05/07/2026
Esther Bick, psychoanalityczka, która miała ważny wkład w rozumienie wpływu wczesnodziecięcych doświadczeń na naszego życie.
Jak wiele psychoanalitycznych urodzin mamy w lipcu!
🎂Jeszcze wczoraj, tj. 4 lipca były urodziny Esther Bick - psychoanalityczki, której nazwisko pozostaje nierozerwalnie związane z rozwojem metody obserwacji niemowląt oraz jednym z najbardziej oryginalnych sposobów myślenia o początkach życia psychicznego.
Esther Bick urodziła się w żydowskiej rodzinie w Przemyślu. Studiowała psychologię w Wiedniu pod kierunkiem Charlotte Bühler, gdzie uzyskała doktorat. Tuż przed wybuchem II wojny światowej przybyła jako uchodźczyni do Wielkiej Brytanii. Niemal cała jej rodzina zginęła w Zagładzie, a środowisko psychoanalityczne miało z czasem stać się jej drugim domem.
Początkowo osiedliła się w Manchesterze, gdzie podczas wojny pracowała w żłobkach i rozpoczęła analizę u Michaela Balinta. Następnie ukończyła szkolenie psychoanalityczne w Londynie i podjęła drugą analizę u Melanie Klein.
W 1948 roku John Bowlby zaprosił ją do prowadzenia szkolenia z psychoterapii dziecięcej w Klinice Tavistock. To właśnie tam Bick rozwinęła metodę obserwacji niemowląt, która z czasem stała się integralną częścią wielu szkoleń psychoanalitycznych i psychoterapeutycznych na całym świecie.
Jej wkład w psychoanalizę nie jest należycie reprezentowany przez jej nieliczne opublikowane prace. Jej mocną stroną było bardziej nauczanie.
Idee Bick nabrały kształtu w tym samym czasie, co praca Biona nad „Teorią myślenia”, a ich koncepcje emocjonalnego i poznawczego wymiaru wczesnej relacji matka-dziecko głęboko się uzupełniają.
Obecnie cieszące się uznaniem Międzynarodowe Czasopismo Obserwacji Niemowląt jest świadectwem szerokiego i nieustającego wpływu autorki oraz jego ewolucji.
To jej myśl:
Można teraz dostrzec, że etap pierwotnego rozszczepienia i idealizacji self oraz obiektu opiera się na wcześniejszym procesie pomieszczania self i obiektu przez ich odpowiednie „skóry”.
Wahania zachodzące w obrębie tego pierwotnego stanu zostaną zilustrowane materiałem klinicznym pochodzącym z obserwacji niemowląt, aby ukazać różnicę między niezintegrowaniem jako biernym doświadczeniem całkowitej bezradności a dezintegracją dokonującą się poprzez procesy rozszczepienia, będące aktywną operacją obronną służącą rozwojowi. Z ekonomicznego punktu widzenia mamy zatem do czynienia z sytuacjami sprzyjającymi pojawianiu się katastroficznych lęków w stanie niezintegrowania, w odróżnieniu od bardziej ograniczonych i swoistych lęków prześladowczych i depresyjnych.
Potrzeba obiektu pomieszczającego zdaje się, w niemowlęcym stanie niezintegrowania, wywoływać gorączkowe poszukiwanie obiektu - światła, głosu, zapachu lub innego obiektu zmysłowego - który może przykuć uwagę i dzięki temu być doświadczany, przynajmniej przez chwilę, jako utrzymujący części osobowości razem.
Bick, E. (1968). Doświadczenie skóry we wczesnych relacjach z obiektem. „International Journal of Psychoanalysis”, 49, 484–486.