24/07/2026
Nie musisz się zmieniać w kogoś innego.
Czasami myślimy, że terapia to stawanie się nową osobą.
A to raczej powrót do siebie.
Wyobraź sobie diament, przykryty warstwami kurzu i farby. On tam cały czas był. Nic nie trzeba tworzyć od nowa – wystarczy delikatnie zdjąć to, co go zasłania.
Twój spokój, twoja radość, twoja intuicja – one nigdzie nie zniknęły.
To, co czujesz jako lęk, samokrytykę, przekonanie „nie jestem wystarczający" – to nie jest cała prawda o tobie. To warstwy, które kiedyś pomagały ci przetrwać.
Praca nad sobą to nie dokładanie nowych rzeczy.
To uczciwe zdejmowanie starych.
I jeszcze jedno – bez pułapki.
Nie chodzi o to, żeby z „jestem beznadziejny" przeskoczyć w „jestem najlepszy".
To wciąż złudzenie. Chodzi o coś cichszego – o dojście do prawdy o sobie, na jaką jesteś dziś gotowy/gotowa.
Zastanów się chwilę.
Co, twoim zdaniem, przykrywa twój diament?
Napisz w komentarzu 👇