19/08/2026
Kiedyś byłam bardzo naiwna i wierzyłam w wiele rzeczy napisanych w internecie. Nawet więcej — internet wpędzał mnie w dosyć duże lęki związane z: „Iryna, beznadziejna jesteś w tym dbaniu o zdrowie. Nie robisz wszystkiego tak idealnie, jak ludzie w internetach mówią. Umrzesz przez to. Musisz bardziej się starać”.
Internet to ciekawe miejsce, ale często próbujemy rzeczy, które totalnie nie są dla nas, a niektóre mogą być nawet potencjalnie szkodliwe. I teraz pytanie: jeśli pójdziesz do specjalisty, czy on Cię „wyśmieje” za to, że próbowałaś czegoś z rolki i to nie pomogło? Albo zrobiłaś coś… i Ci to zaszkodziło? 😳
Dobry specjalista jest wyrozumiały i nie ocenia. Czy mnie, jako Irynę prywatnie, wkurza to, że w internecie jest taka masa błędnych informacji i rad? Tak. Ale Iryna jako fizjo rozumie, że taka jest kolej rzeczy i jest wielka szansa, że na wizytę przyjdzie kobitka, która będzie potrzebowała pomocy po „eksperymentach” internetowych.
Specjalista w terapii ma za zadanie Wam pomóc, a nie Was oceniać.
Więc, kochane tyłeczki. Uważajcie i nie próbujcie wszystkiego, co internet Wam daje. Konsultujcie rady z internetu ze swoimi zaufanymi terapeutami. Nie ma w tym nic wstydliwego, a wręcz ja osobiście bardzo się cieszę, kiedy pacjentka wysyła mi rolkę z tekstem: „Irynka, czy mogę robić to ćwiczonko? Ono ma dla mnie sens? A nie zaszkodzi?”.
Wtedy jest wielka szansa, że i Wy będziecie bardziej świadome, i terapeucie rozszerzycie horyzonty na temat: „Co w tych internetach się dzieje?” 😆
Na swoim profilu sporo mówię o fizjoterapii i zdrowiu. Możesz zaobserwować, jeśli temat jest Ci bliski 😋
Laski, wysyłacie swoim fizjo „rolki do weryfikacji”?