15/07/2026
Terapeuta jest najzdrowszy w gabinecie… - Żart to czy może prawda?
Trochę serio: Dzięki ramom sesji (settingowi), superwizji i zasadom etyki terapeuta uruchamia swoje dojrzałe, zintegrowane ja. Nie daje się ponieść prywatnym impulsom, nie realizuje własnych potrzeb, nie musi walczyć o swoje. W takich warunkach łatwiej, co nie znaczy, że zawsze łatwo, zapewnić drugiej osobie bezpieczną, empatyczną przestrzeń.
Trochę z humorem: Po wyjściu z gabinetu zaczyna się realne życie, tutaj nie ma ram, są za to codzienne problemy, wewnętrzne konflikty i te wszystkie ludzkie trudności. To nie jest tak, że terapeuta to człowiek, który zawsze panuje nad swoimi emocjami i roztacza wokół siebie atmosferę spokoju i zrozumienia. Bywa, że wewnętrzny dorosły kapituluje, gdy dziecko po raz dwudziesty piąty odmawia założenia butów albo gdy na inny kierowca na drodze wymusi pierwszeństwo.
Tak, terapeuta to też człowiek 😊 Po wyjściu z gabinetu staje się po prostu jednym z nas, z całym zmęczeniem i neurozami. I całe szczęście, bo dzięki temu może autentycznie zrozumieć swojego pacjenta.