08/05/2026
Słuchając tekstu „Kochana córeczko” czuję ucisk w gardle. Dlaczego? Bo to nie jest tylko piosenka. To historia wielu kobiet, z którymi rozmawiam. „Jak ty wyglądasz?”, „Nic nie osiągniesz”, „Inni są lepsi, a ty jakaś taka nijaka..”. Słyszą dziewczynki, a potem młode kobiety. Głos ważnych dorosłych staje się ich wewnętrznym głosem, najczęściej krytycznym.
Bo pod dobrymi intencjami i rodzicielską miłością przemycane są komunikaty, które uczą wstydu. Wstydu za swoje ciało, wybory i własny głos.
W codziennej pracy widzę skutki takiego wychowania. Spotykam kobiety, które doskonale wiedzą, co powinny myśleć, ale nie mają pojęcia, co czują, lubią, czego naprawdę chcą. Kobiety, które mają poczucie winy, gdy spróbują żyć po swojemu. Które same się uciszają, zanim zrobią to inni.
Ten tekst jest boleśnie prawdziwy i bardzo aktualny. To przypomnienie, jak łatwo pomylić miłość z kontrolą i jak długą drogę trzeba czasem przejść, aby odzyskać prawo do bycia sobą.
🎧 Kochana Córeczko / Złącz nogi: https://id.ffm.to/kochanacoreczko_zlacznogikoncerty: 606 262 810 [email protected] https://www.instagram.com/mat...