Świadomiej - praktyka psychoterapii i rozwoju

Świadomiej - praktyka psychoterapii i rozwoju Psychoterapia Gestalt w paradygmacie neuroróżnorodności 🍀

03/04/2024
"Nie możemy dłużej zakładać, że nasz związek będzie stanowił ostoję wygody i bezpieczeństwa. Miłość nade wszystko nie je...
02/12/2020

"Nie możemy dłużej zakładać, że nasz związek będzie stanowił ostoję wygody i bezpieczeństwa.
Miłość nade wszystko nie jest bezpieczna.
Kontakt z drugim człowiekiem demaskuje nas i odsłania, stawia twarzą w twarz z życiem, całą jego potęgą i tajemnicą.

Możemy tego unikać i wyobrażać sobie, że gdy tylko uda nam się "naprawić" związek, to nasze życie stanie się spokojne.
Zamiast szukać w związku schronienia, możemy wykorzystać jego moc do przebudzenia w nas samych tych zakamarków, które pozostają uśpione, pozbawione bliskiego, bezpośredniego kontaktu z życiem.

Jeśli potrafimy odkryć, że pociąg, jaki czujemy do drugiej osoby, związany jest z pragnieniem obudzenia własnych dynamicznych wartości - znajdziemy się na ścieżce."

John Welwood, fot. Jade Beall

Agresja i złość to wyraz naszej siły życiowej. Jestem organizmem i muszę niszczyć, by żyć. Muszę miażdżyć, rozdrabniać, ...
09/09/2020

Agresja i złość to wyraz naszej siły życiowej. Jestem organizmem i muszę niszczyć, by żyć. Muszę miażdżyć, rozdrabniać, wyrywać, łamać, spalać, deptać, zużywać, zabijać.
Agresja we mnie to zdolność kumulacji energii w laserową wiązkę, by skupić ją na połączeniu z tym, czego potrzebuję albo na rozłączeniu z tym, co mi szkodzi.

Kiedy się rodzę, muszę krzyczeć, żeby mnie usłyszał ktoś, od kogo zależę. Kiedy dorosnę, mój nieusłyszany krzyk zwinie się w pięść.
Są plemiona, które nie zapomniały tej prawdy o nas. Kiedy ktoś spośród ich plemienia "krzyczy", zbierają się w krąg wokół niego i opowiadają o jego obecności w plemieniu.
Taka złość to wezwanie do potwierdzenia przynależności.
Taka złość to wezwanie do integracji.

Nasz podstawowy instynkt jako żywego organizmu to dążenie do równowagi. Zawieramy w sobie wszystkie jakości, a równowaga jest wtedy, gdy na każdej osi łączącej jakości przeciwne znajdujemy się w optymalnym dla danej sytuacji położeniu.
Nasz instynkt i nasze ciało prowadzi nas nieustannie do równowagi. Jeśli temperatura będzie za wysoka, rozkurczymy się, pory naszej skóry i naczynia krwionośne rozszerzą się, jeśli temperatura będzie za niska - skurczymy się. Po eksploracji wrócimy do bazy, po aktywności udamy się na spoczynek, po przeżyciu żalu pojawi się w nas lekkość.

Dla każdego optymalne położenie na osi biegunów jest gdzieś indziej i istnienie takiej różnorodności pozwala na równowagę w plemieniu. Jest czas na głośnego, i czas na cichego. Czas na szybkiego, i czas na powolnego. Czas na żartobliwego, i czas na poważnego. Jeśli dominacja któregoś z członków plemienia zagrozi obecności drugiego, w tym drugim, jak i w całym plemieniu pojawi się złość. Przynależność do plemienia będącego w równowadze współzależności wymaga od każdego uznania swojego czasu i wycofania się, gdy jest czas kogoś innego.

Podobnie, jeśli poczuję, że moja pełna obecność, integralność jest zagrożona, energia złości wprowadzi mnie w tunel, w którym będę widzieć tylko to; w tunel, na którego końcu jest integracja. Na końcu tunelu jest przywrócenie połączenia wewnątrz mnie/przywrócenie pełnej przynależności. Zerwanie połączenia, znieważenie mojego doświadczenia odczuwam jako ból, więc zaczynam wzywać. Jeśli nikt na to wezwanie nie odpowie, mogę wzywać tak dziesiątki lat lub rzucić się z pięściami na to, co zagraża równowadze.

Jeśli jednak urodzę się w plemieniu rozerwanych wewnętrznie, będę mógł przynależeć tylko, jeśli zgodzę się na wewnętrzną dezintegrację. Z wewnętrznego kręgu zawierającego wszystkie jakości, będę musiał wygnać te, które dotykają nieprzyjętego przez plemię bólu.

Zacznie mi zagrażać to, co może mnie zintegrować.

Będzie tak, bo moja integracja będzie zagrażać mojej przynależności. Każdy, kto ujawni nierównowagę będzie mi zagrażał, budząc moją chęć krzyku. Powstrzymam instynkt rzucenia się z pięściami na to, co może mnie zdezintegrować. Bo przecież im bardziej krzyczę, tym bardziej się oddalam, dlaczego? Jak to się dzieje, że wyraz mojej siły życiowej oddala mnie od życia?

Rzucę się z pięściami na Ziemię, na Niebo, na Innego/Wygnańca, na siebie samego.

22/08/2020
24/06/2020

RELACJA TERAPEUTYCZNA w podejściu Gestalt
„Jesteśmy przekonani, że do zdrowia i rozwoju człowieka najlepiej przyczynią się jego relacje z innymi ludźmi. Najważniejszą rzeczą, jaką terapeuta może zaoferować klientowi, jest chęć do spostrzegania, słyszenia i akceptowania go takim, jakim jest, a więc bez żadnych wstępnych założeń, oczekiwań i ocen. Skupiając się z uwagą i szacunkiem na myślach, uczuciach i zachowaniu naszych klientów, skłaniamy ich by traktowali siebie w ten sposób. Zachęcamy ich, by byli świadomi siebie i wyrażali siebie w całej pełni…. Dlaczego relacja jest taka ważna? Terapia Gestalt nie polega na zmienianiu ludzi czy mówieniu im, co powinni robić. Nie chodzi nawet o zachęcanie do prób zmieniania siebie. Dla podejścia Gestalt charakterystyczne jest przekonanie, że istoty ludzkie – nawet te znajdujące się w bardzo trudnej sytuacji – najlepiej będą rozwijać się i brać odpowiedzialność za własne życie, jeśli staną się bardziej świadome tego, kim są wraz ze wszystkimi swoimi potrzebami i pragnieniami, uczuciami i myślami, sprzecznościami i konfliktami, z tym co mówią i co robią. Tylko wtedy mogą czuć się odpowiedzialne za własne życie i dokonywać wyborów tak, by znaleźć najlepsze rozwiązanie własnych problemów”
Charlotte Sills, Sue Fish, Phil Lapworth

Fot. Rolans Valionis z Pixabay

"W ciągu dnia zadawaj sobie pytanie: CO MOGĘ TERAZ ZROBIĆ, CO POPRAWI ŻYCIE MNIE ALBO OSOBOM WOKÓŁ MNIE?Niezależnie od t...
25/03/2020

"W ciągu dnia zadawaj sobie pytanie:
CO MOGĘ TERAZ ZROBIĆ, CO POPRAWI ŻYCIE MNIE ALBO OSOBOM WOKÓŁ MNIE?
Niezależnie od tego, jak mały jest ten krok, jakakolwiek byłaby odpowiedź – zrób to, zaangażuj się w to całkowicie."

Jeśli animacja stworzona przez Russa Harrisa do Ciebie przemawia, ślij ją dalej - może okazać się pomocna też dla innych :)

FACE COVID – How To Respond Effectively To The Corona Crisis In this brief animation, Dr Russ Harris, author of the international best-seller The Happiness T...

21/03/2020

Dlaczego pandemia wywołuje u tak wielu z nas duże trudności? Dlaczego sprawia, że ciało migdałowate, układ limbiczny u tak wielu osób wariują? Spójrzmy.

Odpowiednim punktem wyjścia jest zrozumienie następującego stwierdzenia:
„Trauma nie jest wydarzeniem, lecz doświadczeniem wydarzenia” P. Levine

Tak więc, pandemia jest wydarzeniem przywołującym doświadczenia w ciele. W obecnej sytuacji fizjologia każdego z nas reaguje MNÓSTWEM doświadczeń! Doświadczenia te złożone są z różnych neurofizjologicznych komponentów:
- aspektu cielesnego, doznań płynących z ciała;
- aspektu wizualnego w formie obrazów lub wrażeń w naszej wyobraźni;
- aspektu ruchowego w postaci zachowania;
- aspektu emocjonalnego, afektu;
- aspektu poznawczego w formie nadawania znaczenia.

Kiedy wszystkie te doświadczeniowe aspekty pojawiają się w polu świadomości naszego układu nerwowego, doświadczamy pełni (gestaltu) wydarzenia. Jeśli twój system nerwowy może doświadczyć pełni wydarzenia, wówczas jest on zdolny przetworzyć i domknąć doświadczenie tego wydarzenia. W wyniku tego fizjologia twojego ciała powraca do równowagi, podłączenia, stanu zdrowia.

Niepełne doświadczenie wydarzenia uniemożliwia systemowi nerwowemu przepracowanie (zintegrowanie) doświadczeniowej energii. Pozostaje ona wówczas w naszej neurofizjologii jako cielesne wspomnienia emocjonalne (SEM).
Takie SEMy mogą pozostać w uśpieniu w naszym ciele przez lata, a nawet dekady. Jesteśmy całkowicie nieświadomi ich istnienia. Dzieje się tak, dopóki nie będzie naszym udziałem wydarzenie pobudzające aspekty doświadczeniowe ukrytych SEMów.

Obecna pandemia przywróciła u mnóstwa ludzi połączenie z SEMami ukrytymi w neurofizjologii, o których istnieniu nie mieli pojęcia. Do jakiego rodzaju SEMów się odnoszę? Przyjrzyjmy się wydarzeniom, jakie pandemia może przywoływać.

• TRAUMA PRENATALNA, np. ciężki przebieg ciąży u matki, matka zażywająca narkotyki, przeciążona stresem, w żałobie podczas ciąży, itp.

W życiu płodowym nie jesteś odrębny od swojej matki. Nie masz poczucia indywidualności, swojego ja, poczucia autonomii, jesteś częścią większego energetycznego pola.
W macicy jesteś połączony z matką poprzez pępowinę i łożysko. Podlegasz wobec tego wpływowi energii matki, energii wszystkiego, co cię otacza.
Pandemia odwołuje nas do relacji z matką, do relacji z matką-światem, która nie jest bezpieczną relacją. Matka nie tylko nie podtrzymuje twojej zdolności do życia, lecz wręcz aktywnie zagraża twojej zdolności do przetrwania. W ten sposób pandemia przywołuje aspekty doświadczenia traumy prenatalnej. Zatem jeśli twoja neurofizjologia przechowuje nieprzepracowaną traumę prenatalną, jest bardzo prawdopodobne, że związane z nią SEMy zostaną reaktywowane w twoim ciele.

• TRAUMA NAGŁA, wydarzenia niespodziewane, nieoczekiwane.

Cechą charakterystyczną wszystkich wydarzeń postrzeganych jako traumatyczne jest to, że zdarzyły się zbyt szybko, nie zostały odpowiednio dostrzeżone przez układ nerwowy, nie dając przez to wystarczająco dużo czasu na przygotowanie i zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Dostateczna informacja dotycząca natury zagrożenia nie była dostępna. Trauma jest również niemożliwa do przewidzenia, doświadczana jako nieprzewidywalna.
Obecnie, pandemia rozwija się o wiele zbyt szybko, by możliwe było zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. Sam wirus jest również niepoznany i nieprzewidywalny.

• TRAUMA ENERGETYCZNA, np. skonfliktowani, walczący rodzice, zła atmosfera rodzinnego domu, itp.

Jednym z aspektów doświadczania jest Image/Impression, czyli nie tylko obraz, lecz także wrażenie, mające podstawy w energetycznym przeżywaniu doświadczenia.
Trauma energetyczna to przeciążenie mające związek z wszelkimi formami zewnętrznej środowiskowej traumy (np. katastrof naturalnych), jednak może się też odnosić do traumy wewnętrznej. Przykładami takiej traumy są intensywne emocjonalne doświadczenia w czasie, gdy byłeś zbyt mały, by poradzić sobie z tego rodzaju energiami samemu, bez regulacji przy pomocy drugiej osoby. Także ruminacje i „co by było gdyby” wytwarzane przez umysł oraz infekcje i przewlekłe choroby. Obecnie mnóstwo wrażeń, wyobrażeń pandemii, jak i sama choroba wyzwalają wielkie emocjonalne wewnętrzne energie.

• KATASTROFY NATURALNE , trzęsienia ziemi, powodzie, pożary lasów, huragany, tornada, wichury.
Ponownie, zagrożenie przychodzi z otoczenia, ze środowiska. Ta kategoria wyzwala także traumę prenatalną i okołoporodową.

• TRAUMA WIĘZI, np. brak dostrojenia opiekuna, niezapewnienie fizycznego i/lub emocjonalnego bezpieczeństwa przez drugą osobę.

Poczucie bezpieczeństwa zdobywamy poprzez bycie w relacji i poprzez odpowiednią dynamikę takiej relacji. Matryca poczucia bezpieczeństwa powstaje w życiu płodowym i niemowlęctwie (teoria Bowlby'ego). Nasza zdolność czucia się bezpiecznie jest niesamowicie ważna w ciągu całego naszego życia. Jeśli nie doświadczyliśmy regularnego, przewidywalnego poczucia bezpieczeństwa poprzez kontakt z drugą osobą, w nasz układ nerwowy zostaje wdrukowana potrzeba nadmiernej czujności wobec drugiej osoby i otoczenia.
Obecnie, pandemia stwarza masę sytuacji, w których druga osoba nie zapewnia bezpieczeństwa – mnóstwo ludzi nie zachowuje higieny rąk, rozsiewają mikroby kaszląc, także rządy państw nie wdrażają nakazów społecznego dystansu wystarczająco wcześnie..

• TRAUMA ZATRUCIA, choroby wczesnego dzieciństwa.

Poważna choroba lub infekcja we wczesnym okresie życia drastycznie przeciąża układ nerwowy, głównie dlatego, że źródło zagrożenia postrzegane jest wewnątrz siebie samego. W związku z tym, neurorozwojowo dojrzalsze sposoby obrony, tj. walka lub ucieczka są całkowicie nieadekwatne. Jedyną dostępną opcją obrony jest zamrożenie. Ta odpowiedź unieruchamia silną energię przetrwania w ciele, pozostawiając ją nieprzetworzoną, jak wewnętrzna bomba zegarowa gotowa do detonacji poprzez podobne doświadczenie w późniejszym życiu.
Infekcja wirusem jest właśnie takim doświadczeniem – stanowi potencjalne zagrożenie życia pochodzące z wewnątrz ciała.

• TRAUMA WOJENNA – np. odizolowanie społeczności i jednostek, racjonowanie pożywienia i podstawowych dóbr.

Trauma wojenna jest specyficzną kategorią zewnętrznej traumy środowiskowej i może również wyzwolić traumę prenatalną, okołoporodową i energetyczną. Trauma wojenna może być rozumiana jako przykład niemożliwego do powstrzymania ataku i przez to odsyłać do innych rodzajów napaści, fizycznej, seksualnej, ataku zwierzęcia, itd. Wojna stwarza także sytuację izolacji, niemożliwości zaufania drugiemu, braku dostępu do potrzebnych zasobów, doświadczenia braku/niedoboru. Wyzwala traumy wczesnego niemowlęctwa i więzi. Poprzez doświadczenie straty wywołane przez wojnę, trauma ta pośrednio dotyczy także żałoby, utraty życia w dotychczasowej formie, utraty wolności, utraty nadziei i marzeń.
Pandemia wytwarza energetyczne pole zbliżone do stanu wojny.

Nic więc dziwnego, że rozpętało się pandemonium w układzie nerwowym praktycznie każdego z nas. Obecna sytuacja pandemii może potencjalnie wyzwolić wszelkiego rodzaju nieprzetworzone SEMy przechowywane w twojej neurofizjologii. Czy jest w tym wszystkim coś pozytywnego? Tak. Pandemia ma także potencjał ukazania nam czym potrzebujemy się zająć, co zintegrować, jeśli mamy na koniec tego wszystkiego znaleźć się w lepszym miejscu, równowagi i zdrowia.

Przekład za: Somatic Tao/Penny Boyland, Somatic Experience

Adres

Mickiewicza 88/3
Szczecin
71-105

Telefon

+48518518416

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Świadomiej - praktyka psychoterapii i rozwoju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria