16/07/2026
Jeśli czytasz te słowa, być może od dłuższego czasu próbujesz zrozumieć siebie, swoje dziecko albo kogoś, kto jest dla Ciebie ważny.
Być może masz już za sobą konsultacje, diagnozy, opinie i wiele rozmów. Być może usłyszałeś wiele określeń, które miały wyjaśnić trudności, a mimo to czułeś, że gdzieś po drodze zgubiono człowieka.
Im dłużej pracuję z ludźmi, tym mniej wierzę w proste odpowiedzi.
Każde kolejne spotkanie przypomina mi, jak złożony jest człowiek i jak wiele pokory wymaga próba zrozumienia jego historii. Z biegiem lat nauczyłam się, że zachowanie, objaw, kryzys czy diagnoza mogą być ważną informacją, ale nigdy nie są całą historią.
To właśnie dlatego od lat towarzyszy mi zdanie: nie pracuję z objawem. Pracuję z człowiekiem.
Nie oznacza to odrzucania diagnozy ani znaczenia nauki.
Wręcz przeciwnie.
Wierzę, że odpowiedzialna praktyka wymaga nieustannego uczenia się, krytycznego myślenia i gotowości do weryfikowania własnych przekonań.
Dlatego stale uczestniczę w szkoleniach i konferencjach, korzystam zarówno z polskich, jak i międzynarodowych programów kształcenia, sięgam do aktualnych badań naukowych oraz literatury specjalistycznej. Jestem również członkinią INSAR (International Society for Autism Research) międzynarodowego stowarzyszenia zrzeszającego naukowców i specjalistów zajmujących się badaniami nad autyzmem i neuroróżnorodnością.
Nie traktuję jednak wiedzy jako celu samego w sobie.
Wiedza daje kierunek, ale to doświadczenie uczy pokory.
Moja droga zawodowa rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy jeszcze jako studentka zaczęłam pracować z dziećmi i młodzieżą. Od 2018 roku prowadzę praktykę gabinetową. Współtworzyłam Centrum Terapii i Wspomagania Rozwoju Praksja. Z biegiem lat zmieniały się moje kompetencje, doświadczenie i obszar specjalizacji, ale zmieniałam się również ja , jako specjalistka i jako człowiek.
To właśnie z tej drogi narodziła się w 2024 roku Synergia Zdrowia.
Słowo „synergia” wywodzi się z języka greckiego (synergos) i oznacza współdziałanie.
Właśnie tak rozumiem człowieka.
Nie da się oddzielić ciała od układu nerwowego.
Układu nerwowego od emocji.
Emocji od doświadczeń.
Doświadczeń od relacji.
Relacji od środowiska.
Dziecka od rodziny, szkoły czy społeczności w której dorasta.
Każdy z tych elementów wpływa na pozostałe.
Żaden nie istnieje w oderwaniu od drugiego.
Dlatego człowiek jest dla mnie siecią wzajemnie powiązanych zależności.
I właśnie dlatego nie wierzę, że jedna metoda może być odpowiedzią na potrzeby każdego człowieka.
Nie jestem od tego, aby dopasowywać człowieka do "metody".
Moją rolą jest wspólnie z nim (lub z jego rodziną ) szukać takiego sposobu pracy, który będzie odpowiadał jego potrzebom, możliwościom i aktualnemu etapowi życia.
Nie ograniczam swojej pracy wyłącznie do gabinetu.
Współpracuję z rodzicami, rodzinami, szkołami, przedszkolami oraz innymi specjalistami. Kiedy jest taka potrzeba, obserwuję funkcjonowanie dziecka w jego naturalnym środowisku, ponieważ często dopiero tam można zobaczyć pełniejszy obraz jego codzienności tj. nie tylko trudności, ale również zasobów, relacji, przeciążeń i potrzeb.
Jedną z ważnych zasad mojej pracy jest również to, że nie omawiam trudności dziecka w jego obecności niezależnie od wieku.
Nie wynika to z chęci wykluczenia dziecka z procesu. Wręcz przeciwnie. Wynika z przekonania, że od samego początku zasługuje ono na podmiotowe traktowanie i ochronę swojej godności.
Bywają rozmowy, które wymagają przestrzeni dorosłych. Dziecko może usłyszeć określenia, opisy czy hipotezy diagnostyczne, których nie jest jeszcze w stanie właściwie zrozumieć ani osadzić w szerszym kontekście. Zdarza się, że pojedyncze słowa zostają zapamiętane, stając się źródłem wstydu, lęku albo przekonania, że samo w sobie jest problemem.
Dlatego pierwsze spotkanie odbywa się zawsze z rodzicem lub opiekunem. To czas na spokojną rozmowę, zebranie wywiadu oraz stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla rodzica - na pytania, wątpliwości i emocje, które nie powinny obciążać dziecka.
Dla mnie nie jest to formalność.
To wyraz szacunku dla podmiotowości dziecka i odpowiedzialności za sposób, w jaki buduje ono obraz samego siebie.
Podobnie rozumiem swoją obecność w mediach społecznościowych.
Nigdy nie chciałabym, aby człowiek, który przychodzi po pomoc, stał się historią wykorzystywaną do budowania mojego wizerunku.
Dlatego na moich profilach nie zobaczycie zdjęć dzieci z rozpoznawalnymi twarzami, nagrań z terapii ani fragmentów spotkań.
Wierzę, że są przestrzenie, które nie powinny stawać się treścią marketingową.
Nie wszystko, co można pokazać, powinno zostać pokazane. Nie wszystko, co buduje zasięgi, buduje zaufanie.
Od wielu lat towarzyszą mi słowa Amani Gohar:
„Kiedy ludzie dzielą się z tobą swoim bólem i mówią o nim, zdejmij buty. To święte miejsce. Bądź pokorny i życzliwy, gdy ktoś okazuje ci swoją wrażliwość.”
Wracam do tego cytatu często, ponieważ przypomina mi, że spotkanie z drugim człowiekiem jest przywilejem i odpowiedzialnością. Historia, którą ktoś decyduje się powierzyć drugiej osobie, zawsze zasługuje na dyskrecję, szacunek i uważność.
Profesjonalizm nie polega dla mnie wyłącznie na wiedzy.
Polega również na pokorze.
Na świadomości własnych granic.
Na gotowości do ciągłego uczenia się.
Na odpowiedzialności za słowa, których używam, decyzje, które podejmuję, i relację, którą wspólnie budujemy.
To właśnie jest dla mnie Synergia Zdrowia.
Dziękuję za możliwość towarzyszenia i zaufanie.