Uszczypnięta przez raka

Uszczypnięta przez raka Rak prostaty — z perspektywy niej. O relacji, milczeniu i bliskości po leczeniu. On choruje. Tobie też jest trudno.

27/07/2026
Ile niewypłakanych strat nosisz w sobie?Nie każda żałoba zaczyna się od pogrzebu.Czasem opłakujemy coś, co nadal istniej...
24/07/2026

Ile niewypłakanych strat nosisz w sobie?

Nie każda żałoba zaczyna się od pogrzebu.

Czasem opłakujemy coś, co nadal istnieje, ale już nigdy nie będzie takie samo.

Może to być:
• zdrowie,
• poczucie bezpieczeństwa,
• małżeństwo sprzed choroby,
• własna beztroska,
• dzieciństwo, którego nigdy naprawdę nie było,
• marzenia odłożone na później,
• wersja siebie sprzed diagnozy.

Najtrudniejsze jest to, że takich strat często nikt nie zauważa.

Bo przecież…
„żyjesz”.
„funkcjonujesz”.
„jakoś sobie radzisz”.

A jednak w środku możesz czuć zmęczenie, którego nie potrafisz wyjaśnić.

Czasem to nie brak siły.

Czasem to niewypłakana żałoba.

Może przez lata nie było czasu na zatrzymanie.
Najpierw leczenie.
Potem opieka.
Później powrót do codzienności.

A serce zostało gdzieś po drodze.

Może właśnie dlatego warto czasem zadać sobie jedno pytanie:

Za czym tak naprawdę tęsknię?

Nie po to, żeby rozdrapywać rany.

Po to, żeby dać sobie prawo opłakać to, co było ważne.

Bo dopiero uznana strata ma szansę powoli przestać być ciężarem, który nosisz każdego dnia.

🤍 Jeśli czytasz ten post i czujesz, że dotyczy również Ciebie – nie jesteś w tym sama.

To, przez co przechodzisz, może zmienić Twoje życie.Każde wyzwanie, z którym się mierzysz, nie musi Cię złamać. Z czasem...
19/07/2026

To, przez co przechodzisz, może zmienić Twoje życie.

Każde wyzwanie, z którym się mierzysz, nie musi Cię złamać. Z czasem może stać się doświadczeniem, które pomoże Ci odkryć w sobie siłę, o której wcześniej nie wiedziałaś.

Najtrudniejsze chwile często wydają się przytłaczające. Dopiero po czasie niektórzy odnajdują w nich lekcje, których nie da się nauczyć w okresach spokoju i komfortu.

To nie znaczy, że cierpienie jest potrzebne ani dobre.

Ale jeśli już staje na Twojej drodze, nie musi być końcem Twojej historii.

Czasem właśnie wtedy odkrywasz swoją cierpliwość, odwagę i zdolność do podnoszenia się po kolejnych upadkach.

Nie dlatego, że wybrałaś tę drogę.

Dlatego, że każdego dnia, krok po kroku, uczysz się przez nią przechodzić.

To konto zmieniło moje życie.To tutaj zaczęłam mówić o tym, jak wygląda życie obok choroby nowotworowej. O tym, że choru...
15/07/2026

To konto zmieniło moje życie.

To tutaj zaczęłam mówić o tym, jak wygląda życie obok choroby nowotworowej. O tym, że choruje nie tylko pacjent, ale cała rodzina.

Dziękuję każdej osobie, która była tu ze mną. ❤️

Przez ostatnie miesiące wydarzyło się jednak coś ważnego. Z doświadczeń naszej rodziny i wielu rozmów z Wami narodziła się Fundacja „Wychodzę z…”.

Dziś wiem, że chcę mówić nie tylko o raku prostaty. Chcę mówić o życiu po leczeniu, o dzieciach, partnerach, relacjach i całym systemie rodzinnym, który uczy się żyć na nowo.

Dlatego większość nowych treści publikuję już na moim publicznym profilu Alicja Szczepańska

Jeśli chcesz być na bieżąco, serdecznie Cię tam zapraszam. To właśnie tam będę dzielić się codziennością, rozwojem Fundacji i wszystkim, co tworzę dla rodzin po chorobie.

Ta strona pozostaje. To tutaj wszystko się zaczęło.

Dziękuję, że jesteś. ❤️

Kiedy warto sięgnąć po wsparcie psychoonkologa?Nie wtedy, gdy “już sobie nie radzisz”.Nie wtedy, gdy przestajesz wstawać...
13/07/2026

Kiedy warto sięgnąć po wsparcie psychoonkologa?

Nie wtedy, gdy “już sobie nie radzisz”.
Nie wtedy, gdy przestajesz wstawać z łóżka.
Nie wtedy, gdy wszyscy wokół mówią:
“Weź się w garść.”

Dużo wcześniej.

Psychoonkolog nie jest od tego, żeby powiedzieć Ci, jak masz myśleć.

Jest od tego, żeby pomóc Ci przejść przez coś, przez co nie powinieneś przechodzić samotnie.

Może pomóc, gdy:

• właśnie usłyszałeś diagnozę i świat stanął w miejscu,
• jesteś w trakcie leczenia i żyjesz od badania do badania,
• boisz się nawrotu choroby,
• zakończyłeś leczenie, ale wcale nie czujesz ulgi,
• nie poznajesz siebie po hormonoterapii lub innych skutkach leczenia,
• choroba zmieniła Twoją relację z partnerem,
• nie wiesz, jak rozmawiać z dziećmi,
• jesteś partnerką lub partnerem osoby chorej i czujesz, że wszystko dźwigasz sam,
• ktoś bliski odszedł, a świat oczekuje, że już “wrócisz do normalności”.

I jeszcze coś.

Nie trzeba mieć depresji.
Nie trzeba mieć ataków paniki.
Nie trzeba “zasłużyć” na pomoc.

Czasem wystarczy, że nosisz w sobie zbyt wiele.

Psychoonkolog pomaga znaleźć słowa dla tego, co trudno nazwać.

Pomaga odzyskać poczucie wpływu tam, gdzie choroba odebrała kontrolę.

Pomaga zrozumieć, że wiele reakcji, których się wstydzisz, jest normalną odpowiedzią na nienormalną sytuację.

To nie jest oznaka słabości.

To forma dbania o siebie.

A jeśli pytasz, czy “to już ten moment”…

Być może samo to pytanie jest dobrym powodem, żeby porozmawiać z psychoonkologiem.

💚 W Polsce z takiego wsparcia mogą korzystać nie tylko osoby chore, ale również ich partnerzy, dzieci i inni bliscy. Oni także przechodzą przez chorobę – tylko z innego miejsca.

„A jeśli całe życie grasz rolę?”Może od lat słyszysz, że jesteś silna.Że wszystko ogarniasz.Że zawsze można na Tobie pol...
08/07/2026

„A jeśli całe życie grasz rolę?”

Może od lat słyszysz, że jesteś silna.

Że wszystko ogarniasz.
Że zawsze można na Tobie polegać.

I może nawet sama zaczęłaś w to wierzyć.

Ale zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie jedno pytanie.

Czy to naprawdę jesteś Ty, czy rola, której nauczyło Cię życie?

Carl Jung pisał o Personie – masce, którą zakładamy, żeby odnaleźć swoje miejsce w świecie. To naturalne. Każdy z nas ją tworzy.

Problem pojawia się wtedy, gdy nosisz ją tak długo, że przestajesz pamiętać, kim jesteś pod spodem.

Po chorobie nowotworowej – swojej lub bliskiej osoby – zdarza się to częściej, niż myślisz.

Przez miesiące, a czasem lata, jesteś opiekunką, organizatorką, osobą od zadań specjalnych. Liczy się leczenie, wyniki badań, kolejne wizyty, codzienność, którą trzeba utrzymać.

Nie ma czasu pytać siebie, czego potrzebujesz.

Nie ma przestrzeni, żeby po prostu być.

A kiedy leczenie się kończy, możesz usłyszeć:

„Teraz powinno już być normalnie.”

Tylko że w środku pojawia się zupełnie inne pytanie:

Kim jestem, kiedy nie muszę już tylko przetrwać?

Może właśnie dlatego tak wiele osób po zakończonym leczeniu mówi, że czuje się zagubionych.

Nie dlatego, że są słabe.

Dlatego, że przez długi czas żyły przede wszystkim w roli, która pomogła im przetrwać.

Może powrót do życia nie polega na staniu się „taką jak kiedyś”.

Może polega na odwadze, by po raz pierwszy od bardzo dawna spotkać prawdziwą siebie.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś poczuć, że bardziej odgrywasz swoje życie, niż naprawdę je przeżywasz?

04/07/2026

Twój mózg nie czeka. On przewiduje.

Większość z nas myśli, że najpierw coś się dzieje, a potem reagujemy.

Tymczasem mózg działa inaczej.

Nie jest kamerą, która tylko rejestruje świat. Jest raczej wybitnym prognostą. Przez cały czas próbuje przewidzieć, co wydarzy się za chwilę i przygotować organizm.

Dlatego czasem serce przyspiesza jeszcze przed ważnym spotkaniem.
Dlatego napięcie pojawia się już w drodze do pracy.
Dlatego jedna wiadomość na telefonie potrafi zmienić nastrój.

To nie oznacza, że „coś jest z Tobą nie tak”.

To oznacza, że Twój mózg stara się chronić Cię, wykorzystując doświadczenia z przeszłości.

Dobra wiadomość?

To, czego mózg się nauczył, może również stopniowo nauczyć się inaczej.

Autorka: dr M. Storoni

Po leczeniu wiele osób będzie mówiło Ci:„Najważniejsze, że już po wszystkim.”Tylko Ty wiesz, że to nie jest koniec.Wraca...
03/07/2026

Po leczeniu wiele osób będzie mówiło Ci:

„Najważniejsze, że już po wszystkim.”

Tylko Ty wiesz, że to nie jest koniec.

Wracasz do pracy.
Wracasz do obowiązków.
Uśmiechasz się, kiedy trzeba.

Ale zostajesz sam z pytaniami, których nie zadajesz nikomu.

Czy organizm znowu mnie nie zawiedzie?

Czy jeszcze kiedyś będę sobą?

Czy naprawdę wróciłem do życia?

Być może próbujesz udowodnić sobie i innym, że wszystko jest w porządku.

Nie musisz.

Największa walka po chorobie nie toczy się z nowotworem.

Toczy się o Ciebie.

O odzyskanie spokoju.
O zaufanie do własnego ciała.
O relacje.
O poczucie, że nadal masz wpływ na swoje życie.

Nie wygrywasz jej wtedy, gdy nic nie czujesz.

Wygrywasz ją wtedy, gdy każdego dnia, mimo lęku i niepewności, wybierasz kolejny krok.

To właśnie jest siła.

Nie ta, którą widać.

Ta, z którą budzisz się każdego ranka.

Jeśli jesteś po leczeniu onkologicznym lub innym poważnym kryzysie zdrowia, chcę Ci powiedzieć jedno:

Nie musisz udowadniać swojej siły.

Przetrwałeś coś, czego większość ludzi nigdy nie doświadczy.

Teraz nie chodzi o to, żeby wrócić do dawnego siebie.

Chodzi o to, żeby zbudować siebie na nowo.

# Fundacja # Wychodzez

LĘK PIERWOTNYNie chodzi o strach przed diagnozą.Nie chodzi o lęk przed utratą pracy.Nie chodzi nawet o lęk przed śmierci...
29/06/2026

LĘK PIERWOTNY

Nie chodzi o strach przed diagnozą.
Nie chodzi o lęk przed utratą pracy.
Nie chodzi nawet o lęk przed śmiercią.

To coś głębszego.

Pema Chödrön nazywa to lękiem pierwotnym.

To uczucie, które zna każdy człowiek.

Pojawia się wtedy, gdy nagle dociera do nas, że życie nie daje żadnych gwarancji.

Że wszystko może się zmienić.
Że nie nad wszystkim mamy kontrolę.

Pierwszy raz spotykamy się z tym doświadczeniem bardzo wcześnie.

Jako niemowlę jesteśmy całkowicie zależni od drugiego człowieka. To jego obecność, czułość i spokój regulują nasz układ nerwowy.

Z czasem dorastamy, ale potrzeba bezpieczeństwa zostaje.

Dlatego tak często próbujemy je budować wokół siebie.

W pracy.
Na koncie bankowym.
W idealnym związku.
W zdrowym ciele.
W planach.
W kontroli.

A potem życie robi to, co potrafi najlepiej.

Zmienia scenariusz.

Diagnoza.
Rozstanie.
Śmierć.
Utrata.

I nagle odzywa się ten sam, bardzo stary głos:

„Czy ja jestem bezpieczny?”

Według Pemy większość naszego cierpienia nie bierze się z samego lęku.

Bierze się z nieustannej próby pozbycia się go.

Z walki z tym, czego nie da się całkowicie wyeliminować.

Nie proponuje więc odwagi rozumianej jako brak strachu.

Proponuje coś znacznie trudniejszego.

Pozostać.
Usiąść obok własnego lęku.
Oddychać.
Nie uciekać.
I z czasem odkryć, że nawet w niepewności można odnaleźć spokój.

Mikro-ulga 🌿

Może nie potrzebujesz dziś większej kontroli.

Może potrzebujesz tylko przypomnieć sobie, że potrafisz oddychać również wtedy, gdy życie nie daje Ci pewności.

Adres

Bezrzecze
Szczecin
72-003

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Uszczypnięta przez raka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Uszczypnięta przez raka:

Skróty

Udostępnij