Ajurweda dla zdrowia

Ajurweda dla zdrowia Ajurweda i naturalne metody terapii dla Twojego zdrowia

Po pracy z ciałem w asanie i po świadomej pracy z oddechem w pranajamie pojawia się kolejny etap ośmiostopniowej ścieżki...
10/08/2026

Po pracy z ciałem w asanie i po świadomej pracy z oddechem w pranajamie pojawia się kolejny etap ośmiostopniowej ścieżki jogi, czyli pratjahara. Najczęściej tłumaczy się ją jako wycofanie zmysłów, ale to określenie może być trochę mylące, ponieważ nie chodzi o odcięcie się od świata, zamknięcie na doświadczenia ani rezygnację z tego, co widzimy, słyszymy i czujemy.

Pratjahara polega raczej na tym, że stopniowo odzyskujemy wpływ na własną uwagę i przestajemy automatycznie reagować na każdy bodziec, który pojawia się wokół nas.

Na co dzień nasze zmysły są nieustannie pobudzane. Telefon wydaje dźwięk, na ekranie pojawia się nowa wiadomość, ktoś obok zaczyna rozmowę, za oknem słychać hałas, a nasza uwaga natychmiast kieruje się w stronę kolejnego wrażenia ( pamiętasz całą serię moich postów na temat dopaminy?).....nie zawsze podejmujemy przy tym świadomą decyzję:) Często reagujemy odruchowo, ponieważ umysł przyzwyczaił się do ciągłego sprawdzania, oceniania i poszukiwania nowych bodźców.

Pratjahara zaczyna się wtedy, gdy zauważamy ten mechanizm i uczymy się nie podążać automatycznie za wszystkim, co domaga się naszej uwagi. Da się to zrobić w miarę łatwo: słyszymy powiadomienie, ale nie sięgamy od razu po telefon; podczas posiłku nie przeglądamy wiadomości, lecz naprawdę zauważamy smak, zapach i sposób, w jaki jemy; wykonujemy jedną czynność bez jednoczesnego słuchania, oglądania i sprawdzania kilku innych rzeczy (uu tu już trochę trudniej, nie?); albo tak jak ja wykonujemy swój rytualny spacer w lesie w pełnej uwazności. W praktyce pratjahara jest więc bardzo bliska umiejętności zatrzymania się i świadomego wyboru, na czym chcemy SKUPIĆ UWAGĘ.

Nie chodzi o walkę ze zmysłami, ponieważ same zmysły NIE SĄ PROBLEMEM. Problem pojawia się wtedy, gdy każdy dźwięk, obraz, smak lub impuls natychmiast przejmuje kontrolę nad naszym zachowaniem. Pratjahara uczy, że możemy coś zauważyć, a jednocześnie nie musimy od razu za tym podążać.
Możemy poczuć ochotę na kolejną porcję jedzenia i sprawdzić, czy rzeczywiście jesteśmy głodni. Możemy zauważyć chęć sprawdzenia telefonu i zdecydować, że zrobimy to później. Możemy usłyszeć czyjąś uwagę, poczuć napięcie i nie odpowiadać natychmiast pod wpływem emocji.... W ten sposób zmysły nadal dostarczają nam informacji, ale przestają bez przerwy kierować naszą uwagą.

Pratjahara ma również znaczenie dla dalszej praktyki jogi, ponieważ trudno rozwinąć koncentrację, jeśli umysł reaguje na każdy dźwięk, obraz i pojawiający się impuls. Albo na zbyczącego komara (pamiętam, że w Indiach ćwiczyliśmy jogę na dachu jakiegoś budynku mega ruchliwej drogi, było ekstremalnie głośno, pełno jakiś brzęczących owadów, które doprowadzały mnie do wściekłości a tu trzeba było się od tego odciąć. Spróbuj zrobić sobie taki mikroklimat podczas praktyki i ciekawa jestem jak przez to przejdziesz:)

Kiedy bodźce przestają natychmiast wyciągać uwagę na zewnątrz, możliwe staje się skierowanie jej do wnętrza i spokojniejsze obserwowanie własnych myśli, emocji i reakcji. Dlatego pratjahara znajduje się pomiędzy bardziej zewnętrznymi praktykami a trzema ostatnimi członami jogi, czyli koncentracją, medytacją i samadhi jak taki pomost. Asana pomaga ustabilizować ciało, pranajama porządkuje oddech, a pratjahara porządkuje kierunek uwagi.

Po asanie kolejnym członem ośmiostopniowej ścieżki jogi jest pranajama, czyli świadoma praca z oddechem i praniczną ener...
07/08/2026

Po asanie kolejnym członem ośmiostopniowej ścieżki jogi jest pranajama, czyli świadoma praca z oddechem i praniczną energią życia. To jest moment w którym podzielę się z wami moją własną historią, kiedy spokojny oddech uratował mi życie:)

Oddech jest czymś wyjątkowym, ponieważ zachodzi automatycznie, a jednocześnie możemy na niego świadomie wpływać. To sprawia, że staje się jednym z najprostszych i najbardziej dostępnych narzędzi obserwowania własnego stanu. Kiedy jesteśmy spokojni, oddech zwykle staje się wolniejszy, głębszy i bardziej regularny. Kiedy pojawia się stres, lęk, pośpiech albo złość, często przyspiesza, spłyca się i staje mniej swobodny. Zmiana stanu umysłu wpływa więc na oddech, ale działa to także w drugą stronę. Poprzez świadomą pracę z oddechem możemy wpływać na poziom napięcia, pobudzenie i zdolność koncentracji. Właśnie taką technikę zastosowałam doświadczając paraliżu spowodowanego nadreaktywnością współczulnego układu nerwowego. Gdyby nie oddech prawdopodobnie zostałabym warzywkiem do końca życia z tak długotrwałym niedotlenieniem mózgu.
Nie chodzi jednak o to, aby siłą podporządkować sobie oddech ani wykonywać skomplikowane techniki bez przygotowania. Podstawą jest uważność, regularność i stopniowe poznawanie własnych możliwości. Praktyka może zacząć się bardzo prosto, od zauważenia, jak oddychamy w różnych sytuacjach. Możemy obserwować, co dzieje się z oddechem podczas trudnej rozmowy, w korku, przed ważnym spotkaniem albo wtedy, gdy próbujemy zrobić zbyt wiele rzeczy naraz. Albo wtedy kiedy tuż przed nosem zamykają nam przejazd kolejowy:) Mi oprócz spłycenia oddechu często pojawia się jeszcze stek przekleństw jakby ta pani w okienku byłą czemuś winna.

Samo zauważenie oddechu sprawia, że przestajemy na chwilę działać całkowicie automatycznie. Pojawia się moment zatrzymania, w którym możemy rozpoznać własne napięcie, zanim zamieni się ono w impulsywną reakcję.

Pranajama uczy również, że oddech może stać się przestrzenią regulacji. Kilka spokojniejszych cykli oddechowych przed odpowiedzią, świadome wydłużenie wydechu albo chwila cichej obserwacji oddechu mogą pomóc wrócić do większej równowagi. Powiem ci też ciekawostkę: jesli zaczniesz praktykować zatrzymanie oddechu może zdarzyć się, że tak rozpłyniesz się podczas relaksu i wstrzymania oddechu że zapomnisz w ogóle wrócić:):)

W klasycznej jodze pranajama ma jednak znaczenie szersze niż zwykłe ćwiczenia oddechowe. Słowo prana odnosi się do siły życiowej, a pranajama do świadomego kierowania jej przepływem poprzez oddech. Praktyka pranajamy ma przygotować umysł do skupienia, ponieważ nieregularny, gwałtowny i płytki oddech zwykle towarzyszy rozproszeniu, natomiast spokojniejszy i bardziej uporządkowany oddech sprzyja stabilności uwagi. Pranajama zaczyna prowadzić nas głębiej, w stronę bardziej subtelnej pracy z energią, napięciem i stanem umysłu. Oddech staje się pomostem między tym, co fizyczne, a tym, co psychiczne. Dzięki niemu łatwiej zauważyć, że ciało i umysł nie są oddzielnymi obszarami, lecz pozostają w nieustannym wzajemnym wpływie. Pranajama przygotowuje nas do kolejnego członu ośmiostopniowej ścieżki, czyli pratjahary.
O wzorcach oddechowych i świadomości oddechu piszę też w "Twoje ciało, twoja świadomość". https://www.ajurweda-dla-zdrowia.pl/produkt/twoje-cialo-twoja-swiadomosc-ajurweda-w-praktyce-dnia-codziennego/

05/08/2026

100 tysięcy podpisów. Każdy jeden się liczy! Opisujcie swoje historie w komentarzach u pani Ewy z Zielonego Zagonka - pojadą na prezydenckie biurko.

Trzecim członem ośmiostopniowej ścieżki jest asana, czyli pozycja ciała. Dzisiaj to właśnie z asanami najczęściej utożsa...
04/08/2026

Trzecim członem ośmiostopniowej ścieżki jest asana, czyli pozycja ciała. Dzisiaj to właśnie z asanami najczęściej utożsamiamy jogę, jednak w klasycznym ujęciu nie są one celem samym w sobie, lecz jednym z narzędzi przygotowujących człowieka do większej stabilności, skupienia i wewnętrznego wyciszenia. Próbowałaś porównać zajęcia fitness i jogę? Joga może być zajęciem fitnes - i niestety często nim się staje - jeśli nie ma w niej uważności. Prawdziwa praktyka asan pomaga zauważyć, w jaki sposób ciało reaguje na napięcie, wysiłek, niewygodę i potrzebę kontroli. Uczy pozostawania w pozycji bez nadmiernego forsowania się, ale także bez natychmiastowej ucieczki od trudności. Co jest ciężkie. Z czasem zaczynamy lepiej rozpoznawać różnicę pomiędzy rzeczywistą granicą a zwykłą niecierpliwością, pomiędzy potrzebą odpoczynku a odruchem rezygnacji oraz pomiędzy uważnym wysiłkiem a przemocą wobec własnego ciała. Prowadzę jogę i obserwuję jak różne może być podejście do praktyki ale nigdy go nie oceniam, każdy ma prawo do swojego rodzaju doświadczeń (pozdrawiam moje kochane joginki). Wiem natomiast, że są różni nauczyciele - są też tacy, którzy oceniają, dokręcają śrubę i potrafią nieźle zniesmaczyć swoim podejściem bliskim perfekcyjnego wykonywania asan. Nie na tym joga polega.

Asana to więcej niż ćwiczenie fizyczne, ponieważ pozwala obserwować umysł poprzez ciało. Na macie bardzo szybko ujawniają się nasze przyzwyczajenia ( porównywanie się z innymi, dążenie do perfekcji, irytacja, zniechęcenie albo potrzeba osiągania coraz więcej). Dzięki temu ciało staje się przestrzenią poznawania własnych reakcji.

Dobrze rozumiana asana nie polega więc na wykonywaniu jak najbardziej skomplikowanych pozycji. Jej zadaniem jest stworzenie stabilności i wygody, które pozwalają ciału przestać domagać się ciągłej uwagi. Kiedy napięcie się zmniejsza, a pozycja staje się bardziej swobodna, łatwiej skierować uwagę na oddech i subtelniejsze procesy zachodzące w umyśle.
Jeśli jednak ktoś upiera się na bardzo dokładnym podejściu do asan przypominam, że wraz z Olą Walus (https://powerofme.pro/) stworzyłyśmy katalog asan w świetle ajurwedy:) https://www.ajurweda-dla-zdrowia.pl/produkt/katalog-asan/

Jamy i nijamy mogą na początku brzmieć trochę dziwacznie, ale kiedy przyjrzymy się im bliżej, okazuje się, że dotyczą ba...
01/08/2026

Jamy i nijamy mogą na początku brzmieć trochę dziwacznie, ale kiedy przyjrzymy się im bliżej, okazuje się, że dotyczą bardzo zwyczajnych sytuacji, z którymi spotykamy się każdego dnia w domu, w pracy, w relacjach i w sposobie, w jaki traktujemy samych siebie. Nie chodzi w nich o to, aby natychmiast stać się idealnym człowiekiem, albo świętym^^ który zawsze reaguje spokojnie, nigdy się nie złości i podejmuje wyłącznie właściwe decyzje. Chodzi raczej o stopniowe zauważanie, jak nasze słowa, działania, przyzwyczajenia i wybory wpływają na stan umysłu oraz na jakość naszych relacji. Czyli będąc mamą, która często się denerwuje i wymaga sporo za pomocą jam i nijam staram się unikać nerwicy żołądka.

Jamy odnoszą się przede wszystkim do tego, jak funkcjonujemy wobec innych ludzi i świata, ale w praktyce bardzo często pokazują także, w jaki sposób odnosimy się do samych siebie.

Ahimsa, czyli niekrzywdzenie, może oznaczać, że zanim odpowiemy komuś pod wpływem złości, zatrzymamy się na chwilę i zastanowimy, czy nasze słowa rzeczywiście coś wyjaśnią, czy jedynie zwiększą napięcie... Może też oznaczać łagodniejszy sposób mówienia do siebie wtedy, gdy popełnimy błąd, ponieważ ciągłe zawstydzanie, poniżanie i karanie siebie również jest formą przemocy. Tak, zwłaszcza do ciebie pitto mówię w tym ustępie - przypatrz się ile razy mówisz sobie, że jesteś do niczego.

Satja, czyli prawdomówność, zaczyna się od prostego przyznania, że jesteśmy zmęczeni, że czegoś nie wiemy, że nie dajemy sobie rady albo że dana sytuacja nam nie służy. Nie chodzi jednak o to, aby pod pozorem szczerości mówić wszystko bez względu na konsekwencje, lecz o taką prawdę, która pozostaje połączona z uważnością, szacunkiem i odpowiedzialnością za sposób, w jaki ją przekazujemy.

Asteja, czyli niekradzenie, nie ogranicza się wyłącznie do zabierania cudzych rzeczy. Możemy odbierać innym czas, regularnie się spóźniając, możemy korzystać z czyjejś pracy bez uznania, możemy przypisywać sobie cudze pomysły albo stale oczekiwać uwagi i wsparcia, nie interesując się potrzebami drugiej osoby. W tym sensie asteja przypomina, że uczciwość dotyczy także czasu, energii, zaufania i przestrzeni innych ludzi.

Brahmaczarja bywa tłumaczona jako wstrzemięźliwość, ale w codziennym życiu można ją rozumieć również jako mądre gospodarowanie własną energią. W praktyce oznacza to zauważenie, ile sił tracimy na ciągłe przeglądanie telefonu, angażowanie się w każdą dyskusję, rozpamiętywanie konfliktów albo branie na siebie większej liczby obowiązków, niż jesteśmy w stanie unieść. Brahmaczarja uczy, że nie każda sprawa wymaga naszej reakcji, a nie każda możliwość musi zostać wykorzystana. Mówiłam kiedyś o rozpamiętywaniu i o tym ile paliwa palimy beznadziejnie na tkwienie w przeszłości. Brahmaczarja to też odcięcie się od tego błędnego koła.

Aparigraha, czyli niegromadzenie i nieprzywiązywanie się, może zacząć się od prostego pytania, czy naprawdę potrzebujemy kolejnej rzeczy, kolejnego zakupu albo kolejnego dowodu własnej wartości. Dotyczy to jednak nie tylko przedmiotów, lecz także kurczowego trzymania się własnej racji, potrzeby kontrolowania innych, dawnych urazów i oczekiwań, że życie powinno przebiegać dokładnie według naszego planu. Znowu pitto tu do Ciebie mrugnę oczkiem (sama to przeżywam).

Nijamy odnoszą się bardziej bezpośrednio do sposobu, w jaki dbamy o siebie, rozwijamy wewnętrzną dyscyplinę i tworzymy warunki sprzyjające większej równowadze.

Śaucza, czyli czystość, może oznaczać dbanie o ciało, otoczenie i jedzenie, ale może również dotyczyć tego, czym każdego dnia karmimy umysł. Nadmiar wiadomości, nieustanne porównywanie się z innymi, ciągłe przeskakiwanie pomiędzy aplikacjami i wypełnianie każdej wolnej chwili bodźcami mogą tworzyć taki sam chaos jak nieuporządkowana przestrzeń!

Santosza, czyli zadowolenie, nie oznacza rezygnacji z rozwoju ani przekonania, że niczego nie należy zmieniać. Oznacza raczej zdolność dostrzegania tego, co już jest dobre i wystarczające, nawet jeśli nadal mamy plany, cele i potrzeby. Możemy chcieć zmiany, a jednocześnie nie odkładać całego poczucia spokoju na moment, w którym wszystko wreszcie ułoży się idealnie.

Tapas oznacza dyscyplinę, wytrwałość i gotowość do podejmowania wysiłku, który nam służy. W codziennym życiu może to być regularny ruch, wcześniejsze pójście spać, przygotowanie prostego posiłku, ograniczenie nawyku, który nas osłabia, albo przeprowadzenie trudnej rozmowy, której od dawna unikamy. Tapas nie polega na przemocy wobec siebie ani na ciągłym przekraczaniu własnych granic, lecz na konsekwentnym wybieraniu tego, co wspiera nas w dłuższej perspektywie. To BARDZO WAŻNE - tapas to NIE I human. Better. Faster. Longer. To nie bieganie maratonów albo nurkowanie bez butli po pół godziny żeby to było jasne.

Swadhjaja, czyli poznawanie siebie, zaczyna się wtedy, gdy przestajemy jedynie reagować, a zaczynamy obserwować własne schematy. Możemy zapytać, co najczęściej wyprowadza nas z równowagi, dlaczego podobne sytuacje uruchamiają w nas te same emocje, czego unikamy i co rzeczywiście pomaga nam wracać do spokoju. Nie chodzi o ocenianie siebie, ale o coraz bardziej uczciwe rozumienie własnych reakcji. Jej jak z tym jest trudno... znasz swoje wgrane programy? Ja po poznaniu swoich zastanawiam się jak ja w ogóle byłam w stanie stworzyć rodzinę:)

Iśwarapranidhana może być rozumiana jako zgoda na to, że nie wszystko zależy od nas i że nie jesteśmy w stanie kontrolować każdego rezultatu. Możemy zrobić to, co do nas należy, przygotować się najlepiej, jak potrafimy, podjąć odpowiedzialną decyzję, a potem pozwolić, aby życie potoczyło się dalej bez nieustannego sprawdzania, czy wszystko układa się dokładnie po naszej myśli.

Jamy i nijamy nie wymagają specjalnego miejsca, stroju ani dodatkowego czasu - można praktykować je podczas rozmowy, robienia zakupów, pracy, odpoczynku, korzystania z telefonu i podejmowania codziennych decyzji. zacznij od małej zmiany: spokojniejsza odpowiedź, dotrzymanie danego słowa, ograniczenie niepotrzebnych bodźców, przyznanie się do zmęczenia albo odpuszczenie potrzeby wygrania każdej rozmowy:)

Czy cel jogi nie brzmi podobnie do tego, o czym mówiliśmy przy sankhji???Tak, ponieważ joga darśana w dużej mierze opier...
29/07/2026

Czy cel jogi nie brzmi podobnie do tego, o czym mówiliśmy przy sankhji???
Tak, ponieważ joga darśana w dużej mierze opiera się na tym samym sposobie rozumienia człowieka i rzeczywistości:)
Sankhja pokazuje, że nasze doświadczenie składa się z tego, co zmienne, oraz z tego, co jest świadome tych zmian. Do prakriti należą ciało, zmysły, emocje, myśli i wszystkie procesy umysłu. Purusza jest natomiast świadomością, która je obserwuje.
Problem zaczyna się wtedy, gdy przestajemy rozróżniać te dwa poziomy. Utożsamiamy się z tym, co pojawia się w naszym doświadczeniu. Myślimy, że jesteśmy naszym lękiem, złością, napięciem, sukcesem albo porażką.

Zarówno sankhja, jak i joga uznają, że takie utożsamienie jest źródłem cierpienia. To jest główne źródło naszej człowieczej życiowej klęski:):):)

Sankhja pomaga nam to zrozumieć. Porządkuje elementy ludzkiego doświadczenia i pokazuje różnicę między świadomością a naturą. Joga podejmuje ten sam temat, ale pyta przede wszystkim, jak możemy tę różnicę rzeczywiście rozpoznać. I u pojawia się coś, co nam tygryskom podoba się najbardziej. Teoria teorią ale chcemy PRAKTYKĘ. No dobra to wiem już co jest nie tak, ale co mogę zrobić, żeby to zmienić?

Ośmiostopniowa ścieżka jest praktyczną drogą prowadzącą do tego poznania. Porządkuje sposób życia, przygotowuje ciało, uspokaja oddech, ogranicza rozproszenie zmysłów i rozwija zdolność skupienia. Można więc powiedzieć, że sankhja daje mapę, a joga uczy, jak według tej mapy podróżować.

Cel obu dróg jest podobny. Jest nim kaivalja, czyli wolność wynikająca z jasnego rozpoznania, że nie jesteśmy każdym stanem, który pojawia się w ciele i umyśle.
Joga nie odrzuca więc zasad sankhji ale po prostu przekłada je na praktykę!

W Jogasutrach Patańdżalego pojawia się ośmiostopniowa ścieżka jogi, nazywana asztanga jogą. Słowo asztanga oznacza osiem...
26/07/2026

W Jogasutrach Patańdżalego pojawia się ośmiostopniowa ścieżka jogi, nazywana asztanga jogą. Słowo asztanga oznacza osiem części lub osiem członów. Nie należy jednak rozumieć ich wyłącznie jako kolejnych poziomów, które trzeba zaliczyć jeden po drugim, choć niewątpliwie są trochę jak "schodki" które trzeba pokonać, żeby wspiąć się wyżej. Są to obszary praktyki, które wzajemnie się wspierają i stopniowo prowadzą od codziennego sposobu życia do coraz głębszego skupienia i poznania siebie.

Pierwsze dwa człony to jama i nijama. Dotyczą naszych relacji z innymi ludźmi oraz postawy wobec samych siebie; pokazują, że joga zaczyna się nie na macie, lecz w codziennym życiu, w naszych decyzjach, słowach, nawykach i reakcjach.
Trzecim członem jest asana, czyli stabilna i świadoma pozycja ciała. Jej zadaniem jest przygotowanie ciała do dalszej praktyki, zmniejszenie napięcia i stworzenie warunków do spokojnego pozostawania w bezruchu. To wcale nie ćwiczenia:):)
Czwarty człon to pranajama, czyli praca z oddechem i energią życiową. Oddech łączy ciało z umysłem: gdy staje się spokojniejszy i bardziej świadomy, łatwiej zauważyć oraz wyciszyć wewnętrzne poruszenia. Zobacz też jak reaguje twoje ciało, gdy sterujesz układem nerwowym poprzez oddech. O tym jeszcze na pewno opowiem z własnych doświadczeń.
Piątym członem jest pratjahara, czyli stopniowe wycofanie uwagi ze świata zewnętrznych bodźców. Nie oznacza to odrzucenia zmysłów, lecz uwolnienie się od ich ciągłego przyciągania. Dzięki temu uwaga może zostać skierowana do wewnątrz.

Trzy ostatnie człony opisują coraz głębszą pracę z umysłem: Dharana oznacza koncentrację, czyli zdolność utrzymywania uwagi na jednym przedmiocie; Dhjana jest medytacją, w której skupienie staje się bardziej ciągłe i stabilne a Samadhi oznacza stan głębokiego pochłonięcia, w którym ustaje zwykłe rozróżnienie pomiędzy obserwującym, procesem obserwacji i jej przedmiotem.

Ośmiostopniowa ścieżka pokazuje, że joga obejmuje całego człowieka. Dotyczy ciała, oddechu, zmysłów, umysłu, relacji z innymi oraz sposobu, w jaki przeżywamy samych siebie. A co jest jej celem? Co jest celem joga darsiany?

Drodzy! Wiem, że już tyle razy o tym wspominam, tyle razy dostajecie ode mnie linki do równych petycje, ale to naprawdę ...
23/07/2026

Drodzy! Wiem, że już tyle razy o tym wspominam, tyle razy dostajecie ode mnie linki do równych petycje, ale to naprawdę ważne. Zjednoczmy się, podpisujmy petycje - mając wiarę, że podpis 100 000 osób wreszcie może zrobi jakieś wrażenie.
Zachęcam też szczerze do obejrzenia obrad Senatu lub przeczytania najnowsze posty: https://www.facebook.com/StopLexSzarlatan

https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/prezydenta_rzeczypospolitej_polskiej_zatrzymajmy_lex_szarlatan/?__HASH__&utm_source=copy&utm_medium=social_share&utm_campaign=1768006&utm_term=__HASH__%2Bpl&share_location=do_postaction&utm_source=copy&utm_medium=social_share&utm_campaign=1768006&astro=true&share_location=post_action&referer_id=019f905d71be76439a675c8407dcee13

MÓWIĄ „lex szarlatan" — A TO LEX CENZURA.Zanim podpiszesz, poznaj pewien trik.Tę ustawę nazwano „Lex Szarlatan". Genialnie, prawda? Bo kto ośmieli się bronić szarlatanów? Nikt. I właśnie o to chodzi — tą nazwą próbuje się nawet Prezydentowi utrudnić weto, bo z góry ustawia je...

Dla wielu osób joga zaczyna się i kończy na pracy z ciałem. Wyobraź sobie, że często dostaję pytania czy na moich zajęci...
23/07/2026

Dla wielu osób joga zaczyna się i kończy na pracy z ciałem. Wyobraź sobie, że często dostaję pytania czy na moich zajęciach są jakieś elementy filozofii! I wyobraź sobie, że wiele osób nawet nie podejmuje próby przyjścia na jogę, bo niestety tak na nie wpływa wiadomo jaka instytucja...

W klasycznej filozofii jogi asana jest tylko jednym z elementów znacznie szerszej drogi. Jej celem nie jest wyłącznie sprawność, elastyczność ani siła. Praca z ciałem ma pomóc stworzyć stabilność, zmniejszyć napięcie i przygotować człowieka do spokojniejszego oddechu, skupienia i medytacji. Asana jest więc metodą, pewnym stopniem w rozwoju a nie ostatecznym celem jogi.

Poprzez ciało uczymy się obserwować reakcje umysłu: zauważamy niecierpliwość, napięcie, porównywanie się, ambicję, lęk i potrzebę kontroli. Uczymy się pozostawać w doświadczeniu bez natychmiastowego reagowania - w tym sensie praktyka na macie może stać się przygotowaniem do uspokojenia poruszeń umysłu.

Joga darśana obejmuje także zasady postępowania, samodyscyplinę, pracę z oddechem, wycofanie zmysłów, koncentrację i medytację. Powiem jeszcze o ośmiostopniowej ścieżce jogi, na której praktyka asan ma numer 3.

Można powiedzieć, że ciało jest jednym z pierwszych obszarów, w których uczymy się uważności. Nie po to, aby zatrzymać się na ciele, lecz aby dzięki niemu lepiej zobaczyć, jak działa nasz umysł. Joga, którą wiele osób kojarzy z ćwiczeniami to nie jest pełnia jogi, to nawet nie jej malutki wycinek:)

Adres

Suchedniów Gmina
26-130

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ajurweda dla zdrowia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Ajurweda dla zdrowia:

Skróty

Udostępnij