12/08/2026
Przetwarzanie sensoryczne - ważna część rozumienia pacjenta w psychoterapii
Kiedy myślimy o psychoterapii, najczęściej koncentrujemy się na emocjach, myślach, relacjach i doświadczeniach z przeszłości. Tymczasem ważnym elementem rozumienia pacjenta może być również to, jak jego układ nerwowy odbiera i przetwarza bodźce płynące z otoczenia oraz z własnego ciała. Jest to szczególnie istotne w pracy z osobami neuroróżnorodnymi.
Przetwarzanie sensoryczne wpływa na to, jak doświadczamy dźwięków, światła, zapachów, dotyku, ruchu, temperatury czy własnego ciała. Dla jednej osoby określony bodziec może być zupełnie neutralny, podczas gdy dla innej może być źródłem silnego dyskomfortu, przeciążenia lub nawet bólu. Nadwrażliwość sensoryczna, trudność w filtrowaniu bodźców, potrzeba określonego rodzaju stymulacji czy silne reakcje na konkretne dźwięki nie powinny być traktowane wyłącznie jako dodatkowe objawy. Mogą być ważną częścią sposobu, w jaki dana osoba funkcjonuje i reguluje swoje emocje.
Dlatego w procesie psychoterapii warto uwzględniać również doświadczenie sensoryczne pacjenta. Pytanie nie powinno dotyczyć wyłącznie tego, co pacjent myśli i czuje, ale także tego, co dzieje się z jego ciałem i układem nerwowym. Jak reaguje na hałas, światło, dotyk czy tłum? Co dzieje się z nim, kiedy ilość bodźców staje się zbyt duża? Czego potrzebuje, żeby wrócić do równowagi? Czy pomaga mu ruch, cisza, wycofanie, rytm, nacisk, określone dźwięki albo możliwość ograniczenia bodźców?
Ta perspektywa może zmieniać sposób, w jaki rozumiemy zachowanie pacjenta. Wycofanie może być próbą ochrony przed przeciążeniem, trudność w kontakcie wzrokowym może pomagać w regulacji, a potrzeba ruchu może być sposobem na utrzymanie optymalnego poziomu pobudzenia. Również milczenie nie zawsze oznacza opór czy brak gotowości do pracy terapeutycznej. W stanie silnej dysregulacji możliwości komunikowania własnego doświadczenia mogą być ograniczone. Wówczas nacisk na wyjaśnianie i werbalizowanie tego, co się dzieje, może paradoksalnie zwiększać przeciążenie.
Jak pokazuje Ruth Strunz w swojej pracy dotyczącej neuroafirmatywnej psychoterapii, ważne jest więc, aby terapeuta zachował ciekawość wobec indywidualnego doświadczenia pacjenta i nie zakładał z góry, jakie znaczenie ma określone zachowanie. To, co z zewnątrz może wyglądać jak unikanie, nadmierna reakcja czy trudność we współpracy, może być sposobem radzenia sobie z przeciążeniem układu nerwowego.
Uwzględnianie przetwarzania sensorycznego nie oznacza oczywiście sprowadzania całej psychoterapii do pracy z bodźcami. Chodzi raczej o poszerzenie perspektywy. Jeśli chcemy naprawdę rozumieć pacjenta, warto wiedzieć również, jak jego ciało doświadcza świata. To może pomóc lepiej rozumieć jego emocje, zachowania, potrzeby regulacyjne i trudności, a także tworzyć w gabinecie warunki, w których psychoterapia staje się rzeczywiście dostępna i bezpieczna.
Inspiracją do tego tekstu jest książka Ruth Strunz dotycząca neuroafirmatywnej psychoterapii osób neuroróżnorodnych. Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się na temat neuroafirmatywnej psychoterapii to zapraszamy na spotkanie z Ruth Strunz, które odbędzie się 3 września na platformie zoom. Link do zapisów w komentarzu.