08/08/2026
Dziś usłyszałam pytanie:
Jaka jest szansa że Pani się myli?
W sumie w czasie takiej rutynowej wizyty, diagnoza niewyszukanej choroby infekcyjnej. No big deal. Więc początkowo trochę się zjeżyłam, trochę poczułam się zaatakowana, trochę sprawdzana. Potem myślę bez sensu pytanie, nie da się na nie odpowiedzieć...
Ale jak to zwykle po fakcie przychodzą najlepsze riposty ;)
Mam 40 lat.
Połowę życia poświęciłam medycynie.
Z tego 3/4 pediatrii.
Spotykam rocznie 5000 pacjentów.
Cały czas się kształcę.
Czasem patrzę na pacjenta i wiem.
Nie zgaduje.
Nie przypuszczam.
Wiem.
To wynika z wiedzy.
Czasem nie wiem.
I wtedy otwarcie to mówię.
Moja pewność siebie nie ma z tym problemów.
A czasem nie wiem co, ale wiem że coś jest nie tak.
I wtedy drążę temat, zlecam badania.
I to wynika z doświadczenia.
Więc w sumie pytanie było proste i ważne.
Tylko odpowiedź nie jest oczywista 🩷