22/10/2020
Ćwiczenia rozumienia :)
Często słyszę od rodziców: "On tylko nie mówi, ale wszystko rozumie". Niestety, na ogół nie jest to prawda. Dziecko może sprawiać wrażenie, że rozumie, co do niego mówimy, ale w rzeczywistości wychwytuje tylko pojedyncze słowa, a reszty po prostu domyśla się z kontekstu. Wyobraź sobie, ze wychodzisz z dzieckiem na spacer. Założyłaś mu kurtkę i czapkę. Stoicie w przedpokoju. Wkładasz swoje buty. Dziecko stoi w skarpetach. Mówisz: "Karolku, przynieś proszę swoje buty, wychodzimy na spacer". Dziecko przynosi buty. Czy na tej podstawie możesz wnioskować, że dziecko rzeczywiście rozumie słowa, które do niego wypowiadasz? Nie. Ty masz buty, a ono nie. Dziecko wie, że na spacer wychodzi się w butach. Domyśli się, że musi mieć buty.
Najczęściej dzieci niemówiące posługują się tzw. "rozumieniem prawopółkulowym". Prawa półkula dobrze radzi sobie z rozumieniem podstawowej formy rzeczowników. Dziecko rozumie więc komunikaty złożone z pojedynczych słów lub pojedyncze słowa w komunikatach (np. buty). Nie oznacza to jednak pełnego rozumienia niezbędnego do bezpiecznego, nie powodującego komunikacyjnego stresu funkcjonowania.
Jest ogromna różnica pomiędzy "karmić kanarka" a "karmić kanarkiem", prawda? I jest rodzina między rozumieniem "buty" a "Musimy kupić Ci nowe buty, te mają odklejoną podeszwę".