26/05/2026
Łatwogang zwrócił się z apelem do prezydenta i rządu w sprawie DMD, czyli dystrofii mięśniowej Duchenne’a. Na ten moment leczenie nie jest refundowane i kosztuje kilkanaście milionów złotych.
Dla znacznej większości jest to kwota, której nigdy nie uda się zebrać. Dzieci najpierw tracą możliwość poruszania się, dochodzi do nieodwracalnego zaniku mięśni, aż na końcu przestają odpowiednio funkcjonować mięśnie oddechowe i serce, co prowadzi do śmierci.
Streamer w weekend zebrał pieniądze dla dwóch chłopców oraz zgromadził część wymaganej kwoty dla trzeciego chorego, ale nadal jest wiele dzieci, które nie mają żadnej szansy na leczenie.
Łatwogang po ostatniej akcji charytatywnej rozmawiał z ludźmi, którzy dokładnie znają temat DMD i zaapelował do prezydenta oraz rządu:
"Nagrywam to bez żadnych podziałów, nie jest to jakiś rodzaj kontrowersji, niczego takiego nie szukam. Jestem osobą apolityczną, w żaden sposób nie chcę wchodzić w politykę, nigdy nie będę polityczny, ponieważ to dzieli.
Zwracam się do prezydenta i do rządu. Odbyłem pewne rozmowy, które dają mi poczucie, że jest możliwość, że prezydent wraz z rządem mogliby uratować te dzieciaki. Może jest możliwość, żeby prezydent wraz z rządem w jakiś sposób połączyli siły.
Prawda jest taka, że lek na DMD na ten moment nie jest refundowany, może byłaby możliwość refundowalności, może są różne możliwości na pomoc. Na pewno rząd, prezydent i wszystkie instytucje byłyby w stanie najlepiej podjąć decyzję.
(...) Jestem pewny, że każda z tych osób zgadza się w jednym, że po ludzku wszyscy, gdybyśmy mieli dziecko chore na DMD lub inną chorobę, chcielibyśmy, żeby było zdrowe. (...) Wyobraźcie sobie, że macie dziecko i ono potrzebuje 15 mln zł. To jest po prostu wyrok śmierci. To jest po prostu koszmar."