Synergia Zdrowia • Małgorzata Serwicka-Tarkowska

Synergia Zdrowia • Małgorzata Serwicka-Tarkowska Od 14 lat towarzyszę dzieciom i dorosłym w pracy z emocjami, traumą, spektrum autyzmu i trudnościami sensorycznymi.

Jeśli rozważasz wsparcie dla siebie lub dziecka, zapraszam do kontaktu. Członek INSAR- International Society for Autism Research.

Ogromnie doceniam miejsca i spotkania w których terapeuci gromadzą się nie po to, aby udowadniać swoją wiedzę czy doświa...
31/07/2026

Ogromnie doceniam miejsca i spotkania w których terapeuci gromadzą się nie po to, aby udowadniać swoją wiedzę czy doświadczenie, ale po to, aby na moment zatrzymać się w codziennym biegu, spojrzeć na proces terapeutyczny z innej perspektywy i uczyć się od siebie nawzajem (zawsze z pełnym poszanowaniem tajemnicy zawodowej oraz dobra naszych podopiecznych!).
Tworzy się przestrzeń oparta na zaufaniu, wzajemnym szacunku i autentycznej ciekawości drugiego specjalisty, dzięki której można powiedzieć: „ja rozumiem to w ten sposób. A Ty jak na to patrzysz?” pozostawiając miejsce na dialog, a nie na ocenę i rywalizację .
Coraz mocniej wierzę, że dobra terapia rodzi się nie tylko z kompetencji, ale również z pokory, która pozwala pozostać w procesie uczenia się i otwierania się na perspektywę drugiego człowieka.

Kiedy przestajemy skupiać się na tym, kto wie więcej, a zaczynamy wspólnie zastanawiać się nad tym, co może najlepiej służyć drugiemu człowiekowi, poszerza się nasze rozumienie jego historii, potrzeb i procesu. To właśnie w spotkaniu różnych perspektyw często dostrzegamy to, co w pracy prowadzonej w pojedynkę mogłoby pozostać niezauważone.
W centrum naszej pracy zawsze pozostaje człowiek, który obdarzył nas swoim zaufaniem 🌱💚
Dziękuję, Dziewczyny! 💚
Dziękuję, Kasiu Flow Center za taką przestrzeń 💚

ForestLab wyrósł z przekonania, że rozwój dziecka nie odbywa się wyłącznie przy stoliku, w czterech ścianach ani podczas...
30/07/2026

ForestLab wyrósł z przekonania, że rozwój dziecka nie odbywa się wyłącznie przy stoliku, w czterech ścianach ani podczas pracy prowadzonej w sali terapeutycznej. Najtrwalsze umiejętności rodzą się z doświadczenia, działania, przeżywania, odkrywania, prób i popełnianych błędów. Właśnie wtedy dziecko buduje nie tylko nowe kompetencje, ale również odwagę, sprawczość i zaufanie do własnych możliwości.

Podczas wyprawy dzieci wchodzą w świat Powierników Lasu i wspólnie przemierzają Szlak Pamięci. Elementy role play sprawiają, że każde dziecko ma własne zadanie, może wnosić swoje pomysły i realnie wpływać na przebieg wspólnej drogi. Współpraca, komunikacja, uważność i elastyczne myślenie pojawiają się jako umiejętności potrzebne po to, aby drużyna mogła podejmować decyzje, rozwiązywać kolejne wyzwania i ruszać dalej.

Na początku wyprawy las obdarza każde dziecko własnym Darem. Jedno zostaje obdarowane uważnością na światło i jego zmiany, inne słyszy to, co umyka pozostałym, kolejne dostrzega ślady, wodę, najmniejszych mieszkańców lasu albo połączenia ukryte w korzeniach starych drzew. Dary przypominają dzieciom, że NIKT NIE DOSTRZEGA CAŁEGO ŚWIATA W TEN SAM SPOSÓB. Dopiero wtedy, GDY POŁĄCZĄ SWOJE ODKRYCIA MOGĄ ZOBACZYĆ ZNACZNIE WIĘCEJ niż zobaczyłoby każde z nich osobno.

Grupa potrzebuje siebie nawzajem.
Dar jednego dziecka może okazać się dokładnie tym, czego w danym momencie potrzebuje cała drużyna.

Trasa powstała po wielu godzinach wędrówek, obserwowania i poznawania tego miejsca, a każdy jej etap został wcześniej sprawdzony pod kątem przebiegu, dostępności oraz bezpieczeństwa grupy. Poszczególne punkty wyprawy istnieją naprawdę i to właśnie ich ukształtowanie, obecność wody, roślinności, naturalnych przejść, dźwięków oraz śladów życia stały się podstawą opowieści o Powiernikach Lasu.

Na trasie znajduje się między innymi Dom Tysiąca Istot ( jedno z tych miejsc, obok których można przejść nie domyślając się nawet, jak wiele ukrywa się tuż pod powierzchnią). Dzieci będą mogły przyjrzeć mu się uważniej, korzystając z przygotowanych pomocy obserwacyjno-badawczych, jednak jego mieszkańców, znaki i tajemnice poznają dopiero podczas samej wyprawy. Wszystkie potrzebne materiały oraz pozostałe wyposażenie terenowe zapewniamy uczestnikom w ramach zajęć.

ForestLab opiera się na siedmiu wzajemnie przenikających się filarach: doświadczeniu, relacji, ciele i sensoryce, naturze, sprawczości, ciekawości oraz adaptacji. To właśnie połączenie tych doświadczeń sprawia, że zdobywane umiejętności stają się bliższe codziennemu życiu.

Choć ForestLab rozwija kompetencje stanowiące fundament treningu umiejętności społecznych, robi to w formule odmiennej od klasycznych zajęć prowadzonych w sali. Współpraca nie jest tu tematem rozmowy ani scenką odgrywaną według przygotowanego polecenia, lecz wynika z rzeczywistej potrzeby wspólnego działania.

ForestLab jest przestrzenią analogową w której dzieci doświadczają świata poprzez ruch, dotyk, słuch, wzrok, równowagę, czucie własnego ciała oraz żywy kontakt z drugim człowiekiem i rzeczywistym środowiskiem. Każdy etap wyprawy został zaplanowany tak, aby dzieci mogły próbować, negocjować, tworzyć, zmieniać strategię, dzielić się odpowiedzialnością i odkrywać, że ich sposób myślenia może stać się ważnym zasobem całej grupy.

Za przygodową formą ForestLab stoi konkretny program rozwojowy, wykorzystujący możliwości, których nie da się w pełni odtworzyć w sali: zmienność terenu, wielozmysłowe doświadczenie, naturalną potrzebę współdziałania oraz opowieść, w której dziecko nie pozostaje biernym wykonawcą poleceń, lecz staje WSPÓŁTWÓRCĄ Szlaku Pamięci i wspólnej historii.

ForestLab jest zaproszeniem do świata w którym przyroda staje się sprzymierzeńcem rozwoju, a każde dziecko może odkryć, że jego własny Dar jest potrzebny całej drużynie.

Jeszcze raz dziękujemy!  To dopiero początek tej leśnej historii, a już czujemy, że tworzy ją coś znacznie więcej niż sa...
29/07/2026

Jeszcze raz dziękujemy! To dopiero początek tej leśnej historii, a już czujemy, że tworzy ją coś znacznie więcej niż sam program. Tworzą ją ludzie, którzy dostrzegli w tej idei wartość, obdarzyli nas zaufaniem i zechcieli powierzyć nam swoje dzieci.
Każde zgłoszenie, każda wiadomość, każde udostępnienie i każde dobre słowo są dla nas potwierdzeniem, że istnieje potrzeba tworzenia miejsc w których rozwój dziecka może spotkać się z naturą, ruchem, relacją, ciekawością i prawdziwym doświadczeniem. To właśnie Wasze zainteresowanie daje nam ogromną motywację, aby dalej rozwijać ForestLab z taką samą uważnością, odpowiedzialnością i troską z jaką powstawał od początku.

Dziękujemy, że uwierzyliście w tę ideę razem z nami!! 🥹

ForestLab powstał z potrzeby stworzenia dla dzieci takiej przestrzeni, jakiej sama chciałabym dla nich więcej, czyli  uw...
26/07/2026

ForestLab powstał z potrzeby stworzenia dla dzieci takiej przestrzeni, jakiej sama chciałabym dla nich więcej, czyli uważnej, żywej, opartej na ruchu, relacji, naturze i prawdziwym doświadczeniu.

Ten program dojrzewał we mnie długo. Powstawał z notatek po sesjach terapeutycznych, obserwacji dzieci w gabinecie i w grupie, doświadczeń z pracy w przedszkolu i żłobku, a także z setek diagnoz integracji sensorycznej, podczas których wielokrotnie widziałam, jak silnie sposób funkcjonowania dziecka pozostaje związany z warunkami w jakich dorasta, porusza się, odpoczywa, nawiązuje relacje i odbiera świat.

Z czasem coraz wyraźniej dostrzegałam, że nie można myśleć o rozwoju dziecka w oderwaniu od jego ciała, układu nerwowego i środowiska. Dziecko nie istnieje przecież wyłącznie jako zbiór zachowań, które należy skorygować, ani jako umysł, któremu wystarczy przekazać właściwą instrukcję. Każdego dnia jego układ nerwowy odbiera ogromną liczbę informacji płynących ze wzroku, słuchu, dotyku, ruchu, równowagi, czucia głębokiego, temperatury, zapachu oraz kontaktu z innymi ludźmi, a następnie próbuje je porządkować i odpowiednio na nie odpowiadać.

Współczesne dzieci dorastają w świecie intensywnych bodźców ekranowych, szybkich obrazów i nieustannie zmieniających się komunikatów. Technologia może być wartościowym narzędziem, ale NIE ZASTĄPI doświadczenia własnego ciała ani żywego kontaktu z drugim człowiekiem.

Właśnie ten żywy kontakt jest dla mnie jednym z najważniejszych elementów ForestLab.
Rozwój nie dokonuje się wyłącznie poprzez wykonywanie kolejnych zadań, lecz także w spotkaniu z drugim dzieckiem, własnym ciałem i z rzeczywistym światem.

Rozumienie nie zawsze oznacza jeszcze umiejętność, a doświadczenia nie można zastąpić samą rozmową albo kartą pracy wykonywaną przy stoliku.

Naturalne środowisko angażuje całe ciało i wiele systemów zmysłowych jednocześnie, ponieważ zmienne podłoże, przestrzeń, faktury, dźwięki, zapachy, światło, ruch i naturalne przeszkody stają się dla układu nerwowego rzeczywistą informacją, której nie da się w pełni odtworzyć w sali. Nie chodzi przy tym o przypadkową stymulację ani o przekonanie, że sam las „reguluje” każde dziecko, lecz o świadomie zaplanowane aktywności, w których ruch, sensoryka, relacja, współpraca, ciekawość i sprawczość wzajemnie się uzupełniają.

Każdy scenariusz, gra terenowa i materiał dydaktyczny powstawały z pytań o to, czego dziecko naprawdę potrzebuje, kiedy przestajemy je wyłącznie instruować, a pozwalamy mu działać, doświadczać, sprawdzać i pozostawać w żywym kontakcie ze światem. Za ForestLab stoi więc nie tylko wiedza specjalistyczna, ale również wiele lat obserwowania dzieci w różnych środowiskach, analizowania ich potrzeb i szukania takich warunków w których rozwój może wydarzać się w sposób bardziej naturalny, całościowy i osadzony w relacji.

Włożyłam w ten program bardzo dużo czasu, doświadczenia, uważności i serca. Dlatego jego autorski charakter jest dla mnie ważny nie jako forma podkreślania własnej wyjątkowości, lecz jako sposób zadbania o coś, co powstawało przez lata, było wielokrotnie przemyślane, sprawdzane i rozwijane, a dziś ma własny sens, strukturę i tożsamość.

Koncepcja programu, scenariusze zajęć, gry terenowe oraz materiały dydaktyczne zostały opracowane specjalnie na potrzeby ForestLab i są objęte ochroną praw autorskich.

More Green Time. Less Screen Time. 🌿

Siedem filarów ForestLab nie powstało przy biurku, lecz wyrosło z wieloletniego doświadczenia pracy terapeutycznej.Wielo...
25/07/2026

Siedem filarów ForestLab nie powstało przy biurku, lecz wyrosło z wieloletniego doświadczenia pracy terapeutycznej.

Wielokrotnie widziałam, że niektórych umiejętności nie da się skutecznie rozwijać wyłącznie poprzez rozmowę, instrukcję albo ćwiczenie wykonywane przy stoliku, ponieważ dziecko może rozumieć zasadę, a mimo to w realnej sytuacji nadal mieć trudność z jej zastosowaniem.

Układ nerwowy nie uczy się jedynie dlatego, że dziecko usłyszy, jak powinno się zachować. Uczy się wtedy, gdy może wielokrotnie przeżyć sytuację, która angażuje jednocześnie ciało, uwagę, emocje, relację z innymi oraz własne działanie, a następnie doświadczyć skutków podjętych decyzji i spróbować ponownie.

Naturalne środowisko stawia przed dzieckiem niewielkie, ale rzeczywiste wyzwania, których nie trzeba sztucznie konstruować. Nierówne podłoże wymaga planowania ruchu, dostosowywania postawy i korzystania z informacji płynących z ciała, natomiast zmienna przestrzeń angażuje orientację, uwagę oraz elastyczne reagowanie na to, co wydarza się tu i teraz.

Wspólne zadania terenowe nie polegają jedynie na wykonaniu polecenia, lecz wymagają komunikacji, współpracy, dzielenia się odpowiedzialnością, czekania, negocjowania oraz uwzględniania perspektywy innych osób. Z kolei nieprzewidywalność naturalnego środowiska sprawia, że dziecko nie zawsze może oprzeć się na wcześniej znanym schemacie, dlatego uczy się szukać rozwiązań, zmieniać strategię i pozostawać w działaniu także wtedy, gdy pierwszy pomysł okazuje się nieskuteczny.

To właśnie w takich sytuacjach angażowane są funkcje wykonawcze, procesy związane z organizacją sensoryczną, regulacją poziomu pobudzenia oraz kompetencje społeczne, przy czym nie są one ćwiczone jako odrębne, sztuczne zadania, lecz stają się częścią spójnego i rzeczywistego doświadczenia dziecka.

Siedem filarów ForestLab nie jest więc zbiorem haseł. Każda aktywność, gra terenowa, zadanie grupowe i autorskie narzędzie są przygotowywane tak, aby poszczególne obszary rozwoju wzajemnie się uzupełniały, a dziecko mogło uczyć się poprzez relację, ruch, doświadczenie i kontakt z żywym środowiskiem.

Dziecko nie poznaje świata wyłącznie za pomocą słów i intelektu. Poznaje go również poprzez ciało, zmysły, emocje, pamięć i relacje, a właśnie te doświadczenia najczęściej pozostają z nim najdłużej.

„Dzieci bardziej niż kiedykolwiek potrzebują okazji, aby naprawdę doświadczać świata całym swoim ciałem.”
David Sobel

II edycja ForestLab już wkrótce.
Niebawem pojawią się szczegóły oraz informacje dotyczące zapisów.
ForestLab to pierwsza w regionie autorska formuła zajęć rozwojowych w terenie. Każda aktywność opiera się na autorskim programie, scenariuszach i materiałach dydaktycznych objętych ochroną praw autorskich.
More green time, less screen time🌱

FORESTLAB | II edycja 🌿🐾W sierpniu odbędzie się druga edycja ForestLab ,  autorskiego programu, który stworzyłam jako ro...
24/07/2026

FORESTLAB | II edycja 🌿🐾

W sierpniu odbędzie się druga edycja ForestLab , autorskiego programu, który stworzyłam jako rozwinięcie mojej wieloletniej pracy w naturalnym środowisku.

Od wielu lat korzystam w swojej pracy z założeń edukacji outdoorowej. Jest to podejście, w którym teren nie stanowi jedynie miejsca spotkania ani atrakcyjnego tła dla aktywności, lecz staje się świadomie wykorzystywanym środowiskiem uczenia się i rozwoju 🧠👣👥

Dziecko nie otrzymuje wyłącznie instrukcji, gotowej odpowiedzi ani zadania do wykonania przy stoliku. Poznaje świat poprzez bezpośrednie działanie: obserwuje, dotyka, porusza się, eksperymentuje, współpracuje, podejmuje decyzje i sprawdza ich skutki. Może samodzielnie wyciągać wnioski, zmieniać strategię oraz przekonywać się, co pomaga mu poradzić sobie w nowej lub trudniejszej sytuacji.

Uczenie się przez doświadczenie oznacza więc, że dziecko nie tylko słyszy o współpracy, elastyczności czy proszeniu o pomoc, lecz ma okazję naprawdę z tych umiejętności skorzystać. Wiedza nie pozostaje wtedy wyłącznie informacją, ale staje się przeżyciem angażującym ciało, zmysły, emocje, myślenie i relacje z innymi.

W swojej praktyce prowadziłam w terenie zarówno działania terapeutyczne, jak i zajęcia rozwojowe. Obejmowały one między innymi treningi umiejętności społecznych, aktywności sensoryczne, ćwiczenia wspierające integrację bilateralną oraz zadania rozwijające koordynację, planowanie ruchu, samodzielność i współpracę.

Dziecko nie poznaje świata wyłącznie wzrokiem i słuchem. Poznaje go całym ciałem. Zmienne podłoże, przestrzeń, naturalne przeszkody, zapachy, faktury, dźwięki oraz konieczność reagowania na to, co wydarza się tu i teraz, tworzą wielozmysłowe doświadczenie, którego nie jest w stanie zapewnić nawet najlepiej wyposażony gabinet.

Najbardziej zależy mi na tym, aby dziecko wróciło ze spotkania nie tylko z dobrym wspomnieniem, ale również z doświadczeniem:
„Potrafię próbować! Mogę szukać rozwiązań! Mogę poprosić o pomoc! Mam wpływ! Jestem ważną częścią grupy!”

Dzieci mają dziś dostęp do ogromnej liczby bodźców, obrazów i gotowych treści, ale znacznie mniej przestrzeni na doświadczenia, które rodzą się z ich własnej ciekawości, ruchu, relacji i działania. Chce tworzyć dla nich właśnie takie sytuacje – wymagające obecności, uważności i zaangażowania, a jednocześnie dające swobodę próbowania, odkrywania i szukania własnej drogi.

W terenie dziecko działa w środowisku, którego nie da się całkowicie przewidzieć ani kontrolować. Podłoże jest nierówne, przestrzeń zmienna, pojawiają się naturalne przeszkody, dźwięki, zapachy, faktury i sytuacje, których nie zaplanował dorosły. Dziecko musi więc na bieżąco korzystać z informacji płynących z ciała i otoczenia, dostosowywać ruch, tempo, siłę oraz sposób działania.
To właśnie odróżnia teren od sali. Nie chodzi wyłącznie o wykonanie zadania, ale o funkcjonowanie w żywej, zmiennej przestrzeni, która angażuje całe ciało, wszystkie zmysły, uwagę i relację z innymi w warunkach bardziej zbliżonych do codziennego życia.

Podczas spotkań ForestLab pracujemy analogowo. Nie używamy telefonów, tabletów i aplikacji. Korzystamy z ruchu, naturalnych materiałów, edukacji przyrodniczej, gier terenowych, zadań zespołowych oraz aktywności angażujących ciało i wszystkie zmysły.

Spotkania prowadzę wspólnie z psycholog Anna Matyjas Cognivia mgr Anna Matyjas , dzięki czemu możemy uważnie towarzyszyć dzieciom podczas aktywności, wspierać je w podejmowanych wyzwaniach oraz dbać o bezpieczny i komfortowy przebieg całego spotkania.

Wszystkie materiały potrzebne do udziału są zapewnione w ramach programu. Rodzic nie musi niczego dodatkowo kupować ani przygotowywać. Dotyczy to między innymi gier terenowych, pomocy wykorzystywanych podczas zadań zespołowych, materiałów do edukacji przyrodniczej oraz aktywności rozwojowych. Materiały zostały opracowane specjalnie na potrzeby ForestLab i stanowią autorską część programu.

ForestLab opiera się na siedmiu filarach:

🌿 doświadczenie
🌿 relacja
🌿 ciało i sensoryka
🌿 natura
🌿 sprawczość
🌿 ciekawość
🌿 adaptacja

Każda edycja ForestLab jest odrębnym wydarzeniem. Program będzie powracał w kolejnych odsłonach inspirowanych zmieniającymi się porami roku i możliwościami, jakie daje natura. Sierpniowe spotkanie będzie letnią odsłoną ForestLab.

Już wkrótce szczegóły dotyczące wieku uczestników, terminu, miejsca oraz zapisów.

18/07/2026

Poznajcie Vivi, psiego przyjaciela ✨

Jeśli odwiedzicie mój gabinet, być może ją spotkacie.

Vivi jest psem terapeutycznym i od kilku lat towarzyszy mi podczas części spotkań. Towarzyszy również mojemu mężowi w jego pracy. Nie jest jednak narzędziem terapeutycznym ani elementem wyposażenia gabinetu.

Jest członkinią naszego stada.

Vivi jest psem radosnym, bardzo społecznym i wyraźnie zainteresowanym człowiekiem. Lubi ludzi, chętnie nawiązuje z nimi kontakt i z dużą naturalnością odnajduje się w ich obecności. Nie oznacza to, że podchodzi do każdego ani że zawsze ma ochotę na bliskość. Kiedy jednak szuka kontaktu, robi to z właściwą sobie otwartością, ciekawością i radością.

Jej historia zaczęła się jednak zupełnie inaczej.

Od pierwszych miesięcy życia była przygotowywana do pracy psa ratowniczego. Przeszła długie i wymagające szkolenie. Uczyła się współpracy z człowiekiem, pracy w rozproszeniu oraz wykorzystywania swojego doskonałego węchu do poszukiwania ludzi.

Miała zaledwie sześć miesięcy, gdy podczas badań okazało się, że ma wrodzoną wadę serca oraz nieprawidłowo zbudowany, poplątany przełyk.

Minęło osiem lat.
Vivi jest zadbanym i szczęśliwym psem.

Nie została ratownikiem w rozumieniu do którego była przygotowywana. Nadal jednak z ogromnym zaangażowaniem wykorzystuje swój niezwykle czuły węch. Podczas spacerów regularnie odnajduje ranne ptaki, jeże i inne zwierzęta potrzebujące pomocy ☺️

Swoją "drugą drogę" odnalazła obok ludzi.

Pierwszy raz Vivi towarzyszyła mi podczas zajęć z integracji sensorycznej w 2021 roku.

Być może tym zdaniem wkładam kij w mrowisko.
Czy pies powinien być obecny podczas terapii? Czy nie rozprasza? Czy nie przeszkadza? Czy to w ogóle ma sens?

Nie wiem, czy ma sens zawsze. Wiem jednak, że w mojej praktyce niejednokrotnie przynosiło dobre rezultaty, a doświadczenia tych dzieci są dla mnie równie ważne jak przyjęte z góry założenia o tym, jak "powinny wyglądać zajęcia."

Pamiętam kilkoro dzieci, którym trudno było przekroczyć próg gabinetu. Potrzebowały czasu, aby oswoić nowe miejsce, nową osobę i nowe doświadczenia. Zdarzało się, że zanim nawiązały kontakt ze mną, przez dłuższą chwilę obserwowały Vivi. Niektóre siadały obok niej, inne delikatnie ją głaskały. Bywało, że właśnie od tej relacji rozpoczynało się nasze spotkanie.

Vivi nie próbowała przyspieszać tego kontaktu. Jej radosne usposobienie nie oznacza nieustannego domagania się uwagi. Potrafiła być blisko, a jednocześnie pozostawić dziecku przestrzeń na obserwowanie, sprawdzanie i samodzielne zdecydowanie, czy chce się zbliżyć.

Nie wyciągnęłam z tego wniosku, że pies pomaga wszystkim. Wyciągnęłam natomiast zupełnie inny wniosek: NIE ISTNIEJE JEDNA DROGA DO POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA.
Każdy człowiek odnajduje ją inaczej.

To właśnie dlatego obecność Vivi nigdy nie jest niespodzianką.
Zawsze wcześniej rozmawiam o tym z osobami, które przychodzą do gabinetu. Pytam o zgodę, alergie, wcześniejsze doświadczenia, lęk przed psami oraz zwyczajne preferencje. Zdarzają się osoby, które cieszą się na spotkanie z Vivi i takie, które wolą, aby podczas wizyty pies nie był obecny.

Każda z tych odpowiedzi jest równie ważna.
W moim rozumieniu poczucie bezpieczeństwa rodzi się z doświadczenia, że człowiek ma wpływ na to w jaki sposób będzie przebiegało spotkanie, że jego potrzeby zostaną usłyszane, a granice uszanowane. Czasami właśnie możliwość wyboru jest pierwszym doświadczeniem bezpieczeństwa.

Badania dotyczące interwencji z udziałem zwierząt sugerują, że u części osób spokojny i dobrowolny kontakt z psem może wiązać się z mniejszym odczuwaniem stresu oraz ułatwiać budowanie relacji. Jednocześnie nie jest to rozwiązanie uniwersalne ani potrzebne każdemu. Właśnie dlatego obecność zwierzęcia powinna wynikać z potrzeb konkretnego człowieka, a nie z przekonania, że istnieje jedna dobra metoda pracy.

Przez lata zdarzało się również, że dzieci przychodziły do mnie ze swoimi zwierzętami.

Były króliki.
Były świnki morskie.
Były jaszczurki.
Były nawet pająki.

Nigdy nie widziałam w tym dziwactwa.
Zawsze widziałam Małego Człowieka, który przynosił do nowego miejsca kawałek swojego bezpiecznego świata.

Jeśli czytasz te słowa, być może od dłuższego czasu próbujesz zrozumieć siebie, swoje dziecko albo kogoś, kto jest dla C...
16/07/2026

Jeśli czytasz te słowa, być może od dłuższego czasu próbujesz zrozumieć siebie, swoje dziecko albo kogoś, kto jest dla Ciebie ważny.

Być może masz już za sobą konsultacje, diagnozy, opinie i wiele rozmów. Być może usłyszałeś wiele określeń, które miały wyjaśnić trudności, a mimo to czułeś, że gdzieś po drodze zgubiono człowieka.

Im dłużej pracuję z ludźmi, tym mniej wierzę w proste odpowiedzi.

Każde kolejne spotkanie przypomina mi, jak złożony jest człowiek i jak wiele pokory wymaga próba zrozumienia jego historii. Z biegiem lat nauczyłam się, że zachowanie, objaw, kryzys czy diagnoza mogą być ważną informacją, ale nigdy nie są całą historią.

To właśnie dlatego od lat towarzyszy mi zdanie: nie pracuję z objawem. Pracuję z człowiekiem.

Nie oznacza to odrzucania diagnozy ani znaczenia nauki.
Wręcz przeciwnie.

Wierzę, że odpowiedzialna praktyka wymaga nieustannego uczenia się, krytycznego myślenia i gotowości do weryfikowania własnych przekonań.
Dlatego stale uczestniczę w szkoleniach i konferencjach, korzystam zarówno z polskich, jak i międzynarodowych programów kształcenia, sięgam do aktualnych badań naukowych oraz literatury specjalistycznej. Jestem również członkinią INSAR (International Society for Autism Research) międzynarodowego stowarzyszenia zrzeszającego naukowców i specjalistów zajmujących się badaniami nad autyzmem i neuroróżnorodnością.

Nie traktuję jednak wiedzy jako celu samego w sobie.

Wiedza daje kierunek, ale to doświadczenie uczy pokory.

Moja droga zawodowa rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy jeszcze jako studentka zaczęłam pracować z dziećmi i młodzieżą. Od 2018 roku prowadzę praktykę gabinetową. Współtworzyłam Centrum Terapii i Wspomagania Rozwoju Praksja. Z biegiem lat zmieniały się moje kompetencje, doświadczenie i obszar specjalizacji, ale zmieniałam się również ja , jako specjalistka i jako człowiek.

To właśnie z tej drogi narodziła się w 2024 roku Synergia Zdrowia.
Słowo „synergia” wywodzi się z języka greckiego (synergos) i oznacza współdziałanie.

Właśnie tak rozumiem człowieka.
Nie da się oddzielić ciała od układu nerwowego.
Układu nerwowego od emocji.
Emocji od doświadczeń.
Doświadczeń od relacji.
Relacji od środowiska.
Dziecka od rodziny, szkoły czy społeczności w której dorasta.

Każdy z tych elementów wpływa na pozostałe.
Żaden nie istnieje w oderwaniu od drugiego.
Dlatego człowiek jest dla mnie siecią wzajemnie powiązanych zależności.
I właśnie dlatego nie wierzę, że jedna metoda może być odpowiedzią na potrzeby każdego człowieka.

Nie jestem od tego, aby dopasowywać człowieka do "metody".
Moją rolą jest wspólnie z nim (lub z jego rodziną ) szukać takiego sposobu pracy, który będzie odpowiadał jego potrzebom, możliwościom i aktualnemu etapowi życia.

Nie ograniczam swojej pracy wyłącznie do gabinetu.
Współpracuję z rodzicami, rodzinami, szkołami, przedszkolami oraz innymi specjalistami. Kiedy jest taka potrzeba, obserwuję funkcjonowanie dziecka w jego naturalnym środowisku, ponieważ często dopiero tam można zobaczyć pełniejszy obraz jego codzienności tj. nie tylko trudności, ale również zasobów, relacji, przeciążeń i potrzeb.

Jedną z ważnych zasad mojej pracy jest również to, że nie omawiam trudności dziecka w jego obecności niezależnie od wieku.
Nie wynika to z chęci wykluczenia dziecka z procesu. Wręcz przeciwnie. Wynika z przekonania, że od samego początku zasługuje ono na podmiotowe traktowanie i ochronę swojej godności.

Bywają rozmowy, które wymagają przestrzeni dorosłych. Dziecko może usłyszeć określenia, opisy czy hipotezy diagnostyczne, których nie jest jeszcze w stanie właściwie zrozumieć ani osadzić w szerszym kontekście. Zdarza się, że pojedyncze słowa zostają zapamiętane, stając się źródłem wstydu, lęku albo przekonania, że samo w sobie jest problemem.
Dlatego pierwsze spotkanie odbywa się zawsze z rodzicem lub opiekunem. To czas na spokojną rozmowę, zebranie wywiadu oraz stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla rodzica - na pytania, wątpliwości i emocje, które nie powinny obciążać dziecka.

Dla mnie nie jest to formalność.
To wyraz szacunku dla podmiotowości dziecka i odpowiedzialności za sposób, w jaki buduje ono obraz samego siebie.

Podobnie rozumiem swoją obecność w mediach społecznościowych.
Nigdy nie chciałabym, aby człowiek, który przychodzi po pomoc, stał się historią wykorzystywaną do budowania mojego wizerunku.
Dlatego na moich profilach nie zobaczycie zdjęć dzieci z rozpoznawalnymi twarzami, nagrań z terapii ani fragmentów spotkań.

Wierzę, że są przestrzenie, które nie powinny stawać się treścią marketingową.
Nie wszystko, co można pokazać, powinno zostać pokazane. Nie wszystko, co buduje zasięgi, buduje zaufanie.

Od wielu lat towarzyszą mi słowa Amani Gohar:

„Kiedy ludzie dzielą się z tobą swoim bólem i mówią o nim, zdejmij buty. To święte miejsce. Bądź pokorny i życzliwy, gdy ktoś okazuje ci swoją wrażliwość.”

Wracam do tego cytatu często, ponieważ przypomina mi, że spotkanie z drugim człowiekiem jest przywilejem i odpowiedzialnością. Historia, którą ktoś decyduje się powierzyć drugiej osobie, zawsze zasługuje na dyskrecję, szacunek i uważność.

Profesjonalizm nie polega dla mnie wyłącznie na wiedzy.
Polega również na pokorze.
Na świadomości własnych granic.
Na gotowości do ciągłego uczenia się.
Na odpowiedzialności za słowa, których używam, decyzje, które podejmuję, i relację, którą wspólnie budujemy.

To właśnie jest dla mnie Synergia Zdrowia.

Dziękuję za możliwość towarzyszenia i zaufanie.

Od ponad roku towarzyszył mi pewien koncept, który wyrasta z bardzo osobistej potrzeby  oraz z bliskości pracy doświadcz...
29/03/2026

Od ponad roku towarzyszył mi pewien koncept, który wyrasta z bardzo osobistej potrzeby oraz z bliskości pracy doświadczeniowej z ciałem, z ruchem i z dziećmi w naturalnym środowisku.

Jako osoba, która pracuje w terenie i jest głęboko związana z podejściem opartym na doświadczeniu od dawna szukałam formy, która realnie łączy ciało, sensorykę i środowisko naturalne (żywą zieloną przestrzeń).
Na bazie moich dotychczasowych doświadczeń pracy terenowej udało mi się ten koncept w końcu domknąć.
Czuję, że jestem gotowa na kolejny krok.
Jednak wiem też, że na tym etapie będę potrzebowała wsparcia.
Znaczna część dzieci dziś widzi świat częściej, niż go doświadcza: widzi trawę, ale jej nie dotyka.
Widzi las, ale nie wchodzi w jego fakturę, zapach i przestrzeń.
Coraz więcej doświadczeń dociera przez bodźce pośrednie , które są szybkie, przetworzone i zmieniające się.
Bodźce , które łatwo pobudzają i nie zawsze dają przestrzeń na bycie w doświadczeniu.
To sprzyja szybkiemu reagowaniu i przełączaniu uwagi, ale nie wspiera zatrzymania, różnicowania i spokojnego integrowania tego, co się wydarza.
W takim środowisku trudniej o rozwój doświadczenia ucieleśnionego, takiego które będzie osadzone w ciele, w ruchu, w realnym kontakcie z naturą i środowiskiem, gdzie możliwe jest także ugruntowanie i „uziemienie”.
Równolegle coraz rzadziej pojawiają się sytuacje, w których dziecko może realnie pracować ciałem.
Świat wiele rzeczy uprościł:
– buty wsuwane zamiast wiązanych,
– mniej czynności wymagających precyzyjnej pracy dłoni,
– mniej okazji do manipulowania, konstruowania i sekwencjonowania ruchu.
To przekłada się na słabszą stymulację:
– motoryki małej,
– praksji (planowania motorycznego),
– koordynacji wzrokowo-ruchowej,
– oraz procesów takich jak interocepcja i propriocepcja.
A to właśnie na tym poziomie buduje się czucie, organizacja i integracja doświadczenia.

Na razie zostawiam tu zajawkę i poszukuję wydawnictwa.
Będę z uważnością dzielić się tym, jak projekt rozwija się dalej.

Niebawem będę też szukać kilku rodzin i terapeutów, którzy chcieliby wejść w ten proces i sprawdzić to (wersję pilotażową) w realnym doświadczeniu.

Trzymajcie kciuki! 🍀🌱

Grafika: źródło Pinterest

Adres

Ulica Kościelna 20
Starachowice
27-200

Telefon

+48781153577

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Synergia Zdrowia • Małgorzata Serwicka-Tarkowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Synergia Zdrowia • Małgorzata Serwicka-Tarkowska:

Skróty

Udostępnij