Przystanek Więź - neurologopeda, psychotraumatolog Magdalena Pohl

Przystanek Więź - neurologopeda, psychotraumatolog Magdalena Pohl Neurologopeda
Psychotraumatolog (pracuję elementami TSR, RTZ, IFS, SE)
Wykładowca
Ja.

29/08/2026

Jest! Gotowy! Czeka!

Nowy gabinet dla dorosłych nie może się Was doczekać w swoich progach.

Lekko nie było, ściany i podłoga nie chciały współpracować, koncepcje wystroju się zmieniały, ekipa bywała rozdrażniona i zmęczona, a kurierzy znikający… Ale jest!

Moje nowe miejsce ❤️

Macie czasem tak, że coś jeszcze nie jest skończone, ale i tak chcecie się tym pochwalić, bo radość Was rozsadza od środ...
22/08/2026

Macie czasem tak, że coś jeszcze nie jest skończone, ale i tak chcecie się tym pochwalić, bo radość Was rozsadza od środka?
Ja właśnie teraz tak mam. ❤️

I choć wiem, że jeszcze sporo mi zostało do zrobienia, moja druga gałąź tożsamości zawodowej zaczyna się osadzać. Znalazła swoje miejsce.

Baza tej przestrzeni już jest — ściany, podłoga, meble… Teraz muszę ją tylko ocieplić dodatkami i wszystko będzie czekało na Was.

Nie sądziłam, że gabinet dla dorosłych wydarzy się w tak krótkim czasie. Mówiłam wprawdzie o tym, że jest w głowie, pojawiały się pierwsze pomysły, ale czasem wszechświat mówi: „Na co czekasz? To już czas”.

Podsuwa okazję i trzeba działać.

Ostatni miesiąc to sporo wyborów, projektowania, remontowania, przepychanek z kurierami i wreszcie — dzisiejszego skręcania mebli.

A kiedy w końcu usiadłam na swojej nowej kanapie, poczułam, że to jest moje nowe miejsce.

I jestem pewna, że dużo dobrego się tutaj wydarzy. ❤️

Dajcie mi jeszcze tylko chwilę na dopracowanie szczegółów i otwieram się dla Was na nowo!

(I wszystko Wam tu pokażę!)

Oczywiście Dzieci nadal mają swoje miejsce.
Po prostu teraz jakoś… się rozdwoję. 😉

M.

19/08/2026

Zmiany, zmiany, zmiany!

Po weekendowych remontach, pomysłach, zmianach internetowych (wszystko niedługo Wam pokażę), wątpliwościach: „jak ja to ...
10/08/2026

Po weekendowych remontach, pomysłach, zmianach internetowych (wszystko niedługo Wam pokażę), wątpliwościach: „jak ja to wszystko ogarnę” i „jak zrobić, żeby było idealnie”, taka karta się wylosowała…

Chyba tego właśnie potrzebowałam 😉

Czasem warto zaczekać, a mimo zwątpień samo zacznie się układać.
M.

04/08/2026

Powrót do pracy po wakacjach !
Trudno? Łatwo? A może zaskakująco?

X: Madzia, a co ty będziesz tyle czasu tam robić na urlopie? Tam nic nie ma! M: I właśnie o to chodzi. Będę robić NIC. I...
30/07/2026

X: Madzia, a co ty będziesz tyle czasu tam robić na urlopie? Tam nic nie ma!
M: I właśnie o to chodzi. Będę robić NIC. I czytać.

Od paru lat, w każdym lipcu, wyjeżdżam tam, gdzie prawie nic nie ma. Cisza, morze, piach i (względnie) święty spokój. Po intensywnej pracy z ludźmi potrzebuję zwykle ponad tygodnia, żeby się sama wyciszyć, odbodźcować, naładować na nowo.

Jedyny plan na ten czas, to czytać, czytać, czytać.
Teraz po 3 zaliczonych kryminałach sięgnęłam po książkę Sabiny Sadeckiej. Jak bardzo wpisuje się ona w moje wakacje!

Niby jest o traumach, ale dla mnie najistotniejsze są te rozdziały, które mówią o powrocie do siebie. Poznanie własnego układu nerwowego, znalezienie bodźców, które nas rozregulowują, obserwacja własnych reakcji i tworzenie ich na nowo. Bo praca z traumą, to w dużej mierze skupienie na ciele, emocjach, dopiero potem na myślach. I tak jak w SE - traumy się nie usuwa, ją się renegocjuje. Trudne doświadczenie zostanie, ale to, w jaki sposób na nie zareagujemy, da się zmienić.

I o tym jest ta książka.
Tak potrzebna. Nie tylko nam terapeutom, ale także Wam.
A gdzie mi samej lepiej wrócić do ciała niż nie nad morzem? Dźwięk fal, zapach wody, dotyk piasku pod stopami, muśnięcia słońca na skórze, głębsze oddechy…

A jakie są Wasze miejsca i sposoby na powrót do siebie? Dajcie znać, jestem bardzo ciekawa!
M. ☀️🌊☀️

P.S. Dziękuję za Waszą cierpliwość, w przyszłym tygodniu nowy grafik zajęć na sierpień.

Ostatnia kawa w ulubionym pracowym kubku, ostatnie godziny na szpitalnym oddziale i… urlop! Jeszcze tylko wypisać kartot...
22/07/2026

Ostatnia kawa w ulubionym pracowym kubku, ostatnie godziny na szpitalnym oddziale i… urlop!
Jeszcze tylko wypisać kartotekę i czas odpocząć.

Ale powiem Wam, że wcale nie było tak trudno dotrwać w tym roku do wakacji. Pacjenci w tym tygodniu byli bardzo kreatywni i swoimi słowami dostarczali mi sporo uśmiechu.

Praca z osobami z afazją po mimo całego zaplecza choroby, trudności i emocji dostarcza też czasem językowych smaczków, które podnoszą moje kąciki ust dość skutecznie. Przykłady?

M: Co ma Pani w termosie?
X: W termosie? Hm… Piwo!

M: Dzień dobry, zapraszam.
Y: Dzień dobry, czy dziś zrobi mi pani maseczkę? (Masaż)

M: Lepszy rydz niż…
Z: Ryż!
M: Im dalej w las tym więcej…
Z: Wyje.

A jeśli jeszcze za drzwiami przez kilka dni z rzędu słyszy się niemieckie przyśpiewki w stylu bawarskim (pewien pacjent wozi radyjko na swoim chodziku), to już w ogóle jakoś tak lżej.
(O. Właśnie zmienił repertuar - śląskie szlagiery). 😁

Kochani! Na wszystkie Wasze wiadomości odpowiem na początku sierpnia, a póki co, będzie reset.

A w komentarzach może polecicie mi jakieś książki na ten czas?
M. ☀️🌴🌊

Tydzień do urlopu, ale nie zwalniamy tempa. Praca logopedy to nie tylko sam czas spędzony na terapii, w gabinecie. To ta...
11/07/2026

Tydzień do urlopu, ale nie zwalniamy tempa.

Praca logopedy to nie tylko sam czas spędzony na terapii, w gabinecie. To także godziny, których nie widać albo o których sami byście nie pomyśleli.

Najpierw trzeba wpaść na pomysł, co chcę zrobić z każdym na kolejnym spotkaniu. Potem trzeba wyszukać odpowiednie pomoce (w internecie albo już na własnym dysku, część mam też w wersji papierowej), wydrukować i skserować kilka wersji (z dziećmi nigdy nie wiesz, czy dana karta praca im się spodoba, czy nagle nie będzie trzeba wyciągnąć czegoś innego).

Do tego wszystkie momenty „obsługi firmy”. Bycie własną sekretarką, odbieraczem wiadomości, plenerem, strażniczką terminarza, wystawiaczką faktur, szoferem, content creatorem, zaopatrzeniowcem, płacową, poszukiwaczką nowości, uczestniczką szkoleń, a za chwilę też ekipą remontową.

Ale nie zamieniłabym tego na powrót do pracy na etacie. Lubię tę elastyczność i bycie sobie szefową. Z całym inwentarzem, który za tym idzie. Bo może być właśnie tak, jak ja chcę. Wtedy jest autentyczniej, bez dystansu. Bliżej Was.

I dlatego daje sobie zgodę na już zbliżający się urlop. I na wolniejsze odpisywanie na wiadomości. Myślę, że mi to wybaczycie, prawda?

M.

07/07/2026

Moda na wędzidełka? Ależ skąd!

Wracam do tego tematu co jakiś czas, bo często słyszę od rodziców, że ktoś z rodziny wspomina o modzie, że za ich czasów nikt nie wymyślał wędzidełek.
W sumie racja, nie trzeba ich wymyślać, one po prostu są. I tak jak nosy, każdy z nas ma inne.

I to nie moda, to świadomość działania tej małej struktury. Dlatego logopedzi tak głośno o tym mówią.
A pracując z dorosłymi sama obserwuję, ile konsekwencji wynika z braku tej świadomości. Od wad wymowy, trudności z jedzeniem, dolegliwości bólowych po napięcia w obrębie twarzy. A więc terapia dorosłych uczy też tego, co u dzieci.
A u Was team moda czy świadomość? 😉

M.

Zastanawiasz się, czy Twoje dziecko ma trudności z jedzeniem? Zrób mu test marchewki! 🥕 1. Przygotuj surową marchewkę, p...
01/07/2026

Zastanawiasz się, czy Twoje dziecko ma trudności z jedzeniem? Zrób mu test marchewki! 🥕

1. Przygotuj surową marchewkę, pokrojoną w słupki.

2. Zwróć uwagę, w jaki sposób dziecko odgryza warzywo, czy robi to przednimi zębami, a może bocznymi. Czy odgryza, czy raczej odrywa lub łamie.

3. Sprawdź, jak wygląda przeżuwanie. Czy dziecko ma wtedy zamkniętą buzię? Czy kawałek jest przerzucany z jednej strony jamy ustnej na drugą? A może nie widzisz ruchu na bok, ale raczej góra-dół?

4. Czy słyszysz mlaskanie?

5. Zobacz, czy gdy poprosisz o otwarcie ust w trakcie jedzenia, to kawałki marchewki zostają na języku, czy raczej są na bocznych zębach.

6. Zauważ, czy dziecko próbuje włożyć jak najwięcej marchewki do buzi, zanim przeżuje to, co już w niej ma.

7. Zastanów się, czy jedzenie marchewki wydaje Ci się długie czy krótkie.

Potem porównaj z tym, jak sam jesz.

🥕🍎 Na każdą konsultacje dzieci proszę, by rodzice wzięli ze sobą coś twardszego do jedzenia. Właśnie po to, by ocenić, w jaki sposób dziecko je. Już po samej obserwacji tego procesu można ocenić, czy aby w buzi nie dzieje się coś niepokojącego, coś co można by skorygować. Często obserwuje zaskoczone twarze, gdy wspólnie omawiamy to jedzenie. Ale ileż wtedy zaczyna się wyjaśniać…
Np. to, dlaczego dziecko unika twardych pokarmów. Albo dlaczego mówi w określony sposób. Albo skąd się wzięło tak obniżone napięcie mięśniowe policzków. I skąd ta otwarta buzia…

I nagle okazuje się, że jedzenie to nie tylko jedzenie.
To ogromna ilość informacji o tym, jak pracuje buzia dziecka.

I nie — nie chodzi o to, żeby po przeczytaniu tego posta samodzielnie stawiać diagnozy. 😉
Chodzi o to, żeby następnym razem podczas wspólnego posiłku spojrzeć na swoje dziecko trochę uważniej.

A na konsultacji wspólnie poszukamy odpowiedzi, co ta mała buzia chce nam pokazać. Zapraszam! 🥕

M.

Adres

Orła Białego 46
Poznan
61-251

Telefon

+48506274021

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przystanek Więź - neurologopeda, psychotraumatolog Magdalena Pohl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Przystanek Więź - neurologopeda, psychotraumatolog Magdalena Pohl:

Skróty

Udostępnij