22/04/2026
Jogasutry Patańdźalego złożone są z czterech części. Pierwsza omawia istotę oraz psychologię skupienia i medytacji; druga przedstawia metodę, drogę do osiągnięcia stanu skupienia; trzecia zawiera opis nadnaturalnych mocy, które pojawią się na ścieżce praktyki jogicznej; czwarta, objaśnia, czym są wyzwolenie i absolutna wolność.
Zdaniem Leona Cyborana, wybitnego indologa i tłumacza Patańdźalego na język polski, Jogasutry są esencjonalnym dziełem filozofii indyjskiej – skupiają się na doświadczeniu i praktycznej stronie, to podręcznik zbawienia czy też wyzwolenia duszy, świadomości.
Wbrew współczesnym wyobrażeniom o jodze Jogasutry zawierają właściwie tylko trzy zdania dotyczące ćwiczeń fizycznych. Według Patańdźalego asany to mają być „wygodne i stabilne pozycje”, które dzięki „rozluźnieniu napięcia” dają „połączenie z nieskończonym” i ochraniają przed „atakiem przeciwieństw”. Nieco więcej Patańdźali pisze o pranajamie, jednak nawet ona nie oznacza w Jogasutrach „ćwiczeń oddechowych” w nowoczesnym sensie, lecz kontrolę sił życiowych krążących między duszą, sercem-lotosem a ciałem.
Ten podręcznik introspekcji oraz duchowego rozwoju kładzie dużo większy nacisk na zasady moralne, takie jak niekłamanie, niekrzywdzenie wszelkich żywych istot, skupienie i uwagę, ascezę, czystość zewnętrzną i wewnętrzną, pielęgnowanie w sobie pewnych odczuć czy wygaszanie pragnień.
Sama postać wielkiego mędrca nastręcza poważnych trudności indologom i historykom. Już próba określenia czasów, w których żył, jest problematyczna: wskazuje się na rozległy okres między II w. p.n.e. a IV w. n.e. W starożytnych źródłach imię Patańdźalego pojawia się w różnych kontekstach: widnieje jako autor Jogasutr, jako twórca dzieła o medycynie ajurwedyjskiej (Patańdźala-tantra), jako gramatyk (autor Mahabhaszji, czyli monumentalnego komentarza do gramatyki Paniniego).
Tradycja hinduistyczna połączyła autorów tych trzech dzieł, tworząc legendę wielkiego, półboskiego i archetypicznego mędrca, który „uzdrowił ciało” (ajurweda), „oczyścił mowę” (gramatyka) i „wyzwolił umysł” (joga). W tej perspektywie Patańdźali jawi się jako mityczny strażnik języka oraz duchowej dyscypliny, przywracający porządek w świecie dawca wiedzy o udoskonalaniu siebie.
Według najbardziej rozpowszechnionej legendy indyjski mędrzec był inkarnacją tysiącgłowego króla węży Ananty. W hinduistycznej kosmologii nie jest to „zwykłe zwierzę fantastyczne” czy demon, ale istota metafizyczna, kojarzona z nieskończonością (ananta znaczy dosłownie „bez końca”). Często w ikonografii na królu węży spoczywa sam Wisznu – w przerwach między cyklami kosmicznej manifestacji. Wąż ten oplata i podtrzymuje wszechświat – jako oś porządku kosmicznego.
Ananta przybrał postać małego wężyka, spadając na dłonie cnotliwej kobiety, ascetki Goniki, która modliła się o ucznia, syna zdolnego przekazać jogę światu. Następnie wąż przeobraził się w chłopca, który stał się Patańdźalim (choć na całe życie zachował pewne cechy węża). Mit ten zawiera grę słów (albo z niej wynika?): pat („spaść”) i añjali („złożone dłonie”). Etymologia staje się tu rodzajem przypowieści: Patańdźali jest „tym, który spada w dłonie modlitwy”.
W symbolice indyjskiej dłonie złożone w mudrze añjali oznaczają wdzięczność i szacunek. Są także ważnym gestem religijnym, wyrażającym gotowość do przyjęcia świętej wiedzy. Patańdźali i joga nie zstępują więc w przypadkowe miejsce – pojawiają się tam, gdzie istnieje duchowe otwarcie. Jogini do dziś oddają cześć Anancie przed rozpoczęciem praktyki.
Według indologa Georga Feuersteina, identyfikacja nauczyciela jogi z mitologicznym wężem ma wymiar symboliczny. W tradycji indyjskiej węże (nagowie) strzegą skarbów ukrytych w ziemi: tego, co cenne, ale też tego, co niebezpieczne dla nieprzygotowanych. W tej perspektywie joga jawi się jako wiedza ezoteryczna dla wtajemniczonych, Jogasutry zaś to mapa do ukrytego skarbu, czyli wyzwolenia, zarazem jednak pułapka dla tych, którzy nie są na to gotowi.
*
To fragmenty tekstu Tomasza Wiśniewskiego o Patańdźalim pt. „Bohater o tysiącu twarzy”. Całość można przeczytać na na przekroj.org.