Dr Marta Tyszko - Psychoterapia i terapia EMDR

Dr Marta Tyszko - Psychoterapia i terapia EMDR Zmagasz się z trudnościami, które utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie? Czujesz, że utknąłeś/aś w błędnym kole? Nie musisz radzić sobie z tym sam/sama.

Pracuję z tym, o czym trudno mówić ✨
🌿 Ucieleśniona terapia traumy, lęku i psychosomatyka
📍 Rybnik | Jastrzębie-Zdrój
🗓️ Sprawdź dostępne terminy
https://www.znanylekarz.pl/z/145vjx Razem możemy znaleźć skuteczne rozwiązania Twoich problemów i odzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem. Oferuję Ci:
- Wsparcie w rozwoju osobistym i odkrywaniu Twojego potencjału
- Pomoc w budowaniu satysfakcjonują

cych relacji z ludźmi
- Skuteczne metody radzenia sobie z trudnościami i kryzysami
- Terapię traumy i przepracowywanie bolesnych doświadczeń
- Wsparcie w budowaniu poczucia własnej wartości i pewności siebie. To już czas, by zadbać o siebie! Nazywam się Marta Tyszko i jestem dr n. hum., certyfikowaną psychoterapeutką European Association of Gestalt Psychotherapy, terapeutką traumy EMDR (należę do Polskiego Towarzystwa Terapii MDR), trenerką języka ruchu i świadomej pracy z ciałem (Laban-Bartenieff Movement System / Dance Movement Therapy). Prowadzę psychoterapię indywidualną osób dorosłych, psychoterapię par oraz terapię grupową. Moje kwalifikacje:
Studia magisterskie i doktoranckie odbyłam na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończyłam 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne Instytucie Treningu i Edukacji Gestalt. Ukończyłam 6-miesięczny kurs Psychoterapii Tańcem i Ruchem w Polskim Instytucie Psychoterapii Tańcem i Ruchem. Ukończyłam roczne seminarium "Marzenia senne i myślenie" w Instytucie Studiów Psychoanalitycznych im. Hanny Segal. Ukończyłam roczne seminarium "Relacja terapeutyczna w podejściu psychoanalitycznym" w Instytucie Studiów Psychoanalitycznych im. Ukończyłam roczny kurs trenerski języka ruchu i świadomej pracy z ciałem w Laban/Bartenieff Movement System u Karen Studd i Agnieszki Sokołowskiej. Ukończyłam Kurs Psychoterapii Grupowej w Instytucie Psychologii Zdrowia. Odbyłam staż kliniczny w wymiarze 400 godzinna Dziennym Oddziale Leczenia Zaburzeń Nerwicowych w szpitalu MSWiA w Katowicach. Ukończyłam szkolenie podstawowe I i II stopnia terapii traumy metodą EMDR i należę do Polskiego Towarzystwa Terapii EMDR.

Nieustannie poszerzam swoje kompetencje, uczestnicząc regularnie w zaawansowanych szkoleniach dla psychoterapeutów, dzięki czemu zyskuję szerokie spojrzenie na sprawy moich klientów. Z wymaganych projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty 1200 godzin szkolenia zrealizowałam do tej pory ponad 3100 godzin szkoleń. Każdego roku aktywnie uczestniczę w środowisku terapeutycznym, realizując setki specjalistycznych kursów i superwizji. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz na stronie: https://martatyszko.pl/o-mnie/

Pracuję w nurcie humanistycznym, na pierwszym miejscu stawiając nie procedury i techniki, lecz osobę klienta i relację terapeutyczną. Wysokie kwalifikacje pozwalają mi dobrać odpowiedni sposób leczenia dla potrzeb każdej osoby. Wierzę, że nadzieja na cud nigdy nie jest absurdalna. Zmiana jest możliwa i jestem gotowa w niej towarzyszyć. Chcesz żyć pełniej? Przepracować trudności? Zbudować lepsze relacje? Zapraszam na sesję. Razem znajdziemy rozwiązanie: https://tinyurl.com/drmartatyszko-zapisy

Upały za oknem nie odpuszczają, ale w gabinecie czeka na Was przestrzeń do spokojnego wydechu.Dbając o Wasz pełen komfor...
03/08/2026

Upały za oknem nie odpuszczają, ale w gabinecie czeka na Was przestrzeń do spokojnego wydechu.
Dbając o Wasz pełen komfort i bezpieczeństwo podczas spotkań, przypominam, że w gabinetach w Rybniku i Jastrzębiu-Zdroju:
❄️ gabinety są w pełni klimatyzowane, dzięki czemu możemy pracować w przyjemnych, sprzyjających skupieniu warunkach
💧 zawsze dostępna jest butelkowana woda, więc możesz zadbać o nawodnienie
🧑‍🦽‍➡️ niezależnie od pogody, obie lokalizacje są w pełni dostosowane do potrzeb osób z ograniczoną mobilnością (dostępne windy z poziomu ulicy, brak progów oraz odpowiednio przystosowane przestrzenie).

Jeśli czujesz, że duchota za oknem potęguje zmęczenie — pamiętaj, że na miejscu zrobimy wszystko, by sesja była dla Ciebie chwila ulgi i oddechu 😮‍💨❄️

Do zobaczenia w chłodniejszym cieniu gabinetu!
🔗 Szczegóły i zapisy: www.martatyszko.pl

Wakacje… który to już dzień?Czuję, jak opadło ze mnie wszystko, co nawarstwiało się w moim układzie nerwowym przez cały ...
30/07/2026

Wakacje… który to już dzień?
Czuję, jak opadło ze mnie wszystko, co nawarstwiało się w moim układzie nerwowym przez cały ubiegły rok. Wracam zregenerowana. Pewne rzeczy i chcę bezpowrotnie zostawić za sobą. Nie zabieram ich w ten nowy rok. Zamiast tego wracam z nową energią i tym, co naprawdę mnie zasila.

Na progu powrotu do codzienności zostawiam sobie jedno kluczowe pytanie:
Czego potrzebuję dla siebie na kolejny rok pracy i obowiązków macierzyńskich?
Jak mogę w tym nowym sezonie chronić swoje zasoby i żyć bardziej w zgodzie ze sobą – zarówno w gabinecie, jak i w domu?

A Ty? Gdybyś miała zostawić za sobą jedną rzecz po tych wakacjach i zabrać w nowy sezon coś zupełnie nowego – co by to było?

Jaka jesteś, gdy odłożysz wszystkie role życiowe?Co roku pakujemy walizki i zamykamy za sobą drzwi na cały miesiąc. Ofic...
17/07/2026

Jaka jesteś, gdy odłożysz wszystkie role życiowe?

Co roku pakujemy walizki i zamykamy za sobą drzwi na cały miesiąc. Oficjalnie domykam rok szkolny i zawodowy, a mój przebodźcowany układ nerwowy wchodzi w tryb głębokiej regeneracji.

Miesiąc w jednym miejscu daje nam coś, czego nie da się kupić na krótkiej wycieczce. Daje nam luksus wakacji w stylu ‚slow’. Bez checklisty miejsc, które „trzeba” odhaczyć. Zamiast tego uwielbiamy po prostu wtapiać się w tło. Odwiedzamy lokalne sklepiki, po kilku dniach z uśmiechem dostajemy ulubioną kawę w ulubionym miejscu od ulubionego kelnera, poznajemy miasteczka od kuchni i chociaż na ten jeden miesiąc stajemy się częścią danego miejsca.

Ale to, co w tym czasie najcenniejsze, to… zrzucenie wszystkich codziennych ról.

Na co dzień jestem mamą bardzo zaangażowaną i obecną w życiu moich dzieci. Jednak domowa codzienność to też masa ról, w które codziennie muszę wchodzić: rola logistyka dowożącego na zajęcia i do placówek, rola praczki, gotowaczki, ogarniaczki, ugaszaczki pożarów, sponsorki i zaopatrzeniowca. Moje dzieci z kolei bez przerwy tkwią w rolach uczniów i przedszkolaków, goniąc za terminami i obowiązkami. Mąż obciążony obowiązkami zawodowymi, partnera i zaangażowanego ojca.

W trakcie wakacji na miesiąc zostawiamy te wszystkie etykiety w domu. Moje dzieci są po prostu dziećmi, mąż mężem, a ja jestem po prostu z nimi. Bez pośpiechu, bez rozpraszania się na setki innych aktywności.

Tutaj, przy tym stoliku, mamy czas tylko dla siebie. Rozmawiamy, milczymy, patrzymy na morze. Po prostu jesteśmy. 🤍

A jak to wygląda u Was? Czy na urlopie udaje Wam się całkowicie zrzucić te codzienne, organizacyjne role?

Tęsknicie czasem za takim czasem „bez checklisty” i bez pośpiechu?

Dziś w nocy śniła mi się moja klientka. Nawet teraz, kiedy wzięłam 32 dni wolnego od pracy i teoretycznie powinnam być m...
13/07/2026

Dziś w nocy śniła mi się moja klientka. Nawet teraz, kiedy wzięłam 32 dni wolnego od pracy i teoretycznie powinnam być myślami zupełnie gdzie indziej, moja podświadomość wciąż „pracuje” nad procesem, który wspólnie prowadzimy.
To sprawia, że uśmiecham się pod nosem, gdy słyszę, że terapeuta to „przyjaciel za pieniądze” albo gdy ktoś przelicza moją pracę na czysty zysk za 50 minut w gabinecie i myśli, że pracuje tak 40 godzin tygodniowo.
Te wyliczenia są kuszące, ale całkowicie pomijają to, jak ta praca wygląda realnie. Zapominją o godzinach szkoleń i superwizji, o kosztach i czasie przeznaczonym na ciągły rozwój, ale przede wszystkim – o tym, że w tej pracy jestem całą sobą, co drastycznie ogranicza wymiar pracy...

Taki sen definiuje cały mój dzień: są we mnie żywe emocje, poświęcam kilka godzin na zapisanie go i analizę każdego elementu, a po urlopie poświęcę mu superwizję.
Nie da się postawić wyraźnej granicy między „pracą” a „życiem”, gdy narzędziem w relacji terapeutycznej jestem po prostu ja – człowiek. Buduję więź, która jest żywa, ważna i angażująca – dokładnie tak, jak każda inna bliska relacja.
Kiedy klient wnosi do mojego gabinetu swój świat, ten świat staje się częścią mojego wewnętrznego namysłu. Nie wyłączam się po zamknięciu drzwi – te procesy we mnie żyją, przetwarzają się w snach, w ciszy, w chwilach, które miały być tylko dla mnie. Budowanie tej relacji to nie jest usługa zamknięta w zegarowej godzinie. To bycie w drodze razem z drugim człowiekiem, nawet jeśli akurat jestem na wakacjach.

Co Ty o tym myślisz? Czy relacja terapeutyczna może być traktowana tylko jako „usługa”, czy jednak wymyka się takim prostym ramom?

Wciąż wybrzmiewa we mnie echo przedurlopowych pożegnań.W tym echu słyszę nie tylko to, co zostało wprost wypowiedziane –...
07/07/2026

Wciąż wybrzmiewa we mnie echo przedurlopowych pożegnań.
W tym echu słyszę nie tylko to, co zostało wprost wypowiedziane – lęk przed byciem zapomnianym, złość na rozstanie czy ulgę, że na chwilę można przestać „pracować” nad sobą. Słyszę też to, co między wierszami: niedopowiedzenia, pauzy, wahania w głosie. Widzę to, co zostało pokazane w działaniu – sposób, w jaki ktoś unikał mojego wzroku albo jak bardzo szukał kontaktu w ostatniej minucie spotkania.
Przerwa w terapii to często lekcja. Próba generalna przed tym, jak rozstajemy się z ważnymi ludźmi w życiu osobistym.
Czy pozwalamy sobie na
tęsknotę?
Czy uciekamy w złość? Czy potrafimy poczuć, że nawet gdy kogoś fizycznie nie ma, to więź – i nasza ważność dla tej osoby – nadal trwa?
To wszystko, co wydarzyło się w tych ostatnich dniach – słowa i milczenie – zabieram ze sobą w podróż. Zostawiam je w bezpiecznym miejscu mojej pamięci, żebyśmy mogli do nich wrócić, gdy znów się spotkamy.

Dziś zdałam egzamin certyfikujący w Polskiej Radzie Psychoterapii. Dla mnie dbałość o najwyższe standardy jest fundament...
04/07/2026

Dziś zdałam egzamin certyfikujący w Polskiej Radzie Psychoterapii.
Dla mnie dbałość o najwyższe standardy jest fundamentem pracy terapeutycznej.
W mojej pracy wierzę, że terapia to relacja oparta na zaufaniu. Wiedza, że jesteś pod opieką specjalistki, która spełnia rygorystyczne, zewnętrzne standardy jakości, jest jedną z cegiełek budujących to zaufanie. Dlatego z radością dzielę się z Wami informacją o uzyskaniu certyfikatu psychoterapeuty.

Jednym z pierwszych zaskoczeń w pracy psychoterapeutki była dla mnie nauka radzenia sobie z rozstaniami. W tym zawodzie ...
02/07/2026

Jednym z pierwszych zaskoczeń w pracy psychoterapeutki była dla mnie nauka radzenia sobie z rozstaniami. W tym zawodzie jest ich przecież bardzo dużo.
I nie zawsze są piękne. Często bywają trudne, niedokończone. Zdarza się, że ktoś odchodzi nagle, bierno-agresywnie, bez słowa wyjaśnienia, a czasem nawet... odchodzi, nie płacąc za ostatnie sesje, zostawiając po sobie poczucie emocjonalnego i materialnego nadużycia. Takie momenty też są częścią tej pracy.

Dlatego dzisiaj czuję tak głębokie wzruszenie 🥹
Trzymam w dłoniach te piękne kwiaty i i czuję w ciele całe spektrum ciepłych emocji. To było pożegnanie pełne dojrzałości, szacunku i wdzięczności ♥️
Pożegnania w gabinecie bywają trudne, ale gdy są przeżyte w pełni – stają się uzdrawiające ✨
Pozwalają poczuć, że coś ważnego naprawdę się dokonało i dają solidny fundament pod to, co nowe. Zamiast ucieczki – wybór kontaktu do samego końca.
Zapisuję to spotkanie głęboko w sercu. Dziękuję za tę odwagę, by nie tylko zacząć trudny proces, ale też tak pięknie i godnie go skończyć 🌺

30/06/2026

Wakacje kojarzą nam się głównie z planowaniem – gdzie pojedziemy, co zwiedzimy, jak wykorzystamy wolny czas. Ale czy zatrzymujemy się choć na chwilę, by sprawdzić, co tak naprawdę zostawiamy za sobą, od czego robimy przerwę i co żegnamy?

Często pytacie mnie w gabinecie o to, jak poczuć autentyczny spokój. Moja odpowiedź brzmi: od domykania. Zauważyłam, że wiele osób wpada w pułapkę „produktywnego wypoczynku” – planujemy kolejne atrakcje bez chwili zatrzymania.

Tymczasem każdy nowy etap potrzebuje przestrzeni, którą tworzymy przez uważne pożegnanie tego, co było.

Właśnie teraz wiele osób znajduje się w punkcie zwrotnym: kończycie ważne etapy edukacji, zamykacie intensywne projekty zawodowe, odkładacie na bok role, które kosztowały Was wiele energii, lub po prostu świadomie robicie pauzę w swoich codziennych aktywnościach. Nie da się w pełni wejść w nowe, nie domykając tego, co się kończy.

Zanim więc ruszysz w letnie plany, zatrzymaj się. Zadaj sobie pytanie: Co w tym momencie odchodzi w przeszłość? Jakie nawyki, przekonania czy role decydujesz się odłożyć, by w pełni skorzystać z odpoczynku?

Pamiętaj, że każde „tak” dla nowego potrzebuje Twojego pełnego pożegnania z tym, co było. Zatrzymanie się w biegu to nie strata czasu – to akt dbania o siebie i gotowość na to, co ma nadejść.

A Ty, co zostawiasz za sobą tego lata? Jeśli masz ochotę, podziel się tym w komentarzu.

Jestem psychoterapeutką. Czasami nie mam wolnych weekendów 🤷🏻‍♀️ W ten wyjątkowo gorący weekend miałam niezwykle wiele w...
28/06/2026

Jestem psychoterapeutką. Czasami nie mam wolnych weekendów 🤷🏻‍♀️
W ten wyjątkowo gorący weekend miałam niezwykle wiele wrażeń na VI Międzynarodowej Konferencji Naukowej Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Gestalt, na której miałam okazję wystąpić z moją prelekcją „Fenomenologiczne i relacyjne ujęcie doświadczeń ucieleśnionych w psychoterapii Gestalt”.
Wiele wykładów i warsztatów dotyczyło neuroróżnorodności - z radością obserwuję, że zmieniamy paradygmat myślenia o innych ludziach, uwzględniając różnice międzyludzkie bez patologizowania ich. Oby ta tendencja rozszerzała się na inne osoby doświadczające dyskryminacji!
Dużo miejsca na konferencji było poświęconych AI. Mimo kilku dobrych wyników w stawianiu diagnozy psychiatrycznej, moim zdaniem wygląda na to, że w dziedzinie psychoterapii AI niesie póki co więcej zagrożeń niż korzyści. Rozmawianie z maszyną to wciąż… samotność. Zapadło mi w pamięci (być może wypowiedziane w innym kontekście) zdanie Jana Roubala: „One body is not enough”.
Dobrze było spotkać się z praktykami i wspólnie szukać tego, co dla psychoterapii jest unikalne i czego nigdy nie zastąpi maszyna. Pracujemy w podejściu relacyjnym, co umożliwiło w trakcie warsztatów dogłębne doświadczenie tego, jak dobry kontakt z drugim człowiekiem ożywia.
Z ekscytacją dowiedziałam się o najnowszych wynikach badań oraz trwających badaniach dotyczących psychoterapii.
Wracam z walizka cięższą o kilka książek, ale również z wielką wdzięcznością wobec wydawców (Oficyna Związek Otwarty / OZO, Wydawnictwo Harmonia, Mindspace Asia&Tomek) - jeszcze kilka lat temu nie było w Polsce literatury gestaltowej, a dziś nie sposób być na bieżąco z nowościami!
No to teraz idę „trawić” wszystkie te doświadczenia!

„Mój terapeuta idzie na urlop…” – dlaczego ta informacja potrafi AŻ TAK boleć? 💔Logika mówi jedno: „Każdy musi odpocząć”...
22/06/2026

„Mój terapeuta idzie na urlop…” – dlaczego ta informacja potrafi AŻ TAK boleć? 💔
Logika mówi jedno: „Każdy musi odpocząć”. Jednak Twoje ciało i emocje mogą w tym samym momencie krzyczeć coś zupełnie innego... Pojawia się ścisk w żołądku, nagła pustka, lęk, a czasem nawet złość na terapeutę lub chęć natychmiastowego wycofania się z terapii („Skoro odchodzi, to ja już wolę nie przychodzić”).

Skąd ta ogromna przepaść między racjonalnym myśleniem a tym, co czujesz w środku?
✨ Relacja terapeutyczna jest wyjątkowa – opiera się na stałości, bezpiecznej obecności i uwadze skierowanej w 100% na Ciebie. Dla Twojego wewnętrznego dziecka to często pierwsze miejsce w życiu, gdzie może poczuć się w pełni bezpiecznie. Kiedy ten stały rytm zostaje przerwany, reagujemy w taki sposób, w jaki nauczyliśmy się w przeszłości.
👶 Jeśli w Twojej osobistej historii zakorzenione jest doświadczenie rodzica, który znikał (fizycznie lub emocjonalnie), samotności, z którą jako dziecko musiałeś/aś radzić sobie sam/a, czy poczucia, że Twoje potrzeby były dla dorosłych ciężarem… Twój układ nerwowy zapisał samotność jako zagrożenie. Dzisiaj informacja o urlopie terapeuty brzmi jak powtórka tamtego dawnego porzucenia.

🌱 Jak zaopiekować ten trudny czas?
Uświadomienie sobie tego mechanizmu to już potężny krok w stronę uzdrowienia. Co możesz zrobić przed przerwą?
1️⃣ Powiedz sobie z empatią: „Teraz czuję lęk tamtego dziecka. Ale dzisiaj jestem dorosły/a i bezpieczny/a. Mój terapeuta wraca dnia...”.
2️⃣ Opowiedz o swoich obawach terapeucie przed urlopem. Praca na tej „żywej ranie” w bezpiecznych warunkach gabinetu ma gigantyczną moc uzdrawiającą. Dobry terapeuta przyjmie Twoją złość czy lęk z ogromną delikatnością.
3️⃣ Zaplanuj na czas rozłąki – rzeczy, które dają Ci poczucie stabilizacji (spacery, dziennik, ciepły koc, kontakt z bliskimi osobami).
Pamiętaj – dobra terapia przygotowuje Cię właśnie do tego, byś radził/a sobie również wtedy, gdy fotel naprzeciwko jest chwilowo pusty. Ta relacja i bezpieczna baza nie znikają, one są już częścią Ciebie.

Adres

Powstańców Śląskich 3/210
Rybnik
44-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr Marta Tyszko - Psychoterapia i terapia EMDR umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr Marta Tyszko - Psychoterapia i terapia EMDR:

Skróty

Udostępnij

Kategoria