Katarzyna Rawska-Salomon psychologia, terapia systemowa, terapia traumy

Katarzyna Rawska-Salomon psychologia, terapia systemowa, terapia traumy psychoterapia systemowa, terapia traumy, artykuły psychologiczne, polecane książki

Czy terapia systemowa to tylko terapia rodzinna? Oczywiście, że nie! Z terapii systemowej z powodzeniem korzystają także...
14/08/2026

Czy terapia systemowa to tylko terapia rodzinna? Oczywiście, że nie! Z terapii systemowej z powodzeniem korzystają także osoby indywidualne.

Pojedynczy owoc, choć jest odrębną całością i zawiera w sobie własny potencjał, to wyrasta z całego drzewa i stanowi jego część.

Tak samo jest z nami – nasze emocje, zachowania, decyzje i trudności nie pojawiają się w oderwaniu od relacji, w których żyjemy. Dlatego w terapii systemowej (indywidualnej, par, rodzinnej czy grupowej) patrzymy szerzej, uwzględniamy kontekst i szukamy zależności.

Wciąż jednak szanujemy i wspieramy indywidualność, unikalność i sprawczość jednostki.

I pamiętamy o cyrkularności: tak jak systemy wpływają na pojedyncze osoby, tak i one mają moc kształtowania systemów.

„- Wracajmy do domu, tato. - Czyli dokąd?”Oglądałam ostatnio dwa filmy o – bardzo odmiennych, ale wciąż – powrotach do d...
01/08/2026

„- Wracajmy do domu, tato.
- Czyli dokąd?”

Oglądałam ostatnio dwa filmy o – bardzo odmiennych, ale wciąż – powrotach do domu: „Ojczyznę” (z której pochodzi króciutki dialog powyżej) i „Odyseję”. Serdecznie polecam je Waszej uwadze.

Terapia też jest procesem wracania do domu.

Czasem chodzi o powrót do domu-ciała: o usłyszenie jego rytmu, oddechu i potrzeb po długiej wędrówce przez obowiązki, oczekiwania i strategi przetrwania.
Czasem chodzi o powrót do domu-relacji: w których nie trzeba udawać nikogo innego, gdzie można być sobą i, jednocześnie, doświadczać prawdziwej i bezpiecznej więzi z drugim człowiekiem.
A czasem chodzi o powrót do domu-miejsca: takiego, które daje schronienie, oparcie i poczucie zakorzenienia.

A Ty? Do którego domu najbardziej potrzebujesz dziś wracać? A do którego nie potrzebujesz wracać, bo już w nim jesteś?

„Potrzebujemy o wiele więcej tego, co pozytywne, w stosunku do tego, co negatywne. Obszerne badania pokazują, że współcz...
06/07/2026

„Potrzebujemy o wiele więcej tego, co pozytywne, w stosunku do tego, co negatywne. Obszerne badania pokazują, że współczynnik ten powinien wynosić trzy do jednego. Potrzebujemy trzech komplementów na każdą negatywną uwagę”
"Równia wznosząca. Pokonaj depresję z pomocą neuronauki" Alex Korb Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Nasza biologia predysponuje nas do intensywnego reagowania na negatywne zdarzenia. Zatem o dostarczanie sobie tego, co pozytywne, musimy zadbać sami. Możemy to robić zauważając najdrobniejsze oznaki tego, co dobre, codziennie, bez końca. O tej porze roku jest to wyjątkowo proste, wystarczy się rozejrzeć dookoła.

Ale możemy robić jeszcze jedną, niepozorną rzecz: wyobrażać sobie możliwość wystąpienia w przyszłości pozytywnych wydarzeń. Już samo to sprzyja regulowaniu i wyciszaniu aktywności ciała migdałowatego, struktury w mózgu, która inicjuje reakcję walki/ucieczki.

Słowa S. Lema "Bądź dobrej myśli, bo po co być złej", nabierają nowego sensu :)

„W fizjologii obowiązuje zasada, zgodnie zktórą za dużo jest równie złe, co za mało”Robert M. SapolskyW psychoterapii sy...
15/06/2026

„W fizjologii obowiązuje zasada, zgodnie z
którą za dużo jest równie złe, co za mało”
Robert M. Sapolsky

W psychoterapii systemowej mamy dokładnie tę samą zasadę, tzw. optymalną różnicę. Oznacza ona, że w procesie psychoterapii potrzebujemy takich doświadczeń, które będą trochę różne od tego, co wiemy, ale nie skrajnie różne. Potrzebujemy różnicy, żeby w kontakcie z nią nasz wewnętrzny system mógł się przekształcać i reorganizować w kierunku bardziej nam sprzyjającym. Ale różnica nie może być za duża, bo mogłaby nasz wewnętrzny system co najmniej zostawić niezmienionym (nie jesteśmy w stanie tego zbyt różnego przyjąć i skorzystać z niego, możemy się od tego tylko odgrodzić), a w najgorszym razie - przeciążyć i/lub zdezorganizować. Być może brzmi to mocno niekonkretnie, ale musi tak brzmieć, bo da każdej osoby „za dużo różnicy”, „za mało” i „optymalnie” będzie czymś zupełnie, zupełnie innym.

W terapii traumy ta zasada także obowiązuje, a nawet zyskuje szczególne znaczenie. Bo traumatyczne zdarzenie w swej istocie jest takim, w którym było czegoś za dużo (m.in. wyzwań, pobudzenia, przekroczeń, obciążeń, samotności), a czegoś za mało (m.in. możliwości wyboru, wsparcia, ochrony, czasu, informacji). I skutki traumy również mają to do siebie, że czegoś jest za dużo (m.in. odcięcia, zamrożenia, unikania, pobudzenia, rozmyślania, odczuwania, wewnętrznej dezintegracji, reaktywności), a czegoś innego za mało (m.in. stabilizacji, integracji, ekspresji, milczenia, korzystania ze wsparcia). W terapii potrzebujemy te proporcje rozpoznawać i szukać granic dla tego, czego jest za dużo, a to, czego jest za mało - budować i wzmacniać, szukać i robić mu miejsce.

Jakiś czas temu napisałam o tym tekst https://opsychologii.pl/trudne-historie-potrzebuja-granic-o-tamowaniu-traum.html

Dobrego dnia, z optymalnymi różnicami i odpowiednimi proporcjami nowego i znanego!

Granice służą zarówno do łączenia nas z otoczeniem, jak i ochrony przed nimNoémi Orvos-Tóth "Los, który dziedziczysz" Traumy w pewnym sensie hipnot

„Mózg nie jest z góry zdeterminowany ani niezmienny, jest raczej narządem przystosowania. Mózg i układ nerwowy, neuron p...
08/06/2026

„Mózg nie jest z góry zdeterminowany ani niezmienny, jest raczej narządem przystosowania. Mózg i układ nerwowy, neuron po neuronie, są zbudowane i ukształtowane przez interakcje programu genetycznego i wpływów środowiska (Changeux, Danchin, 1976) w procesie, który obecnie nazywa się rozwojem zależnym od używania”
Louis J. Cozolino, „Neuronauka w psychoterapii”

Nasze układy nerwowe są neuroplastyczne. Niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie, adaptujemy się do tego, co naszemu układowi oferujemy (do warunków życia, nawyków, sposobów bycia w relacjach z innymi, sposobów odnoszenia się do sienie itd). I ma to dwie strony. Tą trudniejszą stroną neuroplastyczności jest fakt, że umiemy dostosowywać się do tego, co nam szkodzi (dlatego np. trwamy w przemocowych relacjach). Na szczęście, jako ludzie, mamy też możliwość intencjonalnego działania, co pozwala nam neuroplastyczność pożytkować i wybierać, do czego chcemy nasze układy nerwowe „trenować”, jaką chcemy budować relację z tym, co nam się przydarza i jakie życie chcemy tworzyć.

Najważniejszym pytaniem jest więc: co najmniejszego, sprzyjającego mojemu dobremu życiu, mogę zrobić dziś (i powtórzyć to jutro, pojutrze, a potem znowu)?
Natomiast najważniejszą odpowiedzią jest podjęcie działania, bo "The things we do do things to us"

Pięknego dnia 🌿

Działa nawet kiedy nie widzisz ✨

Intuicyjnie wszyscy wiemy, że kontakt z przyrodą działa kojąco na nasze ciała, emocje i myśli. Potwierdzają to także lic...
01/05/2026

Intuicyjnie wszyscy wiemy, że kontakt z przyrodą działa kojąco na nasze ciała, emocje i myśli. Potwierdzają to także liczne badania, m. in. to, w którym okazało się, że gdy osoby po operacjach miały widok na drzewa, to potrzebowały mniej przeciwbólowych leków, miały lepszy nastrój i szybciej wracały do zdrowia.

Przypomniałam sobie o tym, gdy prowadziłam zajęcia na Uniwersytecie SWPS i opowiadałam o naszej ludzkiej emocjonalności – o temacie uniwersalnym i arcyważnym, bo powiązanym z naszym szeroko pojętym dobrostanem. Przez całe spotkanie miałam przed sobą okno z widokiem, który był idealnym kontekstem dla tego tematu i o którym nawet nie marzyłam: zieleń drzew dosłownie wlewała się do sali i swoją obecnością cieszyła, inspirowała i stabilizowała.

Pięknej majówki! Pełnej kontaktu z naturą i osobistymi zasobami, do których natura uchyla nam drzwi! 🌳🌿🌱

Odebrałam dokument, a więc mój certyfikacyjny proces mogę uznać za naprawdę zakończony
27/04/2026

Odebrałam dokument, a więc mój certyfikacyjny proces mogę uznać za naprawdę zakończony

Wczorajszy dzień zapamiętam na zawsze: zdałam egzamin w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej w Poznaniu i uzysk...
14/04/2026

Wczorajszy dzień zapamiętam na zawsze: zdałam egzamin w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej w Poznaniu i uzyskałam certyfikat psychoterapeutki systemowej (zgodny z wymogami Ministra Zdrowia). Aż trudno mi uwierzyć, że tych kilka słów zawiera w sobie długi i niełatwy proces mojego zawodowego stawania się: 14 lat szkoleń, superwizji i praktyki przekładania systemowego sposobu myślenia na bycie z ludźmi i pomaganie im. Tak się cieszę, że tamta młodsza ja wybrała systemowe, osadzone w relacjach i przynależnościach myślenie o człowieku! Systemowa soczewka była ze mną we wszystkich miejscach, w których się zawodowo znalazłam. Stanowiła moje najważniejsze narzędzie i była punktem odniesienia (nawet jeśli przymierzałam inne sposoby myślenia i działania). Tak jest też dziś i sądzę, że tak zostanie: rozumienie relacyjnego w swojej istocie człowieka przez pryzmat przynależności do systemów wciąż wydaje mi się najsensowniejsze.

Dziś myślę o systemach, które w tym czasie ja współtworzyłam i które współtworzyły mnie. O miejscach pracy, o kursach, o relacjach terapeutycznych i superwizorskich, ale też o moich osobistych relacyjnych systemach: rodzinnych i przyjacielskich. Niektóre stanowiły bezpieczne, stabilne bazy. Niektóre ewoluowały wraz ze mną i ja ewoluowałam wraz z nimi. Inne istniały, a potem mogły się rozpaść, bo spełniły swoją rolę. Jeszcze inne musiały się rozpaść, bo już nie miały sensu. Myślę też o systemach, do których aspirowałam, lecz nie mogłam być ich częścią (i dopiero czas mi pokazywał, czy to szczęście, czy nieszczęście). I o tych, do których przynależałam, choć wcale tego nie wybrałam. Wreszcie o tych, o przynależności do których nie śniłam w najśmielszych snach, a jednak byłam ich częścią (i znów: czas pokazywał, czy to szczęście, czy nieszczęście). I jeszcze o tych, które zaistniały mimochodem, a okazały się najcenniejszymi zasobami. Wszystkie mnie czegoś nauczyły: albo tego, co dla mnie wartościowe (w sposobie pracowania, życia, kochania, myślenia, działania), albo tego, gdzie są moje granice (choć pewnie to dwie strony tego samego medalu). Pewnie i ja wnosiłam w nie te jakości.

Najbliżej mam jednak wszystkie relacyjne systemy, które są częścią mojego życia (zawodowego i pozazawodowego) dziś (bez bransoletki na szczęście od przyjaciółki nic by się nie udało, a bez kwiatów od męża radości byłoby zdecydowanie mniej!). Czuję ogrom wdzięczności za nie, doceniam je i jestem w nich z intencją dbałości i troski. Ciekawa jestem, jak się zmienią, jak mnie zmienią i jak ja zmienię je.

Ciekawa jestem też tego, co dalej z moim terapeutycznym stawaniem się. Bo ono się na szczęście nie kończy. Ale to się dopiero okaże. W końcu po wysiłku najpilniejszą potrzebą jest regeneracja, a nie kolejne wyzwania.

Teraz, niezmiennie, moją terapeutyczną przestrzenią jest gabinet na os. Kosmonautów w Poznaniu, do którego serdecznie zapraszam!

Podobno wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Szczęścia 🍀 Poniżej kilka wskazówek (prosto z mojej Alma Mater) dotyc...
21/03/2026

Podobno wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Szczęścia 🍀 Poniżej kilka wskazówek (prosto z mojej Alma Mater) dotyczących tego, jak szczęście do swojego życia zapraszać. Bo okazuje się, że szczęście to nie jest coś, co nam się przydarza lub nie, lecz coś, co można kreować wykorzystując swoje sprawstwo. Podoba mi się ta perspektywa!

Chcecie poznać przepis na szczęście? Prof. UAM Łukasz Kaczmarek z Wydział Psychologii i Kognitywistyki UAM pokusił się i stworzył menu w 10 przykazaniach:

1. Uznaj, że szczęście to ważny temat w twoim życiu.
2. Uznaj, że część szczęścia jest w twoich rękach.
3. Uznaj, że nie możesz siłą woli sprawić, że poczujesz się szczęśliwy, ale możesz zacząć robić rzeczy, które zwiększą szansę, że będziesz szczęśliwy.
4. Uznaj, że szczęście wymaga stałego wysiłku, zwłaszcza na początku, zanim dbanie o nie stanie się nawykiem.
5. Uznaj, że nie każdy może osiągnąć pełnię szczęścia, ale każdy może być choć trochę szczęśliwszy – w skali całego życia może to mieć ogromne znaczenie.
6. Pamiętaj o złotym środku – obsesyjne myślenie o szczęściu prowadzi do nieszczęścia.
7. Nie musisz być (i nie będziesz) szczęśliwy przez cały czas. Człowiek szczęśliwy to człowiek, który szczęśliwy bywa. A momenty gorsze są niezbędnym tłem dla pojawienia się tych lepszych.
8. Szczęście wymaga zmiany, nie da się być szczęśliwym cały czas w taki sam sposób.
9. Unikaj używek – to droga na skróty prowadząca przez bagna. Lepiej nadłożyć drogi.
10. Pamiętaj, że wiele najsilniejszych źródeł szczęścia tkwi w prostych rzeczach: w codziennych miłych relacjach z innymi, w aktywności fizycznej, rodzicielstwie, dobrze wykonywanej pracy, robieniu czegoś na rzecz innych.

Więcej o tym jak stać się szczęśliwym w rozmowie, do której odsyłamy w komentarzu.

W psychoterapii nie szukamy idealnego życia, ale szukamy możliwości wpływania na to życie, które jest. Szukamy więc możl...
28/01/2026

W psychoterapii nie szukamy idealnego życia, ale szukamy możliwości wpływania na to życie, które jest. Szukamy więc możliwości wybierania, kreowania, wpływania i dbania o to, co ważne.
Czasem do dyspozycji mamy tylko mikrowybory, np. mamy wpływ na to, gdzie spojrzymy, w jakim tempie wykonamy daną czynność albo ile głębokich oddechów weźmiemy. Czasem ich nie doceniamy. Ale wciąż są to cenne przejawy naszego sprawstwa. A choćby najmniejsze sprawstwo stanowi wielką różnicę dla naszej fizjologii: gdy możemy wybierać i być sprawczy, nasze układy nerwowe nie muszą wzbudzać alarmu i/lub zapadać się w bezsilności.

Na co masz wpływ?
Co w tej chwili w pełni zależy od Ciebie?

Poniższy fragment pochodzie z książki "Ponowoczesne modele pomagania", red. A. Gulczyńska i I. Rotberg

Adres

Os. Kosmonautów 104a/118
Poznan

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Rawska-Salomon psychologia, terapia systemowa, terapia traumy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Rawska-Salomon psychologia, terapia systemowa, terapia traumy:

Skróty

Udostępnij