03/09/2026
INSULINOOPORNOŚĆ A PCOS — CO NAPRAWDĘ JE ŁĄCZY?
„Mam PCOS, więc na pewno mam insulinooporność.”
❌ Nie zawsze.
To jedno z częstszych uproszczeń, które pojawia się przy PCOS. Insulinooporność i PCOS rzeczywiście często występują razem, ale nie są tym samym i jedno nie jest automatycznie równoznaczne z drugim.
Zacznijmy od początku
PCOS (zespół policystycznych jajników) to złożone zaburzenie hormonalno-metaboliczne. Może wiązać się m.in. z zaburzeniami owulacji, nadmiarem androgenów oraz charakterystycznym obrazem jajników w USG.
Insulinooporność natomiast oznacza zmniejszoną wrażliwość tkanek na działanie insuliny. Czyli… to dwie różne rzeczy.
To co je łączy?
U części kobiet z PCOS występuje insulinooporność, niezależnie od masy ciała. Kiedy tkanki słabiej reagują na insulinę, organizm może kompensować to poprzez zwiększenie jej wydzielania.
⬆️ więcej insuliny
⬇️ wrażliwość tkanek
➡️ większa aktywność jajników w zakresie produkcji androgenów
Podwyższony poziom insuliny może wpływać również na wątrobową produkcję SHBG, czyli białka wiążącego hormony płciowe.
Mniej SHBG → większa ilość wolnych androgenów. A to może nasilać objawy takie jak:
● nieregularne miesiączki,
● zaburzenia owulacji,
● trądzik,
● nadmierne owłosienie,
● wypadanie włosów,
Ale ważne:
● PCOS ≠ insulinooporność.
● Można mieć PCOS bez stwierdzonej insulinooporności.
● Można też mieć insulinooporność bez PCOS.
Podsumowując: Jeśli masz PCOS, nie zakładaj z góry, że masz insulinooporność — diagnostyka powinna opierać się na całym obrazie klinicznym, a nie na jednym wyniku czy objawie.
📌 Zapisz ten post, jeśli chcesz uporządkować wiedzę o PCOS i insulinooporności.