Lek. Dorota Święch - lekarka i psychodietetyczka

Lek. Dorota Święch - lekarka i psychodietetyczka Pomagam osobom z nadwagą i otyłością odzyskać zdrowie i poczucie sprawczości.
Łączę wiedzę medyczną z praktycznym, empatycznym podejściem.

Pracuję holistycznie — od diagnozy, przez leczenie, po wspólne budowanie trwałych nawyków.

„Najważniejsza jest liczba na wadze.”Bo nie jest.  A przynajmniej nie w taki sposób, jak wielu osobom się wydaje.Jako le...
12/08/2026

„Najważniejsza jest liczba na wadze.”

Bo nie jest. A przynajmniej nie w taki sposób, jak wielu osobom się wydaje.

Jako lekarka lecząca otyłość nie marzę o tym, żeby moi pacjenci ważyli jak najmniej. Życzę im, żeby mieli jak najmniej tkanki tłuszczowej i jak najwięcej zdrowia.

Wiem, że brzmi to trochę przewrotnie.

Przecież większość osób zgłaszających się po pomoc potrafi bez zastanowienia podać swoją wymarzoną masę ciała. Ale bardzo często nie potrafi odpowiedzieć na pytanie:

Co tak naprawdę ma się zmienić, kiedy osiągniesz tę liczbę?

Masz mieć więcej energii?
Lepiej spać?
Mniej boleć mają Cię kolana?
Chcesz odstawić część leków?
Zmniejszyć ryzyko cukrzycy?
Zajść w ciążę?
Czuć się swobodniej we własnym ciele?

Bo właśnie o to chodzi w leczeniu. Nie o samą liczbę. Co ciekawe, badania pokazują, że już redukcja około 5–10% masy ciała może przynieść ogromne korzyści zdrowotne.

Poprawia się ciśnienie tętnicze.
Poprawia się kontrola glikemii.
Spada ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
Poprawia się płodność i jakość życia.

I to wszystko może wydarzyć się jeszcze zanim osiągniesz swoją „wymarzoną wagę”. A czasami nawet wtedy, gdy nadal spełniasz kryteria otyłości.

Dlatego podczas konsultacji znacznie bardziej interesuje mnie to, co dzieje się z Twoim zdrowiem niż to, co pokazuje waga. Bo waga nie mierzy zdrowia. Nie pokazuje, ile masz tkanki tłuszczowej, jak pracuje Twoja wątroba jaki masz poziom glukozy, czy wartości ciśnienia.

I właśnie dlatego celem leczenia otyłości nie jest osiągnięcie idealnej wagi. Celem jest odzyskanie zdrowia.

Słodkie śniadanie, po którym nie będziesz głodna za godzinę? Letnie poranki aż proszą się o to, by dorzucić do posiłku g...
07/08/2026

Słodkie śniadanie, po którym nie będziesz głodna za godzinę?

Letnie poranki aż proszą się o to, by dorzucić do posiłku garść świeżych owoców. Jeśli kochasz gofry, ale szukasz szybszej opcji na co dzień – ten przepis to absolutny hit. Zamiast tradycyjnego ciasta, robimy je z... pełnoziarnistego pieczywa!

Połączenie błonnika z chleba oraz solidnej porcji białka z jajek i serka to gwarancja stabilnego cukru i sytości na długo. Mi w zupełności wystarczyły dwie takie kromki, by poczuć przyjemną pełność. Dodatkowy plus? Całość robimy w gofrownicy.

🍓 Chlebowe gofry z serkiem i owocami
Poniższe proporcje idealnie sprawdzą się na 2 porcje.

Czego potrzebujesz?

- 4 kromki ulubionego chleba pełnoziarnistego
- 1/3 szklanki mleka
- 2 jajka
1 opakowanie serka Bieluch lekki
-Garść ulubionych owoców sezonowych (maliny, borówki, truskawki)

Jak to zrobić?
Rozgrzej gofrownicę.

Każdą kromkę chleba zanurz najpierw na chwilę w mleku.

Następnie dokładnie obtocz kromki z obu stron w roztrzepanych jajkach.

Przełóż chleb do gofrownicy i piecz (bez dodatku tłuszczu) aż ładnie się zarumieni.

Gotowe gofry posmaruj grubo serkiem Bieluch i posyp ulubionymi owocami.

Smacznego! Zapisz ten przepis, żeby mieć go pod ręką, gdy następnym razem złapie Cię ochota na coś słodkiego i wartościowego z samego rana. 🤍

03/08/2026

Otyłość zabiera znacznie więcej, niż wielu osobom się wydaje.

Odbiera chęć do łapania momentów i sprawia, że po cichu znikamy z własnych wspomnień. Dlatego jej leczenie to coś więcej niż redukcja kilogramów.
To odzyskiwanie życia po kawałku. 🤍

Co odzyskałam dzięki leczeniu otyłości?
📸 Radość z oglądania zdjęć. Tych, na których jestem.

Kiedyś aparat był moim największym wrogiem.
Na rodzinnych imprezach czy wyjazdach zawsze chowałam się z tyłu. Najchętniej zgłaszałam się na ochotnika, żeby robić zdjęcia innym – byle tylko samej nie wejść w kadr.

A jeśli już ktoś zrobił mi zdjęcie, od razu nerwowo przybliżałam ekran.
Widziałam na nim tylko to, czego w sobie nie lubiłam.
Skupiałam się wyłącznie na tym, co chciałam ukryć.
Często od razu prosiłam o usunięcie fotki.

Dzisiaj nadal nie pozuję jak modelka i zdarzają mi się gorsze ujęcia. 😉 Ale kiedy przeglądam galerię w telefonie, łapię się na myśli: „Ale to był fajny dzień”.

Widzę szczery uśmiech, emocje i po prostu uchwycony moment. Widzę siebie obecną tu i teraz. Zaczęłam znowu istnieć na zdjęciach z wakacji, spacerów i spotkań z bliskimi.

To jedna z tych małych rzeczy, których nie pokazuje waga, a które sprawiają, że odzyskujemy swoje życie 🤍

Jedna z wielu, o których zdecydowanie za rzadko się mówi.

A Ty co odzyskałaś/łeś lub chcesz odzyskać?





31/07/2026

Kawa mrożona w upalny dzień? Jestem na tak! ☀️ Ale zobacz, jak mała zmiana robi ogromną różnicę.

Zatrzymujemy się na chwilę w biegu, wchodzimy do kawiarni i często z automatu zamawiamy nowości z menu.

Spójrzmy na dwa popularne wybory na zimno:

👉 Zwykła Iced Latte
To proste połączenie kawy i mleka. Dostarcza 118 kcal i 9,3 g cukru (pochodzącego naturalnie z mleka). Świetnie orzeźwia i daje zastrzyk energii.

👉 Jagodowa Iced Latte (z bitą śmietaną i polewą)
Brzmi kusząco, ale w porcji kryje się 277 kcal i aż 40 g cukru!

Gdzie leży haczyk?
Zwróć uwagę, że ilość białka i tłuszczu w obu napojach jest niemal identyczna. Różnica tkwi wyłącznie w syropach i słodkich dodatkach. 40 gramów cukru to odpowiednik około 8 łyżeczek! Taki napój przestaje być popołudniową kawą, a staje się płynnym deserem, który błyskawicznie podbija poziom glukozy, potęgując uczucie senności i apetyt na kolejne słodycze niedługo po jego wypiciu.

Świadomość, nie restrykcje 🤍
W procesie mądrej zmiany nawyków nie chodzi o to, by omijać kawiarnie szerokim łukiem i odczuwać stres na samą myśl o menu. Chodzi o to, by odzyskać sprawczość i podejmować decyzje z czystą głową.

Masz ochotę na zimną kawę podczas spaceru? Klasyczna Iced Latte to doskonały, bezpieczny wybór, po którym po prostu poczujesz się dobrze.

Zapisz tę rolkę jako przypominajkę przed kolejnym wyjściem na miasto i podziel się z kimś, z kim najchętniej chodzisz na kawę! ☕✨

Wiem, że to może zaskakiwać.Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć, że istnieje jakaś magiczna liczba, po osiągnięciu kt...
17/07/2026

Wiem, że to może zaskakiwać.

Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć, że istnieje jakaś magiczna liczba, po osiągnięciu której człowiek staje się zdrowy. Dla jednych będzie to 70 kilogramów, dla innych rozmiar M, a dla jeszcze innych BMI poniżej 25.

Tylko że zdrowie nie działa w ten sposób.

Nigdy nie marzyłam o tym, żeby moi pacjenci osiągnęli określoną wartość BMI. Marzę o tym, żeby:

🤍 mogli pobawić się z dziećmi bez zadyszki,
🤍 nie musieli zwiększać dawek leków na nadciśnienie,
🤍 odzyskali energię do życia,
🤍 przestali odkładać swoje życie na moment „jak schudnę”.

Zdrowie nie zaczyna się nagle przy BMI 24,9. Redukcja masy ciała nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem, które pomaga odzyskać zdrowie, sprawność i lepszą jakość życia.

Jest drogą do celu.

Pacjenci często przychodzą do mnie po niższą masę ciała. A ja wiem, że tak naprawdę przychodzą po coś znacznie ważniejszego - po zdrowie, sprawność i życie, które choroba zaczęła im odbierać.

Badania pokazują, że już redukcja 5–10% masy ciała może przynieść ogromne korzyści zdrowotne. Poprawia się ciśnienie tętnicze, kontrola glikemii, jakość snu i zmniejsza się ryzyko wielu chorób. Nawet jeśli BMI nadal pozostaje powyżej 25.

Dlatego podczas konsultacji znacznie bardziej interesuje mnie to, co odzyskasz dzięki leczeniu,
niż to, jakie BMI osiągniesz.

Bo leczenie otyłości nie polega na gonieniu za idealną masą ciała.

Polega na odzyskiwaniu zdrowia, sprawności i życia. 🤍

08/07/2026

Otyłość zabiera znacznie więcej, niż wielu osobom się wydaje.

Zabiera swobodę, pewność siebie, spontaniczność i radość z codziennych, zwykłych rzeczy. Często odbiera też możliwość wyboru - ubrań, miejsc, aktywności czy decyzji, które dla innych wydają się czymś oczywistym.

Dlatego leczenie otyłości to nie tylko redukcja masy ciała.

To odzyskiwanie życia po kawałku.

To jedna z wielu rzeczy, które odzyskałam dzięki leczeniu otyłości. Jedna z tych, o których zdecydowanie za rzadko się mówi. 🤍

A Ty co odzyskałaś lub chcesz odzyskać?

06/07/2026

Nie chodzi o to, żeby rezygnować z lodów. 🍦🤍

Chodzi o to, żeby wiedzieć, kiedy drobna zamiana może być lepszym wyborem.z

Nie dlatego, że lody typu Magnum są „złe”, ale dlatego, że czasem podobną przyjemność można osiągnąć przy mniejszej ilości kalorii. A jeśli takie wybory powtarzamy regularnie, z czasem robią naprawdę dużą różnicę.

Bo skuteczna redukcja masy ciała to nie perfekcja. To suma małych, świadomych decyzji podejmowanych każdego dnia.

Brzmi jak plan, z którym po prostu da się normalnie żyć na co dzień, prawda? ✨

26/06/2026

Mam nadzieję, że moi bliscy jakimś cudem trafią na tę rolkę. 😅

Bo prawda jest taka, że kiedy siedzę w telefonie, najczęściej nie oglądam rolek, nie gram i nie scrolluję bez końca.
Najczęściej oznacza to pracę, pacjentów, Centrum LEKKO, sprawy związane z córką i próbę ogarnięcia kilkunastu rzeczy naraz. 🙈

A najlepsze jest to, że po odpisaniu na wiadomości, zapisaniu pacjenta na wizytę, kupieniu biletu na szkolenie, zamówieniu butów dla dziecka i zaplanowaniu obiadów na najbliższy tydzień...

często okazuje się, że zrobiłam dziesięć różnych rzeczy, ale nie tę jedną, po którą pierwotnie
wzięłam telefon do ręki. 😅🤍

Kto też zna ten scenariusz? 📱🤍

Przez ostatnie lata w mediach społecznościowych przyzwyczailiśmy się do zdjęć „przed i po”.Tylko że największe zmiany ba...
23/06/2026

Przez ostatnie lata w mediach społecznościowych przyzwyczailiśmy się do zdjęć „przed i po”.

Tylko że największe zmiany bardzo często nie są widoczne na zdjęciach.

Nie widać na nich, że ktoś przestał zasypiać po obiedzie.

Nie widać, że odzyskał energię do zabawy z dziećmi.

Nie widać spokojniejszej głowy, mniejszej ilości myśli o jedzeniu czy tego, że po raz pierwszy od lat poszedł na rodzinne spotkanie bez poczucia winy.

Oczywiście, 40 kg mniej to ogromna zmiana.

Ale dla mnie najpiękniejsze jest to, że ta pacjentka nie mówi dziś: „schudłam”.

Mówi:

„Jestem zdrowa, mam siłę i dobrze się ze sobą czuję.”

🤍

I właśnie dlatego tak bardzo lubię swoją pracę.

Historia opublikowana za zgodą pacjentki.

Adres

Dworcowa 13
Pszczyna
43-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lek. Dorota Święch - lekarka i psychodietetyczka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Lek. Dorota Święch - lekarka i psychodietetyczka:

Skróty

Udostępnij

Kategoria