Kadłubka Piętnaście

Kadłubka Piętnaście
Tworzymy nowoczesny punkt wsparcia psychoteraputycznego i psychologicznego, w którym profesjonalizm spotyka się z empatią. www.kadlubka15.com

Próbowaliśmy już wszystkiego. Dlaczego samotność i ciężar nie znikają? Przez ostatnie tygodnie pokazywaliśmy jak chronic...
31/07/2026

Próbowaliśmy już wszystkiego. Dlaczego samotność i ciężar nie znikają?

Przez ostatnie tygodnie pokazywaliśmy jak chroniczny stres, wypalenie i kryzysy w relacjach wpływają na nasze życie. Pokazywaliśmy, jak dorośli zamykają się w milczeniu, nastolatkowie uciekają w ekrany, a najmłodsze dzieci zaczynają smutnieć z powodu napięcia w domu.

Kiedy ten niewidzialny ciężar staje się zbyt wielki, instynktownie szukamy ratunku. Kupujemy poradniki o redukcji stresu, planujemy kolejne wakacje, zmieniamy pracę, instalujemy aplikacje do medytacji albo wprowadzamy w domu sztywne reguły zarządzania codziennością. Czasem uciekamy w ekrany, seriale i media społecznościowe, próbując na chwilę „odmóżdżyć” przeciążony układ nerwowy.

I na chwilę to pomaga. Ale potem wracamy do rzeczywistości, a plecak z ciężarem znowu wydaje się tak samo ciężki. Partnerzy nadal są obok siebie, ale nie ze sobą. Samotność w tłumie nie znika.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ powierzchowne zmiany nie leczą głębokich ran. Objawy, z którymi się zmagamy – lęki, stany depresyjne, pustka – to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa przyczyna leży głębiej: w naszych nieświadomych mechanizmach obronnych, w murach, które wznieśliśmy latami, by chronić się przed zranieniem, a które dziś nas izolują.

W kolejnym, ostatnim już wpisie opowiem o tym, jak podejście psychodynamiczne pozwala dotknąć tego, co ukryte pod powierzchnią, i dlaczego kluczem do zmiany jest to, co dzieje się w bezpiecznym fotelu terapeutycznym.

Autorka: Katarzyna Bluszcz, psychoterapeuta, w Kadłubka 15 w Rybniku.

Więcej o Katarzynie Bluszcz w linku https://twojpsycholog.pl/profil-psychologa/katarzyna-bluszcz-2285 lub na naszej stronie www.kadlubka15.com

Dziecko nie musi być odpowiedzialne za atmosferę w domu.W poprzednim wpisie Dorota Michałowska pisała o tym, jak najmłod...
29/07/2026

Dziecko nie musi być odpowiedzialne za atmosferę w domu.

W poprzednim wpisie Dorota Michałowska pisała o tym, jak najmłodsi reagują na trudniejsze dni i chłód emocjonalny między rodzicami. W takich momentach w gabinecie psychologa dziecięcego obserwujemy czasem zachowanie, które z pozoru może cieszyć i wzbudzać podziw: dziecko nagle staje się niezwykle „dojrzałe” i pomocne.

Maluch intuicyjnie wyczuwa napięcie i próbuje na swój własny, dziecięcy sposób przynieść ulgę rodzinie. Staje się wyjątkowo grzeczny, stara się za wszelką cenę rozweselić smutną mamę lub zmęczonego tatę, a nawet przejmuje drobne obowiązki, które normalnie nie należałyby do jego zadań. Choć z boku wygląda to na godną pochwały samodzielność, dla nas – specjalistów – jest to sygnał, że dziecko nieświadomie wzięło na swoje małe barki troskę o emocje dorosłych.

Długotrwałe funkcjonowanie w takiej roli bywa dla rozwijającego się dziecka bardzo obciążające. Maluch uczy się wtedy, że jego zadaniem jest dbanie o spokój innych, odsuwając na bok własne potrzeby i beztroskę.

Jak możemy pomóc dziecku w takim momencie?
Przede wszystkim warto pamiętać, że dzieci nie potrzebują idealnych rodziców, którzy nigdy nie doświadczają kryzysów czy cichych dni. Potrzebują dorosłych, przy których po prostu czują się bezpiecznie. Ogromne znaczenie ma to, jak radzimy sobie z trudnościami – dla dziecka bardzo leczący jest widok rodziców, którzy rozmawiają, potrafią się przeprosić i wspólnie szukają porozumienia.

Autorka: Dorota Michałowska, psycholog dziecięcy w Kadłubka 15 w Rybniku.

Wiecej o Dorocie Michałowskiej w linku https://www.znanylekarz.pl/dorota-michalowska-3/psycholog/rybnik lub na naszej stronie internetowej www.kadlubka15.com

wypaleniezawodowe stres pscychoterapia zdrowiepsychiczne radlin niedobczyce

Czy „ciche dni” rodziców mogą ranić dziecko bardziej niż kłótnia?Wiele osób uważa, że dopóki nie krzyczą na siebie przy ...
27/07/2026

Czy „ciche dni” rodziców mogą ranić dziecko bardziej niż kłótnia?

Wiele osób uważa, że dopóki nie krzyczą na siebie przy dzieciach, chronią je przed kryzysem w związku. Z perspektywy mojego gabinetu psychologa dziecięcego sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dla najmłodszych dzieci równie obciążające, a czasem nawet bardziej dezorientujące, bywa milczenie, chłód emocjonalny i napięcie wiszące w powietrzu.

Małe dziecko nie rozumie dorosłych przyczyn konfliktu, ale jak sejsmograf odczytuje emocje opiekunów. Jego poczucie bezpieczeństwa buduje się na przewidywalności i spokoju. Gdy w domu na dłużej zamieszkuje napięcie, maluch zaczyna funkcjonować w stanie ciągłej, alarmowej czujności. Doskonale zauważa brak rozmów, zmieniony ton głosu, unikanie kontaktu wzrokowego czy chłód podczas wspólnych posiłków.

Kilkuletnie dziecko rzadko potrafi podejść i powiedzieć: „Mamo, tato, boję się, kiedy na siebie nie patrzycie”. Zamiast tego jego przeciążony układ nerwowy zaczyna mówić poprzez zachowanie.

Na jakie sygnały alarmowe u najmłodszych warto zwrócić uwagę?

Regres rozwojowy: Nagły powrót do moczenia nocnego, ssania kciuka, potrzeba ciągłego noszenia na rękach (jak u niemowlęcia).

Problemy z ciałem: Trudności z zasypianiem, częste wybudzanie się w nocy, powracające bóle brzucha czy głowy bez wyraźnej przyczyny medycznej.

Zmiany emocjonalne: Lęk przed jakimkolwiek rozstaniem z rodzicem, nagła płaczliwość, drażliwość lub wzmożona potrzeba kontrolowania sytuacji.

Istnieje jeszcze jeden, wyjątkowo bolesny syndrom – dziecko, które próbuje „ratować” małżeństwo swoich rodziców. O tym, jak je rozpoznać i jak mądrze odciążyć malucha, przeczytasz w drugiej części już za kilka dni.

Autorka: Dorota Michałowska, psycholog dziecięcy w Kadłubka 15 w Rybniku.

Wiecej o Dorocie Michałowskiej w linku https://www.znanylekarz.pl/dorota-michalowska-3/psycholog/rybnik lub na naszej stronie internetowej www.kadlubka15.com

Czego naprawdę potrzebuje nastolatek w kryzysie?W podsumowaniu mojego cyklu o samotności nastolatków, chciałbym poprosić...
24/07/2026

Czego naprawdę potrzebuje nastolatek w kryzysie?

W podsumowaniu mojego cyklu o samotności nastolatków, chciałbym poprosić by w trudnej sytuacji kluczem nie stało ścisłe, rygorystyczne kontrolowanie internetu, ale relacja.

Najważniejsze to stworzyć dziecku warunki, w których czuje, że może przyjść i porozmawiać o wszystkim bez obawy o natychmiastową ocenę, krytykę czy karę. Warto interesować się jego światem, zadawać pytania z autentycznej ciekawości, a nie z pozycji kontrolera, i przede wszystkim – naprawdę słuchać. Dobrze jest pokazywać młodemu człowiekowi, że takie emocje jak lęk, zagubienie czy samotność są czymś normalnym i że wspólnie można sobie z nimi poradzić.

Jednocześnie warto delikatnie, bez nacisku, wspierać jego kontakty w świecie offline. Uważna obecność rodzica pozwala wychwycić moment, kiedy trudności zaczynają przerastać domowe sposoby wsparcia i potrzebna staje się pomoc specjalisty.

Tak naprawdę problem nie polega na tym, że młodzi ludzie nie mają dziś kontaktów. Chodzi o to, że często nie czują się w nich naprawdę zauważeni i rozumiani. A to właśnie bliska, bezpieczna relacja z dorosłym może być dla nich największym oparciem i ratunkiem w kryzysie.

Jeśli widzisz, że Twój nastolatek zamyka się w swoim świecie, zmaga się z lękiem rówieśniczym i potrzebuje profesjonalnej, bezpiecznej przestrzeni do rozmowy to pierwszy krok do zmiany.

Autor: Kevin Malgrab, psycholog młodzieży w Kadłubka 15 w Rybniku.

Wiecej o Kevinie Malgrabie w linku https://www.znanylekarz.pl/kevin-malgrab/psycholog-psycholog-dzieciecy/rybnik
lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Jak zauważyć, że nastolatek nie radzi sobie z lękiem i samotnością?W poprzednim pisałem o tym, dlaczego świat online pot...
22/07/2026

Jak zauważyć, że nastolatek nie radzi sobie z lękiem i samotnością?

W poprzednim pisałem o tym, dlaczego świat online potęguje samotność u młodzieży. Rodzice nie zawsze od razu zauważają, że dziecko cierpi, ponieważ sygnały te bywają niezwykle subtelne i łatwo pomylić je ze „zwykłym buntem nastolatka”.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę w codziennym zachowaniu?

Zmiany w nastroju: Większa drażliwość, nagłe wycofanie, przewlekły smutek lub stały brak energii.

Izolacja: Unikanie spotkań z rówieśnikami w świecie realnym na rzecz spędzania długich godzin w internecie (zwłaszcza w nocy).

Silne reakcje emocjonalne na to, co dzieje się na ekranie telefonu (lęk, złość, frustracja po odłożeniu urządzenia).

Krytyka samego siebie: Mówienie o sobie w bardzo negatywny, bezwzględny sposób i nadmierne przejmowanie się opinią innych.

Trudności psychiczne i lęki u nastolatków bardzo często dają o sobie znać również fizycznie – poprzez powracające problemy ze snem, przewlekłe bóle brzucha, głowy czy nagłe zmiany apetytu.

To poczucie bycia niewidocznym i niezrozumianym w świecie rówieśniczym jest dla nich ogromnym ciężarem. Co w takiej sytuacji może zrobić rodzic i dlaczego ścisła kontrola telefonu rzadko kiedy przynosi rozwiązanie? O tym będzie mój trzeci wpis w tym cyklu.

Autor: Kevin Malgrab, psycholog młodzieży w Kadłubka 15 w Rybniku.
Wiecej o Kevinie Malgrabie w linku https://www.znanylekarz.pl/kevin-malgrab/psycholog-psycholog-dzieciecy/rybnik
lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Połączeni, a jednak samotni. O świecie dzisiejszych nastolatków.Wielu nastolatków żyje dziś w ciągłym napięciu – z jedne...
20/07/2026

Połączeni, a jednak samotni. O świecie dzisiejszych nastolatków.

Wielu nastolatków żyje dziś w ciągłym napięciu – z jednej strony bardzo chcą być akceptowani i zauważeni, a z drugiej paraliżuje ich lęk przed odrzuceniem. Internet trochę to ułatwia, ale też potężnie komplikuje.

Kontakty online są często szybkie, krótkie i powierzchowne – niezwykle trudno budować na nich coś głębszego. Do tego dochodzi nieustanne, codzienne porównywanie się z innymi w mediach społecznościowych. Przeglądając idealne profile rówieśników, młodemu człowiekowi łatwo poczuć, że „wszyscy wokół radzą sobie lepiej”, co dramatycznie podkopuje jego pewność siebie.

Samo wrzucenie posta czy zdjęcia też bywa ogromnym stresem. Zawsze istnieje ryzyko, że ktoś skrytykuje, zignoruje albo nie zareaguje wcale. To potrafi mocno nasilać lęk i sprawiać, że młody człowiek zaczyna się wycofywać. W efekcie świat online staje się schronieniem przed trudnymi relacjami na żywo, ale jednocześnie nie uczy budowania prawdziwych więzi. Dodatkowo w sieci pokazujemy tylko wybraną, „lepszą” wersję siebie – co pogłębia w nastolatku poczucie, że nikt tak naprawdę go nie zna.

I właśnie dlatego wielu młodych ludzi doświadcza dziś głębokiej samotności, mimo że są cały czas w kontakcie z innymi. Mogą mieć setki znajomych czy obserwujących, a jednocześnie nie czuć, że mają kogoś naprawdę bliskiego.

Jak jako rodzic możesz zauważyć, że ten niewidoczny, cyfrowy ciężar staje się dla Twojego dziecka zbyt obciążający? O subtelnych sygnałach alarmowych przeczytasz w części 2. już za kilka dni.

Autor: Kevin Malgrab, psycholog młodzieży w Kadłubka 15 w Rybniku.
Więcej o Kevinie Malgrabie w linku
https://www.znanylekarz.pl/kevin-malgrab/psycholog-psycholog-dzieciecy/rybnik
lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Jak zostawić pracę tam, gdzie jej miejsce?W poprzednich trzech wpisach (już od kilku dni na naszym profilu) opisałam, ja...
18/07/2026

Jak zostawić pracę tam, gdzie jej miejsce?

W poprzednich trzech wpisach (już od kilku dni na naszym profilu) opisałam, jak chroniczny stres z pracy krok po kroku zamienia dom w chłodne przedsiębiorstwo i rodzi samotność w relacji. Dzisiaj, w podsumowaniu tego cyklu, chcę pokazać, jak z perspektywy gabinetu psychologicznego wygląda droga powrotna do bliskości.

W pracy psychologicznej w Kadłubka 15 nie skupiamy się wyłącznie na suchej redukcji stresu czy technikach relaksacyjnych. To za mało. Równie ważne jest odbudowanie Twojej utraconej umiejętności regeneracji, odzyskanie realnej równowagi między życiem zawodowym i prywatnym oraz – co najtrudniejsze – nauczenie się pozostawiania pracy dokładnie tam, gdzie jest jej miejsce.

Zdrowie psychiczne to nie jest tylko wysoka efektywność w pracy i realizowanie celów. Zdrowie psychiczne to przede wszystkim zdolność do budowania bliskich, satysfakcjonujących i bezpiecznych relacji z ludźmi. Rodzina powinna być miejscem budowania więzi, wzajemnego wsparcia i emocjonalnego bezpieczeństwa, a nie kolejnym etatem.

Proces terapii jest jak moment, w którym po bardzo długiej, wycieńczającej pieszej wędrówce wreszcie odpinasz i zrzucasz z ramion ciężki plecak. Jeśli czujesz, że Twój plecak jest już zbyt ciężki i zaczyna cierpieć na tym Twoja rodzina oraz Twoje relacje – nie musisz nieść go dalej sam.

W Kadłubka 15 w Rybniku pomagam odzyskać tę utraconą lekkość.

Autorka: Patrycja Borecka, psycholog dorosłych w Kadłubka 15 w Rybniku.

Wiecej o Patrycji Boreckiej w linku https://www.znanylekarz.pl/patrycja-borecka/psycholog/rybnik

lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Chcesz pogadać o życiu? Tak po prostu, przy dobrej kawie? ☕️✨ Zapraszam do , jeśli:👉 Masz luźne pytanie o zdrowie psychi...
17/07/2026

Chcesz pogadać o życiu? Tak po prostu, przy dobrej kawie? ☕️✨
Zapraszam do , jeśli:
👉 Masz luźne pytanie o zdrowie psychiczne, którego nigdy nie było komu zadać.
👉 Masz ochotę na dobrą kawę i pogawędkę o życiu – bez żadnej presji, oceniania i zobowiązań.
🍰 Zróbmy sobie miły, spokojny dzień. Wpadnij, usiądź z nami i pogadajmy!

📍 Gdzie: Halo! Rybnik ()
📅 Kiedy: 19.07 od 15.00 do 16.30

Do zobaczenia! ☕️👋

zdrowiepsychiczne kawazpsychoterapeutą dbamosiebie odczarowujemyterapie rybniknamweekend slask relaks niedzielawrybniku

Gdy dom staje się kolejnym projektem do zarządzaniaKiedy w gabinecie pracuję z osobami dotkniętymi wypaleniem zawodowym,...
16/07/2026

Gdy dom staje się kolejnym projektem do zarządzania

Kiedy w gabinecie pracuję z osobami dotkniętymi wypaleniem zawodowym, najtrudniejszym momentem jest odkrycie, jak to wypalenie krok po kroku zjada ich związki. Z czasem w relacji pojawia się głęboka, przejmująca samotność.

Partnerzy mieszkają razem, wychowują dzieci, organizują codzienne życie, ale coraz rzadziej naprawdę ze sobą rozmawiają. Są obok siebie, lecz nie są ze sobą. Wspólny czas ogranicza się wyłącznie do logistyki i załatwiania spraw.

Rodzina staje się wtedy dobrze zarządzanym przedsiębiorstwem. Wszystko działa perfekcyjnie: zakupy są zrobione, dzieci odebrane z zajęć, rachunki opłacone na czas. Tylko relacja powoli przestaje żyć. Związek zamienia się we współpracę, a dom – zamiast być miejscem odpoczynku i bezpieczną przystanią – staje się kolejnym punktem na liście obowiązków. Zamiast bliskości pojawia się zarządzanie codziennością.

Dzieci natomiast coraz częściej doświadczają fizycznej obecności rodzica, ale przy jednoczesnym braku jego realnej uwagi i emocjonalnego zaangażowania. Najbardziej niepokojącym sygnałem, który powinien zapalić w Twojej głowie czerwoną lampkę, nie jest więc samo zmęczenie po pracy. Jest nim moment, w którym zawodowe przeciążenie odbiera Ci możliwość bycia obecnym w życiu tych, którzy są dla Ciebie najważniejsi.

Co możemy z tym zrobić, gdy czujemy, że sami nie potrafimy już odpiąć tego ciężaru? O roli psychologii i odzyskiwaniu równowagi przeczytasz w ostatniej, 4. części tego cyklu już w najbliższych dniach.

Autorka: Patrycja Borecka, psycholog dorosłych w Centrum Kadłubka 15 w Rybniku.

Wiecej o Patrycji Boreckiej w linku https://www.znanylekarz.pl/patrycja-borecka/psycholog/rybnik

lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Dlaczego w domu wszystko zaczyna nas drażnić?W poprzednim wpisie pisałam o tym, jak zawodowe przeciążenie wraca z nami d...
14/07/2026

Dlaczego w domu wszystko zaczyna nas drażnić?

W poprzednim wpisie pisałam o tym, jak zawodowe przeciążenie wraca z nami do domu. Jako psycholog bardzo wyraźnie widzę w procesach moich pacjentów, że zmęczony układ nerwowy po powrocie z pracy potrzebuje przede wszystkim ciszy i odcięcia od kolejnych bodźców.

Charakterystycznym objawem, z którym zgłaszają się do mnie pacjenci, jest nagła, trudna do opanowania drażliwość i obniżona tolerancja na frustrację. Drobne sytuacje – hałas dzieci, pytania partnera, codzienne obowiązki domowe – zaczynają wywoływać złość lub głęboką niecierpliwość.

Dlaczego tak się dzieje? Nie dlatego, że nagle zmieniły się Twoje relacje z bliskimi. Powód jest czysto psychologiczny: Twój przeciążony układ nerwowy reaguje znacznie intensywniej niż wcześniej. Z powodu długotrwałego stresu tracimy zdolność regulowania emocji. Jedni z nas reagują impulsywnie, częściej wybuchając złością lub płaczem. Inni wręcz przeciwnie – zamykają się w sobie, stają się emocjonalnie niedostępni i sprawiają wrażenie obojętnych.

Ciało fizycznie wraca do domu, ale umysł nadal pozostaje w pracy. Wieczorem analizujesz wydarzenia z całego dnia, odtwarzasz trudne rozmowy i planujesz kolejne zadania. Mózg nie otrzymuje sygnału, że może się zatrzymać. Wtedy najczęściej sięgamy po telefon, media społecznościowe czy seriale. W gabinecie nazywamy to „chwilowym wyciszeniem”, ale prawda jest bolesna: to nie jest prawdziwa regeneracja.

Gdy zmęczenie odbiera przestrzeń na uważne słuchanie, w relacji zaczyna dziać się coś bardzo niebezpiecznego. Dom powoli zamienia się w firmę. Jak rozpoznać ten moment? O tym przeczytasz w części 3. za kilka dni.

Autorka: Patrycja Borecka, psycholog dorosłych w Kadłubka 15 w Rybniku.
Wiecej o Patrycji Boreckiej w linku https://www.znanylekarz.pl/patrycja-borecka/psycholog/rybnik

lub na naszej stronie
www.kadlubka15.com

Adres

Ulica Wincentego Kadłubka 15
Rybnik
44-270

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 21:00
Wtorek 08:00 - 21:00
Środa 08:00 - 21:00
Czwartek 08:00 - 21:00
Piątek 08:00 - 21:00
Sobota 08:00 - 21:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kadłubka Piętnaście umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria