06/02/2026
Wiecie, jak wygląda raj?🏝️
Raj dla dzidziusiów i ich rodziców… bo ja już wiem…
I tak byłam w raju, naprawdę🤩
Wśród wielu szkoleń, mentoringów (dobrych, bardzo dobrych) raz na kilka lat trafia się GAME CHANGER. Taki, który nie tylko dokłada wiedzy, ale zmienia filozofię pracy, schemat myślenia, sposób patrzenia
i mówi: „tak, to jest ta droga”.
I choć moje podejście od zawsze jest frontem
do dziecka, z miłością, czułością
i uważnością, to tutaj dostałam coś bezcennego: potwierdzenie, że warto iść drogą serca💜,
że gabinet może być miejscem, gdzie mały
i duży czują się po prostu dobrze.
Bez stresu, bez „oceniającej”wizyty u specjalisty,
a z doświadczaniem bycia zaopiekowanym, otulonym wiedzą i… zwykłym, ludzkim podejściem.
Wracam zainspirowana.
Z poczuciem stabilności i spokoju.
I z myślą: kurczę, ja naprawdę już sporo widzę
i potrafię z tymi niemowlakami, a to daje niesamowitą siłę 💛
Ogromne DZIĘKUJĘ dla dr Marzeny Machoś
i dr Danuty Kozłowskiej-Rup:
💜za atmosferę,
💜za klimat,
💜za to, że odsłoniły swoją praktykę tak namacalnie, intymnie, noooo prawdziwie.
To była potężna dawka praktyki… i chyba też jakaś czarodziejska różdżka 🪄…
Rodzice z dzidziusiami czasami wchodzili
z niepokojem, smutkiem, napięciem —
a wychodzili spokojniejsi, lżejsi, z nadzieją.
Widząc zmianę już na wizycie czuli realne wsparcie.
I jeśli to nie jest terapeutyczny raj…
to ja już nie wiem, co nim jest 💛
Ciocia Guguhopla w praktyce