Jakub Bieryta Nutrition

Jakub Bieryta Nutrition Dietetyk sportowy i kliniczny. Pasjonat endokrynologii i chemii mózgu. Nauczę Cię jeść na luzie :)

Ta przemiana nie zaczęła się od redukcji. Zaczęła się od odzyskania kontroli nad własnym życiem.Konrad trafił do mnie z ...
13/08/2026

Ta przemiana nie zaczęła się od redukcji. Zaczęła się od odzyskania kontroli nad własnym życiem.

Konrad trafił do mnie z polecenia. Nie czuł się dobrze, a silny stres często wiązał się z sięganiem po używki. To z kolei pogarszało jego samopoczucie, destabilizowało emocje i jeszcze bardziej utrudniało powrót do równowagi.

Sen praktycznie nie miał stałego rytmu. Jednego dnia Konrad spał od 23:00 do 9:00, a innym razem od 4:00 do 14:00. Organizm nie wiedział, kiedy ma działać, kiedy się regenerować, a kiedy odpocząć. 🌙

W wynikach badań uwagę zwracały znacznie podwyższone wartości TSH oraz prolaktyny. Kwestionariusz ADAM wskazywał również na objawy wymagające dalszej diagnostyki w kierunku niedoboru androgenów.

Nie chciałem jednak sprowadzać całego problemu do jednego hormonu ani szukać szybkiego rozwiązania.

Najpierw należało uporządkować podstawy:

🌙 ustabilizować rytm snu i regenerację,
🍳 nauczyć się organizować żywienie oraz samodzielnie przygotowywać posiłki,
🏋️ zaplanować treningi tak, aby wspierały organizm, a nie były kolejnym źródłem chaosu,
🧠 wypracować inne sposoby reagowania na stres i trudniejsze emocje.

Atletyczna sylwetka od początku była jednym z naszych celów. Wiedzieliśmy jednak, że bez solidnych fundamentów nawet najlepsza dieta i plan treningowy przyniosą jedynie chwilowy efekt.

Minął rok.

Dzisiaj Konrad regularnie śpi, sam gotuje, świadomie organizuje swoje dni i potrafi pogodzić żywienie, trening oraz codzienne obowiązki. Wypracował dyscyplinę, która nie opiera się już wyłącznie na chwilowej motywacji.

Jak sam napisał:

„Nigdy nie czułem się tak dobrze. W końcu widzę jak działa dyscyplina i ile można w życiu zmienić podejmując codzienne małe kroczki”.🔥

Sylwetka? Rewelacyjna. Wyraźnie więcej mięśni, mniej tkanki tłuszczowej i zupełnie inne proporcje ciała. 💪

Ale dla mnie największą zmianą nie jest to, co widać na zdjęciu.

Najcenniejsze są wypracowane wzorce zachowania, większa świadomość, odpowiedzialność za własne decyzje i poczucie, że ponownie ma się wpływ na swoje życie.

Teraz przechodzimy do kolejnego etapu — kontrolowanego budowania masy mięśniowej, bez rezygnowania z tego, co zostało wypracowane przez ostatni rok.

Jako specjalista największą satysfakcję odczuwam nie wtedy, gdy widzę dobre zdjęcie „po”. Czuję ją wtedy, gdy podopieczny odzyskuje kontrolę nad swoim samopoczuciem, zdrowiem i codziennością.

Sylwetka jest świetna. Ale jest tylko dodatkiem do znacznie większej przemiany. 👊

Jeżeli czujesz, że Twój sen, odżywianie, wyniki badań i samopoczucie przestały ze sobą współgrać — napisz do mnie. Zamiast kolejnych przypadkowych porad ustalimy przyczynę, priorytety i konkretny kierunek działania.

Czasem najlepsze efekty sylwetkowe pojawiają się wtedy, gdy organizm wreszcie odzyskuje warunki do prawidłowego funkcjon...
11/08/2026

Czasem najlepsze efekty sylwetkowe pojawiają się wtedy, gdy organizm wreszcie odzyskuje warunki do prawidłowego funkcjonowania. 🧠💪

Z Jarkiem pracujemy już około trzech lat. Trafił do mnie z polecenia, gdy od wielu miesięcy zmagał się z zaawansowaną boreliozą oraz szeregiem uciążliwych objawów.

Refluks, bóle całego ciała, nadwrażliwości pokarmowe, częste infekcje, apatia, znużenie i przewlekły brak energii mocno utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Mimo tego nie zwalniał tempa i nadal prowadził własne firmy, co wymagało ogromnego zaangażowania i kosztowało go wiele sił. 🩺

Ogromnym wsparciem od początku była jego żona. To ona przygotowywała posiłki zgodnie z zaleceniami i robi to do dziś. Dzięki temu Jarek nie musiał przeznaczać kolejnych zasobów na organizację żywienia, a odzyskiwaną energię mógł wykorzystywać w pracy i stopniowej odbudowie zdrowia. 🤝

Na początku nie interesowała nas sylwetka.

Pracowaliśmy nad regularnością, tolerancją posiłków, ograniczeniem dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego oraz stworzeniem codziennego rytmu, który nie dokładał organizmowi kolejnych obciążeń. Leczenie boreliozy pozostawało oczywiście pod opieką lekarza, natomiast moim zadaniem było wspieranie Jarka poprzez żywienie, regenerację i zmianę nawyków.

Na każdym etapie indywidualizowałem również suplementację pod jego aktualne potrzeby, wyniki badań, tolerancję oraz zmieniający się stan organizmu. Nie opieraliśmy się na jednym, niezmiennym zestawie preparatów — wsparcie było regularnie modyfikowane wraz z postępem procesu. 💊

Kiedy organizm zaczął lepiej współpracować, a układ pokarmowy przestał regularnie sygnalizować problemy, mogliśmy zrobić kolejny krok.

Wdrożyliśmy treningi oporowe, naukę prawidłowych wzorców ruchowych oraz stopniowe budowanie siły i sprawności. Bez pośpiechu i dokładania obciążenia, na które organizm nie był jeszcze gotowy. 🏋️

Dodatkowym wyzwaniem pozostawały regularnie nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, przewlekle zatkany nos oraz wahania samopoczucia. Rozszerzyliśmy więc diagnostykę. Podwyższone stężenie wydzielniczej immunoglobuliny A oraz obniżona aktywność enzymu DAO stanowiły wskazówkę do dalszej oceny tolerancji pokarmowej i funkcjonowania przewodu pokarmowego — nie były jednak samodzielną diagnozą.

Wprowadziliśmy kilka przemyślanych interwencji, testów tolerancji wybranych grup produktów oraz dopasowane wsparcie suplementacyjne. Z czasem poprawiły się komfort trawienny, drożność nosa, witalność i codzienne samopoczucie. Infekcje pojawiały się coraz rzadziej, aż ich częstotliwość wróciła do poziomu typowego dla ogólnej populacji. 📈

Sylwetka zmieniała się niejako przy okazji.

Z osoby o budowie określanej jako „skinny fat” Jarek wypracował proporcjonalną, silniejszą i bardziej atletyczną sylwetkę. Nie poprzez agresywną redukcję czy pogoń za wynikiem na wadze, ale dzięki konsekwentnej pracy nad zdrowiem, żywieniem, regeneracją i treningiem.

To zdjęcie przedstawia zmianę ciała. Największą przemianą jest jednak odzyskana energia, sprawność i możliwość normalnego funkcjonowania każdego dnia. 🔥

Takie procesy wymagają czasu. Czasem trzeba zrobić krok wstecz, przeprowadzić diagnostykę i najpierw zająć się tym, co utrudnia organizmowi współpracę.

Ogromny szacunek dla Jarka za cierpliwość, zaufanie i konsekwencję, a także dla jego żony za nieocenione wsparcie przez cały ten czas. 👏

Otyłość kliniczna, insulinooporność, leptynooporność, HOMA-IR 3,2, dna moczanowa, GGTP ponad 2,5 raza powyżej normy i tr...
09/08/2026

Otyłość kliniczna, insulinooporność, leptynooporność, HOMA-IR 3,2, dna moczanowa, GGTP ponad 2,5 raza powyżej normy i trójglicerydy na poziomie 600 mg/dl.

Na papierze wyglądało to naprawdę groźnie. Co ciekawe, samopoczucie Konrada nie odzwierciedlało skali nieprawidłowości widocznych w wynikach badań. Właśnie dlatego nie warto oceniać swojego zdrowia wyłącznie na podstawie tego, jak czujemy się danego dnia. 🩺

Konrad trafił do mnie z polecenia. Przejąłem prowadzenie po wcześniejszej współpracy dietetycznej, która nie spełniła jego oczekiwań.

Cel od początku był prosty:

„Chcę lepiej czuć się we własnym ciele i zredukować masę ciała”.

Ustaliliśmy jedną podstawową zasadę — żadnych udziwnień.

Proste żywienie.
Produkty dostępne na co dzień.
Jasne zalecenia.
Małe kroki możliwe do pogodzenia z normalnym życiem.

Do konkretnego planu żywieniowego i pracy nad codziennymi nawykami opracowałem również zaawansowane, indywidualnie dopasowane wsparcie suplementacyjne. Było ono modyfikowane na podstawie aktualnych potrzeb, tolerancji organizmu oraz kolejnych wyników badań. 💊

Minęło prawie 1,5 roku.

Forma nadal jest w realizacji, ponieważ kolejnym celem jest wypracowanie bardziej atletycznej sylwetki. Najważniejszy etap został jednak wykonany — parametry biochemiczne i metaboliczne zostały znacząco poprawione, codzienne funkcjonowanie stało się lżejsze, a Konrad odzyskał większą kontrolę nad swoim zdrowiem. 📈

Tatuaży przybyło.
Zdrowia przybyło.
Lekkości przybyło. 😄

Za tym efektem nie stoi idealny plan realizowany przez kilka tygodni. Stoi za nim konsekwencja, świetna organizacja codzienności i wykonywanie podstaw nawet wtedy, gdy motywacja nie była najwyższa.

Niesamowita praca, Konrad. Ogromny szacunek za cierpliwość i determinację. 👏🔥

Czasem trzeba po prostu podjąć decyzję, zacząć od najprostszych działań i konsekwentnie dawać sobie szansę na zmianę. 💪

Czasem najpierw trzeba sprawdzić, co organizm próbuje nam powiedzieć, a dopiero potem skupić się na realizacji początkow...
07/08/2026

Czasem najpierw trzeba sprawdzić, co organizm próbuje nam powiedzieć, a dopiero potem skupić się na realizacji początkowego celu. 🩺

Z Damianem pracujemy od prawie roku. Zgłosił się do mnie z konkretnym celem: chciał zredukować masę ciała i wypracować lepszą sylwetkę.

Po przeanalizowaniu ankiety uznałem jednak, że zanim rozpoczniemy właściwy proces, potrzebna jest szersza diagnostyka. Damian od lat doświadczał bezdechu sennego i zgodnie z zaleceniami lekarza korzystał podczas snu z maski CPAP. Towarzyszyły mu również chrapanie, słaba kondycja oraz niska wytrzymałość mięśniowa.

Wyniki badań pokazały, że nie był to moment na bagatelizowanie sygnałów organizmu. Podwyższony hematokryt, nieprawidłowe parametry związane z funkcjonowaniem nerek oraz LDL i trójglicerydy przekraczające 200 mg/dl stanowiły wyraźną czerwoną flagę dla zdrowia metabolicznego i sercowo-naczyniowego. 🚨

Nie ma jednak co ukrywać — tak zdyscyplinowanego i zdeterminowanego człowieka spotyka się naprawdę rzadko.

Pierwsze osiem tygodni nie było łatwe. Pojawiały się trudności, słabsze dni i momenty zwątpienia. Damian mimo tego słuchał zaleceń, rozumiał sens kolejnych działań i konsekwentnie realizował małe kroki w codziennym życiu.

Po około ośmiu tygodniach coś „zaskoczyło”. Zaczął lepiej się czuć, a wraz z poprawą samopoczucia mógł wymagać od siebie coraz więcej. 📈

Do planu stopniowo dołączyły treningi bokserskie, wytrzymałościowo-siłowe oraz siłowe. Z czasem aktywność wzrosła nawet do sześciu jednostek tygodniowo. Po kolejnych tygodniach wdrożyliśmy również treningi cardio, ponieważ niski poziom codziennego ruchu poza salą treningową wymagał dodatkowej interwencji w kontekście celu redukcyjnego.

Efekt?

Damian wypracował — jak sam mówi — formę życia. 💪🔥

Najważniejsza nie jest jednak wyłącznie widoczna zmiana sylwetki. Wraz ze spadkiem masy ciała (niemalże 20kg) poprawiły się parametry morfologii krwi, funkcjonowania nerek oraz lipidogramu. Zniknęło również nocne chrapanie, a Damian przestał korzystać z maski CPAP.

Warto przy tym podkreślić, że decyzja o zmianie lub zakończeniu terapii CPAP zawsze powinna być skonsultowana z lekarzem i oparta na ponownej ocenie bezdechu sennego.

Dzisiaj Damian czuje się rewelacyjnie, ma znacznie lepszą wydolność i może funkcjonować na zupełnie innym poziomie niż jeszcze kilka miesięcy temu. Kolejne cele są już ustalone, ale nadal działamy cierpliwie — zdrowie i dobre funkcjonowanie w codzienności pozostają najważniejsze.

Nie bagatelizujcie sygnałów, które wysyła Wam ciało.

Jeżeli od dłuższego czasu czujecie się źle, szybko się męczycie, źle śpicie, chrapiecie lub obserwujecie inne niepokojące objawy, rozpocznijcie od diagnostyki i konsultacji lekarskiej. Następnie znajdźcie specjalistę, który pomoże Wam przejść przez cały proces świadomie, bezpiecznie i bez szukania dróg na skróty. 🧠

Ogromny szacunek dla Damiana za konsekwencję, cierpliwość i pracę, którą wykonał każdego dnia. 👏

Nie każda przemiana zaczyna się od celu sylwetkowego. Czasem najpierw trzeba odzyskać zdrowie, energię i normalne funkcj...
05/08/2026

Nie każda przemiana zaczyna się od celu sylwetkowego. Czasem najpierw trzeba odzyskać zdrowie, energię i normalne funkcjonowanie. 🩺

Z Szymonem pracujemy już od kilku lat. Zgłosił się do mnie z powodu zaburzeń gospodarki żelazowej oraz objawów IBS. Zasoby ferrytyny były skrajnie niskie, a wyniki morfologii wskazywały na rozwijający się problem anemii.

W pierwszej kolejności nie interesowały nas kilogramy, obwody ani wygląd sylwetki. Priorytetem było przywrócenie energii, poprawa pracy przewodu pokarmowego oraz stworzenie warunków do prawidłowego wchłaniania składników odżywczych. 🧠🌿

Nie obyło się bez suplementacji żelazem prowadzonej pod kontrolą wyników badań oraz równoległej pracy nad funkcjonowaniem jelit. Dodatkowym wyzwaniem był wegetariański model żywienia, który nie pozwalał korzystać z najlepiej przyswajalnych, hemowych źródeł żelaza obecnych w produktach odzwierzęcych.

Kiedy energia zaczęła wracać, a zapasy ferrytyny stopniowo się odbudowywały, mogliśmy spokojnie pomyśleć o aktywności fizycznej.

Bez presji.
Bez obsesyjnego celu wagowego.
Bez założenia, że sylwetka musi zmienić się jak najszybciej.

Najważniejsze były zdrowie, wysoka koncentracja, dobra pamięć i sprawność potrzebna przy dużych wyzwaniach biznesowych. 💻

Z czasem siedząca praca przy komputerze częściowo zamieniła się w spacery na bieżni podczas wykonywania obowiązków, a do planu doszły 2–3 jednostki treningu oporowego tygodniowo. Regularność zaczęła działać i niejako „przy okazji” wyraźnie zmieniła się również kompozycja sylwetki. 💪

To zdjęcie pokazuje efekt wizualny, ale za nim kryje się znacznie ważniejszy proces: odbudowa zdrowia, energii, tolerancji wysiłku i codziennych nawyków.

W tym przypadku masa ciała nigdy nie była głównym celem. Celem było zdrowie — sylwetka stała się jego efektem ubocznym.

Z gospodarką żelazową nie ma żartów. Jeżeli odczuwasz przewlekłe zmęczenie, spadek koncentracji, pogorszenie tolerancji wysiłku lub inne niepokojące objawy, nie diagnozuj się samodzielnie. Słuchaj swojego organizmu, wykonuj badania, korzystaj z konsultacji lekarskiej i wybierz specjalistę, który pomoże Ci bezpiecznie przejść przez cały proces odbudowy. 🩸

Ogromny szacunek dla Szymona za cierpliwość, konsekwencję i pracę wykonaną bez szukania dróg na skróty. 👏

Dawno mnie tutaj nie było. Nie oznacza to jednak, że próżnuję. 👋Od niemal roku pracuję nad projektem, który już niedługo...
03/08/2026

Dawno mnie tutaj nie było. Nie oznacza to jednak, że próżnuję. 👋

Od niemal roku pracuję nad projektem, który już niedługo ujrzy światło dzienne. To przedsięwzięcie pochłonęło ogromną część mojego czasu i energii, ale równolegle nie przestałem pracować jako dietetyk. 🧠

Większość moich podopiecznych trafia do mnie z problemami klinicznymi. W takich przypadkach zmiana sylwetki często schodzi na dalszy plan, ponieważ najważniejsze stają się zdrowie, samopoczucie i odzyskanie kontroli nad codziennym funkcjonowaniem. ❤️‍🩹

Dzisiaj przychodzę jednak z jedną z przemian, które udało nam się wypracować na przestrzeni ostatnich 1,5 roku. 💪

Początki były burzliwe. Imprezowy tryb życia, używki, nieregularność i brak odpowiednich nawyków zdecydowanie nie wspierały ani powrotu do zdrowia, ani redukcji masy ciała.

Nie było tutaj szybkich rozwiązań, magicznej diety ani idealnej realizacji planu od pierwszego dnia. 🚫

Była za to stopniowa praca nad codziennymi wyborami, konsekwencją i odpowiedzialnością za własne zdrowie. Krok po kroku. Dzień po dniu. 📈

W tym czasie udało się znacząco poprawić kontrolę dny moczanowej i insulinooporności, jakość snu oraz funkcjonowanie emocjonalne. Zaburzenia snu przestały również wymagać dalszego leczenia. Praca nad nawykami i dyscypliną zaczęła przynosić realne efekty. 🌙

Największym sukcesem nie jest jednak samo zdjęcie ani wynik na wadze.

Jest nim człowiek, który zbudował bardzo wysoką świadomość zdrowotną, uporządkował higienę życia i rozwinął niesamowitą dyscyplinę sportową. 🏋️

Dzisiaj nie potrzebuje ciągłego pilnowania. Rozumie swój organizm, potrafi podejmować właściwe decyzje i przede wszystkim wie, po co to robi.

Zredukowaliśmy niecałe 20 kilogramów. 🔥

Ale znacznie ważniejsze jest to, że wypracowane zdrowie, wiedza i forma mają szansę pozostać z nim na lata.

Ogromny szacunek za wykonaną pracę. 👏
Takich przemian nie robi się w kilka tygodni.

Buduje się je decyzja po decyzji. 🧱

Depresja to realne zaburzenie zdrowia psychicznego, a nie brak silnej woli czy motywacji. Wpływa na nastrój, sen, energi...
23/02/2026

Depresja to realne zaburzenie zdrowia psychicznego, a nie brak silnej woli czy motywacji. Wpływa na nastrój, sen, energię, apetyt, koncentrację i codzienne funkcjonowanie. Według WHO depresji doświadcza około 4% populacji świata, czyli setki milionów osób😢.
Podstawą leczenia pozostają psychoterapia oraz - zależnie od nasilenia objawów - farmakoterapia. Żywienie i higiena życia nie zastępują leczenia, ale mogą istotnie wspierać profilaktykę i proces zdrowienia💪

Depresja a biologiczne podstawy stylu życia👈
Mózg nie działa w oderwaniu od reszty organizmu. Sen, rytm dnia, aktywność fizyczna i sposób jedzenia wpływają na układ nerwowy, odpornościowy i gospodarkę energetyczną. U części osób z depresją obserwuje się większą aktywność procesów zapalnych, a przewlekły stres, słaby sen, używki i dieta oparta na żywności ultraprzetworzonej mogą ten stan nasilać. Jednocześnie regularne jedzenie, lepsza jakość diety i ruch wspierają stabilność energii, tolerancję stresu i regenerację.

Jelita, stan zapalny i niestabilna energia👈
Coraz lepiej poznajemy oś jelito-mózg. Mikrobiota jelitowa komunikuje się z mózgiem przez metabolity, układ odpornościowy i szlaki nerwowe. Dieta uboga w błonnik i rośliny, a bogata w produkty wysoko przetworzone, pogarsza środowisko jelitowe i może pośrednio wpływać na nastrój oraz poziom energii. Dodatkowo nieregularne posiłki, nadmiar cukru, mało białka i niedobór snu sprzyjają wahaniom energii (spadki, drażliwość, mgła poznawcza), co utrudnia funkcjonowanie i może nasilać objawy.

Najważniejsze wskazówki praktyczne👈

☀️Zacznij od regularności: 3-4 posiłki dziennie o podobnych porach. To stabilizuje energię i ułatwia pracę nad snem.
☀️Buduj posiłki prosto: źródło białka + warzywa lub owoce + węglowodany złożone + zdrowy tłuszcz.
☀️Ogranicz żywność ultraprzetworzoną krokami, nie rewolucją. Jedna sensowna zamiana dziennie daje realny efekt.
☀️Wspieraj jelita codziennie: błonnik z warzyw, owoców, owsa, strączków i pełnych zbóż. Fermentowane produkty włączaj, jeśli są dobrze tolerowane.
☀️Traktuj sen jako element terapii: stała pora wstawania, mniej bodźców wieczorem, ograniczenie alkoholu i kofeiny w późniejszych godzinach.
☀️Wprowadź ruch w wersji minimum: spacer 20-30 minut, lekki trening lub joga. Regularność jest ważniejsza niż intensywność.
☀️Suplementy dobieraj celowanie. Najpierw warto ocenić podstawowe niedobory (np. witamina D, B12, żelazo, foliany), zamiast działać przypadkowo.

❗Jako dietetyk podkreślam: depresji nie leczy się samą dietą, ale można bardzo skutecznie wspierać organizm poprzez lepszy sen, regularne jedzenie, mniejszy udział żywności ultraprzetworzonej, większą podaż błonnika i produktów roślinnych oraz codzienny ruch. To biologiczne fundamenty pracy mózgu, układu nerwowego i osi jelito-mózg.

W ostatnich latach w swojej praktyce pracowałem z wieloma kobietami i dziewczętami, które zgłaszały zaburzenia miesiączk...
26/01/2026

W ostatnich latach w swojej praktyce pracowałem z wieloma kobietami i dziewczętami, które zgłaszały zaburzenia miesiączkowania.
Czasem obraz kliniczny na pierwszy rzut oka przypominał PCOS: nieregularne cykle, zmęczenie, trudności z utrzymaniem formy lub dobrego samopoczucia. Jednak kiedy zaglądałem głębiej do wyników badań hormonalnych oraz dokładnie analizowałem historię pacjentki, okazywało się, że przyczyna bywa zupełnie inna.

Dziś chcę w prosty sposób wyjaśnić różnicę między PCOS a stanem, o którym wciąż mówi się za mało, a który potrafi całkowicie zmienić podejście do leczenia: czynnościowym brakiem miesiączki pochodzenia podwzgórzowego (FHA).

❓Czym jest FHA i dlaczego to inny świat niż PCOS?
FHA (Functional Hypothalamic Amenorrhea) to zaburzenie funkcjonalne, a nie organiczne. Oznacza to, że jajniki i macica są anatomicznie prawidłowe – problem dotyczy sygnałów wysyłanych z mózgu. Kluczową rolę odgrywa tu podwzgórze – niewielki, ale niezwykle istotny obszar, który steruje wydzielaniem hormonów odpowiedzialnych za cykl i płodność.

👉 W PCOS (zespół policystycznych jajników) mechanizm jest zwykle inny: większy udział mają jajniki, często pojawia się nadmiar androgenów (tzw. hormonów męskich), a w tle bywa zaburzona wrażliwość insulinowa. To zaburzenie stricte hormonalne, które ma swoją własną diagnostykę i strategię postępowania.
👉 W FHA organizm odbiera sygnał, że dostępność energii jest zbyt niska. Może to wynikać z kilku czynników:
• zbyt niskiej podaży kalorii (świadomie lub nieświadomie),
• zbyt intensywnego treningu bez adekwatnego odżywienia,
• przewlekłego stresu,
• niedoboru snu i rozregulowanego rytmu dobowego.

Reakcja mózgu jest dość logiczna: miesiączka zostaje „wstrzymana”. To ewolucyjny mechanizm ochronny – organizm komunikuje: „W tych warunkach ciąża byłaby zbyt dużym obciążeniem”.

❓Skąd wiedzieć, że to FHA, a nie PCOS?
W praktyce często widzę powtarzający się schemat: brak miesiączki, a jednocześnie:
• wyniki badań hormonalnych nie pasują do „klasycznego” PCOS (np. stosunek LH/FSH w normie, testosteron bez wyraźnych odchyleń),
• w wywiadzie pojawia się restrykcja jedzenia, mocne „cięcie” kalorii lub bardzo intensywna aktywność fizyczna,
• masa ciała jest niska albo doszło do szybkiego spadku masy ciała,
• występują problemy ze snem, przewlekłe zmęczenie, spadek nastroju i pogorszenie odporności psychicznej.

Dokładnie taki obraz miała moja 25-letnia pacjentka. W rozmowie pojawiła się wstępna hipoteza „to pewnie PCOS”, ale wyniki badań oraz cała historia stylu życia wskazywały na coś innego: krytycznie niską dostępność energii i typowy obraz FHA.

👉 Droga do zdrowia: energia i jakość, a nie perfekcyjne makro
W FHA nie szukamy „magicznych” proporcji makroskładników ani idealnego planu treningowego. Najważniejsze jest przywrócenie równowagi energetycznej i stworzenie dla organizmu warunków, w których układ hormonalny może wrócić do normalnej pracy.

Reguła naukowa: 45 kcal energii dostępnej na kg beztłuszczowej masy ciała dziennie
W literaturze naukowej często pojawia się orientacyjny próg 45 kcal energii dostępnej na kilogram beztłuszczowej masy ciała (FFM) na dobę. „Energia dostępna” oznacza: kalorie dostarczone z jedzenia minus kalorie zużyte na trening.

Przykład (dla lepszego zrozumienia):
• Kobieta: 60 kg masy ciała, 20% tkanki tłuszczowej, 5 godzin treningu tygodniowo.
• Beztłuszczowa masa ciała (FFM): ok. 48 kg.
• Docelowa energia dostępna: 45 × 48 = 2160 kcal (plus wydatek treningowy).
• Jeśli je 1800 kcal i spala ok. 400 kcal na treningu, energia dostępna spada do 1400 kcal – czyli zdecydowanie za mało.

Taki poziom jest wystarczający, aby mózg ograniczył funkcje rozrodcze i „wyciszył” cykl.

❓ Jaka dieta działa najlepiej?
W praktyce i badaniach wnioski są dość spójne:
1. Przywrócenie kalorii: Bez realnego zwiększenia podaży energii nic się nie zmieni. To nie jest etap na „jeszcze większą kontrolę” – tylko na odbudowę zasobów organizmu.
2. Węglowodany mają znaczenie: U wielu kobiet z FHA odpowiednia ilość węglowodanów jest kluczowa dla sygnalizacji bezpieczeństwa energetycznego. Wpływa to m.in. na leptynę, a w konsekwencji na pracę osi podwzgórze–przysadka–jajniki. W praktyce często sprawdzają się źródła złożone: kasze, ryż, ziemniaki, pieczywo dobrej jakości.
3. Nie bać się tłuszczu: Zbyt niska podaż tłuszczu może zaburzać gospodarkę hormonalną, ponieważ jest on potrzebny do syntezy hormonów, w tym estrogenów. W praktyce warto trzymać zakres ok. 20–35% energii z tłuszczu, ze szczególnym uwzględnieniem tłuszczów nienasyconych (ryby, oliwa z oliwek, orzechy).
4. Mikroskładniki to fundament: Magnez, wapń, żelazo oraz witamina D nie są „dodatkiem” – to elementy, bez których organizm ma trudniej wrócić do równowagi. Przy FHA bardzo często widzę też, że wyrównanie niedoborów przyspiesza poprawę samopoczucia.

❗Praktyka: dlaczego to prawie zawsze się udaje?
Moje doświadczenie jest bardzo proste: kiedy kobieta z FHA realnie zwiększa dostępność energii, stabilizuje sen i redukuje obciążenie stresem, miesiączka zwykle wraca. Najczęściej dzieje się to w ciągu 4–12 tygodni (choć każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny).

U wspomnianej 25-letniej pacjentki proces wyglądał tak:
• Tydzień 1–3: zwiększenie podaży energii (np. z ok. 1600 kcal do ok. 2500 kcal) i podstawowa suplementacja.
• Tydzień 4–6: poprawa snu, więcej energii w ciągu dnia, wyraźnie lepszy nastrój.
• Około tydzień 8: pierwsze sygnały powrotu cyklu.
• Około tydzień 12: cykl staje się bardziej regularny.
Bez farmakologii i bez „kosmicznych” metod. Kluczowe było jedno: dać organizmowi to, czego realnie potrzebował.

Przesłanie dla każdej z Was 🫵
Jeśli nie miesiączkujesz lub Twoje cykle są wyraźnie zaburzone – nie bagatelizuj tego. To nie jest problem „kosmetyczny”, tylko sygnał, że organizm próbuje Ci coś powiedzieć.

Jeśli ktoś mówi: „to pewnie PCOS” – nie traktuj tego jako wyroku. Warto zrobić diagnostykę, przeanalizować styl życia, poziom stresu, sen i realną dostępność energii.

I najważniejsze: Twoje ciało nie działa przeciwko Tobie. Ono próbuje Cię chronić. Gdy dostaje energię, sen i spokój – potrafi wrócić do równowagi szybciej, niż myślisz.


X Puchar Bałtyku W Kulturystyce i Fitness -  kolejne złoto 🏆 z Tomasz Zwierzak Danielak Ten start nie należał do łatwych...
25/08/2025

X Puchar Bałtyku W Kulturystyce i Fitness - kolejne złoto 🏆 z Tomasz Zwierzak Danielak

Ten start nie należał do łatwych – limit wagowy wymagał od nas perfekcyjnej strategii. Tomek w zaledwie 6 dni zredukował 7,5 kg masy ciała, łącząc mocną redukcję kaloryczną z procesem odwadniania. Efekt? Sylwetka ostra jak brzytwa, twarda, jakościowa – a sędziowie jednogłośnie podkreślili, że to była jego życiowa forma.

Jako dietetyk wiem jednak, że sukces na scenie to dopiero połowa pracy. Proces odwadniania, który pozwala uzyskać tak ekstremalną definicję sylwetki, mocno zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową. Organizm po starcie dąży do szybkiej równowagi – co oznacza, że jeśli zawodnik bez kontroli sięgnie po wysoko przetworzone jedzenie, zacznie intensywnie się nawadniać i dostarczać duże ilości sodu czy potasu, ciało zakumuluje więcej wody niż przed zawodami.

Efekt? Waga potrafi wzrosnąć o kilkanaście kilogramów w kilka dni, a ryzyko przeciążenia układu sercowo-naczyniowego jest realne.

Dlatego kluczowe jest, aby po starcie skupić się na mądrej stabilizacji elektrolitów i stopniowym powrocie do nawodnienia. To właśnie ten etap decyduje, czy forma zostanie utrzymana, a organizm zachowa pełnię zdrowia i wydolności.

⚡ Pracuj z głową, nie tylko ciężko – bo strategia przed, w trakcie i po zawodach to fundament sukcesu.

Redukcja tkanki tłuszczowej może przebiegać bez większych wyrzeczeń związanych z doborem produktów diety.  Bywają moment...
05/07/2025

Redukcja tkanki tłuszczowej może przebiegać bez większych wyrzeczeń związanych z doborem produktów diety. Bywają momenty, gdzie czynniki zdrowotne utrudniają cały proces zważywszy na ograniczenia w smakowitości i urozmaiceń produktów w diecie.

W standardowych warunkach, gdzie Twoje jelita i tolerancja na produkty przebiega prawidłowo, zjedzenie 1kg truskawek z lodami, aby poskromić głód wynikający z głębokiego deficytu kalorii i potrzeb smakowitości nie stanowi żadnego problemu.

W poniższym przypadku było inaczej. Redukcja tkanki tłuszczowej była skomplikowana ponieważ towarzyszyły nam zaburzenia jak SIBO oraz nietolerancja histaminowa.

Co to są za jednostki❓

SIBO (przerost bakteryjny jelita cienkiego) oznacza nadmierny rozwój mikroorganizmów w górnym odcinku jelita, co wywołuje wzdęcia, gazy, bóle brzucha, biegunkę lub zaparcia.
Zaburzona resorpcja składników odżywczych prowadzi tu do niedoborów m.in. witaminy B₁₂, D i żelaza, skutkując przewlekłym zmęczeniem, „mgłą mózgową” i obniżonym nastrojem.

Nietolerancja histaminy to pseudoalergia spowodowana niedostateczną aktywnością enzymu DAO lub nadmiarem histaminy w diecie: objawia się pokrzywką, bólami głowy, kołataniem serca i wahaniami nastroju po spożyciu fermentowanych czy dojrzewających produktów.

W praktyce dietetycznej pacjenci muszą jednocześnie ograniczać fermentujące węglowodany (dieta low-FODMAP przy SIBO) oraz wysokohistaminowe pokarmy jak sery dojrzewające, wędliny, konserwy, wiele owoców i warzyw, co znacznie zawęża jadłospis i utrudnia zbilansowanie mikro- i makroelementów.
Takie restrykcje, połączone z przewlekłymi bólami brzucha, wzdęciami, bezsennością i huśtawkami nastroju, obniżają poziom energii i jakość życia.
W połączeniu z aktywnością fizyczną oraz głębokim deficytem energii, tylko nieliczni są wstanie wytrwać w założeniach i realizować cele w tak niesprzyjających warunkach.

Wsparcie psychodietetycznie w materii realizacji celów podopiecznego jest bardzo ważne tak samo jak umiejętne zarządzanie aktywnościami oraz dietą, aby zanadto nie prowokować czynników metabolicznych, które płatają psikusy. Czasami wplatają się konflikty we współpracy pomiędzy mną, a podopiecznymi, ponieważ wysokie ograniczenia przy sukcesywnej realizacji celu obciążają nadmiernie psyche.
Mówiąc wprost, trzeba mieć pisząc kolokwialnie „jaja”, aby wytrwać w tak rygorystycznych założeniach i mieć obszerną wiedzę w zakresie fizjologii człowieka, aby pomimo przeciwności losu osiągnąć tak spektakularne przemiany sylwetki!

W przypadku poniższego podopiecznego był to maraton przeplatany euforią, załamaniami psyche czy chęcią rezygnacji z założonych celów.

Widząc hasła w internecie – zrób formę życia bez wyrzeczeń napawa mnie szerokim uśmiechem na twarzy. Zawsze realizując cele, niezależnie w jakim obszarze życia się znajdujemy dokonujemy wyborów – coś kosztem czegoś. Nie idzie inaczej tego zrealizować.

Nikt za Ciebie nie odmówi sobie dodatkowej przekąski, tak samo jak nikt za Ciebie nie wstanie z łóżka 2 godziny wcześniej żeby przed pracą przygotować sobie posiłki lub wykonać kolejną sesję cardio czy trening siłowy.

Czy taka przemiana jest realna dla każdego❓ TAK❗️
Czy jest to komfortowa i przyjemna droga❓ Dla większości przypadków NIE❗️

Jestem pieklenie dumny z naszej współpracy, ponieważ wraz z rewelacyjną sylwetką, wypracowaliśmy dojrzałość w materii higieny życia jak i dojrzałość w relacji z żywieniem🔥

Adres

Stare Miasto

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00
Sobota 12:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jakub Bieryta Nutrition umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Jakub Bieryta Nutrition:

Skróty

Udostępnij

Kategoria