12/07/2026
Z wdzięcznością zamykam pierwszy etap Szkoły Terapii Mocnego Trzymania według Iriny Prekop, kończąc go z certyfikatem i ogromnym bagażem wiedzy, doświadczeń oraz osobistej przemiany.
Z całego serca dziękuję wybitnym terapeutom z Meksyku, a w szczególności Laurze Gallardo oraz Yolandzie Fernandez Casale, za przekazywanie wiedzy, doświadczenia i mądrości płynącej z wieloletniej praktyki. Szczególne podziękowania kieruję również do Anny Choińskiej za wprowadzenie do Polski tej metody, za prowadzenie, uważną superwizję i stworzenie przestrzeni, w której można było nie tylko zdobywać wiedzę, ale przede wszystkim doświadczać jej całym sobą. Dziękuję także wszystkim uczestnikom za wspólną drogę, zaufanie i wzajemne wsparcie, rozmowy i silne ramiona obejmujące z miłością .
Terapia Mocnego Trzymania to coś znacznie więcej niż metoda. To obejmowanie z miłością.To najkrótsza droga z serca do serca. To spotkanie z tym, co przez lata było wyparte, stłumione i niewyrażone – bo to, co nosimy w sobie, prędzej czy później i tak znajdzie drogę, by zostać zauważone.
To bezpieczna przestrzeń do wyrażenia bólu, złości, tęsknoty i straty. To możliwość pojednania z żyjącymi i nieżyjącymi rodzicami, rechabilitacji własnego porodu, przyjęcia matczynej i ojcowskiej miłości, przyjęcia życia takim, jakie do nas przyszło. To szansa na nowe doświadczenie bliskości, objęcia, kontaktu i odbudowania więzi – z rodzicami, z sobą, z partnerem, dziećmi z rodziną i z własnym sercem.
Wracam do swojej pracy , do was - bogatsza o kolejne narzędzia, ale przede wszystkim o jeszcze głębsze rozumienie człowieka, jego historii i jego potrzeb - uziemiona na biegunie miłości .
To nie koniec. To początek kolejnego etapu mojej drogi.
Z serca dziękuję także sobie za wytrwałość, determinację, stanie za sobą , ciekawość życia. Za gotowość, by szukać skutecznych metod, które pomagają drugiemu człowiekowi wracać do siebie. Za zaufanie do drogi, którą prowadzi mnie życie – także przez własne doświadczenia, wyzwania i procesy, bo wiem, że to one czynią mnie bardziej uważnym i empatycznym terapeutą.
Wierzę, że tam, gdzie ból zostaje zauważony i przyjęty, może pojawić się ukojenie. Że miejsce złości, żalu, poczucia odrzucenia i samotności może stopniowo wypełnić miłość, akceptacja, wdzięczność, spokój i radość życia.
To właśnie dlatego się uczę, rozwijam - Bo każdy człowiek zasługuje na to, by odzyskać kontakt ze swoim sercem i żyć pełniej, lżej i bardziej w zgodzie ze sobą.
Miłości - teraz ty prowadź - ufam.☘️🪷🐞🧡
Ukłony Zielony Przylądek za przestrzeń
Fot Rafał Opal Opalski (te profesjonalne)