W zgodzie ze sobą

W zgodzie ze sobą W zgodzie ze Sobą

"Zbyt wrażliwa? Przewrażliwiona? Uważona? Za delikatna" - często to słyszałam....Tak. Drażni mnie gdy ktoś przeklina 🤬, ...
23/06/2021

"Zbyt wrażliwa? Przewrażliwiona? Uważona? Za delikatna" - często to słyszałam....
Tak.
Drażni mnie gdy ktoś przeklina 🤬, irytuje mnie muzyka, z ciężki bitem i płytkim przekazem, skręcam się gdy słyszę jak ludzie narzekają lub umniejszają inny, brzydzę się przemocą. 🤯 Boli mnie wtedy dusza. 💔Wolę usłyszeć, gdy ludzie mówią jak się doceniają, wyszukują epitetów i elokwentnych słów, czuję się lekko gdy słyszę śpiew ptaków, rozpływa mnie dźwięk skrzypiec i saksofonu, wolę patrzeć gdy ktoś trzyma się za rękę lub gładzi kogoś po policzku. Rozczula mnie zachód słońca nad jeziorem i bawiące się w wodzie z psem dzieci.

Tak.
Taka jestem. I pozwalam sobie na to. skończyłam z ukrywaniem i tłamszeniem swojej wrażliwej i sensualnej natury. Zaakceptowałam ją i co więcej, uważam, że jest piękna.🌱 Daje głębokie spojrzenie na świat, zrozumienie i kontakt z nim. Jeśli chcesz to Cię do niego zaproszę i pokażę co czuję, może to Ciebie otworzy i pozwoli Ci dostrzec coś więcej, co do tej pory było po za Twoim zasięgiem.
Zgodzisz się? 🌅

Historia, którą warto czytać swojemu wew. dziecku na doranoc.🌛✨
08/05/2020

Historia, którą warto czytać swojemu wew. dziecku na doranoc.🌛✨

Kocham tę przypowiastkę.
Piękniej niż ja kiedykolwiek bym potrafiła, mówi o tym, że marzenia nic nie kosztują, ale podążanie za marzeniami już TAK - i to drogo.
Nagroda jest tego warta, ale najpierw trzeba zaufać i zapłacić w ciemno.
ZAPŁACISZ? ZAUFASZ?

--*--
Na drzwiach sklepu wisi tabliczka:
„Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłaś.”
Na peryferiach Wszechświata znajduje się mały sklepik. Szyldu dawno już nie ma, został zdmuchnięty przez kosmiczny huragan. Nowego szyldu właściciel sklepu nie powiesił, ponieważ wszyscy okoliczni mieszkańcy wiedzą przecież, że sklep sprzedaje marzenia.
Asortyment jest bardzo bogaty – można tu kupić praktycznie wszystko. Jacht, dom, małżeństwo, posadę prezesa korporacji, pieniądze, dzieci, dobrą pracę, duży biust, medal olimpijski, samochody, drużyny piłkarskie, władzę, sukces i wiele innych dóbr.
W sprzedaży nie ma jedynie Życia i Śmierci – ich dystrybucją zajmuje się Centrala znajdująca się w innej Galaktyce.
Każdy klient, który wchodzi do sklepu (bo są też tacy, którzy ani razu nie weszli i do tej pory siedzą na tyłku i zajmują się chceniem) w pierwszej kolejności pyta o cenę swojego marzenia.
A ceny są różne…
Wymarzona praca na przykład, kosztuje rezygnację ze stabilności i przewidywalności, gotowość do samodzielnego planowania i organizowania własnego życia, wiarę we własne siły oraz pozwolenia sobie na taką pracę, jaką kochasz, a nie taką, jaka się nawinie.
Władza ma nieco wyższą cenę: trzeba zrezygnować z pewnych swoich przekonań, nauczyć się znajdować do wszystkiego racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, znać swoją wartość (a powinna ona być wysoka), pozwalać sobie na mówienie „ja”, wyrażać własną opinię, niezależnie od akceptacji czy dezaprobaty otoczenia.
Niektóre ceny wydają się dość dziwne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, natomiast szczęśliwe życie kosztuje bardzo drogo – wymaga osobistej odpowiedzialności za własne szczęście, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia by wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z bonusu „ofiary”, ryzyka utraty niektórych znajomych…
Nie każdy klient, który wchodzi do sklepu, jest gotów, aby od razu kupić marzenie.
Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą. Inni stoją w zadumie, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków.
Czasem ktoś skarży się, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie wyprzedaż.
Są też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier.
Są zawsze odprowadzani wzrokiem przez zazdrosnych klientów, którzy szepczą złośliwie, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny i marzenie dostali pod ladą, po znajomości.
Właściciela sklepu dawno już proszono, aby obniżył ceny, co zwiększyłoby liczbę klientów.
Ale takie postulaty za każdym razem spotykały się z odmową, bowiem właściciel uważa, że to obniży jakość marzeń.
Kiedy pytano go, czy nie obawia się bankructwa, mówił, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykować i zmieniać swoje życie, rezygnując z nawyków i bezpiecznej przewidywalności, zdolnych do wiary w swoje marzenia, mających dość sił i środków, by zapłacić za ich realizację…

autora przypowieści nie udało mi się wytropić (i nie, nie jest to Stephen King)

Adres

Warszawa
Praga
00-001

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy W zgodzie ze sobą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria