09/07/2026
Jak mogę zadbać o siebie i regulować swój układ nerwowy, kiedy jest trochę za dużo.
Wczoraj byliśmy rodzinnie na koncercie System of a Down. Sentymentalnie i radośnie 💗 I jednocześnie - stadion olimpijski, 80000 osób, wieloetapowe przechodzenie przez bramki w tłumie, tysiąc bodźców na sekundę 🫣
Dla układu nerwowego, szczególnie neuroatypowego, to duże wyzwanie.
Od lat kompletuję podręczną apteczkę regulującą, czyli sposoby na to, żeby być w dobrostanie mimo sytuacji triggerującej i potencjalnie przeciążającej.
Jak o siebie dbam?
1. Komfort w podróży:
🌡️ temperatura - czasem mogę mieć na nią wpływ, czasem nie - ubieram się na cebulkę, pakuję wachlarz albo wiatraczek na duchotę, skarpetki na zimne nóżki itp.
😎 światło - okulary, opaska na oczy, chusta w oknie kiedy świeci za mocno
🎶 dźwięki - stopery, słuchawki wyciszające, wszystko, co wspiera bycie przy sobie, w ciele
2. Jedzonko
Przygotowyję coś na drogę (kanapki, termos, herbatkę, baton energetyczny), planuję czas tak, żeby zjeść coś dobrego na mieście.
Raczej nie testuję nowości, jeśli nie jestem pewna, jak na nie zareaguję🫣💩.
Stawiam na produkty, które znam, raczej lekkostrawne.
3. Woda i oddech
Woda - wiadomo. Zabieram, kupuję na miejscu, pamiętam o tym, żeby ją pić 💧
Oddech - zawsze jest we mnie.
Jeśli czuję napięcie lub lęk,
robię kilka długich wydechów.
Długi wydech, najlepiej przez usta, koi układ nerwowy.
Wzdycham.
Ziewam.
Przeciągam się.
4. Kontakt z podłożem
Kiedy tylko czuję, że robi się za dużo, w głowie zaczyna wirować, mam poczucie ściśnięcia lub unoszenia się, przenoszę uwagę do stóp, które stykają się z podłożem.
Podskakuję.
Opadam kilka razy na pięty.
Tupię.
Jestem, stoję na ziemi, ziemia mnie trzyma 🪨
5. Orientacja w przestrzeni.
Nie muszę pędzić jak owca w tłumie. Mogę się zatrzymać.
Rozejrzeć dookoła.
Zauważyć kilka szczegółów.
To bardzo wspiera układ nerwowy, pomaga wyjść z lękowego, tunelowego postrzegania otoczenia.
6. Mam wy*ebane na to, co ludzie pomyślą
Tak, mogę usiąść.
Mogę się nawet położyć.
Podskoczyć.
Pomachać rękami.
Serio, to nie ma znaczenia co inni sobie pomyślą (o ile w ogóle to zauważą).
A czasem - zadbanie o siebie bywa inspirujące. To zdjęcie zrobiła nam obca dziewczyna, bo byłyśmy dla niej awesome 😉
7. Dotyk
Jeśli potrzebuję - proszę bliską osobę o dotyk. Sięgam po bliskość.
A jeśli jestem sama, sama daję sobie dotyk.
Obejmuję ramiona.
Oklepuję ręce.
Zauważam ciepło swojej dłoni na własnym udzie/klatce piersiowej.
Dotykam z czułością twarzy.
Rozmasuję uszy i skórę za nimi.
Zanurzam palce we włosach, u podstawy czaszki, i chwilę czochram.
8. Poszerzam perspektywę i zauważam piękno.
Świat nie kończy się w tym miejscu, w którym jestem.
Jeśli nie widzę poza ściany, przypominam sobie, co jest dookoła, jak wygląda zewnętrze, droga.
Przypominam sobie, że tam, w oddali, też jest życie, moi ludzie, zwierzęta, drzewa.
Zauważam akty piękna obok mnie. Ktoś kogoś przytula. Ktoś się uśmiecha. Ktoś ma ładne coś ✨
9. Zabieram apteczkę regulującą
Rzeczy, które lubię mieć dla własnego komfortu.
U mnie niezbędnik to:
Krople do oczu
Stopery
Olejek lub roll-on
Pomadka do ust
Cukierek/guma/coś do ssania.
10. Bawię się dobrze (albo wystarczająco) 🙂
Doświadczam.
Ucieleśniam.
Tworzę wspomnienia 💗
A będąc przy sobie, wyregulowana, mogę dawać wsparcie innym 🙌🏻
Jeśli ta treść jest dla Ciebie ciekawa, zapisz lub podziel się z innymi.
Dbajmy o siebie.
Utulajmy się.
💙