czego potrzebuje.
Jeśli zapytasz, czy jest "smutna czy zła", a w rzeczywistości czuje ona coś innego (niepokój, odcięcie od emocji, itd.), możesz nie uzyskać potrzebnych informacji i osoba może poczuć się unieważniona/niezrozumiana.
🔹Pomóż jej nazywać emocje, jakie widzisz w jej opowieści, a z których może nie do końca zdawać sobie sprawę.
🔹Aktywne słuchanie, które ukazuje oraz polepsza Twoje zrozumienie, to bardzo dobra technika budowania komunikacji.
Ludzie w kryzysie samobójczym zwykle czują się bardzo samotne i niezrozumiane. Prosty tekst "Rozumiem", bez jednoczesnego udowodnienia, że faktycznie rozumiesz, często pogłębia te uczucia.
🔹Oto niektóre techniki tzw. "aktywnego słuchania", które sprawdzą się lepiej:
- Zadawaj dużo otwartych pytań, dopytuj o szczegóły/wyjaśnienie w celu lepszego rozumienia.
To pokazuje, że naprawdę zależy Ci na zrozumieniu i że interesuje Cię stan tej osoby.
- Podsumowuj, parafrazuj i interpretuj to, co słyszysz.
To pokazuje, że faktycznie słuchasz i myślisz o tym, co mówi. Daje to również możliwość sprostowania czegoś, co zostało źle zrozumiane.
- Odpowiadaj szczerze i wspierająco.
Jeśli czujesz silną empatię odnośnie tego, co mówi - podziel się tym odczuciem. To pokazuje, że to, przez co osoba przechodzi, ma dla Ciebie duże znaczenie i faktycznie dotarło do Ciebie, co czuje.
- NIE reaguj okazaniem paniki lub nagłej potrzeby "natychmiastowego opanowania sytuacji".
Nie pokazuje to wysokiego poziomu empatii czy zrozumienia, a raczej coś w stylu "Nie radzę sobie z tym, co mówisz i czujesz" [co zniechęci do zwierzania się obecnie i być może w przyszłości].
Jeśli nie jesteś w stanie zachować spokoju - przekieruj taką osobę do kogoś doświadczonego, kto będzie w stanie pomóc.
- Wstrzymaj się z osądzaniem i słuchaj.
Pamiętaj, że budujesz nić porozumienia.
Możesz usłyszeć przykre prawdy jak i przykre nieprawdy. Jednak Twoim celem nie jest ich osądzanie czy podważanie, a zrozumienie, przez co osoba przechodzi. Przejście razem z nią przez tę mroczną otchłań, w której często jest brudno, śmierdzi i czai się tam dużo zła.
Przygotuj się na to, że raczej nie będzie miło.
🔹Dzielenie się osobistymi doświadczeniami może być bardzo pomocne w budowaniu porozumienia.
Jednak powinno mieć miejsce jedynie jako pokazanie, że możesz się odnieść do jej doświadczeń, mając dawniej lub obecnie podobne.
Jest tutaj jednak pewne ryzyko - możesz sprawić wrażenie, jakbyś deprecjonował ból [i doświadczenia] rozmówcy porównując je do swoich, za mało słuchał a za dużo mówił albo jakbyś zbyt wiele sobie dopowiadał.
🔹Być może będziesz musiał zadawać trudne lub osobiste pytania.
Twoim celem jest jak najlepiej "wybadać" położenie drugiej osoby. Możesz sformułować wrażliwe pytania na przykład tak: "Czy masz coś przeciwko, abym dopytał Cię o (...)?".
🔹Wtedy i TYLKO wtedy, gdy osoba da Ci do zrozumienia, że czuje się "słyszana" [i rozumiana], możesz spróbować nieco zmienić jej pogląd na sytuację lub omówić możliwości jej zmiany.
Kontynuując zapewnianie, że zgadzasz się co do tego, jak zła jest dla nich ta sytuacja [tzn. "walidując" ich uczucia], możesz zaoferować pełną nadziei perspektywę - o ile jest naprawdę szczera [faktycznie wierzysz w to, co mówisz].
Jeśli osoba ją odrzuci - wróć po prostu do aktywnego słuchania [nie naciskaj].
➡️ Nie zapomnij zadbać też o siebie!
🔹Głęboka więź emocjonalna z osobą w kryzysie samobójczym może sprawić, że poczujesz się smutny, sfrustrowany, bez nadziei lub zdezorientowany, nawet jeśli naprawdę pomogłeś.
To dlatego pracownicy telefonów zaufania dla samobójców są zazwyczaj zobowiązani do regularnego składania sprawozdań. Pamiętaj, aby porozmawiać z kimś, komu ufasz, jeśli okaże się, że rozmowa dalej leży Ci na sercu.
🔹Miej realistyczne oczekiwania.
Nawet przy najlepszym szkoleniu i zasobach bywa, że rozmowy z osobami w kryzysie przybierają zły obrót.
Dotarcie do takich osób to trudna sprawa i nawet eksperci nie są w stanie zrobić tego za każdym razem dobrze.
Pamiętaj też, że natychmiastowy (negatywny) "feedback" nie musi oznaczać faktycznego (negatywnego) ostatecznego wyniku rozmowy. Często zdarza się, że dzwoniący na infolinię dla samobójców mówią, że wcale im to nie pomogło, a następnie dzwonią kilka dni lub miesięcy później, aby powiedzieć "Dzięki, uratowałeś mi życie".
➡️ Jakie jest uzasadnienie tego wszystkiego?
🔹Wynika to z tego, co okazało się działać na infoliniach dla samobójców oraz z badań nad samobójstwami.
Szczególnie z przełomowej pracy grupy Thomasa Joinera z Florida State University.
🔹Model Joinera wykorzystuje trzy niezbędne i wystarczające czynniki ryzyka samobójstwa, które mogą pomóc nam zidentyfikować strategie, które będą skuteczne i nie:
1. Znieczulenie na ból i śmierć.
Nie możemy tego szybko naprawić; jest ono nabywane przez doświadczenie życiowe i wygasa powoli, jeśli w ogóle.
2. Uczucie bycia problemem/ciężarem dla innych.
Możemy temu zapobiec, unikając przedstawiania "rozwiązań", porad i osądów nt. doświadczeń rozmówcy.
Czasami możemy nieco polepszyć sytuację poprzez pokazanie rzeczy, które naprawdę doceniamy w danej osobie, ale musi to być całkowicie szczere.
Jeśli nie możesz znaleźć czegoś konkretnego, pozytywnego i właściwego do powiedzenia, po prostu przejdź do następnej strategii. Budując nić porozumienia możesz dostrzec w osobie pozytywne cechy, które możesz wtedy jej przedstawić.
3. Silne poczucie osamotnienia i izolacji.
Zawsze możemy temu zaradzić nawiązując głęboką więź interpersonalną, a ponieważ wszystkie trzy czynniki są niezbędne do wysokiego ryzyka samobójstwa, do zmniejszenia ryzyka wystarczy pilnie zająć się jednym [warto zająć się najpierw tym, bo jest "najłatwiejszy"].
Dlatego właśnie wszystko rozchodzi się o tę nić porozumienia, "połączenie" emocjonalne.
[ więcej o modelu Joinera i ocenie ryzyka samobójstwa pisaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/zaburzONE/posts/127753732753550 ]
- - -
🟩 Jeśli zmagasz się z myślami samobójczymi, samookaleczeniami, depresją, itd - pamiętaj, nie jesteś sam! Są ludzie gotowi wesprzeć Cię i Ci pomóc.
🟩 Tutaj znajdziesz zbiór informacji o tym, gdzie szukać pomocy. Znajdziesz też numery telefonów wsparcia:
http://samobojstwo.pl/
- - -
Na dzisiaj tyle.
W przyszłości na pewno jeszcze nie jeden raz poruszymy ten temat.
Trzymajcie się 💜
~Ewe