24/02/2022
Nie mówcie dzieciom o wojnie!
Tak długo, jak nie pytają, nie mówcie dzieciom o wojnie. Niech nie widzą wiadomości w telewizji, nie słyszą radia, nie dyskutujcie wojny w ich obecności. Bo cóż one mają zrobić z tą informacją? Cóż te wiadomości wniosą w ich życie oprócz niespodziewanych bólów brzucha, potworów pod łóżkiem i “dziwnego” zachowania. Niepokój dziecka różni się od niepokoju dorosłego - ta różnica ma swoje źródło w stopniu dojrzałości układu nerwowego. Przez naturalną niedojrzałość układu nerwowego dziecku jest trudniej wyciszyć wewnętrzny alarm. Jeśli więc nie jest za późno, nie włączajmy tego alarmu niemożliwymi do udźwignięcia informacjami o wojnie. Filtrowanie wiadomości ze świata to również rodzaj dbania o dzieci i ich zdrowie psychiczne. Sami dajmy sobie czas na to, żeby przemyśleć jak zareagować i mówić o tym dzieciom.
grafika: Instagram,
EDIT:
Nie chodzi o to, żeby dzieci oszukiwać lub udawać że nic się nie dzieje, ale na ile to możliwe oszczędzić im konieczności emocjonalnego mierzenia się z sytuacją, która ich bezpośrednio nie dotyczy i na którą nie mają wpływu. Zamiast ciągnąć dzieci do naszego dorosłego świata, warto w tej zatrważającej sytuacji wejść w ich dziecięcy świat.
Czego potrzebują dzieci starsze? I wszystkie młodsze, które o wojnie usłyszą lub usłyszały? Buforu i poczucia bezpieczeństwa. To my, rodzice mamy być dla nich buforem i źródłem bezpieczeństwa.
Buforowanie to nie to samo, co kontrola i trzymanie pod kloszem, ale świadome i adekwatne do wieku wspieranie dziecka.
Kiedy dzieci pytają, czy wojna nam bezpośrednio zagraża, czy do nas również będą strzelać, warto odpowiedzieć tak, by nie potęgować strachu. Ale przede wszystkim zrobić wszystko, by poczuły się bezpiecznie. Nie usłyszały zapewnień o bezpieczeństwie, ale właśnie poczuły się bezpiecznie. Jak to zrobić? Pobawić się, posłuchać muzyki, poczytać na głos książkę, zjeść razem coś dobrego, wyjść na spacer i potrzymać się za ręce.
Więcej ---> https://dziecisawazne.pl/wojna-i-instynkt-wojna-i-dzieci/