Agnieszka Lilya Fałat - psycholog dziecięcy, hipnoterapeutka

Agnieszka Lilya Fałat - psycholog dziecięcy, hipnoterapeutka Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Agnieszka Lilya Fałat - psycholog dziecięcy, hipnoterapeutka, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Ulica Szkolna 29, Rybnik.

Biegły sądowy - psychologii dziecięcej
Psycholog
Certyfikowany trener Hipnozy
Wykładowca w Professional Hypnosis Training Institue
Założycielka „Renezis – szkoły spełnionych marzeń” oraz Prezes fundacji o tej samej nazwie.

Na początku była myśl… Trochę abstrakcyjna. Trochę szalona. Taka, o której mówi się z uśmiechem: „A wyobraź sobie, gdyby...
15/08/2026

Na początku była myśl…

Trochę abstrakcyjna. Trochę szalona. Taka, o której mówi się z uśmiechem: „A wyobraź sobie, gdyby…”

Potem przyszła obserwacja, że najpiękniejsze rzeczy w życiu bardzo często zaczynają się właśnie w ten sposób. Nie od gotowego planu. Nie od pewności, że się uda. Ale od odważnego wyobrażenia sobie czegoś, czego jeszcze nie ma.

I tak krok po kroku abstrakcja zaczęła nabierać kształtów.

Ogród stał się miejscem spotkań.
Noc — scenografią.
Muzyka — językiem, którym nie trzeba niczego tłumaczyć.
Ludzie — najważniejszą częścią całej historii.

A żartobliwe „Centrum Sterowania Wszechświatem” zaczęło coraz mniej przypominać żart. 😉

Bo kiedy w jednym miejscu spotykają się ludzie, którzy mają odwagę tworzyć, grać, śpiewać, zapraszać innych do swojego świata i po prostu być razem — dzieje się coś, czego nie da się zaplanować w żadnym harmonogramie.

Dzieje się magia.

I chyba właśnie dlatego warto mieć marzenia odważne. Czasami nawet trochę niedorzeczne. Takie, które na początku istnieją wyłącznie w naszej głowie i dla innych mogą być tylko abstrakcją.

Bo życie ma niezwykłą właściwość — bardzo lubi materializować nasze marzenia.

Patrzę więc na tę inicjatywę i myślę sobie, że kolejne niemożliwe właśnie zaczyna stawać się możliwe.

Od myśli.
Przez marzenie.
Do decyzji.
Od decyzji do ludzi.
Od ludzi do wydarzeń, które zostają w pamięci.

Dlatego marzcie odważnie. Naprawdę odważnie.

Bo czasami Wszechświat potrzebuje tylko chwili, żeby zorientować się, że właśnie dostał od nas kolejne zamówienie.

A potem pozostaje już tylko obserwować, jak marzenie zamienia się w rzeczywistość.

Centrum Kultury.
Prywatnie — Centrum Sterowania Wszechświatem. 🌙✨

I mam przeczucie, że to dopiero początek…

Izabela Bonecka
Celebańska
Bartnik

I JA - trenerka mentalna, która odważnie marzę i uczę tego innych.

Film z wydarzenia:

https://www.facebook.com/share/v/1H3hjfi7vm/?mibextid=wwXIfr

Dziewczynka nie może stać się ważniejsza od swojej mamy.Może zdobywać dyplomy.Może zarabiać więcej.Może mieć wyższe stan...
04/08/2026

Dziewczynka nie może stać się ważniejsza od swojej mamy.

Może zdobywać dyplomy.
Może zarabiać więcej.
Może mieć wyższe stanowisko.
Może udowadniać światu, że jest silniejsza, mądrzejsza i lepsza.

Ale jeśli w swoim sercu odebrała mamie ważność, sama nigdy nie poczuje się naprawdę ważna.

Bo całe życie będzie próbowała zdobyć coś, co sama sobie odebrała.

Jeśli uznała, że mama była mało wartościową kobietą – będzie walczyła o swoją wartość jako kobieta.

Jeśli uznała, że mama była nieważna jako żona – będzie doświadczała relacji, w których jej potrzeby schodzą na dalszy plan.

Jeśli uznała, że mama była nieważna jako matka – może przez całe życie próbować udowodnić, że sama będzie lepsza. Paradoks polega na tym, że im bardziej chce to udowodnić, tym częściej towarzyszy jej lęk, że wciąż nie jest wystarczająca.

Jeśli pomniejszyła zawód swojej mamy, może osiągać kolejne sukcesy, a mimo to w pracy nadal czuć, że musi zasłużyć na uznanie. Będzie robić więcej niż inni, brać na siebie więcej obowiązków i wciąż mieć poczucie, że to za mało.

To dlatego niektóre kobiety nie potrafią odpocząć.

Nie dlatego, że są ambitne.

Dlatego, że próbują zdobyć ważność poprzez osiągnięcia.

A ważności nie zdobywa się kolejnym sukcesem.

Wewnętrzne poczucie wartości rodzi się wtedy, gdy przestajemy rywalizować z własną mamą.

Nie musisz zgadzać się ze wszystkim, co zrobiła.

Nie musisz uważać, że była idealna.

Ale dopóki w swoim sercu stawiasz ją niżej od siebie, sama nie przestaniesz walczyć o miejsce.

Bo córka, która chce być większa od swojej mamy, żyje w nieustannym udowadnianiu.

Kobieta, która uznała swoją mamę, nie musi już niczego udowadniać.

To nie świat nadaje jej ważność.

Ona nosi ją w sobie.

Z dedykacją dla wszystkich córek, którym nagadano na mamę.

Są takie wiadomości, które zostają w sercu na długo.Dziś otrzymałam słowa wdzięczności, które bardzo mnie poruszyły. Prz...
03/08/2026

Są takie wiadomości, które zostają w sercu na długo.

Dziś otrzymałam słowa wdzięczności, które bardzo mnie poruszyły. Przyjmuję je z ogromną pokorą i wdzięcznością.

Praca psychologa nie polega na dawaniu gotowych odpowiedzi. Częściej jest cichym towarzyszeniem drugiemu człowiekowi w jego drodze – słuchaniem, zadawaniem pytań, tworzeniem bezpiecznej przestrzeni, w której można odnaleźć siebie.

To dla mnie największy zaszczyt, kiedy ktoś po spotkaniu mówi, że poczuł się zauważony, wysłuchany i zrozumiany.

Jestem wdzięczna każdej osobie, która obdarza mnie zaufaniem i zaprasza do swojej historii. To właśnie dzięki Wam każdego dnia utwierdzam się w przekonaniu, że wybrałam właściwą drogę.

A autorowi tych pięknych słów dziękuję z całego serca. To przypomnienie, że czasem jedna rozmowa naprawdę może zmienić bardzo wiele.

Największe tragedie rodzinne często nie zaczynają się od przemocy. Zaczynają się od zamienionych ról.Dziewczynka patrzy ...
31/07/2026

Największe tragedie rodzinne często nie zaczynają się od przemocy. Zaczynają się od zamienionych ról.

Dziewczynka patrzy na świat oczami dziecka.

Jeśli słyszy, że mama jest tą “gorszą”, a ciocia staje się “drugą mamą”, nie kwestionuje tego. Przyjmuje taki porządek jako jedyny, jaki zna.

Jeśli dziadek staje się najważniejszym mężczyzną jej dzieciństwa, a ojciec schodzi na dalszy plan, również uznaje to za normalne.

Problem pojawia się wiele lat później.

Bo dziecko dorasta, ale role często pozostają.

Dziewczynka, która emocjonalnie stanęła wyżej niż własny ojciec, zaczyna się nim opiekować. Kobieta, która miała być córką, staje się opiekunką.

Mężczyźni pojawiają się w jej życiu, ale żaden nie dorównuje temu pierwszemu, idealizowanemu obrazowi z dzieciństwa. Trudno stworzyć partnerską relację, gdy serce od lat pozostaje uwikłane w dawne role.

Bywa, że życie przynosi kolejne straty. Rozpad związku. Niespełnione marzenie o własnym dziecku. Poczucie, że nigdy nie było się naprawdę ważną jako kobieta. Nie dlatego, że taki los jest przesądzony, lecz dlatego, że czasem człowiek przez całe życie żyje bardziej dla innych niż dla siebie.

Najbardziej poruszające jest to, że życie często pokazuje nam ten sam układ aż do chwili, gdy go zauważymy.

Na pogrzebie ojca podchodzi ciocia i mówi:

„Pamiętaj, że zawsze będziesz moją córeczką.”

A pięćdziesięciodwuletnia kobieta odpowiada cicho:

„Ja mam rodziców.”

I właśnie wtedy po raz pierwszy zrozumiała, że przez całe życie nie była dzieckiem własnych rodziców.

Najpierw była wnuczką bardziej niż córką.
Potem opiekunką bardziej niż dzieckiem.
Przez lata niosła odpowiedzialność, która nigdy nie należała do niej.

Dopiero mając 52 lata poczuła, że po raz pierwszy w życiu ma prawo być córką. Po prostu dzieckiem.

To uczucie przyszło bardzo późno. Ale przyszło.

Bo nigdy nie jest za późno, by oddać rodzicom ich miejsce, a sobie odzyskać własne, lżejsze.

Dziecko nie powinno zastępować rodzica.
Nie powinno wybierać między mamą a ciocią.
Nie powinno opiekować się ojcem.
Nie powinno być ważniejsze od swoich rodziców.

Kiedy role się zamieniają, cierpi cała rodzina. Czasem przez jedno pokolenie, a czasem przez kilka.

Największym darem, jaki możemy dać dziecku, nie jest idealne dzieciństwo.

Jest nim właściwy porządek.

Mama jest mamą. Tata jest tatą. Dziecko jest dzieckiem.

I właśnie z tego porządku rodzi się wolność, by kiedyś stworzyć własne lżejsze życie – bez dźwigania ciężaru, który od początku należał do dorosłych.

Córeczka tatusia.To brzmi pięknie.Ale czasem za tym określeniem kryje się historia, która kosztuje córkę bardzo wiele.Są...
21/07/2026

Córeczka tatusia.
To brzmi pięknie.

Ale czasem za tym określeniem kryje się historia, która kosztuje córkę bardzo wiele.

Są ojcowie, którzy – świadomie lub nie – czynią z córki swoją powierniczkę, emocjonalne wsparcie, a czasem wręcz zastępstwo partnerki. Zwierzają się z problemów małżeńskich, szukają zrozumienia, stawiają córkę po swojej stronie. Dziecko zaczyna wierzyć, że musi chronić tatę, być dla niego najbliższą osobą i dawać mu to, czego nie otrzymuje od żony.

W psychologii takie zjawisko określa się jako parentyfikację emocjonalną lub uwikłanie emocjonalne. Dziecko przejmuje rolę, która nigdy nie powinna do niego należeć.

To nie jest wyróżnienie.

To ciężar.

Córka nie przestaje być dzieckiem tylko dlatego, że tata mówi: „Jesteś jedyną osobą, która mnie rozumie.”

Problem pojawia się wiele lat później.

Bo jeśli miejsce partnerki w życiu ojca zostało emocjonalnie zajęte przez córkę, dorosły partner często nie ma już do czego wejść. Bliskość zaczyna budzić niepokój. Kobieta może nieświadomie odrzucać mężczyzn, wybierać relacje niemożliwe albo doświadczać kolejnych rozstań i zdrad. Nie dlatego, że jest „zła” czy „niezdolna do miłości”, ale dlatego, że jej wewnętrzny świat od lat pełni rolę, która nigdy nie była jej rolą.

Największą cenę płaci jednak dziecko.

Dziecko nie powinno nosić samotności ojca.

Nie powinno dźwigać jego żalu do matki.

Nie powinno wybierać między mamą a tatą.

Rodzice są od tego, by chronić dziecko przed własnymi konfliktami – nie odwrotnie.

Najpiękniejszym prezentem, jaki ojciec może dać córce, jest pozwolenie jej pozostać córką.

Nie partnerką.
Nie terapeutką.
Nie najlepszą przyjaciółką.

Po prostu córką.

Bo tylko wtedy, gdy dziecko może być dzieckiem, ma szansę w dorosłości zostać szczęśliwą partnerką – a nie przez całe życie próbować ratować mężczyzn kosztem samej siebie.

Zostawię numer gdyby mój mąż chciał zadzwonić 😉

Dziękuję mojej mamie za jej siłę i autorytet.Przez całe życie była dla mnie bardzo wyraźną, dominującą postacią. To ona ...
17/07/2026

Dziękuję mojej mamie za jej siłę i autorytet.
Przez całe życie była dla mnie bardzo wyraźną, dominującą postacią. To ona nadawała ton relacjom w domu i to ona zajmowała miejsce partnerki mojego ojca.
Ja nie miałam przestrzeni, by wejść w tę rolę. Nie miałam też potrzeby, by ją przejmować.
Dziś widzę, że to doświadczenie mnie ukształtowało.
Nauczyło mnie, czym jest kobiecy autorytet. Pokazało mi, że kobieta może po prostu być — bez zabiegania o uwagę, bez udowadniania swojej wartości.
Dzięki temu dziś tworzę relacje takie, w których jestem widziana i szanowana.
Jestem obdarzana uwagą wielu mężczyzn, ale nie dlatego, że się staram. Tylko dlatego, że jestem sobą.
Moja mama nie mogła dać mi wszystkiego. Ale dała mi coś bardzo ważnego — obraz kobiety, która jest w swojej roli.
Kobiety, która nie musi walczyć o miejsce. Która nie musi się dopasowywać. Która nie musi zasługiwać na miłość.
Po prostu jest tą jedyną dzięki której mężczyzna może poczuć się wyjątkowo.

Czy ciało zawsze choruje „samo”?Jako psycholog bardzo często obserwuję coś niezwykle interesującego.Kiedy poziom lęku i ...
24/06/2026

Czy ciało zawsze choruje „samo”?

Jako psycholog bardzo często obserwuję coś niezwykle interesującego.

Kiedy poziom lęku i napięcia jest wysoki, cierpi nie tylko psychika.

Cierpi również ciało.

Bóle brzucha.
Bóle głowy.
Problemy ze snem.
Napięcia mięśniowe.
A czasem także dolegliwości, które pozornie wydają się niezwiązane z emocjami.

Oczywiście nie oznacza to, że każda choroba ma wyłącznie podłoże psychiczne.

Ale wiemy dziś z badań, że przewlekły stres i lęk wpływają na funkcjonowanie całego organizmu.

🌿

Podczas jednej z ostatnich sesji pracowałam z dziewczynką, która przyszła do gabinetu z silnym lękiem. Dodatkowo zmagała się z bardzo dokuczliwym parciem na pęcherz.

Wchodząc do gabinetu, musiała skorzystać z toalety.

Podczas sesji skupiliśmy się przede wszystkim na redukcji napięcia i poczuciu bezpieczeństwa. Wprowadziłam również sugestie wspierające organizm w odzyskiwaniu równowagi.

Po powrocie do domu mama 3 godziny później napisała:

“W ubikacji była raz od powrotu.”

To nie jest dowód na „cud”.

To przypomnienie, jak silnie połączone są psychika i ciało.

🌿

Czasem, gdy układ nerwowy przestaje działać w trybie alarmowym, organizm również zaczyna odpuszczać.

Dlatego w pracy z dziećmi tak ważne jest, by nie patrzeć wyłącznie na objaw.

Warto zadać sobie pytanie:

Co próbuje powiedzieć ciało, kiedy dziecko nie potrafi jeszcze powiedzieć tego słowami?

❤️

To właśnie w takich chwilach dzieją się rzeczy najważniejsze.

Bo czasem największą zmianą nie jest zniknięcie objawu.

Lecz odzyskanie przez dziecko poczucia bezpieczeństwa. 🌿

Agnieszka Lilya Fałat
Psycholog | Hipnoterapeuta

🌿 Tworzę przestrzeń do odkrywania własnej siły, spokoju i wewnętrznej wolności.

Adres

Ulica Szkolna 29
Rybnik
44-200

Telefon

+48604649431

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agnieszka Lilya Fałat - psycholog dziecięcy, hipnoterapeutka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Agnieszka Lilya Fałat - psycholog dziecięcy, hipnoterapeutka:

Skróty

Udostępnij