25/05/2026
Kocham jogę miłością absolutną, to już wiecie 🤪
Ale niezmiennie doceniam to, czego mnie nauczyła i uczy każdego dnia …
Joga nauczyła mnie być obecną.
Nie myśleć o tym co było. Nie planować tego co będzie. Być tu. Z tym oddechem, z tym ciałem, z tą chwilą.
I właśnie tak doświadczam codzienność. Również będąc daleko od domu 🌴
Nie zaliczac atrakcji. Nie sfotografować i biec dalej. Nie odfajkowywać z listy.
Poczuć zapach przypraw na kairskim bazarze. Dotknąć kamienia który pamięta faraonów. Zjeść coś czego nazwy nie umiem wymówić i nie wiedzieć co to, ale wiedzieć że jest pyszne. Popatrzeć na Nil o zachodzie słońca i pozwolić żeby ta chwila była dokładnie tym czym jest: bez filtra, bez pośpiechu, bez telefonu przy twarzy.
Bo joga nauczyła mnie też że najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy gdy przestajesz się starać i po prostu jestes.
Na macie i poza nią.
Doświadczanie to nie to co widzisz, to to co czujesz. To co zostaje w Tobie długo po tym jak wrócisz do domu.
A Ty — kiedy ostatnio naprawdę doświadczyłaś/doświadczyłeś czegoś całym sobą? Co to było? 🌍✨