Gabinet Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Anetta Duszyńska-Baska

Gabinet Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Anetta Duszyńska-Baska Gabinet psychoterapii poznawczo-behawioralnej w Sandomierzu. Pomagam osobom zmagającym się z lękiem, depresją, stresem i trudnościami emocjonalnymi.

Zapraszam na spotkanie w bezpiecznej i dyskretnej przestrzeni stacjonarnie lub on-line.

Macierzyństwo nie zawsze wygląda tak, jak je sobie wyobrażałyśmy...Mówią, że narodziny dziecka to najpiękniejszy czas w ...
23/07/2026

Macierzyństwo nie zawsze wygląda tak, jak je sobie wyobrażałyśmy...

Mówią, że narodziny dziecka to najpiękniejszy czas w życiu. I często tak jest. Ale obok wielkiej miłości potrafi pojawić się zmęczenie, lęk, samotność i cichy głos w głowie mówiący, że nie jesteś „wystarczająco dobrą mamą”.

Może zdarza Ci się myśleć:

„Powinnam sobie lepiej radzić...”

„Inne mamy jakoś dają radę, tylko ja nie...”

„Nie mam prawa narzekać, przecież mam zdrowe dziecko.”

„Odpocznę, jak wszystko zrobię.”

„Nie chcę nikogo obciążać swoimi problemami.”

Jeśli choć jedno z tych zdań brzmi znajomo – chcę, żebyś wiedziała jedno: nie jesteś sama.

To nie znaczy, że jesteś słaba. Oznacza to tylko, że jesteś człowiekiem, który każdego dnia daje z siebie więcej, niż ma siły. Dbanie o siebie to nie egoizm – to inwestycja w Ciebie i Twoją rodzinę.
💚 Tworzę dla Ciebie bezpieczną przestrzeń

Już wkrótce ruszamy z Grupą Wsparcia dla Mam Małych Dzieci (stacjonarnie w Sandomierzu oraz w formie Online).

To miejsce, w którym bez oceniania i bez „dobrych rad” będziesz mogła:

Nazwać i wyrzucić z siebie trudne emocje.

Odzyskać spokój i poczucie wpływu.

Poznać skuteczne sposoby na radzenie sobie z przeciążeniem.

Zapamiętaj: Wystarczająco dobra mama nie jest idealna. Jest prawdziwa. 🤍

Chcesz poznać szczegóły jako pierwsza?
Napisz do mnie w wiadomości prywatnej słowo MAMA lub zostaw 💚 w komentarzu, a wyślę Ci informację o terminach i zapisach przed oficjalnym startem!

Jeśli dzisiaj jest Ci po prostu ciężko, napisz w komentarzu jedno słowo, które opisuje Twój stan. Zróbmy tu przestrzeń, w której żadna z nas nie czuje się samotna.

Narodziny dziecka są ogromną zmianą w życiu kobiety. Oprócz radości mogą generować również trudne emocje – smutek, lęk, ...
23/07/2026

Narodziny dziecka są ogromną zmianą w życiu kobiety. Oprócz radości mogą generować również trudne emocje – smutek, lęk, przytłoczenie czy poczucie bezradności. I to jest naturalne.

Jeśli jednak te uczucia utrzymują się przez dłuższy czas, nasilają się i utrudniają codzienne funkcjonowanie, mogą być objawem depresji poporodowej.

Do najczęstszych objawów należą:
🌿 utrzymujący się smutek i obniżony nastrój,
🌿 utrata radości z rzeczy, które wcześniej sprawiały przyjemność,
🌿 ciągłe zmęczenie, które nie mija po odpoczynku,
🌿 poczucie winy i przekonanie, że „jestem złą mamą”,
🌿 nadmierny lęk o dziecko lub brak wiary we własne kompetencje,
🌿 trudności ze snem i koncentracją,
🌿 wycofanie z kontaktów z bliskimi.

Wiele kobiet cierpi w milczeniu, ponieważ boi się oceny lub myśli, że „powinna sobie poradzić”. Tymczasem depresja poporodowa nie jest oznaką słabości ani braku miłości do dziecka. Jest zaburzeniem nastroju, które może dotknąć każdą mamę – niezależnie od wieku, doświadczenia czy sytuacji życiowej.

Dobrą wiadomością jest to, że depresję poporodową można skutecznie leczyć. Psychoterapia poznawczo-behawioralna pomaga rozpoznawać niekorzystne wzorce myślenia, uczyć się regulacji emocji i stopniowo odzyskiwać równowagę oraz poczucie wpływu na własne życie.

💚 Jeśli jesteś mamą i czujesz, że jest Ci trudno – nie musisz przechodzić przez to sama.

Jeżeli zauważasz podobne objawy u siebie lub bliskiej Ci osoby, warto porozmawiać z psychologiem lub lekarzem. Wczesne sięgnięcie po pomoc daje większą szansę na szybszy powrót do dobrego samopoczucia.

Gabinet Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej
Anetta Duszyńska-Baska

📍 Sandomierz i konsultacje online

19/06/2026
20/05/2026

Mózg po traumie nie potrzebuje kolejnej presji, tylko bezpieczeństwa.

Nie goi się wyłącznie od „pozytywnego myślenia”.
Goi się również poprzez sen, relacje, regulację układu nerwowego, łagodność, przewidywalność i momenty, w których ciało zaczyna czuć, że już nie musi cały czas walczyć o przetrwanie.

Czasami zdrowienie zaczyna się od rzeczy, które wydają się małe. Ale dla przeciążonego układu nerwowego bywają ogromne.

Joanna | I hear YOU

13/03/2026

Jednym z najczęstszych mechanizmów, które pojawiają się po traumie lub w silnym lęku, jest unikanie.

Na początku wydaje się ono bardzo pomocne.

Unikamy miejsc, rozmów, sytuacji lub ludzi, którzy wywołują w nas napięcie.
Nie idziemy na spotkanie.
Nie odbieramy telefonu.
Odkładamy trudną rozmowę.
Nie wchodzimy w relacje, które mogłyby nas zranić.

I przez chwilę czujemy ulgę.

Układ nerwowy się uspokaja.
Serce przestaje mocno bić.
Oddech się wyrównuje.

Problem polega na tym, że ta ulga jest krótkotrwała, a mózg zaczyna wyciągać z niej bardzo ważny wniosek.

„Skoro uciekłam/uciekłem, to znaczy, że było zagrożenie.”

W ten sposób zaczyna się tworzyć błędne koło lęku.

Lęk pojawia się → unikamy → czujemy chwilową ulgę → mózg zapamiętuje, że ucieczka była konieczna → następnym razem lęk pojawia się jeszcze szybciej.

I tak krok po kroku świat zaczyna się kurczyć.

Najpierw unikamy jednej sytuacji.
Potem dwóch.
Potem coraz więcej rzeczy zaczyna wydawać się trudnych lub niebezpiecznych.

To nie jest słabość.

To układ nerwowy, który próbuje nas chronić.



Dlaczego pojawia się panika?

Panika to bardzo silna reakcja biologiczna.

Kiedy mózg uznaje, że jesteśmy w niebezpieczeństwie, uruchamia system alarmowy.

Serce zaczyna bić szybciej.
Oddychamy płytko i szybko.
Mięśnie się napinają.
Ciało przygotowuje się do walki albo ucieczki.

To mechanizm, który przez tysiące lat pomagał ludziom przetrwać.

Problem polega na tym, że po traumie ten system może stać się nadwrażliwy.

Mózg zaczyna interpretować wiele sytuacji jako potencjalne zagrożenie, nawet jeśli realnie nim nie są.

Dlatego czasami panika pojawia się nagle:

– w sklepie
– w autobusie
– podczas rozmowy
– w relacji z drugą osobą

Ciało reaguje tak, jakby wydarzało się coś bardzo groźnego, choć obiektywnie nic takiego się nie dzieje.



Unikanie wydaje się rozwiązaniem

Kiedy coś wywołuje w nas panikę, naturalną reakcją jest chęć ucieczki.

I to jest bardzo ludzkie.

Problem polega na tym, że unikanie wzmacnia przekonanie mózgu o zagrożeniu.

Mózg nie dostaje wtedy nowej informacji, że:

„Ta sytuacja może być trudna, ale nie jest niebezpieczna.”

Dlatego lęk nie ma szans się uspokoić.



Jak naprawdę zaczyna się wychodzenie z tego mechanizmu?

Nie przez zmuszanie się do wszystkiego naraz.

Nie przez mówienie sobie:
„Muszę przestać się bać.”

Układ nerwowy nie reaguje na presję.

On reaguje na doświadczenie bezpieczeństwa.

Dlatego wychodzenie z paniki i unikania polega najczęściej na bardzo małych krokach.

Małych, ale powtarzalnych.

Na przykład:

– zostanie w trudnej sytuacji o kilka minut dłużej
– wykonanie jednej rzeczy, której zwykle unikamy
– pozwolenie sobie na przeżycie lęku bez natychmiastowej ucieczki

Każde takie doświadczenie daje mózgowi nową informację:

„Mogę przejść przez ten moment i nadal jestem bezpieczna/y.”

Z czasem układ nerwowy zaczyna się uczyć, że alarm nie zawsze jest potrzebny.



Bardzo ważna rzecz

Pokonywanie paniki nie polega na tym, żeby nigdy więcej nie odczuwać lęku.

Lęk jest naturalną emocją.

Chodzi raczej o to, żeby nauczyć ciało i mózg, że:

lęk może się pojawić
i mimo tego nie musimy od razu uciekać.

To właśnie wtedy powoli odzyskujemy przestrzeń w życiu.

Sytuacje, które kiedyś wydawały się nie do przejścia, zaczynają być możliwe.

Krok po kroku.

Bez przemocy wobec siebie.
Bez presji.

Bo zdrowienie nie polega na walce z własnym lękiem.

Polega na uczeniu układu nerwowego, że świat nie zawsze jest zagrożeniem.

Joanna | I hear YOU

23/02/2026

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją.

Depresja nie zawsze ma łzy.
Czasem ma uśmiech.
Czasem ma „wszystko w porządku”.
Czasem ma ciszę, której nikt nie słyszy.

W Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy każdego dnia spotykamy osoby, które przez bardzo długi czas próbowały być „wystarczająco silne”. Takie, które nie chciały nikogo obciążać. Takie, które uwierzyły, że powinny sobie poradzić same.

Nie musisz radzić sobie sam/a.

Depresja to choroba. Nie słabość. Nie brak wdzięczności.
To stan, który potrafi odebrać energię, sens, nadzieję.

Jeśli dziś jest Ci ciężko – to wystarczający powód, żeby poprosić o pomoc.
Jeśli ktoś obok Ciebie milknie – to wystarczający powód, żeby zapytać: „Jak się czujesz?”

Rozmowa może nie rozwiąże wszystkiego.
Ale może być pierwszym światłem w bardzo ciemnym miejscu.

Dziś przypominamy:

Twoje życie warte jest troski.
Twoje życie warte jest wsparcia.
Twoje życie warte jest rozmowy.

Jeśli potrzebujesz – odezwij się. 💛 Link do kontaktu w pierwszym komentarzu.

31/01/2026

Tryb przetrwania nie zawsze wygląda jak kryzys. Częściej wygląda jak codzienne „ogarniam”, „muszę”, „jeszcze tylko to”. To stan, w którym układ nerwowy funkcjonuje tak, jakby zagrożenie było stale obecne — nawet wtedy, gdy realnie go nie ma. Poniżej znajdziesz najważniejsze sygnały, że ciało i psychika nadal żyją w trybie ochronnym.

1. Twoje ciało jest w ciągłym napięciu.
Nawet w spoczynku trudno Ci się rozluźnić. Mięśnie są gotowe do reakcji, jakby organizm nie wierzył, że naprawdę jest bezpiecznie.

2. Odpoczynek wywołuje niepokój lub poczucie winy.
Zatrzymanie się nie przynosi ulgi, lecz napięcie. Ciało nauczyło się, że czujność była konieczna do przetrwania.

3. Twoja głowa stale przewiduje zagrożenia.
Myśli krążą wokół tego, co może pójść źle. To nie pesymizm — to wyuczona strategia ochronna.

4. Trudno Ci odczuwać radość w pełni.
Przyjemność pojawia się na chwilę i szybko znika. Układ nerwowy nie zatrzymuje się w dobrych stanach, bo nie uznaje ich za priorytet.

5. Funkcjonujesz, ale kosztem siebie.
Z zewnątrz wszystko wygląda w porządku. W środku narasta zmęczenie, przeciążenie i brak przestrzeni na regenerację.

6. Emocje są albo zbyt intensywne, albo odcięte.
Organizm porusza się między skrajnościami. Brakuje bezpiecznego, stabilnego środka.

7. Jesteś nadmiernie czujna/y na emocje innych.
Intuicyjnie skanujesz otoczenie. Kiedyś to zwiększało szanse przetrwania, dziś wyczerpuje.

8. Masz trudność z proszeniem o pomoc.
Poleganie na sobie było koniecznością, nie wyborem. Zaufanie innym wciąż bywa trudne.

9. Reagujesz automatycznie, zanim zdążysz pomyśleć.
Zamieranie, ucieczka, zadowalanie innych lub nagła złość pojawiają się same. To reakcje ciała, nie brak kontroli.

10. Bliskość w relacjach wywołuje napięcie.
Kontakt może być jednocześnie potrzebny i zagrażający. Układ nerwowy nie łączy jeszcze bliskości z bezpieczeństwem.

11. Masz poczucie, że nie możesz jeszcze „odetchnąć”.
Jakby spokój był możliwy dopiero po spełnieniu kolejnego warunku. Ulga jest zawsze przesunięta w przyszłość.

12. Twoje ciało szybciej się męczy lub choruje.
Długotrwały stres zostawia ślad biologiczny. To koszt życia w stałej mobilizacji.

13. Podejmowanie decyzji jest wyczerpujące.
Nawet drobne wybory uruchamiają napięcie. Każda decyzja wydaje się potencjalnym zagrożeniem.

14. Czujesz odpowiedzialność za emocje innych.
Jakbyś miała/miał zapobiegać konfliktom i napięciu. To nie empatia — to dawny mechanizm ochronny.

15. Trudno Ci rozpoznać własne potrzeby.
Są gdzieś w tle, mało wyraźne. Kiedyś nie było na nie miejsca.

16. Spokój wydaje się podejrzany.
Cisza uruchamia czujność. Organizm spodziewa się, że „coś zaraz się wydarzy”.

17. Umniejszasz to, co przeżyłaś/eś.
Minimalizowanie było sposobem radzenia sobie. Dziś oddala Cię od własnej historii.

18. Nie czujesz dumy z siebie na długo.
Sukcesy nie zatrzymują się w ciele. Uwaga szybko przenosi się na kolejne zadania.

19. Jesteś stale w gotowości.
Psychicznej lub fizycznej. Organizm nie zna pełnego wyłączenia.

20. Życie bardziej przypomina przetrwanie niż bycie.
Dni są do zaliczenia, nie do przeżycia. Jakbyś była/był ciągle „w drodze”, ale bez miejsca docelowego.



Tryb przetrwania nie jest błędem.
To mądra adaptacja organizmu, który zrobił wszystko, by Cię ochronić.

Ale to, co kiedyś ratowało życie, nie musi być sposobem życia na zawsze.
Regulacji da się uczyć. Bezpiecznego bycia — też.

Jestem na urlopie do 11 lutego🙂
29/01/2026

Jestem na urlopie do 11 lutego🙂

06/01/2026

Każda osoba w kryzysie zdrowia psychicznego ma prawo do bezpłatnej, całodobowej pomocy psychiatrycznej.

Jeśli temat dotyczy Ciebie lub bliskiego dorosłego, koniecznie zajrzyj tu👇 👇👇
🔗 https://www.gov.pl/web/rpp/bezplatna-pomoc-psychiatryczna-dla-doroslych--bez-kolejki-w-naglych-sytuacjach.

Zgłoś się do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP), by otrzymać natychmiastowe, bezpłatne wsparcie od specjalistów zdrowia psychicznego.

✅ Pomoc jest dostępna anonimowo i bez kolejki.
✅ Nie potrzebujesz skierowania.
✅ Pomoc odbywa się bez wcześniejszej rejestracji.

📍 Sprawdź najbliższe CZP: https://czp.org.pl.

Adres

Ulica Energetyczna 2/66
Sandomierz
27-600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Anetta Duszyńska-Baska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria