01/08/2026
Nie zawsze wycofujesz się od partnera. Czasem wycofujesz się od napięcia.
To, co często wygląda jak brak zaangażowania, bardzo często jest po prostu dwoma różnymi sposobami radzenia sobie z napięciem.
Jedna osoba naciska:
„Porozmawiajmy. Wyjaśnijmy to. Nie zostawiaj mnie z tym”.
Druga się wycofuje: „Potrzebuję ciszy. Muszę ochłonąć. Jeśli teraz coś powiem, tylko pogorszę sytuację.”
I w tym miejscu obie strony zaczynają opowiadać sobie historię o partnerze.
Osoba szukająca kontaktu myśli: „Gdyby mu zależało, zostałby i rozmawiał. Skoro wychodzi, to znaczy, że nie jestem ważna.”
Osoba wycofująca się często przeżywa coś zupełnie innego: „Jest mi tak trudno, że mój organizm chce tylko uciec z tej sytuacji. Potrzebuję chwili, żeby odzyskać kontrolę nad emocjami.”
Problem polega na tym, że nie reagujemy na to, co naprawdę przeżywa druga osoba. Reagujemy na własną interpretację jej zachowania.
Im bardziej jedna osoba walczy o rozmowę, tym bardziej druga może czuć się przytłoczona.
Im bardziej druga się wycofuje, tym silniej pierwsza doświadcza odrzucenia.
I tak powstaje błędne koło.
W terapii par rzadko pytam: „Kto ma rację?”.
Znacznie częściej pytam: „Co dzieje się między Wami, że każde z Was robi coś, co miało chronić relację, a ostatecznie jeszcze bardziej Was od siebie oddala?”
Bo za zachowaniem bardzo często stoi próba poradzenia sobie z czymś trudnym. U jednej osoby będzie to lęk przed utratą bliskości. U drugiej przeciążenie, bezradność albo potrzeba odzyskania równowagi.
Dopiero kiedy partnerzy zaczynają widzieć nie tylko zachowanie, ale także to, co za nim stoi, pojawia się przestrzeń na prawdziwe spotkanie. Nie z przeciwnikiem, ale z człowiekiem, który również próbuje sobie poradzić.
Ten cykl bywa również opisywany w kontekście stylów przywiązania kiedy osoba z większym lękiem przed odrzuceniem dąży do kontaktu, a osoba z większą tendencją do unikania potrzebuje dystansu, aby poradzić sobie z napięciem. Nie jest to jednak jedyne możliwe wyjaśnienie takiej dynamiki.
Foto: Kadr z filmu „Scenes from a Marriage”.