Pomoc Psychologiczna

Pomoc Psychologiczna Prowadzę terapię indywidualną dorosłych i młodzieży, terapię par/małżeństw oraz terapię rodzin

Dla nas psychoterapia to pomoc poprzez rozmowę, w której osoba poszukująca pomocy ujawnia swoje myśli, uczucia, potrzeby i doświadczenia, a terapeuta towarzyszy mu w tej drodze i dzieli się swoim rozumieniem jego wewnętrznego świata.Zadaniem terapeuty jest pokazanie w jaki sposób spostrzega on i przeżywa świat, innych i siebie. W wyniku tego spotkania człowiek staje się bardziej świadomy siebie i

swoich zachowań , doświadcza wolności, zyskuje poczucie wpływu na własne życie i przekonanie o możliwości zmiany sposobu funkcjonowania, bierze za nie odpowiedzialność.Zapraszamy osoby, które:- doświadczają w życiu cierpienia, braku sensu, wymagają wsparcia psychicznego doświadczają stresu i napięcia- przechodzą kryzys, mają problem w relacji z drugim człowiekiem, borykają się z trudnościami życia codziennego- chcą zrozumieć siebie, by żyć świadomie- przeżywają poczucie winy, chcą pracować nad poczuciem własnej wartości- widzą potrzebę rozwoju osobistego, odczuwają potrzebę zrozumienia własnych emocji i konstruktywnego radzenia sobie z nimi- mają trudności w porozumieniu się z członkami własnej rodziny- przeżywają różnego rodzaju straty i rozstania.

22/04/2026

Opieka współdzielona oznacza, że dziecko mieszka przez porównywalny czas w domu matki i w domu ojca, a zatem, że dziecko ma dwa domy. W kulturze, gdzie dom jest z definicji jeden, posiadanie dwóch domów wydaje się niemożliwe, wewnętrznie sprzeczne, a czasem – szkodliwe.
Jedna z moich dorosłych rozmówczyń, matka 7-letniego chłopca, który wychowuje się w opiece współdzielonej, opowiedziała mi o swojej wizycie w poradni pedagogiczno-psychologicznej. Rozmówczyni zgłosiła się tam w związku z trudnościami adaptacyjnymi syna w szkole, na co pedagożka powiedziała: „No cóż, nie chcę państwa oceniać, ale dziecko powinno mieć jeden dom”.
Trudno nie odczytać w tym zdaniu sugestii, że trudności chłopca w szkole wprost wynikają z tego, że wychowuje się on w opiece współdzielonej. I choć moja rozmówczyni i jej były partner nie podzielają tego przekonania, trudno im było zupełnie nie przejąć się opinią ekspertki. Przestraszyli się i zaczęli się zastanawiać, co powinni zrobić.
Ostatecznie uznali, że zrezygnowanie z opieki współdzielonej byłoby niedobre dla ich synka, który musiałby rozstać się z jednym z rodziców (a poza tym, zastanawiali się, z którym z nich w takim razie miałby mieszkać i jak mieliby o tym zadecydować), postanowili jednak, że jedno z nich przeprowadzi się, tak, żeby oba domy były blisko siebie, i że stworzą całą listę zasad, które będą takie same w obu domach, żeby w życiu chłopca zmieniało się jak najmniej.
Rodzice, którzy zapraszali mnie do domu, żebym mogła porozmawiać z ich dziećmi, często wspominali przy okazji o swoim niepokoju, o tym, że sami nie są pewni, czy dobrze robią i czy nie szkodzą swoim dzieciom. Zdarzało się też, że mówili, że kiedy się rozstawali, szukali informacji na temat opieki naprzemiennej, bo martwili się, czy mieszkanie w dwóch domach nie będzie krzywdą dla ich dzieci. Jedna z mam wyraziła w mailu zaniepokojenie, że dzieci mówią, że idą „do mamy” albo „do taty”, nigdy, że idą „do domu”. Jeżeli dom jest z definicji jeden, czy ktoś, kto ma dwa domy, nie ma tak naprawdę żadnego domu?
Z kolei dzieci i nastolatki, z którymi rozmawiałam, wydawały się nie podzielać tego niepokoju i z całkowitą pewnością twierdziły, że mają dwa domy i w każdym z nich czują się równie „u siebie”. Czasami jeden dom był dla nich „bardziej domem”, ale wynikało to jedynie z czasu, od jakiego dziecko w nim mieszka (np. dlatego, że jedno z rodziców często się przeprowadzało albo niedawno się przeprowadziło). Problem z mieszkaniem w dwóch domach pojawiał się dopiero, kiedy dziecko czuło, że musi się z tego tłumaczyć, że zdaniem dorosłych, których spotyka, w mieszkaniu w dwóch domach coś jest nie tak, jak powinno być.
Dzieci opowiadały mi o ciężkich torbach, których nie lubią nosić, albo o tym, jak je drażni, kiedy zapomną czegoś, co jest im potrzebne. Jednocześnie wszystkie osoby, z którymi rozmawiałam, twierdziły, że opieka współdzielona jest najlepszym
rozwiązaniem po rozstaniu rodziców, ponieważ pozwala zachować równie bliską relację z każdym z nich.

Maria Reimann, Rodzina jako wspólna sprawa, fragment artykułu podsumowującego badania nad opieką naprzemienną
fot Eric McLean

31/12/2025
Dobrego czasu!
23/12/2025

Dobrego czasu!

Adres

Piękna 27
Pruszków
96-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pomoc Psychologiczna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pomoc Psychologiczna:

Skróty

Udostępnij