Jolanta Rosińska-Włodarczyk Psycholog

Jolanta Rosińska-Włodarczyk Psycholog dr, psycholog, poznawczo-beh. (CBT), akceptacji i zaangażowania (ACT), dialektyczno-beh. (DBT)

O jednym z wymiarów spokoju.
04/04/2026

O jednym z wymiarów spokoju.

Kiedy myślimy o przemocy, najczęściej widzimy konkretną osobę — sprawcę. Kogoś, kto krzywdzi, kontroluje, manipuluje. I to jest prawda. Ale to nie jest cała prawda.

Bo przemoc bardzo rzadko utrzymuje się tylko dzięki jednej osobie.

Ona utrzymuje się również dzięki temu, co dzieje się wokół niej. Dzięki ciszy. Dzięki zaprzeczaniu. Dzięki minimalizowaniu. Dzięki temu, że ludzie patrzą, ale nie chcą widzieć. Słyszą, ale nie chcą usłyszeć. Czują, że coś jest nie tak, ale szybciej próbują to sobie wytłumaczyć, niż naprawdę się z tym skonfrontować.

To właśnie w tej przestrzeni przemoc dostaje osłonę.

Nie poprzez jawne poparcie, ale poprzez zdania, które brzmią rozsądnie i neutralnie:
„Każda relacja ma problemy.”
„Może przesadzasz.”
„Nie znamy całej historii.”

I właśnie tutaj pojawia się coś bardzo ważnego — pozorna neutralność.

Bo w sytuacji przemocy neutralność bardzo często działa na korzyść tego, kto ma więcej kontroli, lepiej opanowaną narrację i potrafi wyglądać wiarygodnie.



Społeczeństwo bardziej ufa spokojowi niż bólowi

Jednym z największych paradoksów przemocy jest to, że sprawca wygląda bardziej przekonująco niż osoba skrzywdzona.

Jest opanowany. Spójny. Logicznym tonem tłumaczy swoją wersję. Potrafi zadbać o wizerunek.

Osoba po przemocy jest przeciążona. Roztrzęsiona. Niespójna. Może mieć trudność z opowiadaniem, gubić wątki, wracać do tych samych zdań, milknąć albo mówić chaotycznie.

I wtedy społeczeństwo popełnia jeden z największych błędów:

zaczyna ufać formie bardziej niż treści.

Ufa temu, kto mówi spokojnie, zamiast temu, kto mówi z bólu.

A przecież to właśnie dezorientacja, chaos i napięcie są naturalnymi śladami przemocy.



Ludzie wolą chronić poczucie bezpieczeństwa niż zobaczyć prawdę

Prawda o przemocy jest niewygodna. Burzy obraz świata jako bezpiecznego i przewidywalnego.

Bo jeśli uznamy, że przemoc może wyglądać zwyczajnie — że może dziać się w „normalnych” domach, wśród „dobrych ludzi” — będziemy musieli przyznać, że świat nie jest tak stabilny, jak chcielibyśmy wierzyć.

Dlatego łatwiej jest powiedzieć:
„To chyba przesada.”
„Nie demonizuj.”
„Na pewno nie o to mu/jej chodziło.”

Nie po to, żeby świadomie chronić sprawcę — tylko po to, żeby nie konfrontować się z niewygodną prawdą.



Kultura uczy nas minimalizowania przemocy

To zaczyna się bardzo wcześnie.

Uczymy się być grzeczni, lojalni, wyrozumiali. Uczymy się nie robić problemów, nie wynosić spraw na zewnątrz, dbać o relacje, szanować starszych, wybaczać.

I te wartości same w sobie nie są złe.

Ale w kontekście przemocy bardzo często stają się jej ochroną.

Bo jeśli lojalność jest ważniejsza niż prawda — ktoś zaczyna milczeć.
Jeśli „spokój” jest ważniejszy niż granice — ktoś zaczyna siebie przekraczać.
Jeśli wybaczenie pojawia się szybciej niż odpowiedzialność — ktoś zostaje sam z bólem.

I tak krok po kroku uczymy się wytrzymywać więcej, niż powinniśmy.



Przemoc często ukrywa się w języku rozsądku

„Nie przesadzaj.”
„Spójrz na to spokojnie.”
„Musisz też zobaczyć jego/jego perspektywę.”
„Nie wszystko jest przemocą.”

To brzmi dojrzale. Racjonalnie. „Zdrowo”.

Ale robi jedną rzecz — odsuwa uwagę od faktu, że komuś dzieje się krzywda.

I wtedy ciężar zaczyna się przesuwać.

Zamiast pytać: „co się wydarzyło?”
zaczynamy pytać: „dlaczego tak to przeżywasz?”

Zamiast: „dlaczego ktoś przekroczył granicę?”
pojawia się: „czy to na pewno była granica?”

I w tym przesunięciu przemoc zyskuje kolejną warstwę ochrony.



Społeczeństwo często wybiera spokój zamiast prawdy

W rodzinach, pracy, otoczeniu często ważniejsze jest utrzymanie pozorów niż zmierzenie się z rzeczywistością.

„Nie rób afery.”
„Po co do tego wracać.”
„Pomyśl o rodzinie.”
„Trzeba iść dalej.”

Czyli znowu — cisza zamiast konfrontacji.



Najtrudniejszy mechanizm

Osoba po przemocy bardzo często czuje wstyd.

Wstyd, że została.
Wstyd, że nie zareagowała wcześniej.
Wstyd, że nie umiała tego nazwać.

A sprawca?

Często dostaje zrozumienie. Kontekst. Wyjaśnienia.

I wtedy dzieje się coś bardzo bolesnego:

współczucie idzie w stronę sprawcy, a wątpliwość w stronę osoby skrzywdzonej.



Zmiana zaczyna się tam, gdzie kończy się wygodna neutralność

Nie da się zatrzymać przemocy, jeśli nadal będziemy bardziej chronić komfort niż prawdę.

Człowiek po przemocy nie będzie idealny.
Będzie poraniony. Nielinearny. Przeciążony.

I to nie odbiera mu wiarygodności.
To pokazuje, że próbował przetrwać.



Bo największą przemocą nie zawsze jest agresja.

Czasem jest nią zwykłe:
„przesadzasz”

Joanna | I hear YOU

02/04/2026

"Im jesteś starszy, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że nie chodzi o to, kto zna cię najdłużej, ale o to, kto sprawia, że czujesz się widziany, słyszany, zrozumiany, doceniany, wspierany i kochany."
Piotr Białasiewicz

fot.
Andriyko Podilnyk

Miłość pojmowana jako patrzenie i widzenie drugiego.Bardzo ciekawa rozmowa z Hanną Miecznikowską.
28/03/2026

Miłość pojmowana jako patrzenie i widzenie drugiego.

Bardzo ciekawa rozmowa z Hanną Miecznikowską.

Wielki, pewnie największy temat…Moja rozmówczyni jest terapeutką par. Jak powiada: „pomaga im w dojrzewaniu”.Świetnie powiedziane! Chodzi tu zarówno o dojrza...

Praca psychologa to spotkania, rozmowy, wysiłek zrozumienia drugiego człowieka i jego cierpienia. Odwaga docierania do c...
16/02/2026

Praca psychologa to spotkania, rozmowy, wysiłek zrozumienia drugiego człowieka i jego cierpienia.

Odwaga docierania do czucia i przeżywania.

Ważne, aby wspólnie zmierzać ku życiu, jakim chce się żyć.

15/02/2026

"(...) Na kartach tej książki wspólnie z autorkami podróżujemy przez kolejne etapy życia człowieka przyglądając się temu jakie straty są jego udziałem na każdym odcinku tej trajektorii i jak może on radzić sobie z nimi, aby nie zasklepić się w żałości i nie zapaść się w sobie. Książka nie bagatelizuje straty, nie każe nam bezrefleksyjnie otrzepać się i przeć przed siebie- nie tylko daje nam prawo do odczuwania żalu po stracie, przedstawia, tłumaczy i normalizuje naturalny proces przebiegania żałoby po niej, ale również niesie w swoich rozdziałach przesłanie nadziei na to, że każdy z nas może odrodzić się niczym Feniks z popiołów- powstać i wyruszyć w dalszą drogę będąc silniejszym, mądrzejszym i potężniejszym. Przeszłość wcale nie musi dla nas balastem, lecz może być źródłem doświadczeń, które pomagają nam świadomie budować naszą przyszłość."

Cały opis książki napisany przez konsultantkę naszego telefonu wsparcia 800 108 108 Katarzynę Galę, przeczytacie w mediatece: https://naglesami.org.pl/mediateka/trac-i-zyj-co-nam-daja-straty/

15/02/2026

Mijamy się, ponieważ nie wypracowujemy wspólnego języka, dzięki któremu możliwa stałaby się komunikacja konieczna nie tylko do nawiązania relacji, ale także do jej pogłębienia.

O relacje trzeba się troszczyć i to jest codzienny trud. Nie są one osiągnięciem, które raz zdobyte możemy odstawić na półkę z satysfakcją i poczuciem dokonania czegoś istotnego, co nie potrzebuje już naszej uwagi, bo jest w naszym posiadaniu.

Relacji nie mamy na własność ani na wieczność. Relacje podlegają
wpływom, są zmienne, a także narażone na rozmaite zewnętrzne niebezpieczeństwa. Rodzina, w której relacje są zaniedbane, a członkowie wzajemnie się sobą nie interesują i nie troszczą o siebie, często staje się tylko rodziną biologiczną, połączoną więzami krwi, niedającą nam wsparcia, którego potrzebujemy.

Dlatego część osób swoją rodziną nazywa przyjaciół i znajomych, którzy stają się im bliżsi od biologicznej. Z rodziną z wyboru łączą ich wspólne wartości, szacunek, troska, bliskość i wzajemne zainteresowanie.

Nie wybieramy rodziców ani miejsca urodzenia, w przeciwieństwie do męża, żony, partnera czy partnerki. Relacje z osobami spoza rodziny budujemy sami. Ale także te relacje staną się tylko zewnętrzną formą niespełniającą naszych potrzeb, jeśli nie będziemy o nie dbać.

Bardzo trudna jest także pauza relacyjna. Pamiętam rozmowę z pewnym czterdziestolatkiem, który prosił mnie o wsparcie w relacji z córką. Martwiło go to, że ona nie chce z nim rozmawiać, nie mówi mu o swoich problemach, a przecież to niemożliwe, że ich nie ma. Gdy zapytałam tę dziewczynę, dlaczego nie rozmawia z ojcem, odpowiedziała: „My już tak długo ze sobą nie rozmawiamy, że nie wiedziałabym, od czego zacząć. Mój tata zatrzymał się na poziomie, kiedy dał małej córeczce szczeniaka pod choinkę, a ja w międzyczasie miałam próbę samobójczą, zerwałam z chłopakiem i zażyłam tabletkę dzień po”.

Jeśli w relacji z bliskim, zwłaszcza z nastoletnim dzieckiem, u którego bardzo dużo się dzieje, nastąpi przerwa – niekiedy przeradzająca się w wyrwę – trudno ją potem nadrobić. Trzeba wtedy zacząć od odbudowania zaufania, a to zawsze wymaga czasu. Nie można jedną zaaranżowaną rozmową odbudować czegoś, co traciliśmy latami. Nie ma też na to jakiegoś konkretnego sposobu ani magicznych słów. Potrzebne są natomiast wysiłek oraz cierpliwość, a także otwartość i powstrzymanie się od wszelkiego rodzaju osądzania i pouczania. Teksty: „A nie mówiłam/ em?” czy „Ostrzegałam/em cię, ale nie chciałaś/eś słuchać” nie poprawią sytuacji ani nie odnowią relacji, wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej upewnią w tym, że jej nie ma, a nawet mogą zniechęcić do tego, by ją odbudować.

Halszka Witkowska "Przywróceni do życia. Pokonać samobójstwo"

O różnych możliwościach interpretacji własnego losu.
05/02/2026

O różnych możliwościach interpretacji własnego losu.

🧐Wystarczy zauważyć technika defuzji. "Używaj języka obserwacji (np. słowa "zauważyć"), gdy mówisz o prywatnych doświadc...
04/02/2026

🧐Wystarczy zauważyć technika defuzji.

"Używaj języka obserwacji (np. słowa "zauważyć"), gdy mówisz o prywatnych doświadczeniach. Na przykład: "Właśnie dostrzegam, że w tej chwili sam się oceniam".

Steven S. Hayes, Spencer Smith (2020). W pułapce myśli. Jak skutecznie poradzić sobie z depresją, stresem, lękiem? Sopot: GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

😍I co ja będę miała z tego zauważania ? - zapytała Niepokorna Sceptyczka.

Powoli zaczniesz rozumieć, że myśli to tylko myśli i nie muszą mieć na Ciebie aż tak dużego wpływu.

Lepiej już, żeby kierować się w życiu tym co ważne i akceptując doświadczenia wewnętrzne - robić rzeczy przybliżające do życia, jakim chce się żyć.

Zdjęcie Marcina Rudnickiego z dnia 4.02.2026

Gdzie szukać inspirujących technik defuzji, które pozwalają na dystansowanie się do myśli generowanych przez Umysł?
04/02/2026

Gdzie szukać inspirujących technik defuzji, które pozwalają na dystansowanie się do myśli generowanych przez Umysł?

☘️Pamiętam, jak w młodości stawiałam sobie istotne pytania i szukałam odpowiedzi w literaturze. 🌹A dzięki bardzo ważnej ...
04/02/2026

☘️Pamiętam, jak w młodości stawiałam sobie istotne pytania i szukałam odpowiedzi w literaturze.

🌹A dzięki bardzo ważnej dla mnie nauczycielce języka polskiego - Elżbiecie Patuszyńskiej - odkryłam literaturę Alberta Camus.

👀Kiedy odkrywa się istotne sprawy z kimś ważnym, kiedy można wejść w dialog - wtedy dochodzi do rozwoju.

Cytaty z Mitu Syzyfa przypominają mi się, kiedy zaczynam rozmawiać z kimś o zgubionym sensie życia, o utracie nadziei.

Odniesienie do świata wartości jest solidnym fundamentem Terapii Akceptacji i Zaangażowania - wcześniej pojawia się też w logoterapii Viktora Frankla.

I można zatrzymać się na chwilę, wyłączyć autopilot i zastanowić:

Co jest dla mnie ważne?
Kto jest dla mnie ważny?
Co chcę dzisiaj zrobić zgodnie z tym, co dla mnie ważne?

Mit Syzyfa
„Jest tylko jeden problem filozoficzny prawdziwie poważny: samobójstwo. Orzec, czy życie jest, czy nie jest warte trudu, by je przeżyć, to odpowiedzieć na fundamentalne pytanie filozofii. Reszta – czy świat ma trzy wymiary, czy umysł ma dziewięć, czy dwanaście kategorii – przychodzi później. […] Galileusz, który był w posiadaniu ważnej prawdy naukowej, zaparł się jej najłatwiej w świecie, ledwie zagroziła jego życiu. W pewnym sensie zrobił dobrze. Ta prawda nie była warta stosu. Jest rzeczą głęboko obojętną, czy Ziemia kręci się wokół Słońca, czy na odwrót. W gruncie rzeczy to kwestia błaha. Widzę natomiast, że wielu ludzi umiera, ponieważ ich zdaniem, życie niewarte jest trudu, by je przeżyć. Widzę też innych, którzy paradoksalnie dają się zabić dla idei albo złudzeń, użyczających im racji istnienia (to, co nazywa się racją istnienia, jest jednocześnie doskonałą racją śmierci). Sądzę więc, że sens życia jest najpilniejszym z pytań. Jak na nie odpowiedzieć? […]

Źródło: Albert Camus, Mit Syzyfa, [w:] tegoż, Mit Syzyfa i inne eseje, tłum. Joanna Guze, Warszawa 2004, s. 65–66.

Bardzo ważna książka.
30/01/2026

Bardzo ważna książka.

🌱 "Powiedz, co zamierzasz wreszcie robićz twoim jedynym zwariowanym i cennym życiem?"🧐 Mary Oliver (przełożył Czesław Mi...
27/01/2026

🌱 "Powiedz, co zamierzasz wreszcie robić
z twoim jedynym zwariowanym i cennym życiem?"

🧐 Mary Oliver (przełożył Czesław Miłosz)

Adres

Żeromskiego 139
Słupno
05-250

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 18:00 - 20:00
Wtorek 18:00 - 20:00
Czwartek 18:00 - 20:00
Piątek 19:00 - 20:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jolanta Rosińska-Włodarczyk Psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Jolanta Rosińska-Włodarczyk Psycholog:

Udostępnij

Kategoria