19/07/2026
To nie jest zwykły sklep. To miejsce stworzone przez kobiety, które doskonale wiedzą, co oznacza choroba nowotworowa.
W Poznaniu otwarto OnkoButik - przestrzeń, w której pacjentki mogą znaleźć nie tylko peruki, turbany i inne potrzebne produkty, ale przede wszystkim zrozumienie, empatię i poczucie bezpieczeństwa.
Za tym miejscem stoi historia przyjaźni, choroby i ogromnej potrzeby pomagania innym:
👉 „Historia OnkoButiku zaczęła się ponad 20 lat temu. Właśnie wtedy poznałyśmy się na studiach na kierunku elektroradiologia na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Żadna z nas nie przypuszczała, że ta znajomość przerodzi się w przyjaźń na całe życie.
Towarzyszyłyśmy sobie w najważniejszych momentach naszego życia - tych pięknych i tych bardzo trudnych. Nie wiedziałyśmy jeszcze, że los postawi przed nami tak ogromne wyzwania.
W wieku zaledwie 31 lat Sylwia usłyszała diagnozę: neuroendokrynny rak szyjki macicy z przerzutami do węzłów chłonnych.
Patrzyłam, jak każdego dnia mierzy się z chorobą. Widziałam jej cierpienie, utratę pięknych, długich włosów, brwi i rzęs. Obserwowałam, jak z niezwykłą siłą i determinacją walczy o życie. Stała się moją bohaterką.
W tym samym czasie dowiedziałam się, że jestem nosicielką mutacji genu BRCA1, odziedziczonej po moim tacie.
Widząc z bliska, przez co przeszła Sylwia, wiedziałam, że zrobię wszystko, aby zminimalizować ryzyko zachorowania. Zdecydowałam się na profilaktyczną obustronną mastektomię oraz usunięcie jajników. Wiedziałam, że to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć dla siebie i swojej rodziny.
Po zakończeniu leczenia onkologicznego Sylwia postanowiła pomagać kobietom, które przechodzą przez to, czego sama doświadczyła.
Doskonale pamiętała moment utraty włosów, wybór pierwszej peruki i wszystkie emocje, które temu towarzyszyły. Wiedziała, jak trudno mierzyć się z tym pomiędzy kolejnymi zabiegami, osłabieniem, poruszaniem się o kulach czy na wózku inwalidzkim.
Rozumiała, że kobiety potrzebują nie tylko odpowiednich produktów. Potrzebują przede wszystkim empatii, wsparcia i miejsca, w którym poczują się bezpiecznie. Tak powstał Onkobutik.
Nie nazywamy go sklepem, ponieważ najważniejszy nie jest tutaj towar, lecz pacjentka. Kobieta, która przychodzi do nas po diagnozie i potrzebuje odzyskać nie tylko włosy, ale także pewność siebie, poczucie kobiecości i uśmiech.
To miejsce, w którym można się pośmiać, ale także popłakać - pełne dobrej energii, zrozumienia i wsparcia. Miejsce, w którym każda kobieta otrzyma tyle czasu, ile potrzebuje. Wierzymy, że nawet najmniejszy gest troski może dać ogromną siłę do walki”.
Gratulujemy stworzenia tak potrzebnego miejsca i życzymy powodzenia! ❤️