08/08/2026
O 11:00 przyjmuję kobietę, która swój odpoczynek planuje w Excelu.
O 18:00 przyjmuję mężczyznę, który przez weekend nie wstał z kanapy.
Ona: trening do granicy, potem dom na błysk, wieczorem maile — żeby mieć spokojną głowę na poniedziałek. Nie umie usiąść w ciszy na pięć minut, bo wtedy dogania ją myślenie.
On: 14 godzin rolek. Nie wstawił prania. Nie odpisał znajomym. Do tego wina, że nie ma siły.
Ona wygląda jak osoba, która za dużo robi. On jak osoba, która za mało.
Żadne z nich nie odpoczęło ani przez minutę.
Bo odpoczynek to nie jest brak ruchu. To moment, w którym układ nerwowy przestaje pilnować. Ona ucieka w ruch, on zapada się w bezruch — pod spodem to samo napięcie, które nigdy nie schodzi.
Ile masz lat i dalej nie wiesz, jak odpocząć?