12/07/2026
Nie znamy Twojej sytuacji, nie wiemy czy Twoje macierzyństwo to urocze, spokojne chwile czy nieustające wątpliwości, płacz, kolki, osamotnienie. Żadna z nas nie jest Tobą i w Twojej sytuacji, ale jest parę rzeczy, które chciałybyśmy usłyszeć, kiedy nasze dzieci były maleńkie.
To minie. To z jednej strony banał, bo jesteś w tu i teraz i nie obchodzi Cię wizja, że to, co trudne teraz, za jakiś czas będzie wspomnieniem. Gdyby jednak uznać, że to myśl o nadziei, to bardzo chcemy, żebyś ją usłyszała. To po prostu minie. Kolki, ząbkowanie, domyślanie się o co chodzi po odcieniach płaczu, poczucie, że nic z tego wszystkiego nie rozumiesz. Myśl "to minie" nie ma nic wspólnego z tym straszącym "potem to dopiero będzie". "To minie" mówi, że czasem tylko czas przynosi rozwiązania, choć jeśli cokolwiek Cię niepokoi, warto szukać zrozumienia i wsparcia.
Korzystaj. To też trudne i dzisiaj wiele z nas uśmiecha się do własnej decyzji, że wszystko sama, sama, sama. Korzystaj z zaufanych ramion, które proponują, że wezmą na ręce albo poprowadzą wózek. Korzystaj z zamrożonych pierogów od teściowej, gotowców, które lubisz, obniżonych czasowo standardów. Korzystaj z wiedzy, która Cię wspiera, ale nie dociska i nie straszy. Korzystaj z obecnosci ludzi, choćby z faktu, że w ulubionej piekarni można zamienić z kimś kilka słów.
Otaczaj się. Ludźmi, bliskimi a czasem też przypadkowymi. Kiedy chcesz, wybieraj ciszę i samotność, a kiedy potrzebujesz szukaj innych. To nie na być opresyjne "wyjdź do ludzi", ale życzliwe otaczaj się tym, co może ładować Twoje baterie. Czasem będzie to czyjeś towarzystwo, innym razem zieleń drzew na spacerze, a jeszcze innym zapach zupy, która rozgrzeje Twoje ciało. Otaczaj się tym, co wspiera, a nie dociska.
Nie piszemy tych wskazówek z pozycji mądrusiów ani "my to już wiemy". Prawdopodobnie wiele z nas, mam nieco już starszych dzieci, chciałoby kiedyś to wszystko usłyszeć.
A może coś jeszcze warto dodać do tej listy? Co byście powiedziały mamom, które niedawno urodziły dziecko?