Psycholog Aneta Małecka

Psycholog Aneta Małecka Bezpieczna przestrzeń do zrozumienia siebie.

𝗣𝗼𝗰𝘇𝘂𝗰𝗶𝗲 𝘄𝗶𝗻𝘆 𝗽𝗼𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀 𝗻𝗶𝗰𝗻𝗶𝗲𝗿𝗼𝗯𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 i życie w ciągłym „muszę” ⏳🧠Dla wielu osób odpoczynek wcale nie jest czymś naturaln...
27/05/2026

𝗣𝗼𝗰𝘇𝘂𝗰𝗶𝗲 𝘄𝗶𝗻𝘆 𝗽𝗼𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀 𝗻𝗶𝗰𝗻𝗶𝗲𝗿𝗼𝗯𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 i życie w ciągłym „muszę” ⏳🧠

Dla wielu osób odpoczynek wcale nie jest czymś naturalnym i przyjemnym. Zdarza się, że nawet podczas wolnego dnia pojawia się napięcie, poczucie winy albo myśl, że ,,powinno się robić coś bardziej produktywnego”.

W efekcie ciało siedzi na kanapie 🛋️ ale głowa dalej funkcjonuje w trybie działania. 🧠

Często wynika to z życia w ciągłym ,,muszę’’. Muszę nadążyć, odpisać, zrobić coś pożytecznego, wykorzystać czas najlepiej jak się da. Wiele osób przez lata przyzwyczaja się do funkcjonowania w napięciu i produktywności do tego stopnia, że odpoczynek zaczyna kojarzyć się z lenistwem albo stratą czasu ⏳

👉 Ogromny wpływ mają też doświadczenia z dzieciństwa i otoczenie, w którym człowiek był chwalony głównie za osiągnięcia, obowiązki i bycie ,,dzielnym’’. W dorosłym życiu bardzo łatwo wtedy wpaść w pułapkę, w której własna wartość zależy od tego, ile się zrobiło.

Warto pamiętać, że człowiek nie jest w stanie cały czas funkcjonować w napięciu i ciągłym biegu ⚠️

😴 Psychiczne przeciążenie zwykle nie pojawia się nagle. Najczęściej zaczyna się od zmęczenia, rozdrażnienia, problemów ze snem czy braku siły do rzeczy, które wcześniej nie sprawiały trudności. Z czasem coraz łatwiej o poczucie przytłoczenia i wrażenie, że nawet codzienne obowiązki zaczynają nas przerastać.

🌿 Odpoczynek nie jest nagrodą za bycie wystarczająco produktywnym. To jedna z podstawowych potrzeb psychicznych i fizycznych. Proszę pamiętać, że człowiek nie musi zasługiwać na chwilę spokoju.

To, w jaki sposób media i internet mówią o samobójstwach, może wpływać na osoby znajdujące się w kryzysie psychicznym. W...
25/05/2026

To, w jaki sposób media i internet mówią o samobójstwach, może wpływać na osoby znajdujące się w kryzysie psychicznym. W psychologii zjawisko to określa się jako efekt Wertera 🧠

📖 Nazwa pochodzi od powieści ‘’Cierpienia młodego Wertera’’ Johanna Wolfganga Goethego. Po jej publikacji odnotowano wzrost samobójstw wśród młodych ludzi utożsamiających się z bohaterem książki. Podobne zjawisko obserwowano również po śmierci Marilyn Monroe, kiedy w USA zauważono wyraźny wzrost liczby samobójstw.

Pokazało to, że sposób przedstawiania tragedii w mediach może oddziaływać na osoby szczególnie wrażliwe psychicznie, zwłaszcza gdy cierpienie jest przedstawiane w sposób sensacyjny lub romantyzowany 📺

💬 Dlatego tak ważna jest odpowiedzialność w rozmowie o zdrowiu psychicznym i kryzysach emocjonalnych. Szczegółowe opisy tragedii, budowanie wokół nich sensacji czy przedstawianie samobójstwa jako formy ucieczki mogą być niebezpieczne dla osób, które same mierzą się z cierpieniem.

Za słowami ‘’nie poradził sobie’’, bardzo często kryje się człowiek, który przez długi czas próbował radzić sobie sam z samotnością, lękiem i ogromnym psychicznym ciężarem.

👉 Jeśli widzisz, że ktoś zaczyna się wycofywać, izoluje się, mówi o bezsensie życia albo nawet żartuje ze swojego zniknięcia, nie bagatelizuj tego. 🤍

W świecie, w którym wiele osób ukrywa swoje emocje, uważność na drugiego człowieka staje się wyjątkowo ważna. Bądźmy bardziej uważni na siebie nawzajem. 🫂

🧠 Czy zdarza Ci się przejmować 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗲 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 tak, jakby były Twoje?Ktoś obok jest zdenerwowany, smutny albo rozcza...
20/05/2026

🧠 Czy zdarza Ci się przejmować 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗲 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶 tak, jakby były Twoje?

Ktoś obok jest zdenerwowany, smutny albo rozczarowany, a w głowie szybko pojawia się myśl:
💭 „Może zrobiłam coś nie tak?”
💭 „Powinnam coś z tym zrobić.”
💭„Muszę jakoś poprawić mu nastrój.”

Niektóre osoby bardzo łatwo biorą na siebie to, co czują inni.
W psychologii opisuje się to jako nadmierną odpowiedzialność emocjonalną. To tendencja do myślenia, że powinniśmy uspokajać innych, rozwiązywać ich problemy albo pilnować, żeby nikt obok nas nie był zdenerwowany czy rozczarowany.

Na początku wydaje się to czymś dobrym. W końcu empatia, troska o innych i wyczuwanie emocji to piękne cechy. Tylko że z czasem łatwo wziąć na siebie za dużo. Nosić cudzy stres, napięcie i problemy tak, jakby były własne. 🫂💭 Wtedy pojawia się zmęczenie, przebodźcowanie i poczucie, że trzeba cały czas pilnować nastroju wszystkich wokół.

👉 Co może pomóc?

• Czasem warto zrobić krok w tył i sprawdzić, czy naprawdę mamy wpływ na to, co czuje druga osoba. Nie każdą emocję trzeba brać na siebie.

• Warto też pamiętać o tym, że empatia nie jest tym samym co odpowiedzialność. Możemy rozumieć czyjeś emocje i być obok drugiej osoby, ale to nie znaczy, że musimy brać na siebie to, co czuje ktoś inny.

💬 Na koniec jestem ciekawa Waszego doświadczenia - czy zdarza Wam się przejmować emocje innych ludzi bardziej, niż byście chcieli?

Zdarzyło Ci się kiedyś wracać myślami do jakiejś rozmowy i zastanawiać się, czy powiedziałeś coś nie tak? Albo analizowa...
13/03/2026

Zdarzyło Ci się kiedyś wracać myślami do jakiejś rozmowy i zastanawiać się, czy powiedziałeś coś nie tak? Albo analizować, czy ktoś zauważył Twoją pomyłkę, niezręczną sytuację albo gorszy dzień? 🤔

👉 W takich momentach łatwo odnieść wrażenie, że inni bardzo uważnie przyglądają się temu, co robimy i jak się zachowujemy.

W psychologii nazywa się to 𝗲𝗳𝗲𝗸𝘁𝗲𝗺 𝗿𝗲𝗳𝗹𝗲𝗸𝘁𝗼𝗿𝗮. Chodzi o to, że często mamy poczucie, że nasze zachowanie jest dla innych dużo ważniejsze, niż w rzeczywistości jest. Nawet jeśli ktoś coś zauważy, zazwyczaj po chwili wraca do swoich spraw i własnych myśli.

Co może pomóc?

✅ W takich momentach warto spróbować spojrzeć na sytuację trochę szerzej. Nawet jeśli ktoś coś zauważył, bardzo rzadko analizuje to tak długo i szczegółowo, jak robimy to sami w swoich myślach.

✅ Dobrze też pamiętać, że drobne pomyłki zdarzają się każdemu. To, co dla nas wydaje się dużą wpadką, dla innych często jest zwyczajnym, szybko zapomnianym momentem.

👉 Są osoby, które niemal automatycznie przejmują się 𝗽𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺𝗮𝗺𝗶 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗰𝗵. Pomagają, wspierają, wysłuchują, szukają rozwiąz...
10/03/2026

👉 Są osoby, które niemal automatycznie przejmują się 𝗽𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺𝗮𝗺𝗶 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗰𝗵. Pomagają, wspierają, wysłuchują, szukają rozwiązań. Bardzo często można na nie liczyć w każdej sytuacji.

Z zewnątrz wygląda to jak ogromna siła i empatia. I często tak właśnie jest.

Problem pojawia się wtedy, gdy w tym wszystkim zaczynają zapominać o sobie.

𝗦𝘆𝗻𝗱𝗿𝗼𝗺 𝗿𝗮𝘁𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗮 polega na tym, że ktoś czuje się odpowiedzialny za rozwiązywanie problemów innych ludzi. Często pojawia się wtedy przekonanie, że trzeba pomagać, naprawiać i wspierać innych - bo inaczej można ich zawieść.

Z czasem może to prowadzić do zmęczenia, frustracji i poczucia, że nasze własne potrzeby są gdzieś na końcu listy.

💬Co może pomóc?

Zanim zaangażujesz się w czyjś problem, zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie - czy ja mam na to teraz przestrzeń i siłę?

Pomaganie innym jest piękną cechą, bez wątpienia.
Ważne tylko, żeby w tym pomaganiu nie zgubić 𝘀𝗮𝗺𝗲𝗴𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲.

🌷 Dzień Kobiet 🌷W pracy psychologicznej często spotykam kobiety, które są bardzo silne. Tak silne, że przez lata przyzwy...
08/03/2026

🌷 Dzień Kobiet 🌷

W pracy psychologicznej często spotykam kobiety, które są bardzo silne. Tak silne, że przez lata przyzwyczaiły się, że muszą radzić sobie ze wszystkim same.

Dbają o innych, wspierają bliskich, ogarniają codzienność. A gdzieś po drodze zapominają, że one też mają prawo do słabości, zmęczenia i odpoczynku.

Dlatego z okazji Dnia Kobiet chciałabym przypomnieć jedną ważną rzecz - nie trzeba być silną cały czas.

Czasami największą siłą jest powiedzenie sobie - potrzebuję chwili dla siebie, potrzebuje odpocząć. Tego właśnie dziś życzę wszystkim kobietom - więcej troski o siebie i więcej łagodności wobec siebie.

💬Dlaczego 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮 𝗸𝗿𝘆𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗼𝗽𝗶𝗻𝗶𝗮 zostaje w głowie dłużej niż kilka pochwał? To efekt negatywności.Możemy usłyszeć kilka ...
06/03/2026

💬Dlaczego 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮 𝗸𝗿𝘆𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗼𝗽𝗶𝗻𝗶𝗮 zostaje w głowie dłużej niż kilka pochwał? To efekt negatywności.

Możemy usłyszeć kilka miłych rzeczy, coś pójdzie dobrze, ktoś nas pochwali, ale i tak w pamięci zostaje ten jeden nieprzyjemny komentarz.

👉 W psychologii nazywa się to efektem negatywności, który oznacza, że negatywne informacje silniej przyciągają naszą uwagę i dłużej zostają w pamięci niż te pozytywne. Dlatego jedna przykra sytuacja potrafi przysłonić wiele dobrych.

Badacze tłumaczą to m.in. ewolucją - dawniej szybkie zauważenie zagrożenia zwiększało szanse na przetrwanie, dlatego nasz mózg do dziś jest szczególnie wyczulony na sygnały ostrzegawcze.

✅ Co może pomóc?

Czasami warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na sytuację szerzej. Jedna negatywna opinia rzadko oddaje całość. Często pozytywnych sygnałów jest więcej, tylko nasza uwaga automatycznie kieruje się w stronę tego, co trudne i nieprzyjemne.

Dlatego dobrze jest świadomie zauważać także dobre momenty w ciągu dnia. Nasz mózg sam z siebie ich nie kolekcjonuje, więc czasem trzeba mu w tym trochę pomóc.

🧠 Dlaczego najtrudniej zacząć nam właśnie to, co jest dla nas naprawdę ważne?Wiele osób zauważa, że im bardziej zależy i...
02/03/2026

🧠 Dlaczego najtrudniej zacząć nam właśnie to, co jest dla nas naprawdę ważne?

Wiele osób zauważa, że im bardziej zależy im na jakimś zadaniu czy decyzji, tym częściej odkładają je na później. Zwykle nie wynika to z lenistwa ani braku czasu. Paradoksalnie to właśnie ważne sprawy wywołują największy opór przed działaniem.

💬 Psychologia tłumaczy to zjawisko jako prokrastynację emocjonalną. Nie unikamy wtedy samego zadania, lecz emocji, które się z nim wiążą, takich jak napięcie, lęk przed oceną czy obawa, że coś nie wyjdzie wystarczająco dobrze. Mózg próbuje więc szybko obniżyć dyskomfort i kieruje nas w stronę łatwiejszych czynności.

Dlatego nagle pilniejsze stają się drobiazgi m.in. zaczynamy sprzątać, scrollujemy telefon choć wiemy, co naprawdę powinniśmy zrobić. Problemem najczęściej nie jest brak motywacji, ale zbyt duże napięcie związane z efektem.

👉 Zamiast czekać, aż pojawi się chęć do działania, warto spróbować zacząć od czegoś niewielkiego. To właśnie pierwszy krok najczęściej zmniejsza napięcie i sprawia, że to, co wcześniej wydawało się trudne, staje się możliwe do wykonania.

Nie każda relacja, która boli, jest 𝘁𝗼𝗸𝘀𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮. Ale każda toksyczna relacja boli.👉 W relacjach bywa trudno. Są konflikty,...
25/02/2026

Nie każda relacja, która boli, jest 𝘁𝗼𝗸𝘀𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮. Ale każda toksyczna relacja boli.

👉 W relacjach bywa trudno. Są konflikty, różnice potrzeb, momenty frustracji i to jest normalne. Sam ból czy napięcie nie oznaczają jeszcze, że coś jest nie w porządku.

🗣️ Toksyczna relacja to nie ta, w której czasem się kłócicie. To ta, w której regularnie zaczynasz się kurczyć, uważać na każde słowo, brać na siebie cudze emocje, a po wyjaśnianiu czujesz się bardziej wyczerpany niż spokojniejszy.

Często usprawiedliwiamy to "trudnym charakterem", stresem czy zmęczeniem drugiej osoby. Tyle że charakter nie jest alibi dla ranienia, przekraczania granic i podkopywania Twojej wartości.

Zdrowa relacja potrafi być wymagająca, ale zostawia przestrzeń na rozmowę i realną zmianę po obu stronach.

Jeśli napięcie jest stałym tłem, a nie chwilą, to nie jest trudny moment, tylko sygnał, że warto poważnie zadbać o swoje granice.

𝗠𝗲𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝘇𝗺 powtarzania schematów w relacjach.👉 W relacjach rzadko działamy losowo.Częściej ciągnie nas do tego, co 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗼...
22/02/2026

𝗠𝗲𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝘇𝗺 powtarzania schematów w relacjach.

👉 W relacjach rzadko działamy losowo.
Częściej ciągnie nas do tego, co 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗼𝗻𝗮𝗹𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗻𝗮𝗷𝗼𝗺𝗲, nawet jeśli to było trudne lub raniące.

Jeśli kiedyś bliskość wiązała się z napięciem, chłodem albo niepewnością, mózg uznaje to za normalne tło relacji.
Następnie, zupełnie nieświadomie, szukamy podobnych emocji, bo są po prostu znajome.

𝗭𝗻𝗮𝗷𝗼𝗺𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝘆 𝗱𝗼𝗯𝗿𝗲. Znajome znaczy bezpieczne dla układu nerwowego, który już kiedyś je przeżył.

Do tego dochodzi nadzieja, że tym razem się uda. Że z podobną osobą w końcu przeżyjemy inną historię.
To nie naiwność lecz próba domknięcia starego doświadczenia.

Mówiąc krótko - inne twarze, 𝗔𝗟𝗘 𝘁𝗲 𝘀𝗮𝗺𝗲 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗲.
💬 Co w tej dynamice jest dla mnie znajome i dlaczego to dla mnie tak przyciągające?

Kiedy to zobaczysz, przestajesz działać na autopilocie.

Adres

Zamkowa 6
Prószków
46-060

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog Aneta Małecka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria