16/07/2026
PODZIĘKOWANIA DLA KLINIKI NOWORODKÓW Z PODODDZIAŁEM INTENSYWNEJ TERAPII NOWORODKA I KLINIKI GINEKOLOGII, POŁOŻNICTWA I PERINATOLOGII❤️
Pragnę złożyć najgłębsze, płynące prosto z matczynego serca podziękowania za uratowanie życia, zdrowia oraz za ogromną troskę nad moim synkiem Stasiem, który spędził w Klinice Noworodków z Pododdziałem Intensywnej Terapii Noworodka aż 70 niezwykle trudnych dni. Przejście przez drogę od skrajnego wcześniactwa, najniższej wagi 830 gramów, odmy płucnej i transfuzji krwi, aż do momentu, w którym trzymam w ramionach zdrowego, silnego, samodzielnie oddychającego niemowlaka o wadze niemal 3 kilogramów, było możliwe tylko dzięki geniuszowi, wiedzy i empatii zarówno pracowników Kliniki Noworodków z Pododdziałem Intensywnej Terapii Noworodka jak i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Perinatologii.
Szczególne słowa wdzięczności pragnę skierować do wyjątkowych osób, które stały się architektami naszego cudu:
- lek. med. Jacek Śliwa (specjalista Położnictwa i Ginekologii i Perinatologii): Dziękuję za to, że w najtrudniejszym momencie mojej ciąży wziął Pan nas pod swoje skrzydła. Przejście pod Pana opiekę w 20. tygodniu ciąży i bezpieczne przeprowadzenie mnie, mimo skomplikowanego małowodzia, aż do porodu w 27+6 tygodniu, było cudem samym w sobie. Pana profesjonalizm, czujność i ludzkie podejście na Oddziale Patologii Ciąży dały mi poczucie bezpieczeństwa, a mojemu synkowi podarowały bezcenny czas i szansę, by w ogóle rozpocząć swoją walkę na tym świecie.
- dr n. med. Witold Błaż (Ordynator Kliniki Noworodków, specjalista Pediatrii, Neonatologii i Kardiologii Dziecięcej): Dziękuję za stworzenie oddziału na najwyższym, światowym poziomie, gdzie technologia medyczna idzie w parze z ogromnym sercem. Pana nadzór i decyzje dawały nam pewność, że synek jest w najlepszych możliwych rękach.
- lek. med. Olga Wojnarowicz (Lekarz prowadzący mojego synka, specjalista Neonatologii): Pani Doktor, brakuje słów, by podziękować za Pani codzienną, tytaniczną pracę, cierpliwość i niezłomność. Przeprowadziła Pani mojego syna przez najgłębsze kryzysy, transfuzję, problemy oddechowe i żywieniowe. Pani precyzja i serce sprawiły, że dzisiaj jesteśmy w domu.
- Niezastąpione Ciocie Położne: Były Panie przy łóżeczku mojego dziecka przez 1680 godzin. Dziękuję za każdą profesjonalnie podaną kroplówkę, za mistrzowskie karmienie, za każdą czułą zmianę pieluszki i za to, że gdy mnie przy nim nie było, dawałyście mu Panie matczyne ciepło. Wasza praca to nie zawód – to misja.
- Pań Psycholog – Pani Paulina Walat oraz Pani Anna Grzesiak: Dziękuję za każdą rozmowę, za ratowanie mojej psychiki w chwilach totalnej bezsilności, za prawo do łez i za naukę tego, jak być silną mamą dla wcześniaka na OIOM-ie. Państwa wsparcie było moim tlenem.
Te 70 dni na zawsze wyryło się w mojej pamięci. Wchodząc na oddział, widziałam nie tylko aparaturę i migające monitory, ale przede wszystkim ludzi z powołaniem, którzy nie pozwolili mojemu dziecku się poddać. Dzisiaj, karmiąc synka we własnym domu, patrząc na jego wolną od rurek buzię, dziękuję Bogu, że postawił na naszej drodze Aniołów z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie. Wychodząc z oddziału, zabrałam ze sobą nie tylko zdrowego i silnego synka, ale też bezcenną lekcję o tym, jak wielką moc ma miłość, cierpliwość i ludzka dobroć. Przekazuję Państwu najpiękniejsze pozdrowienia z naszego domu – od starszego brata, który w końcu może tulić swojego młodszego braciszka, oraz od nas, przeszczęśliwych rodziców. Urastacie w naszych oczach do rangi bohaterów, o których będziemy z dumą przypominać synowi, gdy dorośnie.
Z wyrazami najwyższego szacunku i dozgonnej wdzięczności,
Mama małego Wojownika Stasia (urodzonego w 27+6 tyg. ciąży)