15/06/2026
Czy każde wędzidełko trzeba podcinać?
Nie, ale każde warto dobrze ocenić i odpowiednio przygotować.
W terapii logopedycznej nie pracuję wyłącznie nad samym wędzidełkiem — pracuję przede wszystkim nad funkcją języka.
Podczas diagnostyki oceniam m.in.:
✔️ ruchomość języka
✔️ grubość i elastyczność wędzidełka
✔️ miejsce przyczepu
✔️ to, czy rzeczywiście ogranicza ono funkcje takie jak:
– prawidłowe połykanie
– pozycja spoczynkowa języka
– realizacja głosek i wyraźna mowa
Ale zanim pojawi się decyzja o ewentualnym zabiegu — przygotowujemy język do zmiany.
W gabinecie wykorzystuję terapię manualną — pracuję z mięśniami języka, mięśniami nad- i podgnykowymi oraz obszarem ustno-twarzowym. Uczymy się również prawidłowego połykania, pozycji spoczynkowej języka i nowych wzorców pracy — na tyle, na ile jest to możliwe przed zabiegiem.
Jeśli diagnostyka pokazuje, że ograniczenie ruchomości wymaga leczenia zabiegowego — kieruję pacjenta do sprawdzonego specjalisty.
Jednak na tym terapia się nie kończy...:)
Po zabiegu dziecko wraca do gabinetu (zwykle ok.2 dni póżniej). Wspieramy proces gojenia, pracujemy z tkankami- masujemy i utrwalamy nowe funkcje.
WAŻNE: Samo podcięcie wędzidełka nie sprawi automatycznie, że dziecko zacznie mówić „R”, prawidłowo układać język czy zmieni wzorzec połykania, jeśli utrwalał się on przez lata.
Nie chodzi o samo podcięcie.
Chodzi o to, żeby język potrafił wykorzystać nową możliwość ruchu w codziennym funkcjonowaniu i to zautomatyzował
Od pierwszej oceny do utrwalenia efektów — tak, aby zmiana była nie tylko widoczna, ale przede wszystkim funkcjonalna i trwała ✨
Towarzyszę w całym procesie od początku, aż do utrwalenia funkcji :)